Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. [quote name='Onomato-Peja']A powiedzcie mi, gdzie wstawiacie zdjęcia? Macie jakies galerie, blogi? Szukam czegoś fajnego. ;)[/QUOTE] Ja na FB ;)
  2. [quote name='Barkelona']lili8522, to potwierdzone informacje? jeśli tak, to super! :) zofia.sasza, faktycznie, Polska to bardzo niecywilizowany kraj - ludzie tutaj chcą ratować życie psa - coooo za zacofaaanieee :P[/QUOTE] Właśnie nie bardzo widzę ten entuzjazm w "ratowaniu życia". Obawiam się, że skończy się ten "entuzjazm" tak, że pies będzie latami gnił w schronowym boksie.
  3. [quote name='lika1771']Zofia alez mozesz sie przeprowadzic nic nie stoi na przeszkodzie:cool3: Masy racje jest to forum publiczne i kazdy ma prawo sie wypowiedziec,ale Ty je wypowiadasz od kilku stron tylko po co?[/QUOTE] Żeby nie umknęło.
  4. [quote name='Barkelona']wiem irenaka :) to była ironia co do tego, jak to cyt. np. zofię.saszę "psa który zmasakrował dziecko nie ma potrzeby oglądać". Czekam, aż ci sami fachowcy opowiedzą się ale w realu co do stanu Kodiego.[/QUOTE] Wolno mi mieć takie zdanie. Co więcej podzielają je ustawodawcy kilku krajów, z którymi raczej trudno Polskę porównywać pod względem stosunku do zwierząt...
  5. [quote name='rotek_']Ostatnio przeczytałam że cień często jest zalecany w fotografii, żeby zdjęcie nie wydawało się płaskie.[/QUOTE] Cień tak, ale tu oko jest kompletnie czarna plamą ;) Co do zdjęć z dziewczyną - próbowałaś takich mniej "ustawianych"? Mam wrażenie, że usadzasz modelkę w pozie i focisz. A ona powinna się ruszać, zmieniać pozę... [SIZE=1]Ja oczywiście wstawię coś swojego, ale mi imageshack umarł[/SIZE] :(
  6. [quote name='baster i lusi']Nikt nie widział go w realu .Opinie wydawane są na odległość nie widząc psa.[/QUOTE] Psa który zmasakrował dziecko nie ma IMO potrzeby oglądać. Bardzo, naprawdę bardzo, żałuję że nie mieszkam w Wielkiej Brytanii...
  7. Moim zdaniem o wiele fajniej ;) Na drugim zdjęciu trochę szkoda, że lewe (psie lewe) oczko i lewa strona główki taka ciemna. Jakbyś dała od tamtej strony choćby kawał białego papieru, to by Ci rozjaśniło i pewnie dało refleks w oku.
  8. [quote name='ewelinabuck']juz narazie nic nie bede wstawiac musze spowrotem ogarnac aparat i cala obrobke fotek:P:P a dopiero pozniej cos pokaze bo jak narazie to sama kaszanka[/QUOTE] Jeśli koniecznie musisz blurować tło, to staranniej rób selekcję. Ewentualnie - jeśli działasz w fotoszopce - wypróbuj użycie opcji history brush. Bo zdjęcia całkiem fajne, a obróbka im zaszkodziła.;)
  9. Bardzo rzuca się w oczy obróbka tła. Nie lepiej byłoby bez niej?
  10. [quote name='AresekSE']a ja mysle, ze watek Bastera mozna a wlasciwie trzeba powiazac z dzialalnoscia Greven, chocby dla pamieci tego pieska i "nieudaczna" pomoca Greven. renata[/QUOTE] Oraz "nieudaczną" pomocą cioteczek z dogo. Wina leży tu IMO po obu stronach...
