-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
[quote name='gagata']Agawo, tak,jestem i DT i DS......Nie będę Cię przepraszać ani niczego prostować,gdyż wszystko już powiedziałam....Zaden kolekcjoner czy zbieracz nie zaczynał d razu od 20 psów...Dla więlu ludzi tutaj te słowa mają pejoratywny oddżwięk,ale nikt sie nie zastanawia,jak tacy ludzie zaczynają...I nikt nie wie, ani ja ,ani Ty, który z obecnych DT za lat 20, gdy sił będzie mniej i zdrowia nie starczy, zostanie okrzyknięty właśnie takim mianem....Co nie znaczy,że tak musi się stać,dlatego też wspominałam o zdrowym rozsądku. No właśnie. Ja teraz nie znajdę cytatu, ale wiele razy czytałam na dogo wielkie pretensje do różnych osób/organizacji, które w jakiejś sprawie odmówiły interwencji (TO NIE JEST ŻADNA ALUZJA!!! DO NIKOGO!!! CZYTAŁAM TO W WĄTKACH KOMPLETNIE NIE ZWIĄZANYCH Z PiSDZ, EMIREM etc.). I wielu się oburzało, jak można nie pomóc psu, tłumacząc się durnym brakiem miejsca. No więc moim zdaniem można, a nawet należy. Ja mogłabym np. wydać na bidy całą pensję. Kusi mnie to co dzień. Tylko, co potem? Na garnuszek opieki społecznej razem z psami pójdę? Będę błagać o pomoc na forum?
-
A nie dasz rady iść do weta dziś? Ja bym poszła, i to szybciutko! To bardzo niepokojąco wygląda :shake: A my ci przecież nic nie poradzimy na odległość, tym bardziej, że nie jesteśmy wetami (tzn. większość z nas).
-
Działacz też :multi: udało się go "naprostować"!
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
Zofia.Sasza replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Gratulacje! I bez smęcenia :multi: na pewno będzie szczęśliwa! -
Ja Adama trochę znam. Na pewno nie jest zafascynowany zabijaniem. A co do odstrzału wałęsających się po lesie psów - wiem, temat kontrowersyjny - ale czy widzieliście ciało zagryzionej przez takie psy sarny czy innego dzikiego stworzaka? Adam pewnie wiele razy. To chyba coś tam tłumaczy...
-
GACEK - PIES BARDZO ORYGINALNY pojechał szukać szczęścia do Niemiec!
Zofia.Sasza replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Hej, to ja - JESTEM BABA OD UROKÓW :evil_lol: Zazwyczaj raczej je rzucam, ale teraz spróbuję zdjąć. Czarodziejska Obróżka Szczęścia dla Gaciorka już nabyta. Leży i czeka na wysłanie. Spróbuję zrobić to jutro. Murka, nasłuchuj tam telefonów, bo COS działają bez pudła. Obróżka jest pomarańczowa i ma naszywkę gumową z psami w maskach do nurkowania. Sweetaśna jak nie wiem co... -
Mały zjawiskowy węgielek - sierść do ziemi! Już w domku!!!!
