Jump to content
Dogomania

nescca

Members
  • Posts

    2567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by nescca

  1. Dusio leży... nie wysiusiał się. Podałam Mu furosemid i czekam...leży spokojnie. Wodzi za mna oczyma :) Mam wrażenie ,że po tym jedzonku jest jak by bardziej krzepki. karmiłam Go nim już 3 razy. Na pewni Mu smakuje bo nawet nie odwraca główki i natychmiast przełyka. A zapach tych specyfików to zapach świeżej czekolady.
  2. Kofeinko... jestem z Wami.... Trzymam kciuki. JAk bede mogła pomóc to na pewno.
  3. Przyszło zamówione VIYO oraz CALO-PET. Powiem Wam ,że wstrzykiwałam Mu to do pysia....a Niuniek przełykał z wyraźnym zainteresowaniem!!!!
  4. Teraz jest ok. "Zjadł" troszkę... i teraz słodko i spokojnie śpi. Jest cudny....
  5. Noc była fatalna. Dusio ostatni raz wysiusiał sie wczoraj o 18. O 23 zaczął być niespokojny. Piotrek z Nim wyszedł.... niestety siusiu nie było. Za to Dusio wrócił zaśliniony.Podałam cerenie.jeszcze Budził się co godzinkę z dziwnym nierównym oddechem. Głaskanie Go uspakajało....więc głaskałam ....całą noc. Za godz.znówzaczął się kręcić i znów spacer po schodach w środku nocy....nadal nic. Podałam furosemid .... spacer o 4...,nadal nic. Spacer o 7...nic. Dopiero o 9 zrobił siusiu. Teraz śpi spokojnie pod kroplówką. Jestem po konsultacji z Konstancinem....trochę zmieniłyśmy dawkowanie leków nasercowych. Dzis dokupię nitroglicerynę. Zobaczymy co to da.....w dzień jest ok....noce są zarwane.Nie wiem co to znaczy...padamy dziś na twarz.
  6. Cześć kochani.... Dzięki Gosi mogę ruszyć się z domku. Dziś musiałam być z córką w Opolu. Ale to już koniec . NIE JADE NIGDZIE WIECEJ!!!! Moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Nie powiem Wam co widziałam oczyma wyobraźni ,bo powiecie ,że sfiksowałam. Ale już jestem w domku .Dusio zalekowiony.... umyty na wieczór..... i przytulony do Piotrusia śpi,że aż furczy. Jutro mają dojść jakieś nowe specyfiki.... LICZĘ NA NIE!!!! To jest to co pisała mmd... ma ponoć kopa a łyżka stołowa wystarcza na cały dzień. Do tego zamówiłąm jakieś cudowne jogurciki VIYO. Piszą ,że nie ma psa ,który by sie tego nie ruszył. Liczę na ten cud....A Wy kochane modlitwy do ś.Franciszka... plisss. Jezu...żebyście widziały to co jaw tej chwili..... ON JEST CUDNY.
  7. Po poludniu Dusio sie nie wysiusiał. Nie podałam furosemidu tylko wypłukałam siusiaczke manusanem. Przed chwilka się wysiusiał ale słaby jest okrutnie. Ledwie sie na nóżkach trzyma. Dostał śmietanke kremówkę z miodkiem i ryżem . Jestem już zmęczona.
  8. Duphalyte dostaje codziennie w kroplowkach.
  9. /duszaek dostaje od tygodnia 2 tabl.peritolu. To lek na apetyt. Niestety... nie działa. Dusio w nocy o 4 musiał dostać CERENIE. Znów miał atak ślinienia. Dzięki Bogu ,że go mam. Zrobił też o 4 siusiu. Teraz leży pod kroplówką baaardzo słaby.
  10. [quote name='inga.mm']Rany, żeby z siusiów się cieszyć? Mały, rewolucjonizujesz pojęcie radości[/QUOTE] wIDZIAŁA BYŚ RADOŚC Z KOOPY. cAŁĄ RODZINA CHODZILIŚMY PODZIWIAC :)
  11. Jest siusiu!!!!v hurraaa.....ale macie wtyki dziewczyny.
  12. Dusio osłabł i nie siusia od 15godz. Z jedzeniem była dziś wieczorem tragedia. Podałam furasemid. Trzymajcie kciuki..... dręczcie modlitwami Św.Franciszka. Dziś tego potrzebujemy bardzo.
