-
Posts
2194 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia2202
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
się rozpisałam... ale tak mi się jakoś odrobinę lżej na sercu zrobiło... -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Dzisiaj (a w zasadzie wczoraj, w piątek) ją wreszcie odebraliśmy - o 15stej pan doktor puścił ją do domu :) Bardzo była szczęśliwa, że może pójść do domu, bo tęskniła... i pomiałkiwała sobie pod nosem jak nas nie było. Ucieszyła się paszczą, bo ogonek to tak ledwo co miał siłę merdać. Ciężko się tylko po schodach schodziło - sala operacyjna i salka intensywnej terapii, gdzie leżała sobie, są na piętrze. Ale na szczęście mamy szeleczki, więc mąż ją sprowadził mocno podtrzymując, tak że tylko minimalnie musiała przednimi stópkami przebierać i tylko zejść tylnymi. A tylne nóżki też słabiutkie jeszcze... wszystko się trzęsło jak galaretka... No ale udało się - jesteśmy w domku - malutka odpoczywa - zero łażenia, tylko szybki spacer za potrzebą i wstanie na jedzenie. Wodę jej przynoszę w butelce - całe szczęście, że kiedyś nauczyliśmy ją z niej pić. W szpitalu nie chciała pić z obcej miski (zresztą co się dziwić - w domu wody, którą raz użyła też nie wypije, a co tu mówić o cudzej misce:)) - więc dostawała kroplówkę, żeby się nie odwodniła. Jeść też nie chciała... dopiero dziś zaczęliśmy coś podawać po troszku... ugotowałam jej kurczaczka z marchewką... bo karmy nawet tknąć nie chciała - chyba za wcześnie na chrupki jeszcze... No i mamy zalecenia po operacji - co tydzień badamy krew, codziennie dajemy antybiotyk dopaszczowo + dodatkowo na drugi antybiotyk w zastrzyku i lek przeciwbólowy mamy jeździć od jutra raz dziennie do lecznicy + mają sprawdzać jej stan zdrowia, temperaturę, opatrunki, itd. Za 2 tygodnie jesteśmy już umówieni do ortopedy, co operował Zuzię - prawdopodobnie będzie zdjęcie sztywnego opatrunku i prześwietlenie nogi, zobaczymy, jak to wszystko wygląda - oby dobrze, taką mam nadzieję. Za 3 tygodnie ma być kolejna chemia - ma być 5 takich sesji co 3 tygodnie. Mam nadzieję, że to pomoże i nie będzie przerzutów. No i czekamy jeszcze na wyniki biopsji, która ma być za ok. 2 tyg. - będziemy wiedzieć, jaki stopień nowotworu. Oby nie był bardzo złośliwy. Teraz przez najbliższy tydzień zostajemy z Zuzią w domu - ja będę pracować w domu, mąż weźmie trochę wolnego i będziemy się wymieniać, żeby malutka nie była sama po tej operacji. Trzymajcie kciuki za Zuzię - żeby wszystko było dobrze z nóżką, żeby nie było przerzutów - żeby to raczysko zdechło i nie wracało! Bo jeśli nie daj Bóg chemia tego nie zniszczy, to potem zostanie nam tylko leczenie paliatywne... :( A o tym nie chcę nawet na razie myśleć. Musi być dobrze! Musi!!! -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
W środę 11/02 Zuzia miała operację - lekarze byli zadowoleni z przebiegu operacji, wszystko się udało. Ale mają obawy czy margines, z jakim wycięli kość był wystarczający. Guz był paskudny, kość gąbczasta i rozmieknięta, wszystko się rozlatywało, jak wycinali... więc przy takim wyglądzie nowotworu jest ryzyko, że komórki nowotworowe przedostały się gdzieś dalej. Stąd te obawy... Wycięli wszystko co chore +z marginesem też zdrowy kawałek kości.... ale nowotwór może być gdzieś dalej, tylko może nie być go widać. Mamy jednak nadzieję - i my i lekarze - że chemia to załatwi. Zaraz po operacji zrobili jeszcze od razu ponowny