Zofia.Sasza replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ma dobrą, twardą szatę Antracycik kochany :loveu: Collie z dobrą szatą też się nie kołtunią. A jaki przystojniak się po czesanku zrobił :crazyeye: Jeszcze ładniejszy o ile to możliwe... -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='gagata']Moim skromnym i zupełnie prywatnym zdaniem problem z adopcjami zagranicznymi, nie tylko do Niemiec zresztą, leży zupełnie gdzie indziej....Do adopcji idzie zwykle zwierzę zdrowe, wysterylizowane, zaszczepione etc...I wszystko jest w porządku, jeśli osoba zajmujaca się takimi adopcjami poza krajem opłaca koszta tych zabiegów...Gorzej, gdy za granicę trafia pies wysterylizowany ,wyleczony i zaszczepiony z uciułanych przez wolontariuszy groszy, bazarkow, zrzutek..a ten ktoś nie poczuwa się do choćby zwrotu poniesionych tu kosztów. W ten sposób zyskuje tam niezgorszy sposób zarobkowania, a psy w Polsce tracą szansę na kolejną szybką sterylkę albo leczenie. Niektórzy nawet rzucą jakiś ochłap w postaci np. ufundowania dwóch bud czy odrobaczenia iluś tam zwierzaków, ale tak naprawdę, jest to ich zysk z oddania 1- 2 psów do DS...[/quote] No właśnie - jak nie wiadomo o co chodzi, to zwykle chodzi o kasę. Gdy do Niemiec jechała moja podopieczna suczka, organizacja pośrednicząca w adopcji pokryła wszystkie koszty: szczepienia, chip, paszport, sterylkę oraz diagnostykę medyczną (w ostatniej chwili okazało się, że mała oprócz niedoczynności tarczycy cierpi na zespół Cushinga). Oczywiście mogłabym sama za to zabulić, ale skoro nie musiałam, wspomogłam tą kasą inne psy. Dodam, że mam informacje o tym, jak suni wiedzie się za Odrą na bieżąco. -
Przypomina mi się, jak w latach 80. gościł jakiś czas w naszym domu pewien znany działacz podziemia. W tym czasie Cora, moja suka collie, była już zgrzybiałą, 15-letnią staruszką. Głuchą i niedowidzącą, acz niezmiennie w dobrym humorku. Dodatkowo miała problemy z trzymaniem moczu, więc w kółko biegaliśmy po domu ze szmatą. Działacz ów, przyjrzawszy się sytuacji, zagadnął moją mamę: "Czemu jej państwo nie uśpią? Przecież ona się męczy". Na to mama wyprostowała się dumnie i wypaliła: "Nie, ona się nie męczy. To [B]my[/B] się z nią męczymy." :evil_lol: Oczywiście Cora dożyła naturalnej śmierci. A podłogi były do wyjątkowo "głębokiego" cyklinowania :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Odi'][B] [/B][B]Zofia&Sasza[/B], egzegeza, jak widać - nie jest Twoją mocną stroną. Znów niczego nie pojęłaś. Trudno, ucha! cha! Jak mawia poeta: "z tak wielu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle". Nie będę wchodzić w Wasze buty. Także te - fałsz, obłuda, donosicielstwo.[/quote] [B]Egzegeza[/B] ([URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_grecki_klasyczny"]gr[/URL]. [FONT=DejaVu Serif]ἐξήγησις[/FONT] [I]eksegesis[/I] - "wyjaśnienie, wyprowadzenie") – badanie i krytyczna interpretacja tekstów, zwłaszcza świętych i utworów [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hagiografia"]hagiograficznych[/URL] (opowiadających o żywotach świętych). Egzegeza jest sztuką rozumienia i wykładnia ukrytych w utworach prawd, [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alegoria"]alegorii[/URL], [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Symbol"]symbolicznych[/URL] kodów sensów [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Teologia"]teologicznych[/URL]; poznawanie warstwy [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Metafora"]metaforycznej[/URL]. Egzegeza [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia"]biblijna[/URL] jest ważną częścią chrześcijańskich studiów teologicznych. :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
