Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Mar.gajko to że teraz Tiffy śpi na trawie to mnie nie dziwi. Jest, to znaczy był upał tropikalny. Post wyżej napisałam na temat 'spanka' Tifci. "Psi domek" to ja bym raczej zrozumiała, że chodzi o budę a nie o "stodółkę". Wydaje mi się, że Tiffy nie służy do pilnowania posesji Państwa, a śpi w budzie dlatego, że tak sama chce póki co, a nie że musi.To tak gwoli ścisłości w odpowiedzi na zacytowany przez Ciebie mój post.
  2. Dzięki Domku Tifci za wieści o Tiffany. Z tego co piszesz to ja myślę, że Tiffy boi się zamkniętych pomieszczeń, boi się zostać zamknięta. Dlatego ubezpiecza się i co chwilę sprawdza czy drzwi są otwarte, jeśli nie są to zaczyna wpadać w lekką panikę. Chce mieć możliwość ucieczki, tak na wszelki wypadek. Czy to skutek tego, że była przywiązana na łańcuchu?? nie wiem. Wtedy przecież nie była zamknięta, była na dworze, chyba że tamci ludzie ją gdzieś zamykali w jakiejś komórce. Mam nadzieję, że skoro odkryła jak przyjemnie jest poleżeć na łóżku to w końcu odważy się i zostanie dłużej, coraz dłużej aż wreszcie zamieszka w pokoju. Dobrze, że jest przyjacielsko nastawiona do ludzi. Gotujesz jej, fajnie. Ja mam wyrzuty sumienia bo głównie daję mojej psicy suchą karmę, nie mam kiedy jej gotować. Psy wolą gotowane jedzenie. Cieszę się, że chodzicie na spacery, no i jeszcze ta łapka, którą Ci ciągle podaje . Może w taki sposób dziękuje, że wyszłaś z nią. Ostatnie tygodnie to był jakiś żar z piekła rodem. Nie dziwię się że Tiffy spała na trawie. Sama chętnie bym tak spała. Ale zbliża się jesień, zima. Przygotuj jej suche, ciepłe i wygodne miejsce do spania i wypoczynku.Wcześniej takiego nie miała. Najlepiej aby do tego czasu nauczyła się już nie tylko wchodzić do domu, ale przebywać w domu. Na swoim posłaniu. Nie musi spać z Tobą w łóżku, nie wszystkie psy tak chcą. Moja suczka mieszka ze mną 9,5 roku i żebym ją przebłagała nie wejdzie do mnie na łóżko. Śpi na swoim posłaniu albo na kanapie czy fotelu. Trzymamy za słowo "zdjęcia w najbliższym czasie się pojawią" Pozdrawiam Tiffany i jej Domek.
  3. Domku Tifci napisz nam co u Tiffany. Wiemy już, że jest zdrowa i się zaaklimatyzowała. Czy to znaczy, że odważyła się już wchodzić do mieszkania, czy nadal wchodzi tylko na taras?? Nadal galopuje przez sad i sprawia jej to przyjemność?? Zaakceptowała wszystkich domowników, czy kogoś polubiła bardziej?? Jak z jedzeniem, je suchą karmę czy gotowane?? Nie wybrzydza?? No i gdzie śpi, gdzie ma swoje posłanie, swoje miejsce wypoczynku?? Sporo tych pytań, ale Domku jesteśmy ciekawi jak wygląda życie Tiffy w jej nowym domu. To nie jest zamach na Waszą prywatność. Mówię to, bo na Dogo jesteś bardzo krótko i nie wiesz jaką radość sprawiają wszystkim wiadomości z nowych domów naszych dogomaniackich psów. Może masz nowe zdjęcia, chętnie byśmy zobaczyli śliczną Tiffany.
  4. Mar.gajko PROSZĘ !!! Nie używaj/nie używajcie (inni również) słów i epitetów obrażających inne osoby !!! To świadczy o mówiącym takie słowa. nie o stronie przeciwnej. Wszystko można powiedzieć ale nie w taki sposób.
