-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
[quote name='mój pies']Tak tu z Wami fajnie, że nie mogę się oderwać od czytania tego wątku. Pani Zofia.Sasza sama się chowa bo umarła a panterra - bidulka - powszechnie stosowane zwroty uznaje za interesujące. Czas rzeczywiście stworzyć nowy wątek o Korabiewicach w którym tematem przewodnim będą zwierzaki potrzebujące pomocy a nie rozgrywki personalne oparte o reportaże których przesłania się nie rozumie.[/QUOTE] Czy do ciebie w ogóle dociera rzeczywistość? Chyba nie. Watek pomocowy dla Korabiewic już jest na dogo. Ten zaś zawsze był przeznaczony na dyskusje. I często pojawiały się w nim trolle, które nie mając NIC do powiedzenia jednak produkują sie obficie.
-
[quote name='mój pies']Czy w miejsce kropek mam wstawić te wyświechtane słowa "poklepię w klawiaturę" ? A jeżeli chodzi o to ile czego i do czego trzeba to myslę, że nie masz pojęcia ile wysiłku i WIEDZY trzeba użyć by pozbyć się "z rynku" nieuczciwej fundacji lub stowarzyszenia. Teraz już naprawdę znikam. I nie musicie mi za to dziękować. Szczególnie Pani, Pani Zofia.Sasza.[/QUOTE] Tak, rzeczywiście, Agnieszka nie ma pojęcia, "ile wysiłku i WIEDZY trzeba użyć by pozbyć się "z rynku" nieuczciwej fundacji lub stowarzyszenia". Umarłam :lol: Idę się pochować.
-
[quote name='kahoona']Agnieszka, dyskutujesz z trollem. Nagłe objawienie i 5 postów, wszystkie przeciw Vivie w Korabiewicach. Na PW mogę ci podać nazwisko trolla. Szkoda czasu. Osobie się wydaje, że zamąci ale nic z tego. W Korabiewicach dzieje się lepiej.[/QUOTE] Dawaj nazwisko :) Ciekawe czy dobrze dedukuję...
-
[quote name='panterra']Jak to co? Zostały wywiezione na handel do Niemiec :lol: Pewnie już zostały z apetytem zjedzone :mdrmed: Podobnie, jak te, które były nocą dziwnymi, utajnionymi transportami wywożone przez PdZ i Vivę z Korabiewic... No! To macie kolejną sensację!!![/QUOTE] Proszę, nie dyskutuj z nawiedzonymi. Do wellington - robisz dramatycznie złą robotę w kwestii zagranicznych adopcji. Zachowujesz się jak ten pasterz, co krzyczał "wilki, wilki" co 5 minut, więc gdy naprawdę go zaatakowały - nikt mu nie pomógł. Dla ciebie KAŻDA taka adopcja to ściema. W wyniku tego te, które są naprawdę podejrzane (Klembów np.) gina w szumie informacyjnym jaki wytwarzasz z koleżankami. Gdyby energię jaką wkładacie w klepanie w klawiaturę obrócić w kierunku zdemaskowania którejś z lewych organizacji wywożących zwierzęta - dawno mielibyśmy ich na widelcu.
-
[quote name='wellington']Czy ktos moze wie cos o losie tych koni ? [URL]http://www.gadu-gadu.pl/zaniedbane-konie-sa-zabierane-ze-stajni-w-pradzewie/21[/URL] Podobno sa na Kujawach, ale co potem ? [URL]http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/361288,Koniec-dramatu-zwierzat-w-Cholewach-Uratowano-trzynascie-koni[/URL][/QUOTE] Mogłabyś nie robić OT? Grzecznie proszę...
