-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
To masz Mona przerąbane, z Babcią i Polarem nie wygrasz. Widzę że tworzą zwarty front :evil_lol:
-
Tin-tin drżące maleństwo w schronisku - ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
A jakiej oryginalnej urody! Jorczki niech się schowają.:diabloti: Tinkowi sie już fajnie boczki zaokrągliły. Nie straszy już wystającymi żebrami. -
Mixer SZUKA DOMU!!! Kolejne dożywocie, za to, że jestem stary?!
shanti replied to Mona1991's topic in Już w nowym domu
Zastanawiam się czy mu nie robimy niedźwiedziej przysługi tak go postarzając. On nie ma chyba więcej jak 6-7 lat, zęby lepsze jak mój Shantuś. Tylko tak biednie wygląda. Inna sprawa że ma jakąś chorobę skóry i kilka czarnych brodawczaków, takich jak Diduśka. Dziś jest wet to go dokładnie obejrzy. Ale to na bank domowy psiaczek, rączki i fotele to dla niego normalka, przytula się do człowieka całym ciałkiem i drży.:-( -
Psiak po operacji ma krwiomocz. Dziś jest Bartek w schronisku, jak nie będzie poprawy zmieni mu antybiotyk. A, i proszę trzymać kciuki za paskudę z "13", tą z elektryczną obrożą. Poszła wczoraj do domu. Pani zawsze miała rotki, więc mówiła że z nią też da radę, ale zobaczymy. Jędzula do auta wskoczyła jakby jeździła całe życie. Patrzyła na mnie przez tylną szybę aż mi się oczy zaszkliły:-( Ale nic, oby było dobrze! Będzie mieszkać w Żorach, na tym osiedlu gdzie poszedł bokser Dizel.
-
Witam Mufinkę! W schronie masz Moniko przygotowany spray antiatract. Nie wiem jak i czy to działa, ale spróbować można. Ktoś to do nas przywiózł, nam się nie przyda. Podobno Ciotki będą w niedzielę robić zdjęcia to Ci może podrzucą.
-
Jest na paypalu [B]100 zł[/B] od Mariat. Dziękujemy bardzo! Ciotki, ja nie będę decydować. Chcecie to wysyłajcie, ale osoba na którą będzie adoptowany Bones zobowiąże się mi na piśmie do finansowej odpowiedzialności za psa. Ja już nie jestem w stanie udźwignąć kolejnych zobowiązań, jastrzębska skarpetka też. Z całym szacunkiem i sympatią do Was, ale już z Moniką55 miałyśmy przypadki gdzie ktoś psa wysyłał na płatny DT a potem o nim zapominał. Szafro, nie bierz tego osobiście do siebie, ale wierz mi, zbieranie kasy na psa nie jest rzeczą łatwą, szczególnie przez dłuższy czas. Póki jest w schronisku ja za niego odpowiadam, jeśli wyjdzie - ta osoba która adoptowała.
-
Mixer SZUKA DOMU!!! Kolejne dożywocie, za to, że jestem stary?!
shanti replied to Mona1991's topic in Już w nowym domu
Nie mogę patrzeć codziennie jak ten biedak przeżywa schronisko.:-( Taki psiaczek niekłopotliwy, poręczny, malutki, na kolanka i pod pachę. Zimno mu w boksie mimo kocyków, chyba domowy, pcha się na kolanka, przytula i trzesie z zimna i strachu. Łóżeczko i kołderka dla niego, albo posłanko przy kaloryferze i psiak będzie szczęśliwy. -
Jutro najprawdopodobniej będzie miał kastrację.
-
Dwa nowe po odrobaczeniu, jak najbardziej w porządku. Te trzy poprzednie z Zawiercia trzeba odrobaczyć ponownie, kupalony jeszcze nie takie jak powinny być, brzuszki, szczególnie jamniorek,dalej wzdęte.
-
Bernardyn - tym razem nie będzie łatwo.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Tydzień temu był zaszczepiony, więc kastracja minimum za tydzień. Z kojca na razie wyprowadza go tylko Sylwester. Jemu Baster ufa najbardziej. Choć jeszcze nie całkowicie. Pomoc? Ogłoszenia i jeszcze raz ogłoszenia, to najważniejsze, bo nas w schronisku jest tylko trzy osoby, czasu brak na wszystko. Ciotki pomagają jak mogą, ale psów jest 90. Robota bez końca. -
Dziękuję Aniu za pizzę i miłe spotkanie!:lol: Wieści z DT Pusi [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.313196218717425.64460.167056143331434&type=3[/URL]
-
Z poprzednią trójka jest ok. Najmniejszy też jakby bardziej ruchliwy. Antybiotyk dajemy nadal. Te dwa wczoraj odrobaczone wydaliły zwoje glist, masakra, ale apetyt dopisuje, oby tak zostało.