RTG płuc - bo poprzedni był ok. 2 tyg. wcześniej, więc mogło się coś dziać, ale dzięki Bogu nic nie widać!! Najczęściej jest tak, że jak są przerzuty to głównie do płuc - więc taki wynik naprawdę cieszy. Wyniki krwi też były dobre - leukocyty wzrosły i nie były już poniżej normy, jak wcześniej, więc Zuzia mogła dostać po operacji od razu 1szą chemię. Po chemii w sumie ok, nie wymiotowała, nic się nie działo... ale może dlatego, że była jeszcze otępiała po operacji i po lekach. Zobaczymy jak będzie po kolejnej chemii. W środę po operacji nie mogliśmy jej niestety odwiedzić, lekarz powiedział, że za wcześnie :( A jak wróciliśmy do domu, to tak pusto było... :( Wydawało nam się, że Zuzia zaraz pojawi się w kuchni na dźwięk otwieranej lodówki... że będzie słychać jej chrapanie... Pojechaliśmy do niej w czwartek z nadzieją, że będzie mogła już wyjść do domu, ale niestety nie mogła :( Dostawała jeszcze morfinę co 6 godzin, do tego drugi lek przeciwbólowy i antybiotyk - ani onkolog ani anestezjolog nie wyrazili zgody na wypis, uznali że lepiej jak zostanie w szpitalu do końca brania morfiny. Ostatnia dawka była dziś ok. 14stej (a właściwie to już wczoraj, znaczy w piątek). Dodatkowo była zacewnikowana - po chemii przez ok.3 dni musimy zachować środki ostrożności - tylko w rękawiczkach, zero kontaktu ze śliną, odchodami... dlatego siusiu też było do woreczka... Jak ją odwiedziliśmy to była tak otępiała i obolała, że nawet nie miala siły się cieszyć. Chyba bardziej tak wewnętrznie się cieszyła. Ale ogólnie czuła się już nieźle. I co najważniejsze - mogła się delikatnie wesprzeć na tej nóżce po operacji - a przez operacją nie używała jej wcale. Założony ma sztywny opatrunek - wygląda to jak zagipsowane - od łopatki łącznie ze stópką. Ze stópki opatrunek będzie można zdjąć po paru dniach, a w tym sztywnym na nodze ma chodzić 2 tyg. -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Pomyśleliśmy, że przecież musi się dać coś zrobić... że nie będziemy czekać, aż się okaże czy nowotwór czy nie... że przecież czas się liczy... Mąż zaczął szukać onkologów psich w W-wie... znalazł 2 najlepszych - umówiliśmy się do obu - stwierdziliśmy, że sprawdzimy kilka opinii, czy to na pewno najgorsze, co może być. Jeden miał termin na 1szy tydzień lutego, drugi nieco wcześniej.... ale okazało się, że ten drugi odwołał wizyty w tym dniu, co my byliśmy umówieni... że jednak go nie będzie... no i polecili nam w tej samej klinice innego onkologa - mógł się spotkać indywidualnie za parę dni, więc nie było co się zastanawiać. W międzyczasie byliśmy w naszej lecznicy - po tygodniu nic się nie zmieniło, więc też polecili wizytę u onkologa. Zuzia przestała praktycznie używać prawej łapy, kuśtykała tylko na trzech. Jak raz się oparła na tej chorej nóżce, to tak przeraźliwie płakała, że serce aż bolało... Potem wizyta u onkologa - trafiliśmy do naprawdę dobrego lekarza (w sumie przez przypadek) - miły, przejmuje się, interesuje, sam załatwia co się da, dzwoni, pomaga... naprawdę onkolog z powołania. Niestety potwierdził, że wszystko wskazuje na nowotwór... że to nie przypadek, że w nadgarstku... że to najczęstsze miejsce.... Zrobiliśmy krew, żeby sprawdzić jak bardzo złośliwy jest nowotwór i prześwietlenie płuc, żeby zobaczyć, czy nie ma przerzutów. Na szczęście było czysto, a przynajmniej na tamtą chwilę nie było nic widać...Krew też wyszła niezła... pan doktor powiedział, że jak na taką chorobę nawet zaskakująco dobrze - jedynie leukocyty były poniżej normy. Onkolog powiedział, jakie są zalecenia: - operacja (przeszczep - najnowsza metoda, która dopiero jest stosowana; albo amputacja) - co daje rokowania na około 5 m-cy - operacja + chemia - dające rokowania na około rok, może dłużej. Zdarzały się przypadki, że choroba nie wracała i psiak umierał na coś zupełnie innego - ale nie wiem jakie są statystyki... 