Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. [quote name='malagos']A ja tak zaglądam do Was i pozdrawiam :) Bardzo bym chciała kiedyś do Boguszyc zajrzeć :)[/QUOTE] No to już! :)
  2. Zapraszam na obróżkowo-smyczowy bazarek! (może mnie mod nie zabije, ale kasa naprawdę potrzebna) ;)
  3. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228109-Obro%C5%BCe-smycze-na-napraw%C4%99-psiowozu-Ostatniej-Szansy?p=19217762#post19217762"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228109-Obroże-smycze-na-naprawę-psiowozu-Ostatniej-Szansy?p=19217762#post19217762[/URL] Szybki bazarek na psiowóz! Prosimy o podrzucanie i upowszechnianie :) I bannerek: [code][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228109-W-budowie-prosz%C4%99-nie-pisa%C4%87%21?p=19217787#post19217787"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4909/bannereksg.jpg[/IMG][/URL][/code]
  4. [SIZE=4][COLOR=#ff0000][B]W ramach facebookowej akcji BOGUSZAK NA DZIŚ prezentujemy MUSZKĘ![/B][/COLOR][/SIZE] Zalogowani proszeni uprzejmie o rozsyłanie :cool3: [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.365852026803484.87896.100001360682736&type=3&l=499d1179ab[/url]
  5. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227348-W-K%C5%82aju-jak-w-raju-dramat-ps%C3%B3w-pod-opiek%C4%85-fundacji[/url] Tu toczy się główna dyskusja.
  6. Dex i Kusa pojechały do hoteliku! Szczęścia na nowej drodze życia życzymy :)
  7. [quote name='xxxx52']ja tylko sie pytam ,gdyz interesuje mnie ,w ktorym miejscu sie przekracza prog i sie jest zbieraczem ? jak powiedziec nie ,jak zwierze potrzebuje pomocy? Co robic z tymi zwierzetami ,ktore przybywaja ? Czy Dt ,ktore zamiast adoptowac psy czy koty sobie zostawiaja i maja coraz wiecej ,czy to tez podchodzi pod zbieractwo? Czy zbieractwo jest choroba ,nalogiem ,bo slyszalam ,ze tak ? Jezeli zbieractwo podchodzi pod nalog to nalezy tej osobie pomoc ,a nie przesladowac,a zaiteresowana osoba powinna sie leczyc. Co powiedziec o schroniskach co za oplata np.Harlacz zbiera z calej Polski psy?czy to tez zbieracz? a jezeli sie adoptuje ,to nie jest sie zbieraczem? To tak dla ciekawosci sie pytam ,bo w sprawie tej osoby "zbieraczki"nie jestem na biezaco. ja nie znam histori tej osoby ,tylko generalnie sie pytam[/QUOTE] Tutaj [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=114273[/url] dyskusja na ten temat. Dotyczy kotów, ale mechanizmy są podobne :(
  8. [quote name='Yorija']pisałam wcześniej - 5 kotów czyli mam szansę na zbieractwo[/QUOTE] Ale widzisz różnicę między 5-cioma kotami a sporym stadem psów, do tego z założenia nie wydawanych do adopcji (bo niby hospicjum/dom spokojnej starości)?
