-
Posts
751 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katica
-
Ja ogólnie uważam, że pies się nie musi bawić z innymi psami. Moja suka bawiła się w wieku szczenięcym, obecnie dbam o to aby miała kontakt z psami - powitanie, obwąchanie, chwile pobryka na smyczy z jakimś... i tyle... Mimo, że nie rzuca się na każdego psa, nie lubi oznak dominacji w zabawie, i szybko się nakręca, więc wolę nie kusić losu. Pies się bawi ze mną... i tyle.
-
Dokopałam się do netu... Tak to fakt, rozwaliło mnie emocjonalnie wczoraj trochę... jeszcze wracając do domu miałam łzy w oczach...ale ja już tak mam ;) dlatego nie należy się przejmować tym... ;) Co do AZYLU, ja również jestem pozytywnie zaskoczona... wybiegi są czyste - oczywiście należy mieć na uwadze iż przy kilku psach na wybiegu, idealnej czystości zachować się nie da... Psiaki są widać zadbane, nie są wychudzone, widać że nie mają żle i dba się o nie... Mną poprostu tąpneła ta ilość psich serc które powinny mieć swojego człowieka... Tak, właśnie mam jeszcze igły w aucie, wyślę je od razu w Poniedziałek do giselle na adres który mi podałaś... Grażyno, czy ta amstafka ma swój wątek gdzieś?
-
Absolutnie się z tym zgadzam... Zofio, IPO nie jest złe dla TTB, mam przyklad kilkunastu psów ćwiczących IPO, i na żadnym się to żle nie odbiło... wbrew przeciwnie... poprawiło pewność siebie, zaufanie do człowieka itd itp moja suka jest tego najlepszym przykładem... ale nie każdy pozorant umie i chce pracować z ttb... bo absolutnie nie można z nimi pracować na popędzie agresji...
-
[quote name='Fiona2008']Dzięki za odpowiedź.... :):):) a w końcu przy jakiej karmie zostałaś ??? (Przy której ilość kup jest mniejsza ... :cool3::cool3::cool3::cool3:) Porównałam high prairie i acane grassland i różnica w tłuszczu to 1% myślę że to nie jest znacząca wielkość... Pozdrawiam[/quote] Na obu były malutkie... z tym że na Lamb and Apple chyba mniejsze, ale ona ma owies... A najmniejsze są na Orijenie 6 ryb...
-
Filodendron może żle odebrałeś mój post... tzn zdjęcia... absolutnie nie chodzi mi o to aby ukazać jaka to cudowna i łagodna rasa... ale chciałam pokazać, że jest to rasa jak każda inna, która może przebywać z dziećmi, która może mieć cierpliowść do dzieci, i pozwalać im na dużo dużo więcej niż nawet dorosłym... ale... (i tu najważniejsze....) ZAWSZE POD KONTROLĄ PRZEWODNIKA!!! Nie zdajesz sobie sprawy ile pracy kosztuje zsocjalizowanie psa z dzieckiem...? myślę, że wiesz... W każdym razie, ja włożyłam dużo wysiłku w to aby dziecko bez obaw mogło bawić się z psem, tulić go i podkarmiać fasolką... ale pies był uczony delikatności, uwagi... no i są pewne żelazne zasady których trzeba oboje nauczyć... dziecko do miski nie podchodzi jak pies je... pies nie przebywa w obecności dziecka gdy ono je itd itp P.S... to moja chrześnica... własnej gawiedzi nie posiadam ;) a'propos chrzesnica ze szczecina ;)
-
http://i455.photobucket.com/albums/qq272/orincia/Zdjcie015.jpg http://i455.photobucket.com/albums/qq272/orincia/Zdjcie014.jpg Z 13 miesięcznym pulpecikiem :D wielki pitbull morderca... załuję że nie mam zdjęć jak mała wsadza psu palce do nosa, liczy jej ząbki, ciągnie za ogon bawiąc się w ciuchcię, czy też ujeżdza tego potwora... Jednak, mimo, że znam moją sukę, i wiem że dziecku da zrobić ze sobą wszystko... nigdy nie zostawiłabym dziecka z psem samego, na 5 sek... a nie mówiąc już o jedzącym dziecku...