Grzegorz ma mi powiedzieć, gdzie idzie kollaczek. Ja tam wierzę ludziom. I czekam na wieści. -
Black Velvet, ofiara Krężela. Ma dom na zawsze!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Przestań osho, bo zaczynam go irracjonalnie żałować :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[quote name='Odi'] Orzeszku rwałeś kwiatki ! Co to jest ? [/quote] No właśnie? Kim jest Orzeszek? :-o [quote name='Odi'] Zapis czarnej mszy ? Dance macabre ? Takiej kumulacji złości, nienawiści, pogardy - zła - nigdy do tej pory nie spotkałam. [/quote] A sprawozdań z posiedzeń Sejmu nie łaska pooglądać?:evil_lol: [quote name='Odi'] Tak, jak zauważył Chandler - ciężko się przebić, przebrnąć przez ten ogrom zła, ale nic to, przeżyliśmy najazd radziecki, przeżyjemy i szwedzki. [/quote] Pomyliłaś porzekadło. Zachowując Twoją trawestację powinno być: "[I]Przeżyliśmy potop sowiecki [/I](nie RADZIECKI, na Jowisza!), [I]przeżyjemy i szwedzki[/I]". No i dodałabym wyjaśnienie, że osiołek rezyduje właśnie w Szwecji, bo tak - to nie każdy zrozumie. [quote name='Odi'] Aleście sobie na tych "żółtych stronach" szatańskie gniazdko uwili - jedynym sensem życia dla niektórych tam piszących jest nienawiść do Grzegorza, do Stowarzyszenia Pogotowie i Straż dla Zwierząt, do Sympatyków tego Stowarzyszenia. A powodem tej nienawiści jest sam fakt istnienia Pogotowia i Straży dla Zwierząt. [/quote] Ach dzięki, Odi, wreszcie wiem, po co żyję (bo czasem faktycznie miewam w tej kwestii wątpliwości) :multi: [quote name='Odi'] Kochani Ludzie Emir - dokąd Was zaprowadzi ta eskalacja nienawiści i pogardy ? Do czego jeszcze się posuniecie w zaślepieniu złością ? Czy do fizycznej eliminacji Waszych - urojonych przez Was, przeciwników ? [/quote] Czy można "zlikwidować fizycznie" coś, co jest "urojone przez nas"? Chyba nie :roll:. [quote name='Odi'] Cytujecie mnie po wielokroć, a niczego żeście z mojego przesłania nie zrozumieli. [/quote] :roll: To mi trąci którąś Ewangelią... Przypomni mi ktoś, skąd to? [quote name='Odi'] Nic dziwnego. Nie jesteście jednostkami autonomicznymi. Umysły macie zatrute złością i nienawiścią. Infekcja jest silniejsza niż sądziłam - tu na dogo pokazujecie zupełnie inne twarze. Zatem powiem wprost: wyłącznie Emir jest winna temu, iż Ludzie, którzy ją kochają, szanują, podziwiają - idąc za jej przykładem - tak potwornie i obsesyjnie zaczęli nienawidzić wszystkich Innych. [/quote] Nie mogę powiedzieć, żebym kochała Emir. Jestem hetero :evil_lol: [quote name='Odi'] Kochani Ludzie Emir, wierzcie mi - można żyć w poszanowaniu godności każdego Innego, bez względu na jego poglądy czy młody wiek, ze zrozumieniem dla jego odmienności czy słabości. Można żyć bez donosów na Innego do prokuratorów, wojewódzkich lekarzy weterynarii, czy jakichkolwiek przedstawicieli