1 przypadek na ile? Wiedzieliśmy, że trzeba walczyć. Żeby się upewnić, czy z innymi organami wszystko w porządku, pojechaliśmy jeszcze na USG jamy brzusznej. Na szczęście okazało się, że w brzuszku nic nie widać. Wątroba, trzustka, pęcherz, węzły chłonne, nereczki - wszystko czyste - dzięki Bogu!!! Była szansa, że to nowotwór we wczesnym stadium... ale niestety też nowotwór kości potrafi rozwijać się szybko. Ustaliliśmy z mężem, że wybierzemy operację z przeszczepem. Co prawda tutaj jest ryzyko powikłań pooperacyjnych - typu zakażenia, czy przesunięcie się przeszczepu - ale to 20-25%, więc jest szansa, że wszystko się uda - a amputować nogę w najgorszym wypadku zdążymy. Jeśli da się nogę uratować, to próbujemy. Nieważna kasa... nieważne ile to będzie kosztować - ważne, żeby Zuzia była z nami jak najdłużej i nie musiała cierpieć. Przed operacją musieliśmy jeszcze zrobić tomograf, żeby na jego podstawie wymierzyli dokładnie biomateriał, który będzie wstawiany zamiast wyciętego fragmentu kości. Drukują taką sztuczną kostkę z biomateriału (zgodnego biologicznie) na drukarce 3D, sterylizują i to jest gotowy przeszczep do operacji. Przykręcają to na tytanowej szynie i gotowe. Zuzia miała mieć drugą taką operację w Polsce - dzięki Bogu mają na to jakieś granty - więc koszt był duży, ale nie kosmiczny. Tomograf niestety potwierdził nowotwór. Mieliśmy mieć jeszcze biopsję od razu, bo bolesna miała być i chcieliśmy wykorzystać kolejne znieczulenie, jakie Zuzia miała do tomografu, ale właśnie akurat pani doktor, co miała robić biopsję z kości, to nie było... Za ok. tydzień od wyników tomografu miała być operacja - ortopeda/chirurg potrzebował czasu, żeby wszystko przygotować, wymierzyć itd. -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Jakoś niedługo po Nowym Roku zauważyliśmy, że trochę utyka na prawą przednią łapę - nie było to jakieś straszne, nie marudziła, nie kwękała, więc pomyśleliśmy, że pewnie sobie coś naciągnęła czy nadwyrężyła podczas tego hulania w Nowy Rok i pewnie minie samo. Postanowiliśmy obserwować... parę dni tak kuśtykała i zaczęło się poprawiać, więc uznaliśmy, że to jednak przez szaleństwo i samo zaraz ustąpi. Ale po kolejnych paru dniach, kiedy poszła na długi spacer weekendowy - zaczęła znowu kuleć i to bardziej niż po Nowym Roku, więc stwierdziłam, że chyba coś jednak jest nie tak... pojechaliśmy do weta... naszej pani doktor niestety nie było (a ona jest najlepsza w naszej lecznicy). Była inna lekarka, młoda taka... ale obejrzała Zuzię... powyginała łapkę, żeby sprawdzić, w którym miejscu boli... no i jak zgięła w nadgarstku, to Zuzia bardzo zapiszczała... Pomyśleliśmy wtedy - może to dysplazja stawu albo jakieś inne zwyrodnienie - w końcu Zuzia niedługo 8 lat skończy - nie jest już podlotkiem, i że takie schorzenia są przecież częste u psiaków, zwłaszcza u molosów... Pani doktor dała leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i powiedziała, że nasza pani doktor robi jednak