Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Jeśli chodzi o jego oczko, to będzie problem, bo taka operacja wymaga dużej sterylności. W warunkach schroniskowych jest to ciężkie do osiągnięcia. Pamiętacie może jak Piracikowi sie rana paprała, a to dokładnie taki sam zabieg. Ja mam dziś wolne, ale doniesiono mi że staruch rozkręca się coraz bardziej. Domaga się głośno jedzenia, obszczekuje inne psy, czyli aklimatyzacja postępuje.:evil_lol:
  2. Mona, Lucy to Twój pierwszy schroniskowy psiak który odszedł. Nie umiem Cię pocieszyć, bo będzie ich więcej, bo do tego nie można się przyzwyczaić, trzeba z tym żyć, niestety. Samo życie. To niełatwe, ale trzeba iść dalej i patrzeć na te psy którym się udało, bo można zwariować. Trzeba robić to co się da i co jesteśmy w stanie zrobić, a nie rozpamiętywać niepowodzenia.
  3. A może on chciał nie siku a drapania po jajcach:hmmmm: O ja niedomyślna :mdleje: No i jeszcze jedno. Jak podbiegła do niego sunia haszczka i zaczęła go obwąchiwać, Totuś ogon momentalnie do góry niuch za sunią i tak się chwilkę kręcili. Totowi to ogon mało z orbity nie wyskoczył, tak nim merdał :evil_lol:
  4. Co ważne, sygnalizuje szczekiem chęć wyjścia na siku i kupkę. Postawiony na trawce, bo z budynku na trawnik jest kawałek więc go zanoszę, robi natychmiast co trzeba. Czyli to domowy pies. Jeśli nic się nie zdarzy nieprzewidzianego, pojedzie we wtorek na badanie krwi.
  5. Nie umiem nic mądrego napisać. Lucy, malutka, nie dane Ci było pożyć długo i szczęśliwie. Reszta psów w porządku, nie licząc dwóch z kaszlem kennelowym i jednym z krwiomoczem. Łapałam dziś mu siki do strzykawki na badanie, może to kamica lub prostata. Zobaczymy. Robaczek, szczeniorek na antybiotyku, bo kaszle, ale wcina jak smok, gruby jak beka i żywy jak srebro. Oby tak dalej.
  6. W schronisku na razie nic się nie dzieje, ale Lucy się niestety nie udało:-( Biegaj szczęśliwa za TM. [']
  7. [quote name='Aimez_moi']KOchana Ty Moja.......:):) jak mozesz tak chlopaka po jajeczkach obmacywac!!!!! NO Droga TY.......a tak na marginesie......to pewnie malutkie sa? Hihi.....[/QUOTE] To należy do moich obowiązków. To znaczy nie obmacywanie a przegląd psiaka, a że jestem bardzo skrupulatna.....:evil_lol::evil_lol: No co, kleszcz wszędzie wlezie, jajeczek Totusiowych nie uszanuje.;)
  8. Z forum Dr Lucy [QUOTE]Niestety nie mam dobrych wiadomości.Rozmawiałam przezd chwilą z Panią doktor Barecką.Lucy miaął zrobiony test na nosówkę i parwowirozę.Test na parwowirozę niestety wyszedł pozytywny.Zrobiono rtg klatki piersiowej i wyszedł stan zapalny.Są też szmery w sercu.Lucy niestety dziś znów wymiotowała.Według Pani doktor na rokowania trzeba czekać do poniedziałku chociaż ja wiem,że są ciężkie...Pani doktor tego nie wykluczyła.[/QUOTE] Nasz wet powątpiewa. Może to tylko mniej groźna mutacja. Jutro będę z nim gadać bo przyjedzie. O dziwo Robaczek w porządku, a on byłby zagrożony najbardziej. Mogę na razie tylko obserwować.