  11. [quote name='aldira']wiec wróćmy do pieska amstafa Kodiego moze zaczniemy mu pomagać jakieś deklaracje na pomoc a moze [B]kros [/B]znajdzie tani transport? a może napiszcie skad dokąd ten transport ma byc?moze cos poszukamy.....moze ja mam po drodze a moze [B]ktos [/B]inny i dokladnie gdzie ma byc zawieziony? moze[B] ktos[/B] sie zajmie powaznie pomoca temu psu i niech doprowadzi do szczesliwego konca tej smutnej opowiesci.... napiszcie kto ma dostep dp psa i kto sie nim zajmuje... aby go wyciagnac ze schroniska[/QUOTE] Dużo tych "ktosiów"... O tym dokąd ma być transport napisano kilka postów wstecz. Doczytaj.
  12. [quote name='Lili8522'][B]Zamiast tych dyskusji bezsensownych to dziewczyny które chcecie odesłać Kodiego za TM to dzwońcie, starajcie się i działacie w kierunku uśpienia!!![/B] A te które działają na jego rzecz róbcie coś żeby go uratować, telefony do fundacji, szkoleniowców, do Ostródy (Kodiego)!!! Ta dyskusja... Eh. Tyle w tym temacie. Wycofuje się z niego[/QUOTE] A niby jak?
  13. [quote name='mina21']Czytaj ze zrozumieniem, unikniemy wielu nieporozumień: Pies wcześniej nikogo dotkliwie nie POGRYZŁ i tylko o tym pisałam, szczucie to jednak coś innego niż taki atak jak ten w przypadku dziecka. Odróżnia, ale nie myśli w kategoriach ludzkich o "dzieciach", wie, że to jest jakieś "młode", ale to nie jest jego młode, więc nie musi okazywać mu żadnych względów. Może, ale nie musi. Dzikie zwierzęta zjadają młode innych, żeby zrobić "miejsce" swoim. Pies ma jednak znacznie wspólnego z dzikimi zwierzętami niż nam się wydaje, a na pewno bliżej mu do dzikich zwierząt niż do ludzi. Nie mówię, że atak kodiego był godny pochwały czy chociażby uzasadniony, bo nie był. [B]Ale nie było to też coś co z miejsca, bez żadnej fachowej oceny, kwalifikuje go do eutanazji.[/B][/QUOTE] No i tu się chyba właśnie różnimy... Bardzo bym też prosiła o podanie źródła informacji, że [I]Dzikie zwierzęta zjadają młode innych, żeby zrobić "miejsce" swoim[/I] oraz doprecyzowanie JAKIE dzikie zwierzęta. W przypadku wilków, a to najbliżsi krewni psa, nie słyszałam o takich zachowaniach...
  14. [quote name='mina21']odróżnia, wizualnie chociażby, ale nie myśli w kategoriach ludzkich, jakby pogryzienie dziecka miało być "gorsze" od pogryzienia dorosłego.[/QUOTE] Na wsteczu arjuna wklejała cytaty z których wynika, że atak na dziecko jednak jest bardziej niepokojący. Doczytaj.
  15. [quote name='irenaka']Ponownie dyskusja na tym wątku przybiera dziwne oblicze;). Jedna Pani pisze ostro;), ale nie chamsko, druga ostre wypowiedzi uważa już za chamstwo;) i już mamy temat Kodiego na marginesie, albo jak kto woli w szanownym poważaniu. Jak czytam, że ktoś w tej sytuacji pisze jeszcze o humanitarnym traktowaniu psa, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Darujcie sobie te dyskusje dziewczyny, bo tyle ile jest zwolenników, tyle też przeciwników uśpienia Kodiego. Tytuł wątku mówi sam za siebie : [B][COLOR=#3e3e3e][FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/207610-Kodi.-Zastrzyk-%C5%9Bmierci-ju%C5%BC-na-Niego-czeka.-Pom%C3%B3%C5%BCcie-Go-ratowa%C4%87.-Zbieramy-deklaracje./page20"][COLOR=#4444ff]Kodi. Zastrzyk śmierci już na Niego czeka. Pomóżcie Go ratować. Zbieramy deklaracje.[/COLOR][/URL][/FONT][/COLOR][/B] Założycielka poprosiła o pomoc. Ale zapewne nie oczekuje jej od zwolenników uśpienia Kodiego. Im dłużej klepiecie w klawiaturę tym gorzej dla psa, bo przedłużacie jego wegetację w schronisku. Zdumiewa mnie fakt, że osoby na tym wątku, przyznające się do braku wiedzy na temat zachowań psa, potrafią tak łatwo wydać na Kodiego wyrok śmierci:shake:. Ale wiadomo;), że większość z nas, na tym forum, to behawioryści i szkoleniowcy. Moim zdaniem, zarówno jednej i drugiej stronie powinno zależeć na tym, aby ocenił zachowania tego psa fachowiec. Oczywiście WIADOMO, co zrobił Kodi, ale dlaczego? Skutek znamy a jaka jest przyczyna?[/QUOTE] W skrócie powiem tak: W przypadku tak poważnego ataku i to na dziecko GUZIK MNIE OBCHODZI PRZYCZYNA.
