-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
Jakiś czas temu ustawę, która uwzględniała mieszańce zawetował prezio Kwaśniewski. Podobno nie ma jak ustalić który pies jest mieszańcem takiej rasy :crazyeye:
-
[quote name='xxxx52']Dowiedzialam sie wczoraj wyemitowany byl reportaz w telewizji dot.zwierzat Na Paluchu[/quote] Polecam lekturę postów na wsteczu :evil_lol:
-
A ja chciałam tylko nieśmiało zwrócić uwagę tym, którzy tak skwapliwie się dopytywali po jaką cholerę tam jechałam, że w wątku Bacy i bannerkach są moje zdjęcia. Więc chyba jednak te wyjazdy NA COŚ się przydawały ;)
-
Ale ta lokalizacja ma zalety... Pamiętacie historię z Psim Aniołem? Jak to już ktoś na wątku napisał - nikt ich pewnie stamtąd nie wyrzuci. I szczekanie nie będzie przeszkadzać sąsiadom.
-
Na moje oko, to albo mama albo tata była collie. Więc pokrewieństwo nie jest wcale takie dalekie ;) Widywałam w życiu takie mieszańce colliexonek np. i były b. podobne. Trzymam kciuki za chłopaka!
-
[quote name='Biafra']Tak jak napisałam wczesniej, osobiście uważam, że Baca Cię nie zaatakował. Mimo całego szacunku i współczucia dla Twoich obrażeń. Chciał Cię przepędzić, doskoczył, uderzył zębami, skóra pękła. To jest ogromny pies. W przypadku ataku obrażenia byłyby potworne. Leżał spokojnie pod ścianą i obserwował sytuację. Nie okazywal emocji, nie szczekał, nie ujadał. Niestety one są opanowane do końca. To nie jest ujadający szczekliwy piesek. Dlatego właśnie jak jechała do mnie Siwa i Dakota trąbiłam wszystkim i błagałam : NIE SUGERUJCIE SIĘ TYM, ŻE LEŻĄ BEZ ZYCIA JAKBY ICH NIE BYŁO. Wszyscy mówili, że są wycofane,autystyczne, nieobecne. Były ranne, bardzo chore. Są obecne i czujne. To nie są ładne puchate kulki. To są psy pracujące. Do takiej pracy stworzył je człowiek.[/quote] To co do diabła zrobić z tymi wszystkimi "w typie" które tam siedzą? Bo z tego co mówisz Ty i KWL może być potencjalnie kiszka z każdym z nich?
-
[quote name='Nanhoo']a ja sobie dalej licze : dorosle kobiety, niby o psy chodzi :angryy: 188 postow - 41 (ten od Biafry odliczam tez), kazdy po 10 minut uwagi i wychodzi mi juz 1470 minut lub jak kto woli 24,50 godzin lub jeszcze inaczej : troje ludzi na zmianie po 8 godzin :placz: ile by to czipow, wyczesanych kudlow, przycietych pazurow, opisanych psow, napisanych ogloszen, bannerkow, allegro bylo juz mi sie nawet liczyc nie chce :-( a tak mamy jarmarkt : jedna pani drugiej pani powiedziala, a ta trzecia tej piatej sms-a pokazala :shake: ZLITUJCIE SIE DZIEWCZYNY !!! Tu chodzi o Zofie, Bace i jak jego zycie naprostowac. Puste gadanie na temat trolli (Sunia34), sms-ow, ja mam racje, ty masz racje marnuja nasz czas i robia z tego watku plac Ibramowski na krotko przed zamknieciem :roll: tak jak mowi KWL, Biafra i li1 skoncentrujmy sie na mozliwosci poddania Bacy warunkom w ktorych mozna naprawde ocenic jego agresje, jeden pies juz (patrz watek Maxa [*] z Sosnowca, KWL i Zulikowa wiedza o kim mowie, umknal mi gdzies link do tego tematu) stracil zycie bo zbyt malo czasu bylo by mu je uratowac, a ludzie ktorzy mieli go "schronic" woleli go zabic niz zastanawiac sie dlaczego ten typowy przedstawiciel swojej tak a nie inaczej sie w schronie zachowuje. I tez mial tylko 14 dni [*].[/quote] Chciałam tylko nadmienić, że ja piszę tylko z pracy. I tak nie mogę między 9.00 a 17.00 wyjść... Więc odlicz moje posty ;)