  9. [quote name='Yorija']Masz rację. Tylko to wówczas wygladało inaczej. Szukałam domu staremu, mało adopcyjnemy psu - fb nie działał tak prężnie - żeby się użalały nad nim setki, raczej fora dogo, miau. Dostałam info (od osoby z dogo) o kimś kto by mógł go zaadoptować. Spotkałam się - pani wyglądała na godną zaufania, nie była staruszką, pracowała zawodowo, miała wsparcie rodziców, doświadczenie w opiece nad staruszkami. Dla mnie wówczas mało doświadczonej - ideał. To że po jakimś czasie poprosiła o pożyczkę (notabene pożyczyła i oddała i za drugim razem już nie) - nie było dziwne. Mnie nie opowiadała, że pożycza od innych. Innym również - prawdopodobnie. Mówiła o współpracy z krakowskim schronem. Miałam kontakt z psami - widziałam ich stan. Pewne krakowskie fundacje też z nią współpracowały. I czy wszyscy faktycznie mieli wówczas bielmo na oczach? Dalej obstaję przy tym, że wówczas nic nie zapowiadało obecnej tragedii. Jeszcze raz napiszę, że nie uważam, że teraz jest ok, że jest odpowiednią osobą, że powinna zakładać funcacje, zabierać zwierzęta do kurnika. Tylko nie oskarżajcie wszystkich, którzy wówczas z nią współpracowali że to ich wina i jakby wówczas było tak samo jak teraz. A tym bardziej i łatwiej rzucać oskarżenia nigdy nie mając kontaktu z tą osobą. To co się wówczas dziłało - gdyby pozostało na tym etapie - to dokładnie to co niemal każda z nas teraz robi. Ja również miałam zwierzaki na DT i w ich utrzymaniu korzystałam z pomocy fundacji czy osób prywatnych, które mi je powierzyły. Czy jak mi odwali i za 3 lata będę miała w wynajętym mieszkaniu 30 kotów to będzie się ich obwiniać, że już dziś były sygnały?[/QUOTE] A ile masz obecnie zwierząt?
  10. [quote name='xxxx52']Prosze mnie odpowiedziec na nastepujace pytanie ,a co sie robi jak sie chce pomoc zwierzetom ,podrzuconym ,oddanym ,bo sie chce,sie znudzily,znalezionym na ulicy w rowie ,odebrane poniewaz sie nad nim znecanoitd ?,a ma sie sktomne naklady finansowe,uchodzce zdrowie,znikoma pomoc z zewnatrz,aaaaaaaaaaaaa [B]adopcje prawie znikome,bo byle jak i byle gdzie sie zwierzat wychuchanych nie oddaje?[/B] czy to sie jest zbieraczem? Czy nie nalezy sie takiej osobie pomoc,(fizycznie ,w adopcjach)wesprzec finansowo?[/QUOTE] Znam wiele osób i organizacji, które nie oddają "byle jak", a adopcje mają na przyzwoitym poziomie. To co opisałaś - to klasyczne ściemnianie zbieracza. Jak się nie ma kasy, to się nie bierze do domu stada zwierząt - proste.
  11. Pozostanę przy swoim zdaniu. Konkretnych przykładów komentować nie będę, ale - tak - przy lekturze bardzo wielu wątków na miau i na dogo pali mi się alarmowe światełko. To nie jest efektywna metoda pomocy zwierzętom.
  12. [quote name='Yorija']tak "narobiłyśmy" szamba 2009 rok p. Ania mieszkała z dwojgiem rodziców, którzy pomagali jej opiekować się zwierzętami. Adoptowała - nie brała do hotelu, nie robiła schroniska Adoptowała wówczas głównie psy stare, chore, nieadopcyjne. One były na terenie jej domu, w żadnym wynajętym kurniku. Kontakt z p. Ania też wówczas był. Psy, które do niej zawiozłam Kozaka i Reksię mogłam odwiedzać. Pewnie nie tylko ja - ale również inne osoby przywoziły dla nich karmę czy pomagały w opiece. KTOZ Krakowski również korzystał z jej pomocy i o ile mnie pamięć nie myli to u niej były przez jakiś czas psy ze schroniska w Olkuszu. To co się wówczas działo - do dziś uważam, że to była nagonka sąsiadów. Magda Hejda zrobiła wówczas reportarz i bynajmniej nie było tam czegoś podobnego co dziś w Kłaju można zobaczyć. I nie uważam, że wówczas trzeba było to zablokować. Od tego czasu się wiele zmieniło - rodzice p. Ani odeszli. Po drodze był hotel, teraz "schronisko". Nie wiem, nie rozumiem co się stało i dlaczego poszło w tym kierunku. To co się teraz dzieje jest problemem. Nie widzę powodu, żeby kogokolwiek "wieszać" za to co wówczas się działo.[/QUOTE] Już wtedy było widać w jakim kierunku to idzie. Już wtedy były sygnały, że zaczyna się zbieractwo. Tylko że wiele osób woli widzieć w takich paniach "psie anioły" niż przejrzeć na oczy i stanąć twarzą w twarz z prawdą. Czy znasz JEDEN choćby przypadek samotnej, starszej kobiety opiekującej się stadem zwierząt u której z czasem nie przechodzi to w patologię? Ja nie znam. EDIT: Na drugim wątku piszesz, że zawiozłaś tam dwa psy, a kontakt się urwał z powodu nie zwrócenia przez Annę K. pożyczki. I to Twoim zdaniem nie był sygnał alarmowy? O psy pytasz teraz? Po trzech latach? No comments.