-
Ja miałam obie karmy... TOTW High Praire - rewelacyjny zapach, przyswajanie super... pochłaniane z prędkością światła, TOTW rybne, mniej chętnie jedzone, pozatym wszystko oki. Acana Lamb and Apple - też super, ale mniej chętnie jedzona... Acana Pacifica, podobnie jak Lamb and Apple. Ogolnie obie karmy bardzo fajne, ale nowe Acany mają mniej tłuszczu, więc jak dbasz o linię psiaka mającego/czy też mogącego miec tendencje do nadwagi do Acana będzie lepszym wyborem...
-
Yoreczka, mam pomysł... dziewczyny szukają domu dla tego bidaka Lobo... spiszesz umowę, wezmiesz psa na dt i pokażesz jak odpowiedzialnie postępować z psem... Pamiętaj tylko, że wg umowy uśpić nie będziesz mogła... ALe może po 2-3 miesiącach w końcu będziesz mogła napisać jakieś prawdziwe zdanie o ttb...
-
A karmi ktoś ta wersją GRASSLANDS? czy jakoś tak ... Bo moja suka kończy Orijena 6 ryb, ale wcale nie jestem zachwycona tą karmą, wprawdzie jej smakuje super... chciałabym teraz jakąś jagnięcinę albo cuś... byle nie kurak... I wacham się między Graslands, a Kobersem. Bo i tak podaję jeden posiłek domowy... Nadmienię że Lamb and Apple suce nie smakowała, zjadła, bo u mnie nie ma zmiłuj... ale jednak po co mam psa męczyć ;)
-
No niestety tak jest... te psy wcale nie gryzą częściej niż inne... dzień w dzień w Polsce ludzie zostają pogryzieni... ale nie każda rasa jest tak medialna... Najgorsze że to przez głupotę ludzi cierpi pies...
-
Dziewczyny ratujące TTB ze schronisk, i patologicznych sytuacji, powoli biorą się do dzieła... Wklejam wypowiedzi dwóch z nich... " Kochani pomyślmy wspólnie jak można pomóc temu przerażonemu pieskowi. Od wczoraj jak zobaczyłam w TV jet mi strasznie smutno i jestem bezsilna, brak pomysłu . A dziś jak się dowiedziałam od znajomej właścicielki tego psa, że jak go zabrali (chyba weterynarz)to pies płakał (ciekły mu łzy), nie mogę znaleźć sobie miejsca. Mimo,że w mediach podają,że właścicielka zgodziła się na uśpienie, to z moich informacji wynika,że po otrzymaniu wiadomości o płaczącym psie zmieniła decyzję? Przepraszam,że taki tu chaos, ale jestem bardzo poruszona tą historią, sama mam dzieci a zarazem tak Kocham bulowate." "Dzisiaj na prośbę OTOZu "Animals" zadzwoniłam do schroniska w Szczecinie, dowiedzieć się o stan psa. Na chwilę obecną decyzji o eutanazji nie ma, pies nie wykazuje żadnych oznak agresji, ale póki co jakie będą jego dalsze losy niewiadomo. Poprosiłam by przesłano mi zdjęcia psiaka, podałam swój adres mailowy, jak się odezwą dam znać. W przyszłym tygodniu mam dzwonić i dowiadywać się o niego. Pewna osoba powiedziała mi co w ostateczności można zrobić, by psa zabrać, tyle, że ja do Szczecina nie pojadę."
-
Na naszym amstafowym forum nie ma sygnałów aby to był rodowodowy pies... a zapewne "plotki" by się już rozniosły... ale jak coś będzie w tym temacie nowego, przekaże ...
