-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
Lęk przet petardami - czy warto podać środek uspokajający?
Zofia.Sasza replied to baffi2's topic in Strachliwość
U mojego Saszy uspokajacz odniósł odwrotny skutek :shake: Pies nie dość, że bał się petard, to jeszcze nie jarzył, co się z nim dzieje. Było gorzej niż zazwyczaj. To chyba prawda, że po sedalinie mózg działa normalnie w "zmulonym" ciele - dokładnie tak to wyglądało... Z puszczaniem huków próbowałam, ale guzik to dało. Pies odróżnia podobno dźwięk z odtwarzacza od dźwięku w realu (ma w końcu o wiele lepszy słuch niż my). Jest o tym chyba w ostatnim Moim Psie. Co ciekawe, Sasza o wiele mniej boi się strzałów z broni palnej niż petard (spacerujemy często koło strzelnicy na Młocinach). Może chodzi o to "szuuuu!" na początku? Pozabijałabym tych petardników. Zwróciliście kiedyś uwagę na ptaki? One to dopiero są spanikowane w Sylwestra. A potem leżą biedaki porozwalane pod ścianami. Barbarzyństwo i tyle :angryy: -
GACEK - PIES BARDZO ORYGINALNY pojechał szukać szczęścia do Niemiec!
Zofia.Sasza replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Reno2001']Moja Masza jest teraz właśnie wytrymowana. Fakt, że zakupiłam jej na spacery ubranko :stupid: o co bym się w zyciu jeszcze niedawno nie podejrzewała :evil_lol:. Jestem za wytrymowaniem, ale jednak mam wątpliwości co do pory roku. Moja suka siedzi w domu a na spacerki wybiega w płaszczyku :cool3:. Wiem, ze w zeszłym roku, kiedy to ścięłam ją po raz pierwszy, nie zniosła tego zbyt dobrze a ścinałam pod koniec marca. Jak na złośc teraz zimno się zrobiło :razz:. Że też nie wpadłyśmy na to wczesną jesienią :splat:. Gacek jako terrier irlandzki był reklamowany przez dłuzszy czas, ale też nie wytrymowany był.[/quote] No to trzeba wytrymować, jak się tylko ociepli! To modne teraz. U nas w parku połowa mixów lata wygolona z gustownymi bródkami :evil_lol: -
[quote name='Vectra']:hmmmm: a to nie widzieli jak brali ? :cool3: ludzie to mają nawalone :shake: moją sukę ex posiadacze kupili czarną , bo im taka do auta kolorystycznie pasowała :diabloti: to pewno temu ona mi zjadła całe wnętrze samochodu , bo do niej nie pasował :angryy: :angryy: :evil_lol: Szczęśliwego Nowego Roku Wam wszystkim życzę :multi: :multi:[/quote] Może myśleli, że mu zniebieszczeją? Znając Frodzia, to raczej chodziło o totalną demolkę i zjadanie WSZYSTKIEGO co się do jedzenia nadaje a także tego, co się nie nadaje :evil_lol: No i Sczęśliwego Tobie też :multi:
-
Ankieta o zachowaniu psów do pracy magisterskiej
Zofia.Sasza replied to Aga i Buba's topic in Behawior
Ja mam dwa. Z zaburzeniami, a jakże :evil_lol: [email]zofia.domaniewska@bauer.pl[/email] -
Że Wam tak wejdę w temat: Ostatnio jakiś wysyp s...synów nastąpił :angryy: Trują też w Parku Żywiciela (przy teatrze Komedia) na Żoliborzu. Były ofiary.
-
Jak to jest z wirusówkami, w końcu szczepić czy nie
Zofia.Sasza replied to Erazm's topic in Choroby zakaźne
Może chodziło o to, że jak szczepisz szczeniora, który jeszcze ma przeciwciała od matki, to trzeba szczepić kilka razy (doszczepiać). Natomiast pies dorosły uodparnia się po jednej dawce. Oczywiście trzeba powtarzać (mój wet każe co 2 lata) -
GACEK - PIES BARDZO ORYGINALNY pojechał szukać szczęścia do Niemiec!