  9. Ktoś mu jednak pomógł. Jeden dał pić, drugi jeść, Pani zadzwoniła. Problem w tym że na tym terenie nie ma kogo zawiadomić, bo nikt się takim psem nie zajmie. W Jastrzębiu straż miejska wyśle hycla, tamtejsza ma w nosie. To samo dotyczy Żor i okolic. Zresztą pomyślcie co by się stało gdyby Totek trafił do schronu w Rybniku? Ale nie o tym chciałam. Przebrzydły Totek mało mnie dziś do zawału nie doprowadził. Kilka wolontariuszek czesało go, miziało, ten se leżał jak książę, znalazły w nim jeszcze jednego kleszcza i przyszłam mu go wyciągnąć. Przy okazji myślę sobie dokładnie jeszcze raz obejrzę starucha. No i oglądam, macam, Totek leży spokojnie wyluzowany, jak doszłam do jajek zerwał się z takim wrzaskiem że mało nie padłam. Jajka to świętość. Myślałam że coś tam ma, rankę, kleszcza ale nie. Chłopaczek tylko chyba wstydliwy.:evil_lol: No i miałam w związku z nim pewien plan, ale ze względu że to taki agresor boję się:evil_lol:;)
  10. Alinko, rozlicz proszę ten kwiecień i napisz czy za maj ktoś Ci wpłacił, bo ja nie wiem w takim razie kogo upominać.
  11. Nasz delikatny i bezbronny Totuś wyszczerzył się dziś na Adora, amstafa. Ador biegał luzem, Totuś po spacerku siedział ze mną w biurze. Zaczął burczeć, wyniosłam go na trawnik w wiadomym celu. Ador ciekawski podbiegł, ja Totka wzięłam na wszelki wypadek na ręce. Ador go powąchał, a Totek wrrrrrrrrr. :evil_lol::evil_lol: Poza tym Totuś całkiem sprawnie chrupie suchą karmę. Chyba zbytnio go postarzyłyśmy, zęby tragiczne, skóra też, ale on nie ma siwizny. Wpłaty na Totka na razie do 5 maja, serdecznie dziękujemy:loveu: 2.05 Aleksandra Katarzyna P 20 zł 4.05 Terra 30 zł 5.05 AnnaA 15 zł 5.05 MagdaK 20 zł 5.05 Joanna G 20 zł 5.05 Szafra 25 zł
  12. [B]Rozliczenie za Nukę [/B] [B][U]Wpłaty[/U][/B] wyszczególnione w 1-szym poście [B]447 zł [/B] bazarek paliwowy [B]232 zł[/B] ------------------------------ razem [B]679 zł[/B] [B][U]Wydatki[/U][/B] weterynarz [B]450 zł[/B] transport do Malagos [B]550 zł[/B] ------------------------------ Razem[B] 1000 zł[/B] Czyli dołożyłyśmy [B]321 zł[/B] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/7144/ccf11050700000.jpg[/IMG] Przy podpisie jest pieczątka, ale słabo widoczna. Później spróbuję wyostrzyć skan. Jeśli ktoś wpłacił a go nie ujęłam to napiszcie, sprawdzę.
  13. Cioteczki, jak na razie jest na skarpetce tylko deklaracja stała za maj od Berkano. Alinko, co z tymi wpłatami za kwiecień? Posłałaś to na hotelik, ile? Dostałaś za maj jakieś deklaracje? Kurczę, Ciotki trzeba to jakoś ogarnąć bo się pogubimy.
  14. Znowu świntuszycie :evil_lol: Z kupnem jedzonka w jakiś większych opakowaniach na razie się wstrzymajmy. Postaram się w przyszłym tygodniu zawieźć go na badania krwi. Zobaczymy czy cos mu dolega, czy tylko stary i zaniedbany. Wtedy będzie wiadomo co kupić. Ale Szafro, jak masz ochotę coś dziadziowi kupić to raczej puszeczkę. :lol:
  15. Jak najbardziej, napisz :lol: Na wątku dziadeczka będą dwa filmiki ze spacerku. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/206996-Nikt-nawet-miski-wody-nie-poda%C5%82.-Umiera%C5%82-na-oczach-ludzi.-Co-dalej?p=16832454&viewfull=1#post16832454[/URL]
  16. Dla odstresowania filmik Jak pies z kotem:evil_lol: [video=youtube;T3IMgtLmkQ8]http://www.youtube.com/watch?v=T3IMgtLmkQ8[/video]