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='teapot']Gagata jest poza Warszawą. A ja mam pytanie - [B]czy ona będzie mogła liczyć na wsparcie finansowe OS?[/B] Obawiam się, że diagnostyka Chwili, bo tak zdaje się suczka będzie miała na imię, może być bardzo droga. Gagata jest honorowa i ma bardzo dobre serce- nie wycofa się z raz danego słowa, ale moim zdaniem nie można jej zostawić z tak chorą suką samej.[/quote] Spoko, już się o tym pomyślało ;) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33']Pojedzie tez staruszka w typie onka, bez jednego oka. I tu pytanie, [U]czy ktos kojarzy na czyim wybiegu jest ta sunia?[/U][/quote] Jest w "geriatrycznym pomieszczeniu" tam gdzie był Ajaks i jest nadal "szczurzy ogon". -
[quote name='ostatniaszansa']Nagle okazuje sie, ze pracownicy mowili Ci zupelnie co innego niz teraz twierdza, maz Agaty pokazywal blizny po pogryzieniu Bacy, mimo ze pogryzl go inny pies 20 lat temu, Jozef nie mowil Ci, ze czeka po drugiej stronie wybiegu, a my mowilysmy Tobie, ze Baca pogryzl Jane...no wszyscy kreca...[/quote] Na szczęście nie mówiłyście. Wysłałaś SMS-a. Ja wcześniej NIE WIEDZIAŁAM kto ugryzł Janę, więc nie mogłam Ci tego mówić. Pokażcie mi miejsce, gdzie napisałam cokolwiek na temat męża Agaty. Nigdzie - ani słowa. Nie wiem czemu i Wy i Anna ciągle przywołujecie ten przykład. Co do pracowników i ich prawdomówności nie będę się wypowiadać.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Rozumiem.. Dziewczyny teraz hurtowo pomagają benkom i chcą się zorientować, jaka tu sytuacja. W tamtych warunkach każdy pies zachowuję się inaczej.. I na każdym to miejsce jakieś piętno odciśnie.... Ile ich tam jeszcze jest.. 600?:roll:[/quote] Nie wiadomo dokładnie :shake: -
[quote name='ostatniaszansa']Wiedze, ze to Baca pogryzl Jane mielismy od Ciebie - dlatego sms brzmi tak, a nie inaczej. To Ty Zosiu mowilas wczesniej, ze to byl Baca. Agnieszka& Ewa[/quote] Sorry, jestem w matrixie. :shake: A to że Diana pogryzła Piotra też wiecie ode mnie?
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Dziękuję, nie wpadłam na to, żeby tam sprawdzić..:oops: Też znalazłam, przesłałam - dzięki :) Benkowatych, mam nadzieję nie ma ?:roll:[/quote] Nie wiem, czy chodzi o tego samego psa, ale jakaś Diana ugryzła Piotra z Rady OS. Od razu dodam, że wiem to z SMS-a od Ewy Wiśniewskiej :shake: -
[quote name='Biafra']Kaukazy gryzą obcych. Charty gonią zające Jamniki kopią nory i płoszą lisy. To jest normalne zachowanie. Dogomania to forum miłośników psów ...i myslałam , że większośc wie o powyższym :roll: Patologii zaczynamy się doszukiwać gdy kaukaz z uporem maniaka biega za zającami chart kopie bezustannie podziemne korytarze a jamnik przegania nam wszystkich gości :cool1: Wtedy można myslec, że z psem dzieje się coś niedobrego, trzeba go obserwować albo poprosić o konsultacje psiego behawiorystę. Baca , żyje 10 lat w Boguszycach i miejsce to uznaje za swój dom. Jakkolwiek jest tam beznadziejnie-to jest jego dom. Pies nie wartościuje tak jak my. Jego pan może być pijakiem, w podartych szmatach, degeneratem, może snuc się po śmietnikach a pies i tak bedzie snuł się za nim jak cień. Pies nie wie, że gdzieś może być lepiej dopóki mu tego nie pokażemy. [B]Zofio, masz ogromne doświadczenie z psami, zastanawia mnie co zawiodło, że weszłaś mu na wybieg ? Rutyna ? Czy próba udowodnienia sobie, że dasz radę ? [/B] [B] Bardzo dobrze, wiesz jak zachowują się kaukazy,[/B] bo sama organizowałaś wydanie z Boguszyc dwóch owczarków kaukaskich, które przyjechały do mnie. Rozmawiałysmy o tych psach wiele razy. Mówiłaś, że najważniejsze to nie patrzeć na błędy jakie ludzie poczynili w Boguszycach, bo trzeba ratować psy. Ich dobrem się kierować. W pierwszej kolejności wyciągnąć psy, którym nie zapewniono tam odpowiednich warunków. Do takich psów należy Baca. [B] Nie można na teren gdzie żyje kaukaz wpuszczać wycieczek obcych.