  16. [quote name='Lili8522']Dla mnie to tutaj wszyscy się przekrzykują, mówią ciągle o konsekwencjach, o tym co zrobił, co może zrobić. Gdybamy i gdybamy. Zrobiło się tutaj poprostu napięcie bo każdy każdemu che udowaodnić swoją racje :shake: I tak w kółko.[/QUOTE] To nie jest gdybanie. WIADOMO, co Kodi może zrobić, niestety.
  17. [quote name='mina21']Słowo "wy" używane jest przeze mnie w kontekście ogólnym, jako skierowanie moich słów do stanowczych zwolenników eutanazji Kodiego. Nigdy też nie wskazałam bezpośrednio na Ciebie w swoich wypowiedziach i nie powiedziałam, że Ty wraziłaś się chamsko, a inni, którzy są ze uśpieniem. A Twoja ostatnia wypowiedź, na którą wskazała Barkelona niestety nie była ostra, ale właśnie chamska, ale mniejsza o to. Pytałaś o przykłady niewłaściwich wypowiedzi w stosunku do osób chcących ratowac psa? Musialabym zacytowac cały wątek. Nie mam zamiaru tu bawić się w cytaty, bo mam życie poza forum, i to zycie które mnie całkiem pochłania, a toczenie internetowych wojen nie stoi wysoko na liście moich zainteresowań. Oczywiście, ze nikt tu nie wypowiada się wulgarnie czy stricte obraża kogoś konkretnego, ale wypowiedzi zwolenników eutanazji, w tym także Twoje, deprecjonują zwolenników szansy dla Kodiego, sa niewlaściwe i w dużej mierze opierają się na nietrafionej i ubogiej argumentacji ad personam. Pisanie o "idiotycznych pomysła" w kontekście ratowania Kodiego, czy Martensowe krzywe rozumowanie, że psa nikt nie chce ratowac bo nikt go nie chce zabrac do siebie mieszczą się w moim rozumieniu słowa chamstwo, ponieważ są ukrytą aluzją mająca na celu przedstawić zwolenników ratowania Kodiego jako niezrównoważonych psychicznie dzieciaków nie mająch nawet podstawowej wiedzy o psach. Zarzucacie też na prawo i lewo brak kompetencji - chcialabym, zeby osoby najgłośniej opowiadające się za decyzją o uśpieniu przedstawiły swoje kompetencje do wydawania takich osądów. Studia, kursy, szkolenia? Jakieś dyplomy, praktyki, staże zagraniczne? Bo staracie się sprawiać wrażenie światowych ekspertów podczas gdy (nie umniejszając wiedzy którą być może przynajmniej część z Was posiada) - sami kompetencjami w sprawie ferowania wyroków na temat życia i smierci pochwalić się nie możecie. Moja wypowiedż oczywiście, ze nie była wyważona i oczywiście, ze nie była pełna szacunku i taka właśnie miała być. Gdybyś przeanalizowała dokładnie cały wątek, Zofia.Sasza, to zobaczyłabyś, że posłużyłam się dokładnie takim językiem, jakim osoby opowiadające się za eutanazją kwestionują wręcz zdrowie psychiczne tych, którzy chcą Kodiego ratować.