najlepszy RTG i żeby do niej umówić się na prześwietlenie. Około 20 stycznia byliśmy na RTG - spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego!!!! Dość długo to trwało - pani doktor została z nami chyba z godzinę po zamknięciu lecznicy... dużo pacjentów było tego dnia... i też tacy po operacjach... Najpierw czekaliśmy aż znieczulenie zacznie działać, bo Zuzia uparta... nie wyleży spokojnie, żeby zrobić jej w bezruchu dobre zdjęcie... Zrobiliśmy jedno zdjęcie na wznak... potem dla porównania drugą łapę... i jeszcze trzecie zdjęcie bokiem... No i usłyszeliśmy... "w kości widać zmiany nowotworowe, kość jest podziurkowana jak pumeks". Po prostu jakby mi ktoś w twarz strzelił :( Od razu pomyślałam o najgorszym - że co teraz? jak to leczyć? i że nie dam rady, jak będzie trzeba podjąć tą najtrudniejszą decyzję...:| że po prostu chyba serce mi pęknie...:( O wszystko wypytałam... jakie rokowania... jak wygląda leczenie... co można zrobić... w sumie to nawet nie wiem, czy o wszystko...bo chyba do końca logicznie nie myślałam... Pani doktor powiedziała, widziała już po pierwszym zdjęciu, ale chciała być absolutnie pewna. No i powiedziała też, że istnieje jeszcze mała szansa, że to jednak nie nowotwór, tylko może jakaś bakteria, która spowodowała ropień i to daje podobny obraz na RTG, ale prawdopodobieństwo było nikłe... Zuzia dostała więc antybiotyki, leki przeciwzapalne, przeciwbólowe i za tydzień mieliśmy przyjść na kontrolę, żeby sprawdzić, czy coś się zmieniło, czy lepiej chodzi na tej nóżce. Następne 2 dni w pracy nie zrobiłam prawie nic... nie mogłam się skupić... ciągle tylko o Zuzi myślałam.... -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Ale mniejsza z tym.... :) Dawno nas nie było, bo nie było czasu, ale też nic się nie działo... praca dom praca dom... Zuzia sobie hasała, wariowała... jak to Zuzia... wypruwała flaki z kolejnych pluszaków, urywała kończyny gumowym kurom, kopała doły w ogródku (ach... bycie koparką to była jej pasja, przez co nie można było zostawiać jej samej w ogródku)... i tak jakoś życie się toczyło... A wróciłam... bo chciałam się podzielić z Wami niestety niedobrą wiadomością... :( Rok 2015 jest dla nas fatalny - około 3 tyg. dowiedzieliśmy się, że Zuzia ma nowotwór kości :( Kostniako-mięsak - niestety nowotwór złośliwy - kwestia tylko jaki stopień tej złośliwości, ale czekamy na biopsję... To może opowiem po kolei... W Nowy Rok byli u nas goście, wszyscy jakoś wyjściowo ubrani, więc Zuzi nie puszczaliśmy, bo dla niej gość w dom = radość w dom. Tak się cieszy i wariuje, że każdemu na głowę by weszła i ciężko ją powstrzymać. No i dzieli się wszystkim co ma... sierścią, glutami itd. :) No ale trzeba było z nią wyjść na dwór w międzyczasie - jak zobaczyła gości, to było takie szaleństwo - wyrywała się do wszystkich, zaczęła hulać, skakać - ciężko ją było utrzymać. Tak u niej niestety radość wygląda... Ale nic to... daliśmy radę. -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Witajcie!! :) Ooj... dawno mnie tu nie było.... bardzo dawno... Ile to już minęło... 