-
[quote name='gops'] czy acane z jagniecina i jablkiem wasze psy lubia? to ciekawe polaczenie ;)[/quote] Powiem tak, organizm psa super przyswoił tą wersję... naprawdę kapitalnie, ale chęci do jedzenia tego były nie bardzo.
-
Sory a co ma walka do pogryzienia człowieka? Właśnie selekcja tych psów do walk polegała m.in. na tym, że osobniki które ugryzły człowieka, były eliminowane, i to bezlitośnie... Zaden hodowca czy handler, nie miał zamiaru narażać się na pogryzienie. I nawet psy w których buzowało, które walczyly w ringu, a człowiek je rozdzielał, nie miały prawa ugryżć... Wbrew pozorom, pit to rasa która nie ma w sobie agresji do człowieka... A właśnie doberman, rotwailer, są rasami obronnymi, i to one prędzej mają w genach agresję w stosunku do człowieka- wprawdzie napastnika... ale człowieka... To, że pogryzł pies, jest tragedią... To, że gryzie ttb, jest jeszcze większym dramatem, gdyż doprowadzenie psychiki tych psów, do momentu w którym atakują człowieka, jest szeregiem błędów, i pomyłek... Pies trafił w niewłaściwe ręce - to bez wątpienia... Powinien zostać uśpiony... ten akurat osobnik...
-
[quote name='yoreczka95']@ Vectra, masz osobliwe upodobania graniczące z perwersją. Prosze tylko nie mierz mnie swoją miarką. Ja rozumiem i szanuję Twoją "oryginalność" w końcu mamy demokrację. Obawiam się jednak że nikt tu poza Tobą nie jest zainteresowany perwersyjną analizą psiego gxxwna. Potrzebny byłby osobny temat, a może i forum inne?:lol: Oj nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz... a nawet już taki temat jest :evil_lol:
-
[quote name='mch']z tym nierownym traktowaniem to mocno zaawansowane jest niestety , jak na mnie kolo sklepu zawarczal i zajazgotal pudelek za to ze zatrzymalam sie przy jego panci i zamienilam kilka slow , to bylo ogolne , hihihohohihi jakie uroczeeeee malenstwo jak broni panci bla bla bla . a jak moje psy popatrzą , po prostu na kims zatrzymają na chwile wzrok to juz miny ooooooo, patrzcie panstwo ,szykują sie pewnie do skoku do gardla :evil_lol:. z prawdziwą agresją ze strony malych obiegiwaczy jazgotow do moich psow spotkalam sie kilka razy w sumie chyba , reszta to wlasnie te nieszkodliwe niby ,ale wkurzające szczekacze . no chocby dzisiejszy poranek , ide polna drogą , snieg ,pieknie slodko , zza zakretu pojawia sie piesek , biegnie do nas szczekając , wlasciciel pojawia sie gdy piesek jest juz 5 m od nas , noz kurcze czy to na prawde trzeba byc einsteinem zeby domyslec sie ze o tej porze tam co chwila jakis pies spaceruje ,i ze moze gdy zakrety ,ograniczona chwilowo widocznosc to mozna psa przywolac w swoje blizsze okolice , ze ktorys z kolei oszczekany tak -da sie zaprosic do zabawy , a chocby ganianki z moimi psami nie wyszlyby temu pieskowi na zdrowie na pewno . czy na prawde im dalej pies jest od wlasciciela tym bardziej udany spacer ?? jako ze niuśki nie wyrazily checi ani do odjazgotywania ani do odgonienia psiak dal sie w koncu przywolac panci , wziela na rece , i za zakretem widze piesek na glebę i ..... wystartowal w takim samym stylu do kolejnego nadchodzącego z oddali psa ,tym razem labka. [B]co musi sie stac zeby babka pojela ze to głupota , pies musi zginąc w jakiejs paszczy ? zabic sie o ogrodzenie uciekając przed takim który sie wkurzy ? trzeba bedzie uspic jak jakies duze futro pacnie łapeczką w kregosłupik [/B]?[/quote] Wtedy w gazetach pojawią się artykuły "Bestia zagryzła maleństwo...." a na forach rozpoczną się dyskusję że wszystkie duże psy to mordercy i trzeba je wypchać... A właściciele ttb wówczas będą znowu bezmózgami w dresach :d nieważne jaki pies gryzie, przeważnie dla opinii publ. jest to pitbull :mad: Niestety wiedza kynologiczna naszego społeczeństwa jest mniejsza niż najmniejszy chiuaua. A wystarczy wziąć smycz i zapiąć na nią psa, bez względu na rozmiar...