[/QUOTE] Nie zdrowie psychiczne, ale dojrzałość emocjonalną - to różnica. W mojej opinii nie istnieje potrzeba dalszego oceniania psa, który zmasakrował twarz maleńkiego dziecka. Co więcej, uważam, że w takich przypadkach eutanazja powinna być nakazana ustawowo. Co do poziomu wiedzy... Nie twierdzę, że jestem alfą i omegą, ale znam na dogo kilka co najmniej osób, których wiedzę na temat TTB szanuję. Żadnej z nich na tym wątku obecnie nie widzę. A przekonana jestem, że go czytały. To IMO mówi samo za siebie. Swoich referencji przedstawiać nie mam zamiaru (z powodów jak wyżej oraz dlatego, że wówczas i druga strona musiałaby się wykazać czymś więcej niż doświadczenia z "krwiożerczym jamnikiem") ;)
  18. [quote name='Dharma']Ewa, nic już nie pisz z zaległych rzeczy :) na bieżąco będziemy sobie uzupełniać info. A nie napisał jeszcze Paweł :) No i Aga W. pisała w mailu, że może uda się jej pojechać w tym tygodniu.[/QUOTE] Ja też nie napisałam... Z zeszłego tygodnia... Poprawię się
  19. [quote name='Barkelona']chociażby właśnie w tym momencie odezwałaś się chamsko :P[/QUOTE] Nie zgodzę się. Ostro tak, ale nigdy chamsko :cool3: Czyżbyś uważała wypowiedź miny21 za kompetentną, wyważoną i pełną szacunku dla adwersarzy? :evil_lol:
  20. [quote name='mina21']Cóż, w pewnym momencie czytając takie brednie, jakie WY wypisujecie nie pozostaje nic innego jak przyjąć ten język. Smutne jest to, że jeżeli ktoś do Was odezwie się chamsko, jesteście urażeni, ale jak Wy posługujecie się takim językiem, to wszystko jest ok. Smutne jest, że jakies takie pokrętne tłumaczenia "znawców rasy" są ważniejsze niż racjonalna dyskusja jak teraz pomóc psu, który uśpiony póki co nie bedzie.[/QUOTE] Czy mogę prosić o wskazanie mi posta, w którym wyraziłam się "chamsko"? Proszę też obywatelkę mina21 o nie zwracanie się per "wy". Te czasy już dawno minęły ;)
  21. [quote name='mina21']weź się czasami zastanów co Ty w ogóle piszesz... Ci, co najgłośniej krzyczą o eutanazji to właśnie w wiekszości rozemocjnonowane histeryczki, które są stuprocentowo przekonane, że jak ktoś psa adoptuje to na pewno będzie to ich sąsiad i pies zje ich dzieci - bo niestety taki argument tutaj przeważa (zauważcie, że piszę o tych, co "najgłośniej krzyczą" za eutanazja, nie o tych, którzy po prostu uważają, ze pies powinien być uśpiony, bo to SĄ dwie różne rzeczy). Weźcie sie wreszcie w garść i zrozumcie jedną rzecz - pies NIE ZOSTANIE uśpiony i decyzja już zapadła. Bo mam wrażenie, że do większości z Was to nie dociera. Teraz zostają więc dwa wyjścia - albo staramy się ratować psa, wyciągnąć go ze schronu i zapewnić mu opinię behawiorysty, albo, co niestety jest opcją dużo gorszą niż eutanazja, zostawienie psa bez żadnej opieki w schronisku aby gnił tam do śmierci. Nie uśpicie go już, więc skoro tak niehumanitarne jest dla was trzymanie go w schronie, to do jasnej cho... zacznijcie wreszcie szukac jakiegoś wyjścia, żeby to zmienić. A skoro jesteście przekonani, że pies stanowi zagrożenie, to TYM BARDZIEJ właśnie Wam powinno zależeć na ocenie