  5. Och!! co za miła niespodzianka Witam Domek Tifci na wątku Tiffany. Chciałabym zapytać o tyle rzeczy związanych z Tifcią, takich przyziemnych z jej życia codziennego. I zrobię to ale nie w tej chwili, może za dzień, dwa. I to mnie cieszy, bardzo Ciekawe jak teraz wygląda??
  6. Myślę, że wody w taką pogodę jej nie brakuje, cienia też. Sądzę, że Państwo są rozsądnymi ludźmi. Mam taką nadzieję. A nowe wiadomości - oj tak, bardzo by były mile widziane.
  7. Wiesz ALMA na Twoje pytanie może odpowiedzieć tobciu, bo Ona odwiedza Pana Mariana. Tosia&Lesio też. Ale chyba nic Mu nie zwracają za przyjazd do Urzędu. Fajnie, że wstawiłaś namiary na Stowarzyszenie Archiwistów. Tobciu - jak się zorientowałaś - stara się pomóc i wyjaśnić na tyle na ile może sprawę zatrudnienia czy może raczej sprawę przyszłej emerytury Pana Mariana. Może to okaże się pomocne, może tam będzie można znaleźć brakujące dokumenty. Tobciu jak zajrzy pewnie się odezwie na ten temat.
  8. b-b Pan Marian ma lodówkę :D odkąd ma prąd na doładowanie. Tobciu kiedyś pisała, że działa, mam nadzieję, że działa do dziś. Wiesz Alma2 mnie też się ciężko czyta, że ktoś musi przeżyć bez pieniędzy. Próbuję sobie wyobrazić jak to robi i nie wiem. Ja mam skromną pensję, ale mam, a tu nic, zero. Najgorsze w tym jest to, że to nie jakiś degenerat, który sam zniszczył sobie życie. Pracował ciężko jako marynarz, odławiał ryby. Firma nie istnieje co nie jest Jego winą. Nabawił się schorzeń z powodu zimna i wilgoci. I teraz co, nikogo to nie obchodzi jak żyje, czy żyje. ZUS nie widzi innej możliwości jak tylko przedłużony wiek emerytalny, a jak już Pan Marian doczeka tej emerytury to oczami wyobraźni widzę ile Mu tej emerytury 'nawalą' Kto wie czy to nie jedyny Jego posiłek na dzień. Czy następnego dnia jest tak samo?? Takie słowa czyta mi się bardzo trudno.
  9. Tobciu po każdej wizycie u Chłopaków piszesz nam relacje, ale ta dzisiejsza wydaje mi się taka bardziej osobista. Może to dlatego, że już - nazwijmy to - znamy się jakiś czas. Mnie też ... Na pewno łatwo Mu nie było. Dobrze by było gdybyście zrobili małe zakupy w połowie sierpnia i podrzucili do Pana Mariana. Niebawem zrobię przelew (po niedzieli), powinien dojść do połowy miesiąca. Wiem tobciu, łatwiej zrobić przelew niż zakupy i jechać z wizytą. Myślałam już o wysłaniu paczki, ale będzie szła kilka dni, jest ciepło i obawiam się że żywność popsuła by się (albo potłukły słoiki). Wiadomości z ZUSu mało optymistyczne
  10. Historia Lizy [*] działa się 7 lat temu ... Nie sądziłam, że na Dogo ktoś jeszcze Ją pamięta. A jednak ... Julica (Morgan) zaskoczyłaś mnie.
  11. Cześć Tiffy, przyszłam sobie na Ciebie popatrzeć Danusia a może Tiffy powinna trafić na Metamorfozy ??? Znakomicie się na ten wątek nadaje.
  12. Mój pies, który już nie żyje, gdy poszliśmy do lasu to zrywał sobie sam ząbkami jagody i zjadał. Stawał przy krzaczku i go objadał. Maliny też próbował ale trochę się pokłuł i dał za wygraną, to znaczy szczekał na mnie żeby mu urwać i dać bo sam się bał kolców.
