Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Witajcie!!! Xenia w tych Czapeczkach wygląda jak babuleńka albo jak wilk z Czerwonego Kapturka (po tym jak zjadł babcię)
  2. Tak, moje kochane, kudłate kanapowce :loveu: :loveu: Wiecie myślę, że polikwidowali wątki hoteli m in. dlatego, że było parę afer hotelikowych. Pewnie czytałyście o tym. Nie wszyscy niestety są uczciwi. Dla jednych psi hotelik to realizacja swoich zamiłowań i pasji połączona z odpowiednimi warunkam i chęciami, a dla drugich hmmmm, ktoś to określił 'hotelki - biznesiki'. I nie jest to pozbawione prawdy. Myślę, że osoby które sprawdziły się na tym polu będą mogły nadal prowadzić hoteliki i kontakt wcale nie będzie aż tak utrudniony. Zuziu będzie dobrze.
  3. To zdjęcia z wiosny tego roku [URL]http://img593.imageshack.us/img593/6296/zdjcie40pomn.jpg[/URL] i razem z Sonią (Kuba z prawej) [URL]http://img593.imageshack.us/img593/6798/zdjcie36.jpg[/URL] czuł się świetnie i nic nie zapowiadało takiego załamania Jakość zdjęć kiepska, bo robione kiepską komórką
  4. [quote name='magda222']A właściwie jaki jest powód, że nagle pies zaczyna mieć ataki?[/QUOTE] W przypadku mojego Kuby najprawdopodobniej jest to efekt nowotworu, daje przerzuty do mózgu :-( Piszę 'najprawdopodobniej' bo psom nie wykonuje się takich badań jak ludziom chorym onkologicznie. Może gdzieś w świecie, u nas nie. Ma też inne objawy neurologiczne. I starcze :-( Ale padaczka może być z wielu innych powodów, np. silny uraz głowy
  5. Dla mnie Fuksik to jeden z tych psów co głębiej zapadają w serce. Taki był umorusany w tym śniegu. Śliczny.
  6. Żeby to było tylko przeziębienie, a nie pokasływanie z powodu zaburzeń krążenia (tzw. kaszel od serca). Zdrowiej nam piesku. Dzięki Murko.
  7. Przeglądałam właśnie wątek Fuksika i zobaczyłam zdjęcia sprzed roku [quote name='tayga']No i dzisiaj się zakopał... Ślicznie wyglądał w tym śniegu Fuksik, rudzielec :-(
  8. No i jak po wizycie u weta?? Jak Czarny się dziś czuje po antybiotyku???
  9. Pewnie, że Was odwiedzam dziewczyny, ale nie zawsze się odzywam, to fakt. Dobrze, że wreszcie w domu zapanował stan równowagi jako takiej :multi:, bo to można się było wykończyć. Psice słyszę że OK, ale jak Ty moja kochana. Czy z pracą jakoś się ułożyło??? Znaczy ułożyło się tylko czy pomyślnie??? Nie to żebym była wścibska :oops:, ale pisałaś tu o kłopotach w tej materii. Buźki dla Was :calus:
  10. Zaglądam co u Was Agnieszko. Jeździcie sobie, macie śniegu prawie po kolana czyli tyle co ja, ale co poza tym. Jak psice, jak Ty??? Spokój w domu czy tak jak było???
  11. Te ataki padaczki zaczęły się u Kuby parę miesięcy temu. Pierwszy był silny. Byłam przerażona, nie wiedziałam co robić. Zadzwoniłam do lecznicy z prośbą o radę i pomoc, kazali nam przyjechać jak mu przejdzie i trochę odpocznie. Pojechaliśmy po 2 godz. Dostał wtedy zastrzyk, pobrano mu krew na badania, ale nie dostał leków do ciągłego stosowania. Zaczekajmy czy się będą ataki powtarzać. Teraz zdarzają się tak mniej więcej raz na miesiąc, może ciut rzadziej i są lekkie i krótkotrwałe. Byłam w lecznicy w tamtym tygodniu po lekarstwa dla niego i pytałam czy nie należałoby wejść z małą dawką Luminalu. Lekarka powiedziała, że jeszcze nie bo ataki są rzadko i są słabe. Nie odważę się podawać mu diazepin na własną rękę. Myślę, że u niego jest to związane w wiekiem a być może i z tym, że ma nowotwór jądra. Nieoperacyjny. Guzek spory, ale od jakiegoś czasu nie powiększa się. Boję się tego wszystkiego.
  12. Marysiu jestem na Dogo-, tylko bardzo mało się odzywam. Jedynie czasem na moich starych wątkach. Zdecydowanie częściej musimy się spotykać :roll:
  13. Piękne Marysiu (mogę kiedyś gdzieś wykorzystać???)
  14. A jestem Madziu, jestem. Pozdrawiam wszystkich. Jakoś mi ostatnio tak .... wiesz. Nie wiem jakiego słowa użyć. Chyba 'ciężko' to będzie odpowiednie określenie. Mam kłopoty zdrowotne z moim psem, Kuba czuje sie coraz gorzej, jest coraz bardziej niedołężny i właśnie parę minut temu miał lekki atak padaczki. Jestem bezradna, lekarze co mogą pomóc na starość??? NIC. Co dzień garstka leków do pyszczka. Jeździmy często do lecznicy. Patrzą tam na mnie i nic nie mówią, jedynie 'no na razie jest lepiej, niech sobie jeszcze pożyje staruszek'. Więc tak idziemy sobie razem powoli w tym strasznym kierunku :-(. Boję się.
  15. LIZO [*] [*] Tak to prawda, za co Wszystkim dziekuję Najprawdziwsza prawda :-(. Pokazała mi jak cierpieć z godnością.
  16. No niby powinniśmy się cieszyć, że znalazła się jego właścicielka, ale ja jakoś nie mogę :shake: Mam nadzieję, że się mylę, ale ... Kochany przez domowników pies- przyjaciel trochę inaczej wygląda.
  17. Dziękuję AGA za zaproszenie na wątek. Bardzo wynędzniały, ciężko patrzeć. Olu on powinien jeść często ale po troszku, bo po takim zagłodzeniu musi znów przyzwyczaić żołądek do jedzenia. I przyłączam się do pytania - gdzie on teraz śpi??? czy ma miejsce w pomieszczeniu???
  18. To dobrze. Krzak białego bzu dla Fuksika ...
  19. Leczenie zaburzeń endokrynologicznych ma swoje prawa - wymaga czasu Mniej je to dobry objaw - leki zaczynają działać. Badałaś jej cukier, nie ma cukrzycy???
  20. I ja się witam. Jak Nala dziś??? nie gorzej niż wczoraj, a może lepiej??? Czy ona ma Zespół Cushinga???
  21. Taygo uzbrój się w cierpliwość i poczekaj parę dni.
  22. Chyba po paru godzinach niewiele mogło się zmienić. Ale widocznie Nala czuje się odrobinę lepiej. I niech tak zostanie.
×
×
  • Create New...