-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
Rozumiem Cię Onaa, wszystkie argumenty. Też należę do tych "zachowawczych". Tysia zwróciła się do znajomych, którzy mieli kontakt z tym hotelikiem i czekamy co powiedzą. Polecą czy odradzą A z drugiej strony te koszty ... ból głowy, skąd na to brać. Ja też deklaruję "coś" zobaczę jak u mnie będzie wyglądać strona finansowa (czasy mamy trudne)
-
I właśnie dlatego Onaa padł pomysł żeby zainteresować się innymi hotelikami, takimi w których nie było jeszcze psów z Dogo. To mogą być bardzo dobre hoteliki tylko o tym nie wiemy. Ryzyko, no jest ryzyko, ale bez tego się chyba już nie ruszy. Ludzie zapsieni, hoteliki zapsione a bezdomnych psów multum i niektóre z nich wymagają pomocy "na już" bo są realnie zagrożone. Tysia tu działa jak może, zobaczymy. A cudny białasek siedzi mi w głowie.
-
Zgadzam się z Tobą Tysiu. Czy to daleko od Zamościa? Zamiast dzwonić to pojechać do hoteliku, porozmawiać, zapytać o cenę, poprosić żeby można zobaczyć pokoje psów. Takie zapoznanie z hotelikiem. Chyba Pani właścicielka nie miałaby nic przeciw, ba uważam że to by było dobre, bo Pani widziałaby, że nam na psie zależy. Jak myślisz?
-
Fajnie Tyśka, wyszłam na stronę tego hoteliku i trochę popatrzyłam. Wygląda to w porządku jak dla mnie. Kobieta pokazuje swoją twarz, podaje adres, numer telefonu, NIP, Regon, pokazuje pokoje i życie codzienne swoich podopiecznych. Widocznie nie ma niczego do ukrycia. Ciekawe jakie rekomendacje dadzą Twoi znajomi Tysiu
-
Ooo i to jest myśl. Jakies fundacje zaufały i umieściły tam swoje psy może zapytać ich o opinię, hotelik blisko więc ktoś może pojechać w odwiedziny do pieska. Jeśli cos będzie nie tak można psa zabrać w inne miejsce. Albo jak zwolni się miejsce u Murki. Tolu i nawet nie pisz, że może go nie być. Nie myśl tak. Może Tyśka zna te organizacje i mogłaby porozmawiać jak w tych hotelikach jest.
-
Tolu nie mów tak. Każdy komu wpadnie w oko jakiś hotelik daje znać aby dowiedzieć się o warunki jakie tam są, spytać o miejsce. Te znane na Dogo są zajęte ponad miarę, ale przecież są takie które na Dogo nie znamy. Myślę że można spróbować popytać właśnie u nich. Mogą być bardzo dobre. I tym samym będziemy wiedzieć o tych hotelikach z myślą o kolejnych psach.
-
Agat jeśli będą robione badania to dobrze by było zrobić morfologię z rozmazem. U alergików prawie zawsze są podwyższone eozynofile a często i bazofile (jedne z leukocytów). 200 zł powinno wystarczyć choć kto wie jak w Warszawie. A Państwo DT chyba polubili spacery z psem, tak iść gdzieś przed siebie w sześć łap na jednej smyczy. Powrotu do zdrowia i sprawności dla Figaro i siły dla Ciebie agat. Bardzo tego życzę
-
Agat przepraszamy bardzo za dyskusję nie na temat Amberka. Wiem co czuje elik bo ja przez to przechodziłam całkiem niedawno. Elik to co mi tłumaczyła moja weterynarz - aura popadaczkowa może być nawet 48 godz. ale po niej pies może wchodzić w aurę przedpadaczkową bo zbliża się kolejny atak. Elik może przeniesiemy się na PW bo możemy wkurzyć innych, nie każdy przechodzi przez problem padaczki u swojego psa.
-
Elik może tak u niej przebiega aura przedpadaczkowa. To taki stan jakby poprzedzający atak padaczki. A po ataku aura popadaczkowa może trwać nawet do 48 godz. Pies wtedy zachowuje się bardzo różnie i dziwnie, u mnie Sonia "wchodziła" w ścianę, w drzwi balkonowe, przewracała się, nie poznawała mnie i inne.
-
Onaa sprawdź może ten hotelik https://www.facebook.com/Hotel-dla-Zwierząt-Futrzak-514660608697075/ , https://zwierzoklub.pl/company.php?id=75410369 i jeszcze ten https://www.facebook.com/Hotel-Dla-Zwierząt-LeDog-396777557457581/ , https://zwierzoklub.pl/company.php?id=15139239 Te hoteliki są między Skarżyskiem a Starachowicami
-
Elik moja suczka też miała padaczkę w ostatnich latach życia, a ostatnie miesiące to często. Dostawała 2 x dziennie lek na padaczkę - Luminal ludzki bo na psi lek słabo reagowała. W chwili ataku podawałam jej albo czopek z Luminalu albo doustnie Relanium i po paru minutach atak ustawał. Takie miałam zalecenie od weterynarza który ją leczył. Bardzo Ci współczuję bo wiem jak wyglądają takie ataki i potem ta aura popadaczkowa. Ciężkie i trudne to są chwile.