behawiorysty - bo z tego co zrozumiałam, wyraźnie powiedziane było, że jeżeli Kodi będzie zachowywał się niestabilnie to wtedy faktycznie zostanie uśpiony! To logiczne, że jeżeli jesteście przekonani co do tego, ze to pies-maszyna do zabijania, powinno Wam zależeć, żeby jak najszybciej go "zdiagnozować" i uśpić. Może wasza niechęć do opinii behawiorysty jest jednak ugruntowana tym, że wcale nie jesteście tacy pewni co do tego, że na pewno jest niebezpieczny...? Macie takie wielkie pretensje, z jednej strony że nikt psa ze schronu nie wyciągnął, a z drugiej że w ogóle ktoś o ewnetualnym wyciągnięciu go myśli - czy za przeproszeniem macie jakieś zaburzenia dwubiegunowe, że przejawiacie w swoich wypowiedziach takie sprzeczności? Psa nikt nie wyciągnie, dopóki nie znajdą się deklaracje, a nikt nie ma mocy, żeby zmusić ludzi do wykładania pieniędzy. Każdy daje ile może, ale wasze darcie twarzyczek tu na wątku nikomu nie pomaga, a potencjalnych deklarujących po prostu odstrasza. Nie rozumiem jednej rzeczy, jest milion wątków o potrzebujących psach ale jeszcze nie widziałam, żeby ktos tak perfidnie wyżywał się na ludziach, którzy chcą pomóc np. finansowo ale nie są w stanie wziąć psa do siebie. Nigdzie nie przeczytałam postów pisanych wręcz rozkazującym tonem, że "ktoś ma wziąć tego psa do siebie". Nie macie prawa zarzucaać komuś, że nie chce pomóc psu tylko dlatego, że nie może go zabrać do siebie, na miłość boską! pierwszy raz się z czymś takim spotykam i jestem po prostu zszokowana! Jak można tak obrzucac z błotem komuś kto chce pomóc na tyle, na ile może? Powinniście się wstydzić, bo mieszacie z błotem dobre imię ludzi na tym forum, którzy przyjmują i doceniają każda pomoc! Bo po jaką cholerę te wszystkie bazarki i inne pierdoły, skoro według Was jedyną formą pomocy, jaką ktoś w ogóle może zaoferować, jest wzięcie psa na stałe? Nie wiem skąd w Was taka agresja, ale Kodi to przy Was łagodny baranek. Tym bardziej dziwi mnie jedno - mówicie, że niby chcą psa ratowac, ale czyimiś rękami, że nikt nie weźmie psa do siebie, blablabla.... To w takim razie mam pytanie : skoro uważacie, że wasz osąd jest jedyny i słuszny, dlaczego nikt nie weźmie zastrzyku usypiającego, nie włamie się w nocy do schroniska i nie wstrzyknie trucizny Kodiemu? Boicie się? Bo co, bo to nielegalne? Bo ktoś Was złapie? No co Wy, ewentualnie ktoś zrobi zrzutę na dobrego prawnika! Zrobilibyście wreszcie to o czym cały czas mówicie - działalibyście. I nie dziwcie się, że nikt już ze zwolenników ratowania Kodiego nie chce się odzywać - z takimi pieniaczami jak Wy nie ma nawet co dyskutować...[/QUOTE] Ja naprawdę bardzo współczuję temu psu... Z tak niekompetentnymi, chamskimi i histerycznymi obrońcami ten biedak daleko nie zajedzie :( Weźcie i się ogarnijcie mina21, bo wypisujecie jakieś brednie.
