-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Zofia.Sasza replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
[quote name='isabelle30']tylko to wam zostalo, dowartosciowanie przez psy, piekna perspektywa, i urocza buzka choc w srodku maly supelek zostal bo narzad nieuzywany podlega zanikowi wg praw biologii dobranoc moja twarz jest piekna zawsze, a ja dowartosciowywana niezaleznie od wygladu przez swiat ludzki[/QUOTE] Pogląd jakoby narząd nieużywany ulegał zanikowi była na czasie bodaj w XVIII wieku. -
A ja apeluję do gminy o jak najszybszą pomoc dla p. Stasi. Przecież gdyby podstawić traktor z przyczepą i wywieźć ten cały złom do skupu, ci ludzie mieliby jakieś środki na życie! Byłam na strychu. Komin ma szpary, że rękę można wsadzić, a do tego jest obwieszony jakimiś szmatami. Połowa strychu zawalona papierzyskami i pustymi butelkami plastikowymi. Wystarczy jedna iskra, a ci ludzie zginą w pożarze. Przypominam, że gospodarstwo leży w lesie sosnowym. Tam naprawdę może dojść do tragedii! Na strychu są dziury takie, że krowa by przeszła. Niżej niezaizolowany strop z jednej warstwy desek. Ja sobie w ogóle nie wyobrażam jak oni przetrwali te mrozy... Może racjonalista i le-coś tam lepiej by się zajęli zrobieniem czegoś konkretnego w tej sprawie? Co do jałówki - czy racice przerośnięte tak, że zwierzę stoi na czymś w rodzaju rogali, to normalne? Czy utrzymywanie krowy w ciemnościach to normalne? Czy stawianie bydła na ściółce z siana to normalne? Siano ma wyższą wilgotność niż słoma, wilgotne zaparza się i gnije, do tego to chyba właśnie z niego wzięło się to zatrzęsienie kleszczy... Ludzie z Laszczyn - zróbcie coś zamiast klepać w klawiszki! (To pisałam ja - Zofia.Sasza)
-
[B]Mówi gagata:[/B] Gwoli jasności, wizerunki gminnych urzedników umieszczamy zgodnie w wszelkimi kanonami - to bli urzednicy podczas wykonywania obowiazków słuzbowych... Wielu fot nie umiescilismy, bo te ,które tu juz sa daja wystarczający obraz sytuacji. Szokujące były rozmowy z przedstawicielami gminy oraz z pania Stasia, którą najpierw gdzies wywiezli,żeby "nie umarła z rozpaczy" a potem, w środku interwecji nagle z powrotem przywieżli - nie wiem , bo lepiej sie poczuła CZY MOŻE BY NAS ZASTRASZYC....Pani Stasia nie wykazywała żadnych objawów sercowych czy innych, bardzo spokojnie opowiadała, jak to psom kawę gotuje i co robi ze szczeniakami.... ( dusi je i zakopuje) Bardzo cierpliwie chodziła za każdym i dopytywała sie,dlaczego zabieraja jej psy i kiedy do niej wrócą, dopraszała sie o adresy i numery telefonów. W Laszczynach od niedawna działa ośrodek rehabilitacyjny dla osób niesprawnych inteletualnie, maja więc gdzie zasiegnąc informacji na temat zbieractwa...Pani Stasia to taki klasyczny przypadek.... Zbiera złom, szmaty, wszystko. No i psy. Tyle ,że jej zainteresowanie zwierzetami kończy sie w momencie uczepienia psa na łańcuchu. TO NAPRAWDE NIE JEST MILOSC. Wydaje sie, zwlaszcza z wywiadu pana wójta,że gmina będzie teraz miala kłopoty z ta kobietą, bo pewnie będzie ich nachodzic , by odzyskac psy I że bardzo im sie ta perspektywa nie podoba. Ale Ludzie! Oni za to biora tam pieniadze...W końcu to ich praca... A najlepsze na koniec: Laszczyny leża na terenie podobno najlepszej gminy na Podkarpaciu....