  17. Nowe wieści. Totuś zaczyna nadstawiać łepek do głaskania i doopkę do drapania:lol: Zauważam u niego już jakieś pierwsze reakcje na dotyk, wołanie. Dziś mnie rozbroił, bo gdy go głaskałam przylgnął mi do kolan. Był na spacerku. Toto ma jeden azymut - kuchnia :lol: Biedactwo nic nie widzi, więc idzie za zapachem. Dziś z powodu collaczki wyniosłam go na trawkę bardzo późno i o dziwo, psinka nie zrobiła w kenelu koopki. Wytrzymał do spacerku. Może to psiak domowy? Jutro zrobimy mu porządek z sierścią. Odpadł mu jeden wielki strup z karku, zostało wiele mniejszych, trzeba to z sierścią powycinać. Spacerek [video=youtube;GMWt9HeXiiI]http://www.youtube.com/watch?v=GMWt9HeXiiI[/video] Spacerek 2 [video=youtube;y_qxnJZac-Q]http://www.youtube.com/watch?v=y_qxnJZac-Q[/video]
  18. [quote name='ala56']Szybko sie dzieje bo im wiecej osób wie, tym szybciej mozna cos zrobić. Dobrze, ze jest Dogomania i Wy o wielkim sercu - dobrze, że Shanti jest u na na DR Lucy i my wiemy. Kazda z nas ma rodzinę ,znajomych, internet i pieski. U malutkiej ważna kazda minuta. Czekamy teraz na diagnozę lekarzy wg stanu na chwile obecną.[/QUOTE] Bo Fundacja Dr Lucy jest wyjątkowa, działacie bardzo szybko, grzechem było by nie skorzystać z takiej propozycji:lol: Wy i SOS bokserom z Kapsel i Germaine i o każdego collaczka i boksia w złym stanie w schronisku jestem spokojna;) Napisałam na forum Dr Lucy że nie będę dzwonić do lecznicy w Zabrzu, bo z ramienia fundacji jest do tego osoba już wyznaczona. Będę śledzićjej stan zdrowia na forum. W razie jakiś pytań oni mają tel do mnie i weta. Moniko, gdybyś miała czas zrobić to wydarzenie na FB dla collaczki i dać tam namiary na Dr Lucy, wszyscy będziemy wdzięczni. Info o fundacji tu [URL]http://drlucy.pl/index.php?page=7[/URL] Tu będą wieści o collaczce [URL]http://drlucy.pl/index.php?topic=1016.30[/URL] [B]Wielkie podziękowania dla Mony i Krokiecika za błyskawiczną decyzję o zawiezieniu Luśki do Zabrza. Ja niestety miałam przeczucie, że jutro było by za późno.....:-( [/B]
  19. Cioteczki jest ogółem na Totka jakieś 130 zł wpłat, ale nie mam na razie czasu żeby wszystko wypisać. Mam urwanie głowy. Postaram się to zrobić jak najszybciej się da. Dziękuję wszystkim wpłacającym. Lusi jedzie do Zabrza, więc się wszystko unormuje.
  20. [B][COLOR=red]Ciotki, udało się![/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Lucy już jedzie z Krokiecikiem i Moną do Zabrza.[/COLOR][/B] :lol::lol::lol:
  21. Alinko, klatka, bo mała może w aucie wymiotować po kroplówkach, chociaż już za bardzo nie ma czym. To Colie, więc pies niemały, ale w klacie tej co miałaś dla Suski wytrzyma.
  22. Na razie nic nie wskazuje na chorą wątrobę, więc mięso z udka bez skóry i tłuszczu + ryż będzie w sam raz. Na razie chora collaczka to priorytet, jej zycie dalej jest zagrożone, później pomyślimy nad badaniami Totka.
  23. Ciotki pytam wszędzie, ale tu na wszelki wypadek też [B][COLOR=red]Czy ktoś mógłby zawieźć Lusię dziś do 20.00 lub jutro między 9.00 a 15.00 do Zabrza?[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Tam ma opłacone leczenie całodobowe przez Fundację Dr Lucy. Transport zapłacimy, a Dr Lucy serdecznie dziękujemy:loveu:[/COLOR][/B]
  24. Lucy noc przeżyła. Mona ją przywiezie na schronisko, podamy jej kroplówki tutaj, wokół lecznicy nie ma skrawka trawki, mała nie chce się wypróżniać w klacie ani na płytki, a to może jej zaszkodzić. Poleży w biurze, wyniesiemy na trawkę, jakby się pogarszało pojedzie w te pędy do weta. Potem będzie decyzja co dalej. Ja ją mogę po 15 do lecznicy zawieźć, ale muszę szybko jechać do domu, więc jakby ktoś mógł tam być i przytrzymać ją do kroplówki byłabym wdzięczna.
×
×
  • Create New...