3 lata? albo i więcej.... Nie pamiętałam nawet swojego loginu i hasła na dogo, trochę czasu mi zajęło, zanim odnalazłam naszego bloga... :| Nie wiem nawet, ile z Was zostało jeszcze ze "starej ekipy" - ale widziałam, że niektórzy czasem zaglądają... :) Kontakty się jakoś pourywały... sporo osób się wykruszyło z dogo... Dziękuję Wam, że zaglądaliście mimo naszej długiej nieobecności :) Agaciaaa... niestety... moja cholerna praca zajmowała mi większość życia... :( Ciągle nad tym pracuję... i wreszcie po iluś latach wszystko zmierza w lepszym kierunku... Ale przez długi czas co starałam się coś zmienić, znajdowałam inną robotę... to też okazywała się chora... Jakoś... nie mam chyba szczęścia do miejsc pracy... albo powinnam wybrać inny zawód... marchew sprzedawać na targu albo co... Justysiek - z gg nie korzystałam już nie wiem, ile lat...:) nawet nie pamiętam, że coś takiego istnieje ;);) Mnie generalnie nie ciągnie do komunikatorów... a na ogół jestem zbyt padnięta, żeby siadać przed kompem jeszcze po pracy... Ale wydawało mi się, że parę osób z dogo miało do mnie tel. ;) - agacia chyba? Inka? Tyśkowa? :) Czasem bywam na facebooku, ale też pojawiam się co kilka m-cy... Jak widać w moim przypadku - chyba ten typ tak ma :) -
Jusia, tak ogromnie ogromnie mi przykro :-( wyrazy współczucia od nas... najgorsze, że Fuksio tyle musiał wycierpeć :-( a nie zasłużył przecież na to... Fuksiu, skarbie - dla Ciebie... (*) odpoczywaj za tęczowym mostem... tam chociaż już nie cierpisz... Jusia, trzymaj się - z czasem będzie lepiej, choć ból pewnie nigdy nie minie... nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy potrafią bez skrupułów zrobić zwierzakowi taką krzywdę :-(
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[COLOR=Purple][B]ano urlopowaliśmy się trochę:) choć urlop był w zasadzie roboczy, więc tak niebardzo odpoczęliśmy... ale mamy parę zdjęć grillowo-ogródkowych Zuzki - wstawię w wolnej chwili :) a dzisiaj to ukrop... niewyróbka normalnie :roll: [/B][/COLOR] -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
basia2202 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[COLOR=Purple][B]czyżby się Franiula zepsuł? :hmmmm:[/B][/COLOR] [COLOR=Purple][B]na Manie leciał, do Emila też czuł miętę...[/B][/COLOR] [COLOR=Purple][B]a może on ma depresję? :diabloti:[/B][/COLOR] -
[quote name='Alicja'][COLOR=Navy][B]hey chudzinko :loveu: kuruj się ...a potem zapraszam do mnie to cie podtuczę[/B][/COLOR][/QUOTE] [COLOR=Purple][B]Ala Cię podtuczy gołębiami :cool3: bo ona je łapie i robi potem w jakimś czymś tam :evil_lol: (czytałam u Debe:eviltong:) Alaaa... cho do mnie na balkon - dam Ci gołębie za darmo (fuj fuj):diabloti: ona się tu wyraźnie skrada... :cool3: [url]http://i49.tinypic.com/s2qf69.jpg[/url] skrada, żeby Ci zrobić "bu!" - żebyś z huśtawki fiknęła... :siara: [/B][/COLOR]
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
basia2202 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[COLOR=Purple][B]zapytam nieśmiało... czy to dla Ciebie jakaś odmiana?:razz: :diabloti: [/B][/COLOR] -
[COLOR=Purple][B]ech... biedna Szpila...oby szybko łapka wydobrzała...:roll: łączymy się w bólu... - mamy to samo... "gonisz!" :evil_lol: [url]http://i928.photobucket.com/albums/ad128/dbsst1/IMG_5282ps.jpg?t=1278015452[/url] no jak na ironię... Jasio by w berka pograł... ;) tutaj to Szpila wyszła tak: "a bąbnąć Ci, młody?:razz: :diabloti:" [url]http://i928.photobucket.com/albums/ad128/dbsst1/IMG_5293ps.jpg?t=1278016201[/url] ale wiem, że to tylko pozory, bo przecież ona janiołek :) i krzywdy nie robi ino ślinkę podciera Jasiowo :) już to kiedyś mówiłam - zarąbiście piękne oczy!! :loveu: [url]http://i928.photobucket.com/albums/ad128/dbsst1/IMG_5197ps.jpg?t=1278018305[/url] ech... gdyby on był starszy, to bym się bujnęła w tych oczach :cool3: [/B][/COLOR]