-
Bernardyn - tym razem nie będzie łatwo.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Jest drugi benio, młodszy. Dom na niego już czeka, wyjdzie po ściągnięciu szwów i szczepieniach. Wykastrowany niecały tydzień temu. W schronisku są panowie i pani, czyli ja. Często go karmię, reaguje na mnie już dobrze, ale kaganiec dla bezpieczeństwa przy zastrzykach i szczepieniu zakładał mu Sylwester, bo jego najbardziej lubi. Nie jest potworem, ale tez nie jest psem od razu otwartym na każdego człowieka. Urodził się 21 stycznia 2005 roku, więc ma dokładnie 7 lat, jakieś nawyki, przyzwyczajenia, wady i zalety ma już ukształtowane, trzeba je poznać, a na to trzeba czasu. Siedzi dokładnie od 21 grudnia, więc niewiele ponad miesiąc, co najmniej dwa tygodnie nie jadł, potem bardzo mało, był zamknięty w sobie, warczący. Powoli się otwiera, reaguje na to co się wokół dzieje, poznaje opiekunów, zaczyna wcinać jak smok. Niektóre psy ufają od razu, Baster, bo tak ma na imię, jest bardziej nieufny i zdystansowany. Cóż, siedem lat w kojcu zrobiły swoje. Ale są duże szanse na poprawę. -
A Bonesek ma się dobrze, siedzi z połamańcem z Zawiercia. Dogadują się, nie kłócą nawet przy jedzeniu. Naprawdę, wolę psy niż ludzi, a dogomanii mam powyżej dziurek w nosie:shake: Grześ wczoraj zmienił im budę na nówkę, więc mają luksus:roll: A schroniska proszę w żadne spory nie mieszać. My robimy co do nas należy, a nawet więcej. Jak już tak się chwalimy to w innym schronie nikt by się z nim nie pieścił tylko igła i po kłopocie. A my powalczymy o niego, mimo wszystko, z wami lub bez was, dogomanio.
-
Ja zabieram Kajke, możemy sie tylko troszkę spóźnić;) Ja lubię spieczoną pizze;)
-
Cudne wieści! :multi::multi::multi: Dziękujemy :lol:
-
Falcon dogadał się z haszczką. Ale mi ulżyło. [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/7084/img3385z.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/811/img3446n.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1299/img3440a.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/38/img3434m.jpg[/IMG]
-
Jak się Ula nie pojawi na wątku to zadzwonię do niej jutro.
-
Nie ma problemu. To jaka godzina spotkania?
-
Ten płacz pozostał we mnie-kudłaty piesek już w domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
W pozytywnym sensie "rozbrykania" może jak najbardziej ;) -
[quote name='AnnArt']Już podałam kontakt, przepraszam za zamieszanie. Bordera może ktoś sobie "wziął" ...[/QUOTE] Nie ma za co;) Zapewne ktoś sobie "przygarnął", tak jak te zaginione jorczki i shih tzu po sylwestrze.:roll:
-
Bernardyn - tym razem nie będzie łatwo.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Od ludzi oddających psa niewiele się dowiesz. Albo kłamią, albo nic nie mówią. Rzadko informacje są rzetelne. W tym przypadku szczególnie. Widać że nie był dobrze traktowany, więc właściciel nie powie: lałem, dałem kopa czasem itp. A pies ewidentnie się człowieka boi i stąd te drgające wary. Trzeba mu poświęcić trochę czasu, karmić, gadać do niego, czasem pomiziać i pies się przekona. Tyle że młody już nie jest, czy ktoś staruszka przygarnie? Z tym machaniem ogona do dzieci byłabym ostrożna. Nie zawsze oznacza to radość. To też oznaka podekscytowania, pobudzenia. I tak tez było w tym przypadku. Ja bym go bez kagańca przy obcych nie wyprowadziła :shake: Moniko, przeboje przy łapaniu były w przypadku tego młodszego. Faktycznie rzucał się na ludzi, był agresywny, ale w obronie suki w cieczce, która była w kojcu na posesji. W schronisku to ciapa i pierdoła saska. Zależy mu tylko na misce żarełka i już jest Twój. Owszem, poszczeka i tylko tyle. Boi się smychy, kompletnie nie umie na niej chodzić. Był w sobotę wykastrowany, fajny dom już na niego czeka. -
Inez- sunia przytulanka Jastrzębie Zdrój-na zawsze w DT
shanti replied to alina71's topic in Już w nowym domu
Jak profesjonalna modelka normalnie:evil_lol: -
Ten płacz pozostał we mnie-kudłaty piesek już w domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dziś była w schronisku adoptować naszego Floyda kuzynka pani, która adoptowała Fredzia. Czyli poniekąd będą rodziną. Trochę pogmatwane, ale nic.;) Fredzio okupuje wszystkie łóżka i kanapy, jest bardzo grzeczny i cichutki w domku. Mam nadzieję że się nie rozbryka.