-
Posts
2194 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia2202
-
Ojej.... to poważnie bardzo... wycierpiał się pewnie bidulek :( bardzo mi przykro... ech... jak to się dzieje, że zwierzaki też dopadają takie paskudztwa :( zapytałam, bo byłam ciekawa, czym Lecterek był leczony... ale u nas jest zupełnie inny nowotwór - kostniako-mięsak (nowotwór kości) generalnie bolesny i niestety złośliwy, tylko nie wiemy jeszcze w jakim stopniu - czekamy na wyniki biopsji nasza Zuzia jest już po operacji i 1szej chemii (dostaje carboplatynę) póki co jest nieźle, ale boję się przerzutów, bo guz wokół kości i sama kość były paskudne - wszystko się rozpadało, jak wycinali... na szczęście w płuckach nic nie widać... i mamy nadzieję, że to jednak wczesne stadium... jakbyś chciała poczytać, to u mnie napisałam więcej miziaki dla Twoich dwóch paszczaków :) czy duże psiątko to mastiffka?
-
witajcie:) no zupełnie, jakby to o mojej słoninie było :):) oba psiska świetne!! ale Arni wymiata! powaliło mnie, jaki jest wyszkolony!! wow!! ten filmik na pierwszej stronie - czad!! :) moja Zuzanka nigdy tak nie umiała (ale i tak ją kocham ponad wszystko :)) - ona normalnie nie usiedzi minuty spokojnie, a co tu mówić o siedzeniu cierpliwie ze smakiem na nosie - nierealne :D także gratulacje i jestem pełna podziwu!! :) dla Ciebie i Arniego :) ekstra pies
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
oj tak... wygląg paszczy to nadal ma jak smarkula ;) i w głowie też fiu bździu... gdyby nie ta noga, to już widzę, że by powariowała... jak wychodzi za potrzebą, to widzę, że tak w środku już ją nosić zaczyna... ale na zewnątrz słaba jeszcze... a Zuzia już prawie 8 lat ma... - 16 marca 8 lat będzie dziękujemy baaaaardzo baaaardzooo!!! Zuzia teraz śpi... i chrapie... :) ale zaraz ją obudzę na jedzonko i antybiotyk, to przekażę uściski :) :* -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
bardzo bardzo dziękujemy!! i również witamy :) -
p.s. super, że Hera znalazła tymczas teraz będzie już tylko lepiej dla niej :)
- 78403 replies
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
basia2202 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
no to dopiero zleciało! 5 lat... rety rety :) pozdrów Klocusiową od nas, jak będziecie się widzieć:) -
Alu... przykro mi bardzo :( wiele przeszłaś i to w tak krótkim czasie... współczuję bardzo z powodu rodziców:( Mam nadzieję, że chociaż z Twoim zdrowiem się poprawi Trzymam mocno kciuki!! Przykre tylko, że w tym naszym cholernym kraju wszystkie świadczenia są w takich kwotach, że aż nie wiadomo, co z tym zrobić... człowiek pracuje, tyra latami a potem nic z tego nie ma :| Wczoraj jak byliśmy z Zuzią w lecznicy, to pani doktor powiedziała, że super, że udało się wszystko tak szybko załatwić... A pomyśleć, jak poważna choroba dopadnie człowieka - ile się czeka na operacje, wizyty do specjalistów, chore po prostu! Tak samo z tymi świadczeniami... płacimy te cholerne składki całe życie, a potem się okazuje, że jak już nie możemy pracować, to dostajemy marne grosze, bo cała ta kasa poszła gdzieś w kanał, zniknęła... Ech.... Alu - jestem dobrej myśli - na pewno dasz radę! Bo kto jak nie Ty! :) I baaaaardzo dużo zdrowia Ci życzymy, razem z Zuzanką :)
- 78403 replies
-
hej :) to prawda - kiedyś było inaczej... ja wróciłam tu po kilku latach... po 3 ponad chyba... kawał czasu minął... i też widzę, że nie to co kiedyś... i większość "starej" ekipy się jakoś wykruszyła... zaglądłam do Was, bo zobaczyłam psiaka podobnego do Ozziego Ali :) piękny chłopak!! i tak sobie czytać zaczęłam.... :) i wyczytałam o Lecterku, że zmarł na raka :( bardzo mi przykro... :(:( :( tym bardziej rozumiem, bo my właśnie walczymy o naszą Zuzię jeśli to dla Ciebie nie będzie zbyt osobiste czy bolesne pytanie - czy mogę podpytać, co to był za nowotwór? jaką kurację miał Lecter?
-
Alu... a co z Twoimi stópkami? bo nawet nie wiem, co się dzieje u Ciebie... :(
- 78403 replies
-
cześć Inuś... też widzę rzadko tu bywasz... a może jednak zajrzysz?? :) ja właśnie wróciłam... po latach... jak tam Twoje Zuzole? :) podobno jest 3cia Zuzola... ale jakoś nie widzę obrazka...:| pozdrawiamy i ściskamy Was mocno!! pokażcie się ;) :*
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
basia2202 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
co słychać u Klocusiowej? dawno mnie nie było... ależ to zleciało odkąd Klocusia nie ma... :( -
prawda najprawdziwsza! jak się chce, to wszystko da się zrobić tyle osób ma i dzieciaczki i psy i jakoś się tak dzieje, że i futrzaki i małe człowieki mają się dobrze i nikomu nic się nie stało czyli że można! :) tylko trzeba zacząć myśleć... a wiadomo coś co z Herą? szkoda psiaka, naprawdę...
- 78403 replies
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
no i niestety... żadnych wędrówek... ma się oszczędzać, spać, odpoczywać... wyjście to tyle co za potrzebą i wstaje, żeby zjeść (dzięki Bogu ma apetyt!!) dostaje kurczaczka z marchewką, żeby jej ładnie pachniało a antybiotyk zawijamy w plasterek szynki:) wszystko, byle tylko zjadła i miała się dobrze :) -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
a tu jesteśmy już po operacji... lewa łapka z wenflonem jeszcze... prawa po operacji... miło chociaż, że plaster w rybki dostała -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
tutaj zaczął się już robić obrzęk wokół chorej kości... robiliśmy okłady... ale żadne nie pomogły... -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
i dziękujemy za łapki Ozzulka i Alutkowe kciuki :) :) na pewno pomogą! :) A Zuzanka przed operacją wyglądała tak beztrosko... -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Noo Alutku... porobiło porobiło... :| Ale Zuzia z dnia na dzień ma się coraz lepiej - widać, że humorek jej troszkę wrócił, ogonek już merda... No i na schodach też coraz lepiej sobie radzi - choć i tak podtrzujemy ją na szelkach, żeby jak najmniej przednie łapy obciążała, ale na nóżce po operacji już się opiera, staje na niej, więc jest nieźle. Dziś 2gi raz od operacji byliśmy w lecznicy - dostaje codziennie w zastrzyku Cefaleksin (antybiotyk) i przeciwbólowo Metacam, no i dodatkowo my jej dajemy drugi antybiotyk Dalacin 2 x dziennie do paszczy. Pani doktor codziennie ją bada, sprawdza serduszko, węzły chłonne, opatrunki, temperaturkę. Póki co, po operacji wygląda, że jest dobrze. W środę idziemy na krew - oby wyniki były dobre. Dowiemy się wtedy jak Zuzia się ma po chemii. -
Dziń dybry :) Tyle mnie nie było... a Sarcia nic się nie zmieniła :) Jak się ostatnio spotkałyśmy na plaży na psich wariactwach, a nie wiem już nawet, ile lat temu to było - to wyglądała dokładnie tak samo :) Spanie pod kołdrą i wygrzewaniu zadka w ciepełku widać jej służy ;)
-
Witaj Alu:) Wróciłam... po przejściach... Choć nie wiem, ile wytrzymam, jak czytam o Herze... To fakt - niektórzy ludzie w ogóle nie mają zakodowanego jakiegoś perspektywicznego myślenia. Nie potrafią przewidzieć 5 kroków naprzód, co się może wydarzyć w okreslonej sytuacji - np. gdy dziecko zostanie samo z psem. W ogóle totalną głupotą jest do tego dopuścić! Matka jednak powinna być mądrzejsza - czasem mam wrażenie, że niektórzy nie powinni mieć ani zwierząt ani dzieci. A jak się idzie do łazienki, to psa można zabrać ze sobą, a dziecko w kojcu umieścić - bo zostawione samo równie dobrze może sobie doniczkę ściągnąć na głowę... Ech.... jednak dla niektórych myślenie to bolesny proces - pewnie dlatego go nie stosują...
- 78403 replies
-
Alu - całkowicie się pod tym podpisuję...:( wyjątkowo trafnie to określiłaś... Wróciłam tu po paru latach i jak przeczytałam te posty to krew mnie zalała... (bo powiedzieć, że włos się na głowie zjeżył to chyba za słabe...). Jak łatwo niektórzy potrafią niszczyć i odbierać życie, podczas gdy inni za wszelką cenę próbują je ratować. Nigdy nie zrozumiem, że ludzie potrafią podjąć taką decyzję, żeby porzucić, zabić, zostawić w lesie, dać zastrzyk... - whatever... równie dobrze można wrzucić w worku do Wisły - wyjdzie taniej - efekt ten sam. A psiak - cokolwiek by nie zrobił - zawsze jest to wina człowieka - bo nie dopilnował, źle wychował, pozwolił żeby doszło do jakiegoś wypadku... A pies ufa, kocha tak po prostu... i nie rozumie, czemu został porzucony albo czemu idzie na śmierć... Co by nie mówić - zwierzęta wiele wyczuwają, choć my często nie zdajemy sobie z tego sprawy... Przykro to czytać - naprawdę...Serce aż boli...