władzy mających funkcje kontrolne. A nade wszystko można, a nawet trzeba żyć bez nienawiści i pogardy dla Innego. [/quote] A jeśli ten "[B]każdy[/B] Inny" (rozumiem, że Odi nie chodzi tu tylko o PiSDZ, ale o innych w ogóle) tym się różni od "takich samych", że morduje niemowlęta i przechowuje w beczce po kapuście?! Albo bije Żydów?! Mam ich szanować "bez względu na poglądy"?! Odmawiam :angryy: [quote name='Odi'] Wiele Osób wzywa Was nieustannie do opamiętania się, do porzucenia drogi nienawiści, pogardy, pychy. Bez efektów. [/quote] Nieustannie? Nie śpią, nie jedzą tylko wzywają... Biedne Osoby. Niech zrobią sobie przerwę - czas na Kitkat :evil_lol: [quote name='Odi'] Cóż, jak mawia poeta: "z tak wielu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle" [/quote] I znów pomyłka w cytacie :shake: wstyd! Oryginalnie leci to tak: [I]Więc jeszcze seta, znakomicie[/I] [I]Padniemy, ale zgódźmy się[/I] [I][B]Że z tylu [/B]różnych dróg przez życie[/I] [I]Każdy ma prawo wybrać źle. [/I]Poza tym poeta - niestety - nic już nie "mawia". Zmarł był czas jakiś temu [*] [quote name='Odi'] Kochani Członkowie i Sympatycy Fundacji EMIR - życzę Wam zdrowia. Tobie zaś, Kochana Emir życzę zdrowia ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia psychicznego. [/quote] Skoro Emir tak genialnie manipuluje ludźmi, to chyba jednak nie jest wariatką... Nie sądzisz? Kochana Odi - zrelaksuj się, wycisz - spokojnie: wdeeech, wydeeech, wdeeech, wydeeech, wdeeech, wydeeech... Bo ja się zaczynam o Ciebie poważnie martwić :evil_lol:
-
Black Velvet, ofiara Krężela. Ma dom na zawsze!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=Red]Z okazji wydarzenia (wysoce wstrząsającego), które miało miejsce w życiu Velvecika w ostatnich dniach dedykuję mu z głębi serca jeden z moich ulubionych utworów muzycznych. Proszę Państwa - przed wami Tymon Tymański i Kury:[/COLOR] Ajajaj, nie mam jaj [...] Jaja przeszkadzają kobiecie, jaja uwłaczają mężczyźnie, prorocy je amputowali ranę zalewając stopionym masłem. W Babilonie zdrada, każą nosić jaja, a jaja podnoszą emocje i wywołują wojny. Ajajaj, nie mam jaj [...] W jajach tkwi ambicja, jaja to zdwojone Ja, Jah je potępia, wycinamy je tępą żyletką. W Babilonie zdrada, każą nosić jaja i wąsy, a jaja nie dość, że niewygodne, w dodatku deformują spodnie. [/B]Część refrenu poddana cenzurze ze względu na obecność na forum osób niepełnoletnich :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[quote name='Erazm']No, ta dobrze i ze zrozumieniem czytam:oops::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Lornetkę, albo noktowizor muszę se kupić...To może w Arkadii wstaić jakiś kosz? W Kakadu na Targówku(?) też Straż ma kosz, czyli takie akcje są możliwe, tyle, ze przez fundacje Szkoda, ze z colakiem tak wyszło, to nieprzyjemna sytuacja. Czy oni są ukierunkowani na colaka, czy psaz Krężla? Jest jakaś mieszanka colaka w Kocim Świecie, jeszcze jakieś widziałam w innych miejscach[/quote] Z tym koszem to chyba potrzebna jest zgoda wojewody i właściciela centrum handlowego. A z collakiem - cóż, mam nadzieję, że domek sobie poradzi i psiak będzie szczęśliwy. A moje osobiste odczucia chyba nie są tu najważniejsze. Tzn. chodzi o to, że mi głupio na razie ;)
-
Może? Chciałabym...