-
Laszczyny opuszczalismy z rozterka w duszy. Pozostawialismy tam nie do końca wydolną społecznie kobietę-klasyczną zbieraczkę otoczoną dziwnie pojmowaną "opieką" gminy...Kobietę, która nie potrafi nawet wykorzystać udzielonej jej pomocy, bo nie ma takiej potrzeby... [img]http://img130.imageshack.us/img130/4605/budyu.jpg[/img] Budy, które zobili dla psów jakis czas temu miejscowi strazacy stoja puste [img]http://img203.imageshack.us/img203/9673/img0011v.jpg[/img] Zmarnowane jedzenie dla psów, którym pani Stasia woli ugotować kawy (sic!) [img]http://img28.imageshack.us/img28/8026/img0033ot.jpg[/img] Nie brak tylko jednego ....zupełnie nowych łańcuchów , które pani Stasiia zdaje sie posiadac w ilosciach hurtowych....Jak myslicie, dla kogo je przygotowała???
-
[img]http://img191.imageshack.us/img191/5213/img0127bp.jpg[/img] Mały, liskowaty burasek z początku dziarsko obszczekiwał naszych inspektorów. Gdy usłyszał głos swojej "pani" ukrył się w budzie. Nawet weterynarz nie zdołał go z niej wywlec. Mimo to orzekł, że pies jest zdrowy. Lisek pozostał w Laszczynach. [img]http://img641.imageshack.us/img641/4192/img0187h.jpg[/img] Ta suczka była "badana" w ciemności w wątłym świetle latarki... Podobno jest zdrowa. Nie mogła jechać z nami. [img]http://img532.imageshack.us/img532/6012/img0191i.jpg[/img] [img]http://img202.imageshack.us/img202/3245/img0189cz.jpg[/img] Ten białasek na ciężkim, krowim łańcuchu miał mniej szczęścia niż jego bracia. Zdaniem "lekarza" był zbyt mało chory, by pojechać po lepsze życie. Pozostał tam, w ciemności i zimnie... [img]http://img691.imageshack.us/img691/2730/img0097dz.jpg[/img] W oborze powinno być - zgodnie z normami UE - oświtlenie min. 40 luksów. Tu było ZERO. Niestety pan weterynarz, specjalista z dziedziny chowu bydła mlecznego zadecydował, że Mućka może pozostać w takich warunkach. Co więcej, po interwencji pani redaktor naczelnej miejscowej gazety zabronił naszej inspektorce podania zwierzęciu wody. Motywował to brakiem odzieży ochronnej koniecznej przy wejściu do obory. Do pomieszczenia wchodziło wcześniej w jego obecności kilkakrotnie kilkanaście osób, a warunki higieniczne pozostawiamy Waszej ocenie. Krówka jest wychudzona i ma przerośnięte racice. Wiek określono na 4 lata, a sąsiedzi nie pamiętają, by widzieli ją pasącą się na zewnątrz. Zresztą wyprowadzenie jej z pomieszczenia byłoby trudne - wejście jest zastawione stosami gratów...
-
Niestety, po godzinie piesek cudownie ozdrowiał. "Pan doktor" osobiście wyrwał go z fundacyjnego samochodu. Na próżno rudasek bronił się i wyrywał :( [img]http://img691.imageshack.us/img691/3088/rudy1q.jpg[/img] [img]http://img687.imageshack.us/img687/4909/rudy2y.jpg[/img] Już po chwili trafił do rąk swojej "opiekunki" i wrócił do swojego dotychczasowego więzienia. [img]http://img97.imageshack.us/img97/3157/img0214lj.jpg[/img]
-
Nie wszystkie psy odało nam się odebrać. Lekarz weterynarii zdecydował, że cztery moga pozostać pod "opieką" p. Stasi. Powiedział do jednej z naszych inspektorek: "Za cztery psy nie płaci się podatku". Opinie o stanie ich zdrowia wydał bez wyprowadzenia psów z ciemnej komórki. Małego buraska ukrytego w budzie także nie zdołał z niej wyciągnąć do oględzin. Jednak najbardziej dramatyczna była historia małego rudaska przebywającego w szopie... [img]http://img91.imageshack.us/img91/8386/img0137hc.jpg[/img] To tu przebywał piesek. [img]http://img138.imageshack.us/img138/7564/img0105el.jpg[/img] Uwiązany na łańcuchu wśród gratów i śmieci. Oczywiście miski z wodą i jedzeniem - nieobecne. [img]http://img176.imageshack.us/img176/8492/img0107f.jpg[/img] Tu miał już nie wrócić :( [img]http://img707.imageshack.us/img707/8080/img0141zi.jpg[/img] Jego stan nie był lepszy niż poprzednich psów. [img]http://img191.imageshack.us/img191/5567/img0148ri.jpg[/img] Spoglądał na nas z lękiem, ale i z nadzieją.