  22. [quote name='Martens']No więc gdzie teraz Ci wszyscy, którzy najgłośniej krzyczeli, że trzeba go ratować? Pies siedzi w izolatce, bez kontaktu z człowiekiem, dziczeje. Bo tak naprawdę tego psa ratować nikt nie chce - jedni uważają, że to bez sensu i są za uśpieniem, a ci przeciwko eutanazji chcą, żeby to... inni go ratowali :roll:[/QUOTE] Obawiam się, że czeka go los tej suki, która kilka lat temu zagryzła właścicielkę. Wet wojewódzki wydał decyzję o eutanazji, Dejnarowicz z Palucha nie pozwoliła uśpić... Psica kibluje już kolejny rok w klatce. Super ma życie :(
  23. [quote name='ostatniaszansa']A któż to nie zdał relacji ? A czy mam napisać też zaległe sprawozdania? Zgłupiałam ale Koka to ta sunia siostra Hasków ,która jest większa i ma ciemniejsza kufę a Hera to ta drobniejsza, mniej śmiała z bardzo jasną kufą wręcz szaro-srebrną. Mały zonk , nasza koleżanka , którą chciałam namówić na pracę z boguszkami w sobotę, zachorowała. Znaczy to ,że w sobotę będzie nas jak na lekarstwo :( Szkoda,że nie możemy zebrać ekipy wolontariuszy , wiecej psiaków byłoby w programie . Ewa[/QUOTE] No ja będę jeśli transport dopisze ;)
  24. [quote name='Martens']Mi też... Kasiu, wskaż jedną osobę na wątku, która myśli tak jak napisałaś :razz: pewnie będzie problem. Nie ma to jak dla lepszego utragizowania sytuacji jeszcze pozmyślać. [B]Jak patrzę, co piszą zwolennicy ratowania Kodiego, to coraz bardziej mi tego psa żal, bo naprawdę nie ma tu kompetentnej osoby, która byłaby w stanie i chciała ogarnąć tego psa i jego sytuację, bez dramatyzowania i taplania się w rozdmuchanych emocjach[/B]. Uśpić - nie, wziąć do siebie - nie, dać wreszcie całą kasę - nie, to przepraszam, co jego zwolennicy zamierzają robić poza produkowaniem łzawych postów i sprowadzaniu zwolenników eutanazji do poziomu ławkowych babć - czytelniczek Super Expressu? On już w tej chwili się męczy, siedzi sam w klatce, dziczeje, na pewno mu to w niczym nie pomaga, a jak widać nikt nie ma jaj, ani żeby skrócić jego cierpienia, ani wreszcie coś z nim zrobić sensownego. Wątek wisi, ma masę wejść, z deklaracjami jest nędznie i wcale mnie to nie dziwi jeśli wziąć pod uwagę co Kodi był w stanie zrobić - ile to będzie jeszcze tak wisieć? Jakby komuś tak strasznie zależało jak pisze, wziąłby nawet głupią pożyczkę, powystawiał bazarki, żeby opłacić mu transport i miesiąc w hoteliku na diagnozę. Jakoś nie widzę ani jednej osoby, której by tak zależało na tym, żeby psa ratować - tylko w użalaniu się na forum wszyscy się odnajdują...[/QUOTE] Podpisuję się obiema rękami. Baster i lusi, czy Ty czytasz to, co piszesz?
  25. [quote name='aldira']jak zaprogramowany? czyś ty na głowę upadla? pies każdy pies jest zwierzęciem stadnym obiera sobie przewodnika w stadzie i będzie bronili jego i stado do upadłego az mu sil zabraknie ,... pies kiedy jest z człowiekiem zachowuje sie identycznie , wybiera sobie czlowieka jego zdaniem instynktem zachowawczym najsilniejszego i stanie w jego go obronie .... w tym wypadku był właściciel amstafa............. to tak samo mogla bys o człowieku powiedzieć ze jest zaprogramowany na zle zachowanie czyż nie tak? ,... co z Kodim ma szanse uratować swe jedyne życie jakie posiada? takich ludzi jak arabia..... prosze nie brac na powaznie bo chyba sama siebie nie bierze zbyt powaznie skoro wypisuje takie rzeczy nie zdrowe psychicznie...[/QUOTE] A mnie się wydaje, że to nie arabiansanety (prawidłowe pisanie nicków, to wymóg netykiety) nie należy traktować poważnie. Ile Ty masz lat? 13? 14? Bo sprawiasz wrażenie egzaltowanej gimnazjalistki z nader skromną wiedzą o psach...
×
×
  • Create New...