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']zdjęcia szpitalika prześlemy do mgie z uprzejmą prośbą o wstawienie,[B] musimy poszukac starych zdjęc z 2009[/B] sterty zlomu i wszelakiego badziewia a obecnie. Do uprzątnięcia jeszcze ciut zostało. Może tez mamy zdjęcia boksu w którym bytuje nasz Bazyl -kaukaz , oraz boksów z kwarantanną i boksów psiaków z Kruszewa . Ci,którzy przyjeżdzali w 2009 r i byli w pomieszczeniach gdzie bytowała z psami i kotami św. Marzena K. doznali by szoku ; czysto, schludnie i nie cuchnie a psy nieomal jak w wojsku , grzecznie leżą na legowiskach i jeżeli opiekunka nie pozwoli nie wysuną nosków poza pomieszczenie, nie ma awantur między psami bo do tego nie dopuszcza. Te psy podzielone są na 5 grup a w kuchni w dwóch kontenerach siedzą nasze 4 maluszki . Wczoraj dostały pluszowe zabawki jakie groźne ; warczały ,szarpały. Ewidentnie powinny być jeszcze przy matce :( płaczą ,piszczą, na rękach wtulają sie w człowieka i szukają cyca. ale... b.grzecznie załatwiają się tylko na gazetki. Dwa połączone kontenery/klatki jedna do spania a druga toaleta . Ewa[/QUOTE] Są na płytce, którą Wam dałam ;) -
[quote name='Topi']To nie jest dowcipne. Zofia.Sasza nie kpij, tylko pomyśl o tych polskich psach które do Niemiec zostały wywiezione i pomyśl co je tam spotkało. Dziwię się, że z taką swobodą żartujesz na ten temat a inni Ci wtórują. Chyba ten korabiewicki sukces rozum Wam odbiera i zapominacie już nawet o udawaniu miłości do zwierząt.[/QUOTE] Dziecko, ja potrafię żartować na dużo drastyczniejsze tematy. Jeszcze tego nie wiesz, ale z czasem się przekonasz, że to często jedyny sposób, żeby nie oszaleć. A co do programu (Czy ja już wspominałam, że nie życzę sobie udostępniania mojego n-ru telefonu i że przy następnej takiej sytuacji będę reagować?) będzie on o tym, co kilka osób o wątpliwym kontakcie z realnością (Magdalena Sz., Krystyna - jeszcze - Sroczyńska) myśli o Grześku Bielawskim. Więc raczej nie dowiecie się z niego niczego konkretnego ;)
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']Sofija przesympatyczna, spokojna, łagodna sunia( po MK) , ktora tak jak Żwirek znalazła cudowny dom, wspaniałą opiekunkę też jest za TM - guz mózgu ( 1,5 m-ca temu ) Pani bardzo rozpaczała bo bardzo się ze sobą zżyły, wszędzie razem. Sofija też miała szczęśliwe życie przez kilka miesięcy . Tych przypadków kiedy nasze boguszki były zabierane głównie w 2009 r. jest więcej , świadczy to o tym w jakim potwornym stresie żyją psy w schroniskach a kiedy znajdują szczęśliwie domki po kilku miesiącach odchodzą za TM . Mam tylko taką cicha nadzieję, że tych psiaków licza się te ostatnie chwile,kiedy są zadbane ,kochane , odpowiednio zaopiekowane. Dla nas tak krótko trwa ich szczęście a być moze dla tych psów to wieczność ? Ewa[/QUOTE] Psy nie wiedzą co to "krótko", czy "długo". Dla nich liczy się obecna chwila. Więc jest dokładnie tak, jak napisałaś... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.340734569315230.83935.100001360682736&type=1&l=56414755c5[/url] Zdjęcia czterech muszkieterów z Korabiewic ;) Powinny być dostępne nawet dla niezalogowanych na FB -
[quote name='czarok']Długo się zbierałam, żeby odpisać...Ajaksiu ma duży problem zdrowotny. Już kiedyś pisałam o puchnącym stawie. Teraz zawsze po dwóch, trzech dniach obrzęku pojawia się wysięk, nie tyle ze stawu, co z całej powierzchni otaczających tkanek. Mam wrażenie, że ma to związek z poprzednimi objawami - przerost jąder i pogrubienie skóry prącia i podbrzusza. Niestety żaden z naszych weterynarzy nie spotkał się z takim przypadkiem i nie mają bladego pojęcia co to jest. Okresowo stosujemy leczenie objawowe - aktualnie od wczoraj antybiotyk, bo Ajanio zagorączkował. Nasz weterynarz będzie próbował skontaktować się z profesorem internistą z Wrocławia. Ajaks właściwie na codzień nie przejawia żadnych objawów choroby. Najgorsze są pierwsze dwa dni narastania obrzęku, bo wtedy dochodzi do napięcia tkanek i dużej bolesności, a więc i problemów z chodzeniem. W momencie jak zaczyna się wysięk, Ajaks się ożywia i