  13. Danusia_danusia jakie dobre wiadomości i cudne zdjęcia. Tiffy nie do poznania . Wygląda świetnie bo pewnie tak się czuje. No i Państwo znaleźli rozwiązanie aby nie ganiała kur :). Upodobania smakowe ma niczym moja Sunia, pomidory i truskawki prosto z krzaka, to jest to. Tylko moja psica jada ze sklepu a nie z krzaczka, bo my blokowe jesteśmy i nie mamy ogrodu. Pozy na zdjęciach ... no artystka z Tiffy . W domku czuje się swobodnie i nie widzę już strachu w oczach. Natomiast widać że bycie głaskaną i mizianą to jej ulubiona czynność . Tak jak ganianie po sadzie, ale przy tym dba o kondycję i sylwetkę swojej Pani . Ciekawi mnie czy już odważyła się wchodzić do mieszkania czy nadal tylko na taras. To zdjęcie super http://i59.tinypic.com/98u2y9.jpg- taka wierna, wdzięczna psica Pozdrowienia dla Rodziny Tiffy. I już czekam na nowe wiadomości z Domku
  14. To prawda, czosnek ma właściwości antyseptyczne, działa jak słaby naturalny, antybiotyk czy może raczej bakteriostatyk. Tylko, że zaburzenia ciśnienia to nie jest infekcja i nie leczy się tego antybiotykami !!!! Ale co ja się tu wymądrzam, Pan Marian wie lepiej. Ale jak nie_daj_Boże wyląduje w szpitalu z powodu tego niestabilnego/ wysokiego ciśnienia to wtedy może posłucha, ale nie na pewno. Lodówka u Chłopaków działa, prawda? Czy jest szansa, że gmina wspomoże finansowo Pana Mariana z racji nieczynnej stołówki szkolnej. W tamtym roku chyba niestety nie było takiej pomocy.
  15. Danusia_danusia znalazłaś wątek, znalazłaś nas ?? Jeśli masz wieści o Tiffany to czekamy.
  16. Aha, tobciu miałam już dawno spytać - czy Pan Marian ma wodę w domu bo nie pamiętam Jolantino dobry pomysł z tym ciśnieniomierzem, może to Pana przekona jak zobaczy jakie ma ciśnienie i być może jak mu to ciśnienie skacze.
  17. Porozmawiaj jeszcze z Panem Marianem żeby poszedł do lekarza. To że jeden lek nie działa nie znaczy, że inne też nie będą działały. Po prostu to nie był właściwy lek. Aby jakoś sobie radził musi być w miarę zdrowy. Będę czekać na wiadomość, że poszedł jednak lekarza.
  18. Dzięki tobciu za odwiedziny u Chłopaków - również w naszym imieniu. Rex jak zawsze świetnie wygląda, ale widzę, że pomieszkuje w mieszkaniu i mam nadzieję, że nie tylko przy Was. Wiem, wnosi piach z podwórka, ale ja uważam że miejsce każdego psa jest w domu. Dobrze, że Pan Marian myśli o odnowieniu i wysprzątaniu mieszkania. Znaczy, że zaczyna myśleć o swoim otoczeniu czyli nie jest już zamknięty w sobie i zobojętniały. To zasługa Waszych odwiedzin i tego że zaczyna zmieniać się w jego domu. Uwierzył, że to możliwe. Cieszę się z tego. Szkoda, że nie ma już możliwości zarobić parę złotych, jak w związku z tym sobie radzi?? Żeby dostał jakieś zajęcie, dorywczą pracę ale to chyba tylko nierealne marzenie.
  19. Nie wiem Kamilo, u mnie na szczęście subskrypcje ocalały ... na razie
  20. Odwiedzam Tiffany ... Upał wielki, mam nadzieję, że Państwo zadbali o to aby Tiffy miała cień i dużo wody w taką pogodę.
×
×
  • Create New...