-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
No właśnie, nadpobudliwy był bardzo. :lol:
-
Z bordosia to może mieć ewentualnie maść i kolor oczu.;)
-
Słodzinka! A jaka inteligentna! Bierze od życia co jej się należy :evil_lol:
-
Makabra. Jakoś się trzymamy. Niestety wrócił jamniczek. Gryzie paskuda. To już drugi raz.:shake: Wychodzi na to że to taki domowy terrorysta.
-
Mixer SZUKA DOMU!!! Kolejne dożywocie, za to, że jestem stary?!
shanti replied to Mona1991's topic in Już w nowym domu
Do góry Mixerku. -
Jastrzębie. Maniuś nareszcie cieszy się domem.
shanti replied to psiara_agg's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy bardzo, może wreszcie ktoś go zauważy.:-( -
Na razie Bones z połamańcem bardzo się polubili, leża razem w jednym posłanku, jedzą z jednej miski, choć zawsze dostają dwie. Grzeczne chłopaczki.
-
Wstyd nie wstyd, ale cieplej ;) A Polar to się na wszystko obraża, taki już typ.:lol:
-
Na węglu i kwarantannie siedzą już po dwa a nawet trzy psy w jednym boksie. Igły nie wetkniesz. Na razie się trzymają, choć codziennie jadę do pracy z duszą na ramieniu. Dostały więcej kocy, zwiększyliśmy ilość jedzenia, dostają więcej kalorii, no i cóż. Więcej na razie zrobić nie możemy. Zbijają się biedaki w grupki i grzeją wzajemnie.
-
Inez- sunia przytulanka Jastrzębie Zdrój-na zawsze w DT
shanti replied to alina71's topic in Już w nowym domu
Co do auta to moje stoi opatulone w kołderki i kocyki, codziennie go skrupulatnie przykrywam, maskę 3 warstwami, szyby jedną. Stoi taka kupa szmat przed domem, ale na razie z biedą, ale odpala. Buziaczki Inezka, wróci Brosio. -
Po co komu kulki, tylko przeszkadzają ;)
-
Bobo w domku :lol:
-
Aniu, zrobione ;) Dziś adopcje: Szyszka-Sasanka, jamniorek, ten co wrócił niedawno, szczeniorek Bobo. Modły żeby nie wróciły, plisss.:shake: Nie wiem ile zdołam dziś wątków oblecieć przy moim mulącym necie :shake:
-
Bernardyn - tym razem nie będzie łatwo.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Baster nie czeka jak mu daję coś dobrego, ale próbuje sam sobie wziąć. Inne psy zrobią siad, zatrzymają się na chwilę, skupią na człowieku, on nie, naciera pewny swej siły. Jak już coś dobrego w pysku ma, to nie jest pomruk a poważne ostrzegawcze warczenie. Bardzo mnie to martwi. To kawał psa, człowiek nie ma z nim żadnych szans i on o tym dobrze wie. -
Ten bąbel poszedł do domu. Oby nie wrócił. To tez z długimi nóżkami z tego drugiego transportu z Zawiercia. [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/6886/dscf8129n.jpg[/IMG]
-
Szkoły i przedszkola są u nas bardzo często. Nie tylko w październiku. Naprawdę jest wielu nauczycieli organizujących takie akcje w szkołach i cyklicznie już przyjeżdżających z dziećmi do nas. Jak to się mówi, czym skorupka za młodu nasiąknie....;) Ciotki, róbcie wszystko co mogłoby pomóc w adopcjach i uświadamianiu. Na razie, odpukać żaden psiak nie zamarzł, ale szczerze to codziennie jadę do pracy z duszą na ramieniu.:shake: W biurze rano mam około 3 stopnie, rozgrzewa się w ciągu dnia do około 7-8 stopni. Na węglu woda nie zamarza tylko za drzwiami, tam gdzie szczeniaki.
-
To teraz trzymamy kciuki za szybkie i bezproblemowe wygojenie psiaków. Za Ciebie też Kingula, obyś dała radę z obrażalskimi psami;)
-
Inez- sunia przytulanka Jastrzębie Zdrój-na zawsze w DT
shanti replied to alina71's topic in Już w nowym domu
Oni faktycznie jak bliźniaki, i odróżnij które to Inez a które Bros:crazyeye: -
I co już bez jajek?
-
Zadomowił się na dobre i zaczyna rządzić. Babcię ma po swojej stronie, więc Monę ustawia :evil_lol: Pobiłaś mnie Mona o godzinę, już nie jestem pierwszym rannym ptaszkiem :evil_lol:
-
Bernardyn - tym razem nie będzie łatwo.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dokładnie Szafro, nic nie przesądzamy. Ma czas Baster, niech się przekona że człowiek to nie samo zło. Takich psiaków było dużo więcej, Boni-oneczka, ta to dopiero kłapała, kudłate małe paskudy, moje kochane Miśki, i wiele innych. Ale były i takie które gryzły bez ostrzeżenia. Baster ostrzega, ale czy by zaatakował? Trudno powiedzieć. Inny problem z nim mamy. Za chiny nie wlezie do budy. Rzadko leży na podeście. Najczęściej na betonie. Mrozy potężne, a ten się buntuje. Już miał do budy wrzucane smakowite ogony wołowe i nic. Nie wlezie i już. -
Czyli wszystko w normie :diabloti:
-
I pupa, wrócił jamniczek. Ludzie chętnie by go wymienili na jorczka.:angryy:
-
Z morfologii trzustka nie wyjdzie, trzeba osobne badania. Przy trzustce często występuje też wilczy głód. Ale to już wet Ci powie dokładniej, może nic mu nie jest i zbytnio panikujemy. Mojemu Shantusiowi kupy poprawiły się znacznie po kastracji. Może biegunka to był też wpływ hormonów, nadpobudliwości?
-
Nie, z oczami w porządku. Światło się w nich odbija chyba.