-
Ja już oblukałam to co czeka dla Was w przychodni. Jest lignina, są igły, strzykawki, jakieś leki różne... no i są płyny - glukoza, ringer, pwe, (najwięcej glukozy) i taka rurka co się nią chyba te płyny wlewa też jest :) Już do giselle pisałam, że nie uda mi się jutro być z tym, ale już kolejny weekend na 100% choćby się waliło ;)
-
[quote name='misiek-kurczak']Jam mam inny problem zwiazany z zakupem ACANY LAMB & RICE, gdyz ostatnio w sklepach jest ACANA LAMB & APPLE, Jesli chodzi o te pierwsza zachowanie psa jest ksiazkowe jesli chodzi o uklad trawienno - jelitowy. Acana w naszym przypadku jest tzw dodatkiem, miedzy glownym posilkiem. Ale od roku jest stosowana i naprawde jest ok. I jest to oryginalnie zapakowane. Po polsku jest tylko naklejka. Natomiast pojawila sie nowosc gdzie na opakuwaniu jest napis w jezyku polskim zamiast naklejki w jezyku polskim, podejrzewam, ze moze byc przepakowywana w Polsce i skladniki moga byc mieszane. Dotyczy to Lamb & Apple. czy ktos cos wie blizej, czy przypadkiem nie wycofali tego pierwszego jedzenia, czy ono sie sprawdza. Mam jeszcze troche starego i nie wiem co robic.[/quote] A ja mogę Cię zapewnić, że nowe Acany są dużo lepsze zarówno pod względem składu jak i jakości niż poprzednia seria.
-
Ja chciałam podpowiedzieć też jak można zdobywać za darmo różne leki i niezbędniki... Szpitale, przychodnie, muszą niestety/stety pozbywać się leków itp gdy mija ich termin ważności, nawet igieł... A to wszystko dla psów jest jak znalazł. Mojej mamy przychodnia od lat tak współpracowała z weterynarzami, on od nich zabierał, wykorzystywał w leczeniu a one nie musiały się martwić poniekąd o utylizację. Wiadomo, nie wszystko się nada ale prawie 80% można z powodzeniem wykorzystywać... Tarzanka, ja się chętnie tam przejadę i poznam osoby które taką fajną inicjatywę podjęły:)
-
Dajcie dziewczyny/chłopaki spokój... szkoda strzępić klawiaturę ;) 99% użytkowników biorących udział w tej dyskusji - psiarzy, posiadaczy i miłośników róznych ras, w końcu doszło do konsensusu, obrało wspólny tor w dyskusji... rozprawiając luźno, o różnych możliwościach kontroli nad właścicielami, psami etc etc... jeden osobnik, ciągle klepie swoje, bez ładu i składu, skoro nie rozumie co się tutaj pisze... to czy to jest nasz problem?
-
Ja się domyślam, że ciężko przekonać rodziców do kupna innej karmy. Bo wg nich drogie wcale nie znaczy lepsze... poniekąd mają rację ale nie w przypadku karm dla zwierząt. Jednak pomiędzy tymi marketowymi a tymi za 180-200 zł istnieje jeszcze pólka całkiem niedrogich karm, o przyzwoitej jakości, a napewno dużo, dużo lepszej niz Pedigree, Chappi, Frolic itd... W przedziale cenowym od 80 do 150 zł macie: Arion, Brit, Fitmin, Eminent, Belcando, Bewi Dog, Bosch... to są naprawdę przyzwoite karmy! Powodzenia w przekonywaniu.