-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
Może się czymś skaleczył na spacerze jeśli chodzą koło krzaków i ten strupek mu przeszkadza. Można posmarować roztworem Rivanolu to takie antybakteryjne i łagodzące. Agat powiedz, jesteś zadowolona z dzisiejszego spotkania? zadowolona z podjętej decyzji? Wiem, że to za krótki czas, ale tak na gorąco Twoje wrażenia z dzisiaj A mojej psicy[*] zazdrościło mi całe osiedle i wszystkie koleżanki z pracy
-
No bardzo dobrze dzieje się u Amberka. Chyba szybko pogodził się ze zmianą domu i opiekuna. To dobrze dla niego, że nie tęskni. Odnośnie zjadania na spacerze - właściwie nie wiem kiedy i jak moja sunia[*] nauczyła się takiego zachowania. Idziemy na łące, ona sobie trochę odbiega, wącha trawę, w pewnym momencie znajduje słuchajcie taką skórę ze słoniny, dużą wielkości dłoni. Nie zauważyłam nawet tego w pierwszym momencie, a ona wzięła w pyszczek tą skórę i przybiega do mnie i pokazuje co ma, ja na to głośnym głosem "wypluj to, rzuć to" a ona nie rzuciła, ona to tak wypluła ale tak jakby zrobiła tfuuu, że skóra poleciała na metr. Przyszła chyba zapytać czy może, jak nie może to wypluła. Wychwaliłam ją, że taka mądra, grzeczna. Potem jeśli kiedyś coś wzięła do pyszczka a ja powiedziałam "wypluj" to tak wypluwała.
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Jestem tobciu -
Wiesz ja uważam że nie można sensownej decyzji podjąć w pięć minut (choć niektórzy potrafią). Rozmawiają, głośno myślą, analizują zachowanie psa, przypominają sobie co im opowiadałaś. To dobrze niech sobie ułożą scenariusz na dzień powszedni, na weekend, na wakacje. No i wiesz przybędzie im członek rodziny, to bardzo ważna decyzja, muszą ją przegadać. Pisz zaraz jak coś będziesz wiedziała.
-
Ale jakie ogłoszenie krąży po FB, to z grudnia? Przecież tam było napisane, że pies uciekł z hoteliku, skąd ludzie wyciągają wnioski, że ma dom i jest poszukiwany. Może słowo o nagrodzie wprowadza w błąd no bo ludzie w większości nie pomyślą, że obce osoby szukają de facto bezdomnego psa i są gotowi z własnych pieniędzy ufundować nagrodę za pomoc w jego odnalezieniu.
-
Czytając posty z ostatniej doby trochę się zapętliłam. Rozumiem, że na forum pewnych rzeczy nie można pisać, zgadzam się z tym. Jeśli dobrze zrozumiałam to dom u P. Magdy nie był najlepszym pomysłem i problem niejako rozwiązał się sam a raczej Amber go rozwiązał swoim stosunkiem do pieska rodziców. Pani z chłopcem zrezygnowała bo po przemyśleniu stwierdziła, że Amber to jednak nie jest pies dla niej. Czekamy zatem na decyzję p.Huberta. Ty agat jesteś chyba zadowolona ze spotkania z tym panem. Oceniasz ten dom jako dobry dla Amberka
-
Nie powiem, że wiedziałam ale prosiłam Los aby tak się stało. Teraz wszystko zależy od pieska rodziców - Johny stań na wysokości zadania a będziesz miał świetnego przyjaciela. Zatem czekamy na rozwój sytuacji. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że P. Magda nie jest w stanie rozstać się z Amberkiem bo jak to mówią : jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód. P. Magda znajdzie sposób w razie czego No bomba !!! I jeszcze to "chodź do tatusia"