-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
No skoro Amber trafił do takiego Hoteliku (przez duże H) to chyba trafił w dziesiątkę. Niech więc w sobotę okaże się, że nie ma przeciwwskazań lekarskich do kontaktu z ludźmi i innymi zwierzętami i niech jak najszybciej przestanie śmierdzieć. Wszystkie psy ze schroniska mają ten specyficzny zapach, nic się na to nie poradzi. Może przebywanie w czystym kojcu też trochę pomoże, futerko się przewietrzy ale kąpieli raczej nie uniknie.
-
Amber pięknieje w oczach, co godzinę ładniejszy. Bursztynek jeden. Agat nie to żebym łapała za słówka, ale czy to znaczy, że jeśli będzie zdiagnozowany, że nie zakaża i będzie wykąpany to będzie mieszkał w domu Państwa zamiast w kojcu?? Odnośnie wstrętnego "zapachu" w aucie - spróbuj może : woda + ocet w proporcji 1:1 (można więcej octu) spryskaj porządnie wnętrze, tapicerkę, niech wsiąknie trochę i tak zostawić do wyschnięcia. Woda z octem niweluje brzydkie zapachy np. moczu i inne tzw. zapachy organiczne, może pomoże.
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Witam się i ja, dzięki za wiadomość -
Kojec wygodny, dobry, buda zewnętrzna widać że solidna, fajna i ma w środku wyścielenie, mina Amberka mówi wiele (jest zaskoczony, że tak fajnie), miejsce w hoteliku u Agi się znalazło. No po prostu zaczyna się układać. Sunia rezydentka grzeczna i towarzyska więc znajomość zaczyna się nawiązywać. Ta suczka jest podobna do Amberka tylko długowłosa i większa (jak leży przed jego kojcem). Wet, no trzeba. Agat powiem jak ja myślę - mam nadzieję, że my wszyscy - uczestniczymy finansowo w opiece nad psem. Opieka to lokum, wyżywienie, leczenie, higiena ale i transport tam gdzie trzeba. Pokrywane jest to ze skarbonki psa, no bo po to ta skarbonka jest. Dobrze myślę? Gdyby pies jechał do lekarza z właścicielem hoteliku to koszt transportu zostałby doliczony do miesięcznego rachunku. I tak coś czuję, że będziesz agat dość częstym gościem w Skierniewicach. Oby tylko w celach towarzyskich/ odwiedzinowych.
-
Fajne filmiki - filmik pokazuje lepiej/ więcej niż zdjęcie. Według mnie Amber nie jest zestresowany tylko zaciekawiony otoczeniem, tą wyciągniętą w przyjaznym geście ręką, tym co będzie dalej. Słucha spokojnego, przyjaznego głosu. Stara się poznać nową rzeczywistość żeby wiedzieć jak się odnaleźć w nowych warunkach. Jeśli byłaby możliwość wizyty u weta z powodu trzepania uszkami to byłoby bardzo dobrze. Niech fachowiec obejrzy i oceni czy tam nie ma jakiejś infekcji lub inwazji pasożyta, zwłaszcza że Alaskan mówi o świerzbowcu panującym w Zamościu
-
Agat nie wiem co napisać. Przede wszystkim wielkie podziękowania dla Ciebie i twojego TZ-a za odebranie Amberka z Zamościa i odwiezienie go do hoteliku. Trasa słuszna- fju, fju -a z tego co piszesz były pewne nazwijmy to uciążliwości w podróży. Poza tym ... Amber na zdjęciach jest rozczulający, jak on się musiał bać na początku i pewnie boi się nadal. Jak ciężko i trudno było mu w tym schronisku. Szczęście, że doczekał dzisiejszego dnia, że miał na tyle szczęścia i siły żeby przetrwać. Dlaczego schroniska są schronieniem tylko z nazwy. Oglądam dzisiejsze zdjęcia w kółko już trzeci raz. Tak się cieszę tym dzisiejszym dniem. Ale jeśli zrozumiałam to nie jest hotelik docelowy dla Amberka, czeka go jeszcze jedna trasa za parę dni. Alaskan podziękowania także dla Ciebie za pomoc przy adopcji i za pierwsze prezenty dla Ambera. Muszę przeczytać dzisiejsze posty jeszcze raz powoli i na spokojnie