widać, że przestaje cierpieć. Płynu, który się sączy jest tak dużo, że wokół łap Ajaksa w ciągu pięciu minut leżenia robi się kałuża jakby się zsiusiał :-(. Taki wysięk trwa parę dni i obrzęk znika, żeby po jakimś czasie pojawić się znów ( ten czas jest różny - od 2 tygodni do miesiąca). Wydaje mi się, że te problemy Ajania wynikają z jakiejś wady wrodzonej - nie wiem, może wada naczyń limfatycznych, zaburzenia przemiany lipidowej i tworzenie zatorów w naczyniach....nie mam pojęcia i nawet w przybliżeniu nie wiem jak się zabrać za diagnostykę). Jeśli do końca tego tygodnia uda się naszemu weterynarzowi skontaktować z profesorem, to może spróbujemy podjąć jakąś diagnostykę...Zobaczymy. Na dzień dzisiejszy Ajaks czuje się lepiej niż dwa dni temu, bo właśnie dziś zaczęło się mocno lać i nie ma temperatury. Ajanio pozdrawia fanki :-) A może skontaktujcie się z wetami, którzy leczyli Ajaksa w Warszawie? Tel. 22 642 77 55; tel. kom.: 606 368 808. Leczyły go Lek. wet. Joanna Soldaty - Bissenik Specjalista chorób psów i kotów (interna, rozród) Lek. wet.Małgorzata Ściskalska Specjalista chorób psów i kotów (interna, dermatologia)
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']Smutek nas ogarnął, własnie dostaliśmy wiadomość, Żwirek-Igor nie żyje :-(:-(:-( Pękł guz na śledzionie . Cholera to niesprawiedliwe tak krótko cieszył się wspaniałym swoim domkiem( od października ub.r ) a tak długo tkwił w schronisku :placz: Borys,który dopiero co wyjechał do nowego domku ma chory układ moczowy (podobno cysty ). Tak naprawdę to chyba trzeba byłoby wszystkim psom zrobić badania krwi i moczu tylko to niewykonalne . Ewa[/QUOTE] Żwirek {*} Dobrze, że nie umarł w schronie... -
[quote name='agata-air']Informacje są cały czas uzupełniane :) [URL="http://www.schronisko.info.pl"]www.schronisko.info.pl[/URL] Konie...konie trzeba wykąpać bo mają poprzyklejane wielomiesięczne g... i problemy ze skórą. Tylko musi być cieplej. Mało...trzeba wykąpać krowę i byka a także większość psów (problemy z chorobami skóry) ;p Miśki wykąpane heheheh[/QUOTE] Na pocieszenie dodam, że IMO to jest wół, nie byk. Nie dostrzegłam jajec albowiem. A to czyni przedsięwzięcie zdecydowanie łatwiejszym ;)
-
[quote name='Astaroth']jak najbardziej niech jadą, napisałam tylko to "sprostowanie" bo juz chodzą plotki że Viva się pozbyła zwierząt bo zostało tylko 315 (bo tyle jest w tej chwili na stronie), więc zapewniam jest ich więcej, jak ktoś nie wierzy może pojechać i sprawdzić ,ja byłam w niedzielę pouzupełniałam trochę spis (razem z DadaM oczywiście, już się chciałam tutaj sama przechwalać ;) i mam prawie wszystkie więc będę uzupełniać na stronce.[/QUOTE] Oj tam, oj tam, przyznaj od razu, że je Grzesiek na niemiecki kebab przerobił ;)
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']Nooo ;-). Ale ja tylko sercem, a TAKIMI efektami, to jedynie czyny skutkują :-). Wiadomo czyje :-)![/QUOTE] Oj tam, oj tam, a najsłynniejszy bazarek na dogo? A szkolenia? :) -
[quote name='ostatniaszansa']Ani Zosia ani Agnieszka się nie znają , ot co ! Czawi jak się wyleczy skórć , uszy, wyrwie chore ząbki, wykąpie i wyczesze to Wam oczy na szypułki wyjdą takie będzie z niego cudo. W końcu to ja go wybrałam ... Ewa[/QUOTE] Ale ja nie przeczę, że będzie cudo. Tyle że patrząc na jego mordkę można umrzeć ze śmiechu ;)
-
Mój typ to Czawi (Wyżełek). Takiej psiej facjaty nie widzi się często :) [quote name='ostatniaszansa']W sobotę widziałam konie na pastwisku , piękne ale... nie wyczesane :cool3: Przydaliby się koniolubni wolontariusze do wyczesywania. Oj, pracy tam jest bezmiar. 4 psiaki pojechały do nas i już poszły zdjęcia do ogłoszeń, oprócz Puszka , pozostałe wymagają leczenia a nawet zabiegów operacyjnych. Bez problemu jazda samochodem a przesympatyczny Karolek przytulałal się do mnie jakby chcąc pomóc mi w kierowaniu ;) Ewa[/QUOTE]
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']Niesamowita musi być[B] Wasza [/B]satysfakcja przy oglądaniu takich zdjęć - fantastyczne przemiany![/QUOTE] Chyba nasza ;) Przecież Ty też ostatnioszansowa, nie?