Zofia.Sasza replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja bym trymowała. Durne jesteśmy, ciotki, że same na to nie wpadłyśmy :oops: -
[B]Tak wygląda Frodzinek teraz: [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/9536/01zm9.jpg[/IMG] [IMG]http://img238.imageshack.us/img238/5992/02gv9.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/7425/03hx3.jpg[/IMG] [IMG]http://img184.imageshack.us/img184/328/04xy6.jpg[/IMG] [IMG]http://img115.imageshack.us/img115/7858/05cw9.jpg[/IMG] A na dwóch ostatnich fotkach mamy dowód, że albo ma się kocisko, albo całe firanki :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/B]
-
[quote name='Ewa i flatki']Bardzo miło, ale jakby ten wątek czemu innemu służy :cool3: Jest dział o żywieniu i o szczeniakach i tam się dowiesz wszystkiego od psiarzy. Suczka śliczna i pewnie będzie dość duża, to widać po kości między innymi, choć widziałam już potężne szczeniaki, które jako dorosłe były kurduplami :eviltong: Sorry za OT i najlepszego w Nowym Roku!!![/quote] No właśnie - służy wrzucaniu KOTÓW! Zaraz jakiegoś dorzucę.
-
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Co Ty! Świetnie uchwyciłaś! Ślicznie bryka Pepiczek :loveu: dzięki Murka! Jesteś wielka. -
A ja widziałam jak Teresinek/Buras jechał do domku, acha :eviltong: I poznałam Państwa, acha :eviltong: Bardzo są - na oko - sympatyczni. Pan się zachwycał, że Teresinek to "taki typowy Burek". Rozmowa przedadopcyjna z dr-em Sobczakiem (szefem) trwała z godzinę. Państwo wypytywali o wszystko: co lubi, czego nie etc. A dwa dni wcześniej, jak Państwo przyszli (w Wigilię!) zapoznać się z psinką Teresinek pokazał się z jak najlepszej strony. Nie zareagował na dość intensywne zaczepki drugiego samca, a potem władował mi się na kolana i dawał buzi :loveu: Zdjęć nie ma, bo mój piekielny kotek był łaskaw ze...ać się w transporterku ze strachu (nie lubi on autobusów, oj nie lubi :shake:) i jak Burasek odjeżdżał byłam cała w g...e :evil_lol: I do tego zalana krwią, bo próbowałam gada umyć (naiwna :oops:). Powiem Wam, że widok Buraska oddalającego się u boku nowych Państwa, to był najpiękniejszy prezent na Gwiazdkę. A wszystko dzięki dr Agacie :loveu::loveu::loveu:
-
Jak to co na prezent? Dłuuugie spacery i całe dnie spędzane wspólnie. Nie sądzę, żeby moje piesy bardziej ucieszyło cokolwiek innego :evil_lol:
-
W świątecznym wydaniu "Newsweeka" (nr 52/2008) jest przepiękny tekst Filipa Łobodzińskiego (Pamiętacie? To Duduś z "Podróży za jeden uśmiech" :lol:) o stosunku ludzi - także duchownych - do braci mniejszych. Tekst nosi tytuł "Moja spowiedź". Popłakałam się czytając go. Wnioskuję, żeby nadać red. Łobodzińskiemu tytuł HONOROWEGO DOGOMANIAKA :loveu: Cytować nie będę, żeby nie odbierać Wam przyjemności z lektury.
-
[quote name='Agmarek']Wiem coś na temat godności. Mam taki przypadek, tylko że w męskim wydaniu. Jak niechcący położę na nim nogę przez sen, to rąbie w duży palec, a jak ja się podrywam z łóżka, to udaje że to nie on, ale nic. Kiedyś go przyłapię :mad: Skarżyłam się mężowi, ale on po wysłuchaniu mojego biadolenia powiedział tylko "no tak, to musisz uważać". Męska solidarność... :angryy:[/quote] A ja nawet nogi nie muszę kłaść :shake: kocisko wlazywa pod kołdrę i zaczyna tam "pływać kraulem". Z pazurami na maxa. Jak trafi na ciało, to się podciąga i gryzie. Najgorzej jak dorwie palce u nogi :shake:. Do krwi potrafi podziabać... [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/3609/img5322bc6.jpg[/IMG] [B]A tak mu się oczy świecą, jak poczuje krew :evil_lol:[/B]