Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. [quote name='ARKA']Czy mozesz rozwinąc mysl?[/quote] Ja bym tam wolała, żeby NIE rozwijała :evil_lol: Będzie znowu niemiło
  2. Niufek, już po raz drugi proszę o odpowiedź na pytanie: Skąd wzięłaś informację, że domek dla collaka miał być tajny także dla Grzegorza i PiSDZ?
  3. Jak pusto? A ja to co? Pies? Suka? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  4. [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/4949/img3287ht0.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/142/img3304eo6.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5639/img3306wj7.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/1849/img3309tl9.jpg[/IMG] [IMG]http://img384.imageshack.us/img384/6572/img3311uv9.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://img384.imageshack.us/img384/5648/img3308wl2.jpg[/IMG] [B]Zaraz Was pocałuję :loveu::loveu::loveu:[/B]
  6. [quote name='saJo']Jesli jest maly i przyjacielski tez sie go pilnuje, bo ktos malych psow moze nie lubic. [/quote] No i tego właśnie nie rozumiem :shake: Albo się lubi piesy, albo nie. Co za różnica czy mały czy duży?
  7. [B]Rany, lepiej już mówmy o kotach, cooo? I tak nikt nic tu nie wyjaśni, a nieprzyjemnie jest... [/B]Chandler, ja naprawdę jestem przekonana, że mam rację w sprawie warszawskiego PiSDZ. A mam do nich bliżej niż Grzegorz z Trzcianki. Co do współpracy organizacji to ja brak chęci w tym kierunku widzę po OBU stronach. A sama nie jestem członkiem zupełnie niczego. Ot, taki prywatny żuczek mały...
  8. Słuchajcie, może ja mam paranoję po tym całym Krężelu, ale czy on ma takie wyłysiałe wokół oczek? Czy mi się wydaje? Może czegoś nie doczytałam, ale to wygląda jak nużyca. Albo inne g-o skórne... Wiemy co to?
  9. Dodam, że pojechałabym do tego Krężela, ale moje autko kompletnie się nie nadaje do zimowych wypraw. Nie wiemy, czy te piesy są oswojone, czy podejdą... A jeden strzał z palmera kosztuje i to niemało. Ja też uważam, że gmina powinna coś z tym zrobić. I tak największy problem ktoś załatwił za nich:shake: Jakby co, mam sedalin - został mi po sylwestrze.
  10. Lepszy, Filipki, o wiele lepszy :loveu: tamte mają tylko jedną rasę, a on - nie wiadomo ile :loveu:
  11. Cicho, cicho, cichuteńko. Nic nie słyszę. Nic nie mówię. Kciuki trzymać? Ale za co? Cicho, cicho. Nic się nie dzieje...;)
  12. [quote name='Chandler'] Nie mam kota, nie miałam i nie będę miała. Moja sunia mi nie pozwala :oops:. ...Ale od czasu do czasu sobie tutaj napiszę, coooo?[/quote] Ale wiesz, że taki kot w głowie też się liczy? :evil_lol: A co do suczek, to nikogo nie bulwersuje fakt, że trafiły do schronu, tylko ich tajemnicza droga do Józefowa. I może wreszcie napiszę to otwarcie: Nie chodzi mi tu o Grzegorza. Miałam okazję poznać osoby reprezentujące PiSDZ na terenie Warszawy i okolic i - sorki - totalnie nie mam do tych pań zaufania. Dodam, że jedną z nich poznałam zanim w ogóle pojawiła się sprawa Krężela... Informowałam Grzegorza o moich wątpliwościach. Wiem, że nie ja jedna mam zastrzeżenia do działalności tych osób. Czy fakt przebywania suczek w Józefowie nic nie zmienia? Otóż jednak zmienia. Ja jestem z Żoliborza i Legionowo to "mój kierunek". Znam to schronisko. Na pewno wpadłabym choćby oblukać suczki i porobić im fotki do ogłoszeń (zresztą wybieram się tam w weekend, o ile znajdę transport). A gdybym już tam była, pewnie zauważyłabym że jedna z nich jest w ciąży i można by zapobiec rozmnożeniu biedy. A tak się właśnie stało - jedna z nich oszczeniła się jakiś czas temu :angryy: Jest za późno na uśpienie miotu. Zofia Domaniewska
  13. Wiecie co? Jedna rzecz mnie na dogo zadziwia nieodmiennie... Mianowicie ton jakim wielu forumowiczów wypowiada się o psach małych. Choćby tu, na tym wątku, padły już m.in. określenia "jazgot", "kurdupel" oraz "małe gówno" :shake: Rozumiem, że taki maluch obszczekujący naszego psa może wkurzyć, ale skąd ta nienawiść? Przecież podobno kochamy psy. Czyżby nie wszystkie? Od lipca mam - pierwszy raz w życiu - małego psa (suka mix 8,5 kg). I jest to właśnie taki typowy zajadły maluch, co to żadnemu psu nie przepuści. Ale to przecież nie jej wina, że taka jest, tylko jej byłych właścicieli. No i moja pewnie trochę też. Z drugiej strony znam też wiele psów mizernej postury grzecznych, posłusznych i łatwych do kontrolowania. Oczywiście moja Nena chodzi na smyczy i - jeśli miejsce bardziej zatłoczone - w kagańcu Sorki za offa, ale nie generalizujcie please.