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
Z kollaczkiem wyszło nienajciekawiej. Wczoraj już dogadaliśmy z Grzegorzem, że jedzie do DT/DS, a dziś się okazało, że p. Iwona już mu dom znalazła. Niby fajnie, ale troszkę wyszliśmy na idiotów wobec "naszego" domku :-( O tyle szkoda, że to zamożni ludzie, a teraz nie wiadomo czy będą chcieli dalej pomagać. Miejmy nadzieję, że nie wymiękną. Kuźwa, rozumiem, że to niedogadanie, ale nie lubię takich sytuacji. Nie lubieę wychodzić na niepoważną :mad: (To nie jest atak ani złośliwość!!!) -
[quote name='Margo05']Zofia sobie wakacje chce zafundować :evil_lol: Spryciara, darmowy wikt i opierunek :evil_lol: A na poważnie, to faktycznie będzie nieciekawie jak ktoś się przyczepi. Może Pan Grzegorz, albo ktoś inny władny zadzwoni do ZT i powie, że może przyjść osoba, która przestawi kosz w bardziej widoczne miejsce. Tak na wszelki wypadek :evil_lol: Bo jak nam Zośkę zamkną, to trza będzie zbiórkę na kaucję robić, a tu święta za pasem :eviltong: :diabloti:[/quote] Tamten kosz w Tarasach był STRAŻY DLA ZWIERZĄT (p. Janda) najprawdopodobniej. Grzegorz zaprzeczył jakoby wystawiali jakiekolwiek kosze. W Arkadii zbierali tylko na dzieci i (w Kakadu) na Koci Świat (wpłaciłam 20 PLN). Czyli kaucja zbędna:evil_lol: Z kollaczkiem wyszło nienajciekawiej. Wczoraj już dogadaliśmy z Grzegorzem, że jedzie do DT/DS, a dziś się okazało, że p. Iwona już mu dom znalazła. Niby fajnie, ale troszkę wyszliśmy na idiotów wobec "naszego" domku :-( O tyle szkoda, że to zamożni ludzie, a teraz nie wiadomo czy będą chcieli dalej pomagać. Miejmy nadzieję, że nie wymiękną. Kuźwa, rozumiem, że to niedogadanie, ale nie lubię takich sytuacji. (To nie jest atak ani złośliwość!!!)
-
[quote name='sota36']Tak, wazne by w ramionach, by czuly ze sie je kocha do konca, by w domu. Wtedy i im i nam jest latwiej.[/quote] Wiem. Myślałam o tym jak odchodził Belaszek. Ale mieszkam w małej kawalerce i mam jeszcze dwa psy. Jeden potrafi rzucić się na obcą osobę, a drugi ma kennelozę. Wolałam wziąć kota za pazuchę i zanieść kawałeczek, niż fundować całej sforze usypianie w domu. Tym bardziej, że wiedziałam że będę płakać, a mój Sasza bardzo się denerwuje jak płaczę. Też sobie nie wyobrażam, jak można zostawić zwierzaka w gabinecie :shake: I z Jamesem i z kociskiem byłam do końca. Umarły w moich objęciach.
-
[quote name='ulvhedinn']No własnie. Najpierw powinno być podanie narkozy po której zwierzę zasypia, a potem dopiero morbitalu. Niestety nie wszyscy weci tak robia szczególnie niektórzy schroniskowi idą na szybkość i łatwość i podają od razu śmiertelny zastrzyk, który niestety jest bolesny, no i ponadto zwierzę czuje umieranie :-( (po narkozie najpierw spokojnie zasypia). W przypadku maleńkich zwierząt i ślepych miotów często praktykuje się dość brutalną metodę (niestety bywa, że jest jedyną możliwą)- zastrzyk w serce.[/quote] W przypadku Jamesa to był zupełnie inny środek. Nie morbital. Nazwy nie pamiętam. Przykry obowiązek wykonała dr Bielowa z SGGW w Warszawie. A to z pewnością nie jest osoba, która zgodziłaby się, by pies cierpiał.
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
Zofia.Sasza replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
A jak - nasza krew! Pepe też chodzi na smyczce. I już mu nawet ogonek widać :loveu: Są zdjęcia na dowód! -
Nie cierpi. Na pewno. Ja z moim Jamesem [*] byłam 14 lat, więc zauważyłabym, gdyby cierpiał. Zanim wetka wyciągnęła igłę - było po wszystkim. Po prostu zasnął... A to był wariant bez "głupiego jasia". Tylko musi być dobry wet. Bo z kolei przy eutanazji kociska [*] (18 lat - niewydolność nerek i wątroby) przeżyłam koszmar. Wetka miała praktykantkę i cały czas jej "opowiadała" co robi i po co. Głupiego jasia dawała właśnie ta g...ra i kłuła biedaka trzy razy :shake: Poszłam tam, bo to w sąsiednim domu. Nie chciałam Belaszka ciągać po mieście. I to był fatalny błąd :shake: