Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Tak Balbinka będzie mieć problemy z oddychaniem :-( Dla zmiany tematu, Zuziu masz niepodlinkowany banerek hoteliku. Podlinkowałam go do wątku hotelikowego na Dogo. Możesz skopiować i wkleić w podpis. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199448-Bezpieczne-miejsce-dla-psiakow-ze-schronisk-dolnoslaskie?p=16038145&viewfull=1#post16038145"][IMG]http://i49.tinypic.com/28aq5ox.jpg[/IMG][/URL]
  2. Są Psy, których się nie zapomina, bo nie można ich zapomnieć. Tak jak Ludzi.
  3. Talia 'nie udało' to znaczy nie udało mu się pożyć dłużej obok człowieka dla którego był ważny. 'Miał szczęście' bo spotkała go tayga i nie przeszła obok. Fuks czuł, że ma swojego dwunożnego. Nie był niczyj.
  4. A może stanie pod tym kwitnący drzewem gdzie miał Fuksik swój kojec. Pięknie by wyglądało, no i latem byłby przyjemny cień. Takie wspomnienie Fuksa [*] :-(, któremu choć się nie udało to jednak miał szczęście, nie był anonimowym, niepotrzebnym psem.
  5. Oj kaa jak dobrze, że napisałaś. Przyznam, że martwiła mnie ta cisza, ale już są wiadomości. :multi: Zdjęcia fajne. :loveu: Tylko mało. Odnośnie brania leków przez Czarnego (dla mnie pozostanie Czarny) do końca życia. To wcale nie jest uciążliwe. Mój pies też brał leki nasercowe (Lotensin) do końca życia, to znaczy przez prawie 4 lata. Miał tak jak Czarny niewydolność krążenia i to pokasływanie 'od serca'. Po lekach czuł się bardzo dobrze, na dworze nie tylko biegał ale szalał jak go spuściłam ze smyczy. Codziennie była tabletka do pyszczka i to było dla niego normalne. Wołałam - Kubuś tabletka - przybiegał szybko, siadał, wkładałam tabletkę do pyszczka, on połykał a potem było jedzenie. Bardzo szybko przyzwyczaił się do brania leku. Kojarzył to z pysznym jedzonkiem :loveu: Przyszli opiekunowie Czarnego nie powinni się tego zrażać i na pewno nie zrażą. Czy oni mieszkają w boksie na zewnątrz, czy w pomieszczeniu??? Dzięki za wieści i czekamy na nowe
  6. No to może ja mam sklerozę Madziu, ha no pewnie, że mam.
  7. Nie pochwaliłaś się nam Magda tą przygodą z podróży.
  8. :-( ............................
  9. [quote name='zuziaM'](...) A po ostatniej operacji, od kiedy zamieszkala w domu z moimi suniami, [B]to juz w ogole nawet nie moglam sobie wyobrazic dnia,[/B] [B]kiedy nagle ktos do mnie zadzwoni i powie, zebym Balbinke pakowala, bo ma chetny domek[/B] (...)[/QUOTE] :-D :-D Wiedziałam, wiedziałam :roflt: :roflt: Oj Ty zuzia Tak podejrzewałam, bo ogłoszeń właściwie nie było. Dobry wieczór wszystkim Czy Balbinka bierze jakieś leki???
  10. Piszę post pod postem, ale to inna sprawa. Magda czy znaczy, że nie mamy długu u zuzi (patrz #1)??? Mamy tylko do zapłacenia czynsz za luty??? Wszystko resztę uregulowane???
  11. Słuchajcie, nie może tak być!!! Nie możemy bez przerwy myśleć o guzach, przerzutach i ..... Cieszmy się, że nasza Balbinka biega, szczeka i po prostu cieszy się życiem jakie teraz ma. Znaczy, że nie odczuwa dolegliwości i tak może być jeszcze przez dłuższy czas. Może ale nie musi. Zuzia na pewno często napisze nam choć jedno zdanie jak się dziś czuje Balbinka.
  12. Guzy wtórne to właśnie guzy przerzutowe. Powstają na skutek przerzutów nowotworu złośliwego jakiegoś narządu do innych narządów. Dlatego są nazywane 'złośliwe' bo dają przerzuty. Najczęściej nie można określić czy powstały i kiedy bo na początku są właściwie niewykrywalne, aż do momentu jak nie zaczną dawać objawów klinicznych. Mogły już być rok temu i nawet gdyby był robiony Rtg to mógł wtedy nic nie wykazać (guzy były zbyt małe, w fazie początkowej aby je było widać na Rtg na przykład). Dlatego tak trudno walczyć z nowotworem, wtedy gdy można by go wyleczyć nie jest wykrywalny, a gdy się go już da wykryć to często jest za późno. Najważniejsze, że nie widać na razie aby cierpiała no i żeby nie cierpiała za jakiś czas. Wiem zuziu, domyślam się, że Balbinka dla Ciebie to więcej niż hotelowiczka. Traktujesz ją jak swojego że tak powiem 'rodzonego' psa. Wiem też, że gdy zacznie cierpieć powiesz nam o tym. Może jednak nie zacznie. Ta wiadomość mnie po prostu rozbiła.