  14. [B]Przypominam o kotach. Chandler, czy masz kota, jakiego i gdzie?[/B]
  15. [B]Po pierwsze - ten wątek jest poświęcony kotom! [/B]Tak że albo wrzucacie koty, albo - wypad :eviltong: Po drugie - pytano już Grzegorza o suki. Mnie nie odpisał na sms-a, a innym powiedział, [B]że nikt od nich suk do Józefowa nie zawoził. [/B]Czyli cud i nadnaturalna dyslokacja suk nastąpiła...
  16. Twój odpada:evil_lol: Wybrakowany - ma TYLKO cztery nogi :eviltong: Witamy na forum nową Panią Burasa! To ja jestem tą osobą z łysym kotem :evil_lol:Może Pani (a raczej możesz, bo na forum jesteśmy na Ty), wrzucić mi fotki na maila (zofia.domaniewska@bauer.pl) to wstawię.
  17. [quote name='kwapa']Weterynarz, gdzie był hotelowany rottek z połamanymi łapami niestety nadal czeka na uregulowanie faktury za hotel... Nie mówię już o tym, że obiecano Pomorskiej Fundacji Rottka zwrot za transport rottka :([/quote] Cholera. Czemu mnie to nie dziwi? :shake:
  18. Jeśli mówimy o tym ch-u Drew, to moim zdaniem dostał rok w zawieszeniu...:angryy:
  19. Nasze :loveu::loveu::loveu::loveu:
  20. [SIZE=5][COLOR=Red][B]Ponawiam pytanie: Skąd dwie suki z Maciejowic znalazły się w Józefowie? Dlaczego przywieziono je jako "znalezione w rowie"? Co tu jest grane?[/B][/COLOR][/SIZE]
  21. Ten tekst o kocie i pastylce, to żadna fikcja. Mój poprzedni kocio miał (b. nieprzyjemne u kota) uraz czubka ogona. Po wielokrotnych próbach bandażowania przerzuciłam się na hemostin. Podziałało, ale aplikowanie leku wyglądało tak, że musiałam gada wsadzić pod kołdrę (grubą!) tak że wystawał tylko ogon, następnie uklęknąć nad nim okrakiem tak żeby go unieruchomić, zatkać uszy (ach ten gardłowy lwi warkot trzykilowego koteczka :evil_lol:) i trzymając mocno ogon dopiero psikać. A potem odskoczyć b. szybko, bo kot po uwolnieniu marzył o zemście! Pigułek kotowi nie podejmuję się podać. Na szczęście mój wet preferuje zastrzyki ;)
  22. Oglądałaś "Greka Zorbę"? W pewnych sytuacjach można już tylko zatańczyć :shake:
  23. Nawet całkiem sporego :crazyeye: Mój Sasza przed kastracją oscylował wokoło 18,5 kg.
  24. Co chcesz, ciotka... Ma biedak trening po tym Krężelu. Czekamy na fotki Isadory.
×
×
  • Create New...