  13. [quote name='ostatniaszansa']akurat nie o tym pisałam, ale o psiaku ze zdjęcia nr 32 stoi przy bramce ma tak przynajmniej mnie się wydaje szari siwe owlosienie na klatce piersiowej i chyba po boczkach , generalnie długie futerko. Wygląda na średniego. Puszek kochany miziak , ale jaką przylepą jest Remik wlepia w człowieka te swoje czarne ślipia. Gdyby tak w wyniku operacji choć troszkę słyszał... Ale i ze swoją głuchotą daje sobie radę , bardzo uważnie obserwuje każdy gest, ruch rąk i patrzy na nasze twarze. Katarzyno zapraszamy serdecznie do Boguszyc . Ewa[/QUOTE] Remik i Klara to dwa psie ideały... Tu [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.358377910884229.86804.100001360682736&type=3&l=8bd5cf1f5a[/url] zdjęcia Klarci z wyjazdu do Bissenika :) Całą drogę powrotną spała mi jak aniołek na kolanach... A Kaśka jak nas w końcu nie odwiedzi - ma w dziąsło. ;)
  14. [quote name='malagos']co będzie z tymi zwierzakami.........?[/QUOTE] Nic :( Zostaną tam gdzie są. Tak mi podpowiada intuicja...
  15. Ale przecież Frotka, główna obrończyni "pani Aneczki" jest z KTOZ? Ja kompletnie nie rozumiem takiej hipokryzji :(
  16. [quote name='Ada-jeje']Po jasna cholere walczyc z takim Olkuszem, Korabiewicami, Biedrzycka jak na ich miejsce wyrastaja jeszcze gorsze mordownie. Ja juz tez mialam telefon z jednego malopolskiego miasta, ktore ma z nia podpisana umowe, z prosba o pomoc. Zarzadca nowego schroniska, (choc smialo mozna to nazwac mordownia) z tego co mi przekazano jest zadluzona i nie placi podwykonawcom. Ale znajda sie zawsze obroncy takich dobrych :diabloti:osob. Myslalm ze tylko o dlugi chodzi nawet mi przez mysl nie przeszlo ze taki los zgotowala kolejna zbieraczka zwierzakom.[/QUOTE] Najgorsze jest to, że już trzy lata temu były wyraźne sygnały, że to idzie w kierunku zbieractwa... I popatrz - w zasadzie ani jednego głosu krytycznego. Obrona własną piersią :( A wtedy można to było jeszcze jakoś wyhamować. Na wydarzeniu na FB jakoś nie widzę ówczesnych obrończyń (poza ARKĄ, która - przyznać trzeba - przyszła i sensownie się wypowiada).
  17. [URL]https://www.facebook.com/events/383992261638120/?notif_t=plan_edited[/URL] Czy mogę prosić radosnych obrońców kolejnego "psiego anioła" o wyjaśnienia? Szczególnie interesuje mnie opinia Frotki. :roll: I co? Nie lepiej było działać trzy lata temu? Nieeeee... Bo to napaść na biedna "panią Aneczkę" była. [SIZE=5][B][COLOR=#ff0000]Narobiłyście szamba to teraz ratujcie te nieszczęsne psy! [/COLOR][/B][/SIZE]:angryy:
  18. [quote name='ostatniaszansa']Pojechal, pojechal, zaraz Ci wysle linka z Picasy do fotek, bo tutaj wstawiac nie umiem ;) Nie tylko pojechal, ale DOGADUJE SIE Z KOTAMI (6!) I KROLIKAMI!!! Czekam czy sie przypadkiem nie ogarnie za kilka dni, hehe :) /Agnieszka[/QUOTE] Dostałam fotki :) Dzielny Murzynek - ogon do góry, oko z błyskiem! Dużo "moich" psiaków pojechało tym razem. Bo i Czoko przecież mojego szkolenia jest.