-
[img]http://img96.imageshack.us/img96/836/imgp8630.jpg[/img] [img]http://img408.imageshack.us/img408/4903/imgp8682.jpg[/img] Szczególnie dużo pasożytów usadowiło się w uszach obu suczek. [img]http://img169.imageshack.us/img169/7807/imgp8639.jpg[/img] Także i te suczki miały poważne zmiany skórne. Wet miał pełne ręce roboty... [img]http://img411.imageshack.us/img411/56/imgp8696.jpg[/img]
-
[img]http://img193.imageshack.us/img193/2853/img0098qk.jpg[/img] W ciemnicy bytowały także te dwie maleńkie suczki-staruszki. [img]http://img534.imageshack.us/img534/6568/img0193k.jpg[/img] Na łapkach jednej z nich, między paluszkami zaognione zmiany skórne. [img]http://img408.imageshack.us/img408/4954/img0195b.jpg[/img] Beżową suczkę oszołomiła dawno nie oglądana jasność dnia. [img]http://img39.imageshack.us/img39/9951/img0196ky.jpg[/img] W skórę suczki wpiły się niezliczone kleszcze.
-
[img]http://img638.imageshack.us/img638/8365/img0179r.jpg[/img] Ropne zapalenie spojówek to najprawdopodobniej wynik przebywania w ciemnościach. [img]http://img230.imageshack.us/img230/5941/img0181.jpg[/img] Jak bardzo musiała boleć zaogniona skóra na szyjce białaska... Był przykuty do ściany ciężkim, krowim łańcuchem. [img]http://img294.imageshack.us/img294/676/imgp8660.jpg[/img] Wet usuwa kleszcze, które wczepiły się w skórę nawet w odbycie. [img]http://img242.imageshack.us/img242/2686/imgp8676.jpg[/img] U białaska stwierdzono też ropne zapalenie gruczołów okołoodbytniczych. Ropa lała się strumieniem.
-
[img]http://img696.imageshack.us/img696/3659/img0090p.jpg[/img] Towarzysz (brat?) poprzedniego pieska miał nieco więcej szczęścia. Na pierwszy rzut oka był tylko na wpół łysy. [img]http://img175.imageshack.us/img175/2168/img0159z.jpg[/img] Poszarpane uszka to najprawdopodobniej efekt pogryzień, lub ludzkiego okrucieństwa. [img]http://img402.imageshack.us/img402/3416/img0173oj.jpg[/img] Wyprowadzony na zewnątrz był wystraszony, ale dzielnie machał kompletnie pozbawionym sierści ogonkiem [img]http://img85.imageshack.us/img85/4336/img0176xb.jpg[/img] [img]http://img517.imageshack.us/img517/5174/img0177iw.jpg[/img] Na grzbiecie, zadzie i ogonie liczne, zaognione zmiany skórne.
-
[img]http://img36.imageshack.us/img36/5241/imgp8646.jpg[/img] W lecznicy opadły nam ręce. Wet wątpił, czy pies przeżyje noc. Wystrzyżono sierść wokół rany na głowie... [img]http://img411.imageshack.us/img411/5232/imgp8645q.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/130/imgp8651.jpg[/img] ...ukazała się ziejąca dziura do samej kości. Wokół ogniska martwicy. [img]http://img36.imageshack.us/img36/3861/imgp8661.jpg[/img] Koniec ogona również był martwy. Lekarz odciął fragment. Reszta ogonka także jest do amputacji, jednak w obecnym stanie piesek nie przezyłby narkozy.
-
[img]http://img218.imageshack.us/img218/531/img0086vx.jpg[/img] Ten widok nas zaszokował. Maleńki kudłaczek z olbrzymią raną na głowie i zmianami skórnymi obejmującymi całe ciało leżał nieruchomo w brudnym sianie. Był wychłodzony. Dla niego ratunek nadszedł w ostatniej chwili... Gdy wynieśliśmy go na zewnątrz, jego widok wstrząsnął nawet nieprzychylnymi gminnymi urzędnikami. Kilka osób miało łzy w oczach. [img]http://img138.imageshack.us/img138/6862/img0120r.jpg[/img] Ufnie przytulił się do naszego inspektora. [img]http://img85.imageshack.us/img85/5183/img0123lf.jpg[/img] Grzbiet pieska był pozbawiony sierści, pokryty ropą i strupami. [img]http://img176.imageshack.us/img176/6689/img0124b.jpg[/img]
-
W zupełnie ciemnej obórce znajdujemy kolejne psy. Tak jak poprzednie nie mają wody w miskach. Są przerażone ale cieszą się na widok człowieka. W obórce za ściółkę służy siano - gdy wchodzimy, uderza nas odór zgnilizny. [img]http://img692.imageshack.us/img692/6892/img0082d.jpg[/img] Starszy wychudzony pies oblepiony kleszczami leży osłabiony przy pustej misce. [img]http://img443.imageshack.us/img443/1917/img0161y.jpg[/img] Pies zostaje wyprowadzony na zewnątrz, aby wezwany przez gminnych urzędników lekarz weterynarii mógł ocenić jego stan. To on ma decydować o życiu i śmierci zwierząt z tego gospodarstwa :( [img]http://img534.imageshack.us/img534/5861/img0163g.jpg[/img] Widoczne zmiany skórne i wychudzenie sprawiają, że weterynarz zezwala na zabranie psa. [img]http://img242.imageshack.us/img242/4154/img0164o.jpg[/img]
-
[img]http://img687.imageshack.us/img687/5089/img0001bf.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/2460/img0003fl.jpg[/img] Średniej wielkości suczka, uwiązana przy budzie na podwórzu. [img]http://img176.imageshack.us/img176/9795/img0072s.jpg[/img] Nasz inspektor odcina łacuch - za chwilę psina będzie wolna! Zobaczcie, jaka jest wdzięczna. [img]http://img704.imageshack.us/img704/5535/img0202p.jpg[/img] Wyciągnięte sutki świadczą, że rodziła wielokrotnie. [img]http://img690.imageshack.us/img690/3341/imgp8704.jpg[/img] W lecznicy okazało się, że na sutkach są ropnie, otarcia, być może zmiany nowotworowe. Doświadczony lekarz weterynarii stwierdził, że sutków w takim stanie nigdy jeszcze nie widział.
-
Psy, które udało się odebrać: Dwie suki przetrzymywane w rozwalającej się stodole. O tyle miały szczęście, że nie siedziały po ciemku - przez dziury w ścianach wpadało całkiem sporo światła... [img]http://img716.imageshack.us/img716/51/img0038mp.jpg[/img] Pierwsza to onkowata suka, najprawdopodobniej ciężarna: [img]http://img718.imageshack.us/img718/5756/img0050cr.jpg[/img] Druga - mniejsza z widocznymi zmianami skórnymi po wewnętrznej stronie ud i w pachwinach oraz otarciem od obroży. Sunia była bardzo wystraszona. [img]http://img130.imageshack.us/img130/9323/img0057o.jpg[/img] [img]http://img72.imageshack.us/img72/8553/img0058t.jpg[/img]
-
[img]http://img138.imageshack.us/img138/1112/img0053kl.jpg[/img] Gdy o 12.20 dotarliśmy do Laszczyn, przywitał nas szpaler urzędników, gotowych własną piersią bronić p. Stasi i jej zwierzątek przed ekoterrorystami. W grupie tej prym wiedli sekretarz gminy Grzegorz Potaczała i redaktorka naczelna miejscowej gazety: [img]http://img51.imageshack.us/img51/930/img0008h.jpg[/img] [img]http://img46.imageshack.us/img46/6163/qurew.jpg[/img] Państwo postawili sobie za punkt honoru nagrać na video każdy nasz krok...