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
basia2202 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
[COLOR=Purple][B][FONT=Verdana][SIZE=2]ależ ja to jestem taka trochę jednak pierdoła...:roll: no przecie mogłam Wam Zuzkę wypożyczyć... wysłać jakimś kurierem albo co... ona się nadaje do remontów :diabloti: potrafi zrywać pcv z podłogi, boazerię jej zdaniem nie pasującą do wystroju... no i przy zmywaniu ścian może by też pomogła :diabloti: ale Wy już pewnie kończycie... :roll: [/SIZE][/FONT] [/B][/COLOR] -
[COLOR=Purple][B]ha, no dobry nastrój ważna sprawa :)[/B][/COLOR]
- 78403 replies
-
[COLOR=Purple][B]Inaaaa... no wstyd się przyznać, ale znów zgubiłam Twój adres :| chciałam Ci w końcu posłać tą obiecaną wieki temu przesyłeczkę dla futer:) napisz mi adres smskiem albo na gygy, cooo?;) a jak oczyszczanie organizmu? faza krytyczna już się zakończyła? [/B][/COLOR]
-
[B][COLOR=Purple]no to mi ulgło, że Ci już nieco lepiej:) a mnie dziś dla odmiany łeb napiernicza... co z tą pogodą, co z tym ciśnieniem :| [/COLOR][/B]
-
[quote name='agaciaaa']Ona zawsze będzie najpiękniejsza ;) :loveu: Basiu, ja stąd brałam instrukcję [URL]http://www.dogomania.pl/threads/125348-R%C4%99cznie-robione-zabawki-%29[/URL] W pierwszym poście jest podany link do filofunów- bo plecie się tak samo. Jak chcesz taki zwykły podłużny szarpaczek, to tniesz 4 paski i sobie pleciesz (bo na tym wątku jest pokazane jak zrobić trójkąt, ja osobiście wolę się z Sarą bawić zwykłym podłużnym). Aha, i ja tnę paski szerokości mniej więcej 9-10cm, więc myślę, że dla Zuzki też będą ok, bo z węższych wyjdzie cieniutko ;) [/QUOTE] [B][COLOR=Purple]oj no dzięęęęki Ci Kochana!! :multi: jasne, że takie podłużne najlepsze... a akurat mam jakieś ciuchy do wywalenia już, to przerobię młodej na sznury :) fajna sprawa takie zabawki za darmo Zuzka jest np. najszczęśliwsza ze skarpetek i butelek [/COLOR][/B]
-
ja się też odezwę i umówię jakoś z Tobą - ino się wychoruję najpierw...
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
basia2202 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
[COLOR=Purple][B]no tak... w zasadzie to mnie to jakby nie dziwi :diabloti:[/B][/COLOR] -
[COLOR=Purple][B]cześćć:) to ja, wróżka Cecylia :diabloti: wróżę Ci, że dobrze się dziś czujesz w ten skwar :loveu: [/B][/COLOR]
-
[quote name='Alicja'][COLOR=Navy][B] coś koło 900 :roll: ale nie wszystkie wstawiam :grins:[/B][/COLOR][/QUOTE][B][COLOR=Purple] Aluś... Ty masz to co ja:cool3: a właściwie to nie masz nie masz umiaru!! :evil_lol: ja też jak się już dorwę do aparata, zwłaszcza na wakacjach, to nie wiem, kiedy przestać;) a zdjęcia znowu piękniste - och :p zastanawiałam się, co to:diabloti: [url]http://global.images8.fotosik.pl/378/2649b0e1056d50a5.jpg[/url] ale już poznałam :) gotowy... do biegu.... staaart!! :evil_lol: [url]http://global.images8.fotosik.pl/378/1aa9e6fcd40464ef.jpg[/url] on już obliczał tor lotu patyka i wiedział, gdzie upadnie :diabloti: no i teraz za giczki i na rożno :diabloti: [url]http://images8.fotosik.pl/378/66d11ac913d6382f.jpg[/url][/COLOR][/B] [B][COLOR=Purple]buzi buzi z narzeczoną :razz: [url]http://global.images8.fotosik.pl/378/add0b7dede804de3.jpg[/url] nie ma to jak wakacyjny romansik :p [/COLOR][/B]
- 78403 replies
-
[COLOR=Purple]widziałam fotkę z końca roku:) no nooo.. jaka laluniaaa;) [/COLOR]