-
Posts
2567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by nescca
-
Dziewczyny.... zadzwonię jutro do tej Pani....ale dzis miałam sądny dzień. Interwencja ,odbiór 10 zagłodzonych psiaków....było 11 ale jeden skonał kilka minut przed naszym przyjazdem na oczach policjantów. Makabra. Później musiałam jechać z moim zagłodzonym Duszkiem znalezionym w stanie totalnej kacheksji i okazało się ,że psiak ma mocznice..... dziś w nocy walcze. Wybaczcie ale już nie wiem kiedy sprzątac, ugotować i jeszcze do pracy.... o wypoczynki już nie marze. Ale obiecuje prędko skontaktować się z babeczką.
-
Nie mam dobrych wieści.....a w zasadzie mam wieści bardzo złe....ok 22 godz. wrociłam z kliniki. Kiedy doktor zobaczył dzisiejsze wyniki krwi i moczu.... powiedział ,że nia ma potrzeby prześwietlać nóżek Dusia .W pierwszej kolejności MUSIMY RATOWAĆ JEGO ŻYCIE!!!! Jest bardzo źle. Mocznik i kreatynina znów powędrowały do góry o 1...a to bardzo dużo. Duszka nerki prawie nie funkcjonują. Ja tracę już siły..... On dzis prawie nic nie zjadł. Z dnia na dzień apetyt Mu maleje. Pokarmiłam Go pasztecikiem z drobiu który zaraz w samochodzie zwymiotował. W klinice skapały Mu kroplówki i..... właśnie.... Lekarz nie wypowiedział słowa eutanazja ,ale poprosił mnie abym nie pozwoliła Mu cierpieć. Kiedy opowiedziała Mu historię Duszka.... wspomniał o możliwości dializ. Ja dziś nie myślę racjonalnie.....ale podjełam nowe leczenie ,które zaproponował wet.... wdrożył milgmamę i antybiotyk..... wlewy kroplowe 2 x dziennie. W drodze powrotnej po rozmowie z moją inspektorką ,która razem ze mną znalazła i ratowała Dusia .....zadzwoniłam do kliniki i poprosiłam jednak o sprowadzenie sprzętu do dializy otrzewnowej. To bardzo droga sprawa.... ale ja nie potrafię Go uśpić bez wykorzystania wszystkich możliwości. Jeden dren do przeprowadzenia dializy to koszt 500zł + 1 wlew to okolo 100zł. Musi poki co przyjąć go 5 razy. Duszek jakąś kasę juz ma.... jak braknie to znów będziemy prosić.... To jest jakaś szansa. Myślę ,że reprezentując gatunek ludzki jesteśmy Mu to winni.... Jego "Pan" który Mu to zrobil...... też był"człowiekiem". Jeśli uważacie inaczej..... jeśli myślicie ,że powinniśmy zrobić coś innego.... wypowiedzcie się. Bo ja tak właśnie czuję tak ja napisałam wcześniej ,ale obawiam się ,że kieruje się sercem.... nie rozumem.
-
JEZUUUUUUUUUUUU.............widzisz to wszystko? Ta kobieta powinna mieć Niebo za życia . Krysiu... te fotki to balsam na moje skołatane serducho. JESTEŚ MEEGGGAAA WIELKA. I tyle szczęścia na raz. To tak ...jak byś miała trojaczki :)
-
[quote name='danavas']e tam...ja mam light spytaj się dziewczyn...to są dopiero hiper robociarze ...;)[/QUOTE] hehehe...Danavas..... mówisz i masz. Jeszcze chwilka a nie przerobisz. Chyba już dziś Lu-gosiak zapewniła Wam "dogoatrakcje"...co? Jeszcze chwila kwarantanny.....i lecicie z tym koksem. Ale się cieszę.... że w końcu nie jesteśmy same. Czuję się jak Charli....a Wy moje Aniołki będziecie. Dyspozycja przez telefon... a Anioły juz lecą zbawiać nasze Biedne Burki.
-
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Kasiu.... jesteśmy z Wami.... trzymajcie się. Maxiuniu kochany ...WALCZ!!! Tak bardzo Cię kochamy..... -
Już znudziła się Dusiowi wątróbka.... rano gotowałam rosołek. Podwójna korzyść z tego wynikła ,bo dzieci i mąż ucieszyli się ,że w końcu coś porządnego zjedzą. A tak..... ciągle gotowce. Rosołek mu smakusiował.... udo wkroiłam do rosołku .... zajadal aż Mu się uszy trzęsły.... Natomiast dziś poleciałam po puszki Royala "RENAL".... kupiłam na razie tylko 4.....a ten"kundel bury" nawet tego powąchać nie chciał. On chyba uparł się ,że będę Mu gotowała.... i najlepiej za każdym razem coś innego. Wykorzystuje mnie bez litości..... ALE I TAK GO KOCHAM :)
-
Wyniki biochemii są dobre. Duszek zbuntował się p.ko diecie. Nie zdjadl śniadanka.... nie zjadł obiadku..... na kolacje ugotowałam Mu ryż z marchewką ,groszkiem zielonym i wątróbką z indyka. JADŁ AŻ MU SIĘ USZY TRZĘSŁY. Na jutro przewidziane udko z kurczaka z warzywami i ziemniaczkiem pure.Matko..... nie dość ,że wymyślać manu rodzinie...to jeszcze temu Miśkowi :) I praca od rana do nocy..... dobrze ,że mogę chociaż zaglądać do Niego.
-
Odyseja Oczki dobiegła do końca:):)Jest w swoim domku:):):)
nescca replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
(*)(*)(*)ZUZKA......Biedna Oczka.... co teraz z Nią będzie?> -
:Cool!::klacz::BIG::laola::drink1::BIG::BIG::BIG::klacz:[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/Cool%21%21.gif[/IMG] [SIZE=7][COLOR=red]KRYSIA!!!!!!!!Mąż!!!!!![/COLOR][/SIZE] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/Cool%21%21.gif[/IMG]:klacz::BIG::laola::drink1::BIG::BIG::BIG::klacz:[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/Cool%21%21.gif[/IMG]
-
Mój cudowny Tobiś..... w roli ojczyma. REWELACJA!!!! Krysiu...zostaw oba maluszki. Będziesz miała potrójne szczęście w domku :)
-
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Kasiu..... ROBCIE CI TRZEBA....RATUJCIE GO!!! Póki niecierpi...przedłużamy My ZYCIE ile tylko można!! -
Oskalpowane ciałko Michaela...wpadł pod kombajn?
nescca replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Był zaniedbany kochana wawer. Tylu pcheł nie widzialam nigdy na jednym psie. Inwermektyna nawet nie zdołała ich wybić. A po za tym Majki był bardzo chudy. P.doktor stwierdziła u tego psa ok- 5-6 kg niedowagi. A co do ludzi masz rację.....wioska sprawdziła się. Chwała Im, za to! -
Oskalpowane ciałko Michaela...wpadł pod kombajn?
nescca replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Spokojnie Ingo.... nowi Państwo już od dłuższego czasu okazało się odwiedzali Majkusia :) ani jest pielęgniarką i wzięła dwa tyg.urlopu aby doglądać chłopczyka. Są z nami w stałym kontakcie, będą Go przywozić do naszej przychodni tak jak Państwo z DT. Naprawdę..... gdybyśmy miały choć cień wątpliwości..... nie oddały byśmy Go .Majk nadal jest poda naszą opieką do zakończenia leczenia :) -
Oślepł siedząc kilka lat w chlewie!!! Bezik ma dom.
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
27 mamy dzwonic celem umowienia sie. mysle że Jurand trafi do nowego domku pod koniec pazdziernika!!!