Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. [quote name='bianka0']Lili jest, funia już ją wiezie.[/QUOTE]:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:
  2. No to co tam się dzieje na Boga w tym schronie.
  3. No u mnie teraz Dogo- tak działa, że raczej nie działa :comp26:
  4. No dobrze funia czekamy na jutro. Tylko wiesz co, myślę o tym co napisałaś rano. Zaczynam się chyba bać.
  5. Magda zdaj się na kasiatatry w sprawie rozliczeń. Matematykę ma w genach i logikę matematyczną też
  6. Funia ..... no weź nie pisz takich rzeczy. Lili czeka na nas, choć nie wie że na nas. Po prostu czeka i tylko trzeba ją zabrać. Też nie oddycham, ............ , czekam na funię.
  7. Witajcie!!!! Cantadorra się pojawiła u Sary :multi: Nie tylko Ty źle znosisz nieprzyjemną atmosferę na wątkach. Ja też i chyba o tym pisałam. Ale tak jak ja, tak pewnie i Ty, mamy niewielki wpływ na to. Nie wyzywam ludzi, nie upokarzam i bardzo nie lubię jak inni to robią, choć mnie to nawet może nie dotyczyć. Ale póki co u Saruni jest dobrze, prawda.
  8. Rany, to już piątek. Nie wiem czy trzymać kciuki, czy nic nie mówić i nie zapeszać. Lili, Bądź tam gdzie byłaś dotychczas. Funia ...... daj znać jak tylko będziesz mogła.
  9. Wiecie co, tylko się nie śmiejcie - przejadłam się dziś pączkami :oops: i czuję się .... Znacie może jakieś antidotum na tego typu przypadłość.
  10. A u Sary cicho, nikt do niej nie zajrzał przez 2 dni. Nawet ja :oops:. Zasypało Was czy co.
  11. Dziękujemy Murko za relację. Czyż nie kochane te nasze psiska :loveu:
  12. No coś Ty anawa :lol:, przecież sama rozkręciłam ten motyw 'piżdżenia w Kielcach' :roflt: :roflt:. Rozśmiesza mnie to powiedzenie i bardzo często sama tak mówię np. do koleżanek. Mamy swój mikroklimat i to wszystko
  13. Jestem :-D .............. i dlatego mogę powiedzieć, że to prawda. Czasem to dosłownie chce łeb urwać tak wieje. A na dodatek, wyobraźcie sobie, mieszkam blisko dworca.
  14. A u nas się mówi "piździ jak na dworcu w Kielcach" :roflt:i coś w tym jest.
  15. Śnił Ci się kierownik bo żyjesz problemami schronu. Podświadomość. Nawet nie myśl aby to miało coś oznaczać. Śpi się i śni się. A skąd wiesz, że w Kielcach wieje i pada śnieg z deszczem????
  16. Tak ta zima to katastrofa i końca jej nie widać. [QUOTE]będę musiała chodzić 1km w zaspie po pachy[/QUOTE]Rozumiem, że hotelik jest 1 km od Twojego domu i to nie prostą, odśnieżoną drogą.
  17. [quote name='funia']dlatego juz postanowione .......[B]Zabieramy ja[/B] jesli sie uda w piatek a jak nie to sobota !!!!!!!!!!!! [/QUOTE]:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:...................... To znaczy mąż dał się przekonać :lol:. Pozdrowienia dla Męża. Przemyśleliście i przedyskutowaliście sprawę Lili, bo żebyś nie miała potem ciosanych kołków na głowie.
  18. [quote name='kasiatatry']....te rozliczenia są bardzo proste, tylko ktoś sie kiedys pomylił o 15 zł i z tego wyszedł cały ambaras, [B]a ja nie lubie, jak gdzies sie nie zgadza [/B]:) [/QUOTE]No jak Boga kocham, że tak powiem, księgowość Ona ma w genach jak nic, na mur-beton :lol: Pewnie że te rozliczenia [B]są proste teraz[/B] gdy Ty to zrobiłaś, a ja sobie pomalutku czytam i idę Twoim tokiem myślenia. Proste jak konstrukcja cepa. Ale się podłożyłaś Kasiu :evil_lol: [QUOTE]Poza tym, gdyby ktoś czegoś nie rozumiał, to słuze pomocą [/QUOTE]jak nie będę czegoś rozumiałam na innym wątku to się zwrócę do Ciebie z prośbą o sprawdzenie i wyjaśnienie mi. Obiecuję, że nie będę nadużywać Twojej wiedzy i uprzejmości. [COLOR=Silver]A może byś mi rozliczyła PIT :grin: bo o tym pojęcia zielonego nie mam, zawsze mi ktoś to robi.[/COLOR]
  19. Matko i Córko :mdleje:, myślałam że ja jakoś radzę sobie z matematyką ale patrząc jak śmiga w tym temacie kasiatatry to widzę jak bardzo się myliłam co do siebie. No zawrót głowy Dziewczyno :huh:, jestem pod wrażeniem. [COLOR=Silver]Kasia to chyba ma księgowość w genach[/COLOR] :lol:. [QUOTE]czyli nam zostaje 50 zł. a to jest moje 25 zł i 25 zł KrystynyS. Moje ma zostac na nastepny miesiąc a Krystyna niech sie sama wypowie.[/QUOTE]Ponieważ już nic nie rozumiem :oops: no to tu się finansowo spowiadam : wysłałam dla Balbinki parę dni temu 50 zł na czynsz za luty i marzec. Jeśli oprócz tego zostaje jeszcze 25 zł o których mogę zdecydować to proszę Madzię aby zatrzymała tą sumkę (25 zł) na poczet szczepienia które trzeba będzie zrobić nie wiem kiedy ale Zuzia wie :lol:. Magda może tak być??? Kasiu czy ja dobrze zrozumiałam Twój wpis i miałam napisać to co napisałam.
  20. No tak funiu wyobraźnia działa :evil_lol:, znam to. Zawsze może się stać coś nieprzewidywalnego i tu nie ma mocnych. Raczej się zgadzam z przedmówczyniami że Suni wszędzie będzie lepiej niż tam gdzie jest teraz. Również w zamkniętym hoteliku samej przez 12 godz. A teraz to niby nie jest sama??? jakiś człowiek się nią interesuje, dogląda???? Co je i czy je, gdzie śpi jak jest mróz??? I jeszcze to co mówicie, że pies potrafi z dnia na dzień zniknąć. 'Poszedł do adopcji' - no chyba sam Pan Bóg go adoptował do Domu Niebieskiego. Czyli w schronie mówią prawdę.
  21. Wiecie ja mówię tak : są schroniska :roll: i są schrony :-(. Rozumiecie o co mi chodzi. Jeśli w Zamościu jest schron (nie schronisko) bo tak wynika z Waszych słów no to ona tam wcale nie jest bezpieczniejsza niż byłaby sama w pomieszczeniu hotelikowym. Inne psy mogą ją terroryzować, w razie czego pracownik schroniska będzie interweniował gdyby psy ją szarpały??? Raczej nie. Może śpi na gołej ziemi, może jest głodna. Boisz się funiu, że sama w nocy. Czy to znaczy że grozi jej samej w hoteliku jakieś niebezpieczeństwo???? Pomieszczenie na pewno jest zamykane jak mąż wychodzi. Mogłabyś iść z nią do lekarza i podjąć leczenie jeśli taka będzie potrzeba - a pewnie będzie. No ale to Ty musisz podjąć decyzję. Mąż Ci odradza, hmmmmm [QUOTE],Jest w najgorszym boksie na samym końcu schronu gdzie nawet nie ma dojśia .Ten boks to wyrok dożywocia . [/QUOTE] :-( :-( Ile dni tak mniej więcej byłaby sama, jak oceniasz zaawansowanie prac.
  22. Funia a czy Lili byłaby w boksie zewnętrznym, czy jest boks wewnętrzny. Jak długo byłaby tam sama w nocy. Ile dni. A w dzień ktoś tam już jest? Wiesz nie orientuję się w warunkach Twojego Hoteliku (to Twój hotelik???)
  23. Nie gniewaj się Magda, ale dla mnie to wątek o rekonwalescencji i życiu Balbinki w hotelu. To wątek Tosi [*]. [COLOR=Silver]wiem, pieniądze zdominowały ten świat i .....już dobrze[/COLOR]
  24. Zaglądam co u suni. Żeby jak najszybciej wyszła z tego schroniska. I żeby zawieść ją do weterynarza, bo sprawa jej oczu jest pilna. Żeby tylko nie okazało się że zbyt późno na leczenie. No ale jak leczyć oczy w schronisku. Znaczy można, ale to musiałoby być schronisko, w którym leczy się chore psy.
  25. [B]Madziu proszę Cię[/B] już nie analizuj tak tych pieniędzy skoro Zuzia napisała że zostało nam (tzn. Balbinie) 70 zł to tak jest (to jest połowa mojej deklaracji i połowa deklaracji Sabiny, bo my nie przekazałyśmy pieniędzy na inne psy przebywające u Zuzi, sprawdź posty). Przegadaj sprawę z Zuzią czy masz teraz wpłacić o te 70 zł mniej czy jak. Uważam, że za pobyt Tosiuni w styczniu powinnyśmy wpłacić jakąś sumę choć Zuzia pisze że 0 zł (np. te 70 zł). Takie jest moje zdanie.
×
×
  • Create New...