-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Grześ chciał dobrze, wydał go nawet w dzień wolny od adopcji. Starał się ale no cóż, nie wyszło. Czasem tak bywa. Ważne że Ruduś bezpieczny, biedaczek, jak on się ucieszył że jest już "u siebie":-( W ogóle to państwo się nachwalić nie mogli, jaki to grzeczny i poukładany pies:roll: Dobra, teraz o boksiu. Około 3-4 letni, oddany przez własciciela, i tu poleciałaby chętnie inwektywa, ale regulamin nie pozwala.:angryy: Pies rażąco zaniedbany, chudy, jakieś otarcia na udach, wystraszony. Garnie się jednak do człowieka, przytula, włazi na kolana. Na żarełko rzuca się jakby bardzo długo nie jadł. Koopy normalne, na razie nie ma podejrzenia jakiejś choroby. Został dzisiaj zaszczepiony. Kapselku, zgadłaś, jest wnętrem. Ma w mosznie tylko jedno jajeczko. Zdjęcia komórką w dodatku było bardzo pochmurno. Z tą kolczatką go oddano, już jej nie ma, nie martwcie się. [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/703/dsc00313sq.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/2074/dsc00320xz.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/3613/dsc00319xt.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/1655/dsc00315r.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/8734/dsc00318i.jpg[/IMG]
-
Właśnie, Iwan. Nie poznałm go osobiście, ale Tomek opowiadał o nim przy każdym spotkaniu. Też jest z niego bardzo dumny.:lol:
-
Jak ostatnio był u nas w sprawie azjaty, wspominał o jakimś programie szkoleniowym. Brawo Tomku! A ten ast na zdjęciach to nie jastrzębski? Coś mi się tak kojarzy, że miał z nim jeździć na te pokazy.
-
Będę w tych rejonach jutro rano przed pracą, rozejrze się i popytam. Ale Ruduś może już być wszędzie:shake: Do schroniska na razie nie wrócił.
-
Raczej tak, agresji w nim nie ma, powinno być dobrze.
-
Zagłodzona mix leosia.Trafiła do super ludzi i super domku.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Zuzlikowa, nie mądrzysz się, dzięki za rady:lol: Ona idzie np. z wolontariuszkami, da się pomiziać kobietom. Wielki problem to mężczyźni. Tych omija szerokim łukiem. Pracujemy nad tym, ale na razie bez wymiernych efektów. Didi ładnie chodzi na smyczy, to znaczy wtedy kiedy chodzi, bo jak sie położy to koniec:evil_lol: Jej ogromną zaletą jest kompletny brak agresji. Można z nią zrobić wszystko i nawet nie warknie. -
Najlepiej chyba pytać w różnych sklepach, lecznicach weterynaryjnych itp. czy można wywiesić kilka ogłoszeń. Kiedyś próbowałam umieszczać na słupach ogłoszeniowych, ale albo szybko je zrywano, albo zaklejano, albo też się niszczyły. Na latarniach to ryzykowne, bo można dostać mandat;)
-
Mam nadzieję, że znajdzie drogę do schroniska jak Carmen. Ruduś ty głupolku :shake:
-
Jak ktoś go znajdzie to proszę dzwonić na straż miejską 986 lub 324785290, mają obowiązek wysłać hycla. On ma klucze do schroniska to go zawiezie. Koniecznie pytajcie o nazwisko dyżurnego jeśli coś mu się nie będzie podobało. Ja jestem w domu zasypana, nie wyjadę autem. Nie gońcie psa, najlepiej jest przykucnąć i go zawołać. Większość psów podchodzi. I uwazajcie, pies to pies, wystraszony może capnąć.
-
Ruduś :shake::shake::shake:
-
Te opisy jeszcze takie ogólne, ale to nowe psy zestresowane schroniskiem i niepewne.
-
Chyba dziś lub jutro pójdzie do psów na kojce ogólne. Mam nadzieję, że się zaaklimatyzuje. Temu psiakowi poniżej to bardzo pomogło. Od innych psów nauczył się większego zaufania do ludzi, a dzikus był z niego większy niż szpicek. [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/971/cimg1308.jpg[/IMG]
-
Zagłodzona mix leosia.Trafiła do super ludzi i super domku.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Też się boję, ale jak widzę jej galop po śniegu i radość życia to wmawiam sobie, że musi być dobrze. -
Już rano napisałam Alinko, ale nie zauważyłam że mnie wylogowało, nie skopiowałam posta i poooszedł w kosmos:angryy: 1965 Pies około 2 letni, bardzo spokojny, choć skory do zabawy. Raczej to pies z mieszkania, bo ma ładne, czyste i zadbane futerko. Bardzo kontaktowy. Nie jest zadziorny do innych psów. Odbył już kwarantannę i jest po szczepieniach. Gotowy do adopcji. 1961 Młodziutka, około roczna sunia. Jest na okresie kwarantanny, ale do tej pory nikt o nią nie pytał. Jest zestresowana i przerażona, na razie tylko tuli się do człowieka, więc niewiele można o niej powiedzieć. Sięga do kolan, drobnej budowy. Wygląda na bardzo zadbaną, dlaczego do nas trafiła, nie wiadomo. 1960 Miks husky, malamuta(?) Młoda suczka, trafiła do nas z cieczką, biegały za nią dwa psy, więc jeśli pójdzie do adopcji to tylko po sterylce. Obowiązuje ją jeszcze kwarantanna. Fajna, kontaktowa, bez śladów agresji. Żywioł, jak to z tymi rasami bywa ;) 1959 Biedny kudłaczek, oddany przez własciciela. Sadząc z jego opowieści przechodził z rąk do rąk jak zbędna rzecz. Na razie wystraszony, zestresowany i taki troszkę zobojętniały na to co się wokół niego dzieje. Chociaż wychodzi do ludzi i daje się pomiziać. Ci ostatni własciciele raczej trzymali go na podwórku, bo jest brudny i zaniedbany, ale to nie pies podwórzowy. Poprzednicy podobno mieli go w mieszkaniu. Jest na okresie kwarantanny, ale pewnie szybciej go zaszczepimy, bo tu właściciel się nie znajdzie:roll: 1957 Dudusia opisałaś doskonale. To mały dominant. Rządzi dorosłymi psami w boksie:evil_lol: Ma około 5 miesięcy, jest po szczepieniach i do adopcji. Potrzebuje wychowania a nie rozpieszczenia.:cool3: 1925 Taki typowy wiejski podwórzowy psiak. Zaniedbany, nigdy nie czesany ani nie kąpany. Lgnie do człowieka, ale czy człowiek da mu szansę? Ma 4-5 lat, trudno powiedzieć. Co o nim napisać? Ani ładny, ani rasowy, ale do domu też chciałby iść. Wymagania ma niewielkie, bo też pewnie od życia niewiele dostał. Przykre. O mix dobce i brązowym z nowych kojców napiszę kiedy indziej. Nie miałam nawet czasu porządnie się nimi zająć. Zdrowe, nie mają objawów chorobowych są na kwarantannie i tyle. Pominęłam jakiegoś psiaka?
-
Oj wciąga, wciąga. Czasem jest to budujące, ale często dołujące. Czasem ma się dość, czasem balansuje się na skraju depresji, ale nie może się poddać, bo one tam są i czekają. Czasem jest to darem, a czasem przekleństwem.
-
Zagłodzona mix leosia.Trafiła do super ludzi i super domku.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Powinny być w tym tygodniu. Czekamy. -
Mordka bardziej malamucia chyba? Ale spojrzenie ma diabelskie:evil_lol:
-
Wątek główny szczeniaczków z Jastrzębskiego schroniska!!!
shanti replied to dominika_06's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że będzie ok. -
Raczej młody. Rok, góra półtora. Da się miziać, ale ma lęk przed obrożą i smyczą. Ślad po obroży jest na karku, więc może był ma łańcuchu i dlatego to mu się kojarzy bardzo przykro.
-
Zagłodzona mix leosia.Trafiła do super ludzi i super domku.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dzięki Zuzlikowa, zaraz poślę przelew.:lol: Didi wyganiała się dziś po śniegu prawie dwie godziny. Niestety, dwa dni będzie miała bez spacerku, bo ona wychodzi z budynku tylko ze mną:shake: Z nikim innym nie pójdzie. Ona w ogóle ma taki odruch, że kazdemu człowiekowi schodzi z drogi. Co ta bieda musiała przeżyć:-( -
Alinko, nie przepraszaj za TZ-ta. Przegadać trzy baby to potrafi tylko nasz Krokiecik:evil_lol:;) Opisy psiaków jutro rano przy kawie, bo jeszcze nie odtajałam po całym tygodniu w pracy.
-
Byłam u białaska. Oswoimy bidulka, Boni też się tak bała a "wyszła na psy"
-
Jest już w schronisku dwa tygodnie. Został zaszczepiony. Da się wymiziać, przytulić, widać że tego pragnie, ale nie ma mowy o założeniu mu obroży. Biedne przerażone i samotne zwierzątko. :-(
-
Jak się wydostanę jutro ze schronu, bo ma sypać to z ciekawości wpadnę. Chciałam mieć kiedyś ragdolla, może zobaczę na żywo? [IMG]http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:5DPpfVOv48q8KM:http://nanasmithdesigns.com/images/ragdoll_with_a_blaze.jpg&t=1[/IMG]
-
Piracik ma dom. Została Bejli musimy Jej pomóc- J. Zdrój
shanti replied to agrabcia's topic in Już w nowym domu
Agrabciu, nawet nie wiesz jak bym chciała to napisać.:-(:-(