  19. Nie napisałaś, Ewa, jednego... Ani słowa o tym pustym, choć pełnym psów, podwórzu u p. Haliny... O tym, że już nie potrzebuję tradycyjnej dużej parówki... :( Że nikt mnie nie wita ujadaniem z piekła rodem... :( MURZYN POJECHAŁ DO DOMU!!!! ;) :)
  20. [quote name='R2R']Brawo. I właśnie o to mi chodzi! Jeśli chcesz rozbić w mieszkaniu dajmy na to szklankę - bądź gotowa na zamiatanie szkieł. Jeśli rozwalasz schron - naszykuj miejsce dla psów. Chociaż z drugiej strony gdyby ten wątek miał pomóc zwierzakom w potrzebie nie robiłybyście sobie w nim kilkudniowych przerw. Pan Ł morduje psy młotkiem, a Wy? Hmmm, nie macie w sumie już nic mądrego do powiedzenia w temacie (chyba że odezwie się Ewusek/Urwisek/Kamila/ja, wtedy można z trollem popyskować), nie bardzo chce już Wam się kombinować, lub po prostu znudził się temat... A może najzwyczajniej padło pytanie na które nie umiecie/nie chcecie udzielić odpowiedzi? :mad:[/QUOTE] Przepraszam, ale jeśli cytujesz, to cytuj całość. Czy uzyskam odpowiedź na pytanie, zadane w drugiej części postu? Bo dyskutowac z wujkiem/ciocią Dobra Rada to ja nie mam czasu po prostu.
  21. [quote name='mgie'][COLOR=#000000][FONT=Verdana]A to moj ukochany szczeniaczek z Boguszyc - wyroslo sie malutkiej i[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]uszka juz nie sa takie mikroskopijne..../Agnieszka doberman ?[/FONT][/COLOR]:evil_lol:[COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg213/scaled.php?server=213&filename=isia2.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://s0.zmniejszacz.pl/isia1_zmniejszacz-pl_154558.jpg[/IMG] [IMG]http://s0.zmniejszacz.pl/isia_zmniejszacz-pl_795293.jpg[/IMG][/QUOTE] Taka sama paskuda jak była ;)
  22. [quote name='R2R']Nie podsuwam Ci strategii, tylko przypominam post, na który nikt nie raczył odpowiedzieć. Nie przyłożę ręki do żadnego planu, który nie ma rąk i nóg. Pytasz mnie o "pokrycie dachu"? Owszem, martwię się o nie - [U]zawczasu[/U]. Nie w ostatniej chwili - z tektury! Bo pod tym "dachem" [B]mają znaleźć schronienie żywe, czujące i myślące psy[/B]. Nie bawicie się (choć można odnieść takie wrażenie) lalkami. Nie wolno pozwolić sobie na akcję "zróbmy coś, cokolwiek - byle szybko. A potem będziemy [I]myśleć[/I]." [B]NIE.[/B] [B]Myśleć trzeba [U]zanim[/U] podejmie się akcję[/B].[/QUOTE] Ostatniaszansa ma za sobą przejęcie i postawienie na nogi schroniska na 800 (dziś 330) psów. Udało się to po ciężkich bojach z właścicielką - zbieraczką, Inspekcją weterynaryjną, władzami lokalnymi... Trwało to kilka lat, ale obecnie w Boguszycach jest wolontariat, psy są leczone, dobrze karmione, socjalizowane. Bez złośliwości, ale zastanawia mnie kim jesteś, aby pouczać osoby naprawdę doświadczone? Sprawdzone w działaniu, a nie tylko w internetowych dywagacjach. Może zechcesz przedstawić swoje doświadczenia z realu?
  23. [quote name='mój pies']No właśnie, na przykład komunikują wszem i wobec, że umarły i idą się pochować.[/QUOTE] Idź sobie stąd, proszę. Większość osób na wątku zna się w realu, razem działa - także w Korabiewicach. Jesteś tutaj jak nieproszony gość, który wyrzucony drzwiami wpycha się oknem.
×
×
  • Create New...