-
[B]PISZE GAGATA:[/B] Nie moge pisac z własnego nicku ale,że [B]nie mam bana[/B], Zofia uzyczyła mi swojego konta: Ta interwencja od samego początku była szokująca. Pozwolcie,że szczegółowa realcje wraz fotami zdamy Wam jutro. To było 700 km, masa nerwów na miejscu, walka o kazdego psa o potem koszmar w klinice.Emocje dopiero z nas opadaja, a - uwierzcie nam - lepiej o tym wszystkim pisac na chlodno,opierając sie wyłącznie na suchych faktach... Chcę jeszcze dodac, że o tych czterech psiulach i krowie na pewno nie zapomnimy...
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='bastet1972']ale moi są niedaleko... a na jej nieszczęście pokazałam im już zdjęcia :diabloti:[/QUOTE] Dziewczyny - to sa grożby karalne. Na to są paragrafy! Wyhamujcie troszkę, pliz... -
8 szczeniąt wszystkie juz w domach stalych
Zofia.Sasza replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Laura1108']A ja nie jestem przekonana do Kostek i nigdy już nie będę a ten tekst o "fajnej babce " i bezpieczeństwie psiaków tam wskazuje mi tylko na jedno no i fakt , że Kostek od dawna pojawia się tam gdzie Ewcia B. Wybaczcie musiałam jakoś dawno się to nie pojawiałam ale obecność Kostek mocno mnie zdziwiła po tym jak mówiła , że się nie pojaw tutaj ... ale dobrze bo tu chodzi o szczenięta , których fajnej babeczce na pewno nie brak brrrr....[/QUOTE] Może już sobie odpuść? W końcu chodzi o psy. Kostek pomagała psom w Maciejowicach i Krężelu podczas akcji likwidacji tych miejsc, może dlatego "pojawiała się tam, gdzie Biedrzycka"? -
[quote name='O1us_89']Zgadzam sie w 100% z przedmowczynia. Pies ze schroniska to loteria. Nigdy nie mozemy przwidziec jak sie zachowa. Ja sama mam DC ze schroniska i przez pierwsze 6 mies naprawde nie bylo latwo. Gdyby nie moja determinacja, upor i wiedza, to jestem prawie pewna, ze najzwyczajniej w swiecie nie dalabym rady. Na szczescie wszytsko sie dobrze skonczylo i mam teraz w miare poukladanego psa. Szczerze to przecietny Kowalski takiego psa jakim byl w szczeniectwie Bandzior oddalby spowrotem do schronu. Dla mnie bylo to wyzwanie i nie zaluje ani jednego dnia. Ponadto postaraj sie wytlumaczyc swojemu koledze, ze jezeli juz to dorosly pies z DT, a nie szczeniak bedzie wjego przypadku lepszy. No chyba, ze moze pozwolic sobie na wziecie urlopu i wtedy bedzie mial czas i checi na wychowanie szczyla. Inaczej bedzie ciezko...[/QUOTE] Pies z hodowli to też bywa loteria. Ja mam rr collie z hodowli zrzeszonej w ZK. Pies ma ciężki syndrom kennelowy, od czasu do czasu powracające stany lękowe, bywa agresywny wobec innych psów. Ciekawa jestem z iloma schronowymi psami mieli do czynienia szanowni dyskutanci? DC to nie jest łatwa rasa i nawet pies rr może okazać się trudny do opanowania (ale to przecież doskonale wiesz, prawda?). Przestańcie, please, siać panikę wokół schronowych psów. Nie wszystkie schrony są takie same i nie wszystkie schronowe psy mają odchylenia psychiczne. Inna sprawa czy bohater tego wątku w ogóle powinien mieć psa. Jak mawia szefowa naszej fundacji "Posiadanie zwierzęcia w domu nie jest obowiązkowe".
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='Kinya']A czy tutaj chodzi o tę samą osobę, czyżby od tego się zaczynało? Nie dam rady przeczytać wszystkich wątków, więc może głupio pytam :oops: Na tym też B. miała obrończynie :roll: http://www.dogomania.pl/threads/5944-schronisko-dla-szczeniAE-t-da-siAE-sprawdziAE O te samą. Babka ma sporo samozaparcia, trzeba przyznać :(