[/B] Nie mozna przed chartem puszczać zające i krzyczeć, ze jest mordercą bo pogonił,czy zagryzł a następnie z pewnością pogoni i zabije jakieś dziecko. Bądźmy poważni. Nie jesteśmy laikami. Piszą tu ludzie mający pojecie o psach. Ja mam obecnie 4 kaukazy. Dwa stare z Boguszyc i dwa z innych schronisk. Po przejściach. Nie są to pieski, które miałam od szczeniaka i mogłam sobie ułożyć. Mimo to nie są niebezpieczne. Przyzwyczaiły sie do nowej sytuacji, nie mam z nimi żadnych problemów. Nie atakują ludzi. Ale jestem za nie odpowiedzialna. Nie pozwalam gościom wchodzić na posesję jeśli psy nie są zamknięte. Nawet gdyby w jednej dłoni trzymali stek a w drugiej kwiaty . I mimo, że doskonale znam kaukazie zachowania i panuję nad całą czwórką NIE WESZŁABYM na wybieg Bacy . Nie wiem Zofio, co u Ciebie zawiodło. Baca nie zaatakował cię na łące , czy wlesie gdzie swobodnie sobie spacerowaliście. Weszłaś na ogrodzoną posesję, która do Ciebie nie należy i nie znasz psa. Trzeba sobie to jasno powiedzieć. Czym sie różni pies prywatnego właściciela od psa będącego własnością Fundacji. Dla niego nie ma różnicy. Obcy jest zawsze taki sam. [B] Kaukaz gryzie w ostateczności. Najpierw próbuje odstraszyć intruza.[/B] Wiem jak wyglada rana po ugryzieniu przez kaukaza. Wieloodłamowe zlamanie kości lub zmiażdżona kość. To ogromna siła i wielkie zęby. [B] Nie wiem czemu ma służyć ten wątek.[/B] Sama mówiłaś, nie róbmy nagonki na Boguszyce, żeby nie tracić energii. Trzeba pomóc poprawić warunki psom i kotom. Może na tym się skupmy. Jak znaleźć Bacy lepsze miejsce. Gdzieś gdzie nie bedą mu biegać wycieczki po posesji.[/quote] Biafra, ja się do tej pory zastanawiam, dlaczego tam weszłam :shake: Jedno pewne, żadnego "udowadniania" nie zamierzałam przeprowadzać. Chyba jednak zadziałało to, że p. Irena kilkakrotnie zapewniała mnie, że mnie wyprowadzi. Po raz pierwszy uczyniła to, gdy powiedziałam, że zadzwonię po p. Józefa. Po raz drugi i trzeci, gdy wyraziłam wątpliwość, czy powinnyśmy iść akurat tamtędy... Powtórzę też, że bezwzględny zakaz wchodzenia na ten wybieg nie został mi przekazany. Pani Irenie, jak się wydaje, także nie. Na innych wybiegach też jest niebezpiecznie, na podwórzu Wahl jest niebezpiecznie - a wolontariusze tam wchodzą. Bez p. Józefa. I naprawdę nie wiem tak świetnie, jak zachowują się kaukazy :shake: Co innego czytać w książce, a co innego mieć do czynienia z żywym zwierzakiem. Piszesz, że kaukaz stara się odstraszyć... A Baca leżał pod ścianą po przeciwnej stronie wybiegu i doskoczył w chwili gdy się odwróciłam tyłem. W identyczny, jak słyszę sposób zaatakował Janę. Nie piszę tego by lobbować, chciałabym uzyskać opinię fachowca. Tylko tyle.
-
[quote name='Anna_33'] Jany nie ma i obiecalam Jej, ze zacytuje cala wypowiedz bez wzgledu na to, czy bede sie z nia zgadzac. Bylam ogromnie zaskoczona, gdy powiedziala mi, ze nie powiedziala Zofii, ze ugryzl ja Baca, ze powiedziala : [B]nie wiem, ktory pies to zrobil.[/B][/quote] Mnie Jana powiedziała dokładnie to samo. Wiedzę, że był to właśnie Baca czerpię z SMS-a od Ewy Wiśniewskiej (Zarząd OS). Zacytuję początek: "Ten pies poza przewróceniem Jany NIGDY NIKOGO NIE UGRYZŁ [...]" Tego SMS-a na szczęście nie zdążyłam skasować. Wystarczy Ci Anno?
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema'][IMG]http://lh6.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/Si0P7nrCYkI/AAAAAAAACYE/uKlQ5jYmcko/s576/IMG_7917.JPG[/IMG] [B]Wiadomo coś o tym benku z tyłu?[/B] Są jeszcze jakieś benie w OS? O psiaki w typie briarda już pytałam..[/quote] Ten z tyłu to suka. Jej opis jest w pierwszej serii zdjęć na samym początku wątku... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ktoś - chyba Agnieszka - robił zdjęcia Smutnej. Dużo było robione.