  13. To są przerzuty z tego guza co był operowany rok temu
  14. Jezu nie wiem co powiedzieć, no nie wiem ..... Nie tego się spodziewałam :placz:
  15. Czarny czuł się dziś lepiej, jak to dobrze :loveu: Czy będziesz miała wieści kaa jak dojadą??? To napisz nam, będziemy czekać. Szczęśliwej podróży ludziom i psom. PS. A gdzie do Niemiec oni jadą, do jakiego miasta, w jaki rejon???
  16. Jak Czarny dziś po lekach, może wiesz kaa. [URL]http://img705.imageshack.us/img705/155/p1080705.jpg[/URL] Ale ma błyszczącą sierść. Piękny :loveu:
  17. Kiedy wybieracie się na Rtg??? Jak Balbinka??
  18. Dzięki kaa za te inforacje na gorąco. Czyli Czarny ma jednak jakiś problem z układem oddechowym (zapalenie?? infekcja??) i nie wykluczone, że problemy z sercem/krążeniem również.
  19. Furosemid były dobry w takim przypadku bo ładnie odwadnia, tylko właśnie ta droga. Nie wiem o której wyjazd, ale furosemid działa niedługo (chyba coś 2 - 4 godz) to może kilka godzin przed wyjazdem gdyby dostał tabletkę. No i kierowca wiedziałby żeby zrobić kilka króciutkich przerw w trasie.
  20. O już jesteś Magda szefową wątku. Bardzo dobrze Już zaczęłaś porządkować #1. :lol: Jeszcze tylko sprawa rozliczeń finansowych i według mnie reszta powinna zostać. Wiersz o Tosi i Balbince jest ładny. Może spróbuj zmienić tytuł tak jak pisze Maruda poprzez Opcje zaawansowane - zaawansowana edycja, zresztą pokombinujesz i na pewno się da, no bo musi się dać zmieniać tytuł
  21. O rany Magda już nadchodzi pomoc :multi:. Ale fajnie, ale się cieszę.
  22. Dobrze Magda, przejmij wątek i uaktualnij w #1. Musimy pozapraszać nowe osoby licząc, że przyjdą tu do nas i może pomogą w wydatkach Balbinki. No jak na razie to dobrze nie jest.
  23. Tak Alfa masz rację w 100%. Pamiętam, że niedawno proponowałaś aby Magda przejęła wątek. Napisz do niej może PW w tej sprawie bo coś rzadko tu teraz bywa. Mam nadzieję, że to nie jakieś poważne kłopoty. Tak, trzeba w #1 opisać obecną sytuację Balbinki, gdzie jest, jakie ma problemy zdrowotne. [U]Koniecznie trzeba uzupełnić rozliczenia finansów !!!!![/U] Bo rzeczywiście wątek w takiej formie jak jest teraz absolutnie nie zachęca do pomocy Balbince. Ludzie tracą zaufanie po różnych ekscesach jakie się na Dogo wydarzały. Co ja piszę 'ludzie'. Ja sama też podchodzę sceptycznie do różnych próśb o pomoc danemu psu, jeśli z tą osobą nie zetknęłam się gdzieś na jakimś wątku. I przyznam się, że zanim prześlę przysłowiowy grosz to się zastanowię. Magda to solidna dziewczyna ale to my wiemy, inni nie mieli być może do tej pory okazji się o tym przekonać. Musimy zacząć robić coś konkretnie, bo ..... Szybko trzeba uzbierać na Rtg i operację, i tu nie ma to tamto. I zrobić tą operację bo wierzę, że nie jest za późno. Wiesz co Alfa pisz PW do Magdy, ja też napiszę. I czekamy na jej odpowiedź
  24. No masz, nie ma to jak stara, roztargniona Krysia, czyli ja :oops:. Dzięki Alfa za podpowiedź. Weście powiedzcie co robimy. No tak, ale nas tu raptem 4 - 5 osób. Oszczędności Balbinka też nie ma. Czy damy radę same bez pomocy nowych osób z badaniem i operacją. Alfa nie wiem czy biegasz po różnych wątkach, bo ja absolutnie nie. Może byś wstawiła tam gdzie bywasz link do Balbinki z prośbą o pomoc na operację. Nie wiem czy to dobry pomysł. Zuziu jak u Was sytuacja pogodowa. I czy masz czas aby jechać do Jeleniej Góry na ten Rtg?
×
×
  • Create New...