  13. Cieszę się ,że zwierząrko Zuzki juz bezpieczne i szczęśliwe.... cieszę się ,że Asia i domownicy szczęśliwi.....bo to na prawdę fajny domek . Upiekłyśmy dwie pieczenie na jednym ogniu :)
  14. [quote name='Isadora7']Powiedz "kolanowi" zę nie dostało pozwolenia na bolenie ooo....[/QUOTE] Powiedziałam..... i wiesz?...boli jakby mniej.... hehehehe
  15. Kasiu.....strasznie Ci współczuje.. sama tez serce mam skrwawione. Nie pozwólcie Mu cierpieć ...proszę. Jeśli bedzie juz ten czas....wezwijcie weta do domku. Przyśpijcie troszkę ketaminą....a dopiero potem morbitalem. Zapewnijmy My komfort do końca Jego dni..... Mój Kochany Maxiu....
  16. Cześć kochani.... zaczynamy dzień. Dusio słaby.... zrobił trzy kroczki na dworze. Ale za to sika..... Zaraz zabieramy się za karmienie i leki. Napiszę jak poszło. Kolano boli jakby mniej. Jutro jestem zarejestrowana do ortopedy.
  17. Przepraszam ,ale z powodu Duszka mam takie opóźnienie. Były 3 tel. Jeden od 86 letniego dziadka. Nie pytajcie co mu powiedziałam ,bo to niecenzuralne. Dwa ....jeden średni drugi fajny. Ale ten drugi..... ma skonsultować adopcje z żona i oddzwonić. Dom z ogrodem.... pies do domku. Przedstawilam Szilunię w takich kolorach ,że jak nie oddzwoni to znaczy ,że palant z niego :)
  18. [quote name='malizna78']O tak! Cuda z miłości, to na pewno!! Ale Koniecznie nesco zadbaj też o kolano!! ja jestem pewna, że Św. Franciszek robi też co może i co potrafi:) On to nie ma lekko...tyle strasznych historii naokoło..ale On też kocha i stąd te cuda:)[/QUOTE] Ten to dopiero ma prz....ne. Do nas trafiają spawy wybiórczo ....jakieś tam. A On widzi całe zło tego świata....jakie spotyka naszych Braci Mniejszych. Nie zazdroszcze Mu .Ale niech nas wspiera ...Kochany. Potrzebujemy Go bardzo. Dusio słodko śpi. Jezcze czekam aż skapie Mu kroplówka bo przecież wszystko poszło poza żyłkę. Musimy nadrobic płyny....
  19. Właśnie zauważyłam po karmieniu Duszka ,że cała dawka wieczornych wlewów poszła po za żyłe. Myślałam ,że będę płakać. Wyjęłam venflon.... złamany (zagięty). Piszę do wetki....cisza. Wiecie co to znaczy? Jeśli On nie będzie płukany to..... znów może dojśc do objawów wstrząsowych. Załamałam sie..... po czym założyłam sama venflon. Pierwszy raz w życiu. W żyłkę na nóżce.... za pierwszym razem. Nie wiem jak to możliwe.... czy powodem była adrenalina....czy św.Franciszke. Elu...dzieki za venflony.... gdybym ich nie miała to... nie wiem co by sie stało. A pytacie o moje kolano.... boli jak cholera. Ale zaraz posprzątam po tym szaleństwie i się kładę. Sciskam Was....
  20. Wróciłam. I niepotrzebnie jechałam bo tylko się wqrviłam. Po wejsćiu do gabinetu lekarz odwrócony do mnie tyłem wysłuchał co mam mu do powiedzenia po czym bez obejrzenia nogi kazał przynieść pielegniarce zestaw do punkcji. Wkurzyłam sie bo ani nie mam obrzęku ani żadnych objawów mówiących o tym ,że zbiera się w kolanie płyn. Wstałam więc z kozetki i porosiłam o skierowanie do ortopedy. I chyba słusznie ponieważ na skierowaniu nie widnieje żadna specjalizacja tego lekarza. A nie lubię jak mi ktoś igłą grzebie w kolanie bez wyraźnego powodu :)EOT.
  21. Dusio "zjadł" 80 ml rosołku. Jadę teraz na pogotowie. Wrócę to napiszę co z moim kulasem.
  22. [quote name='Kofeina']Ja mam pytanie do ciotezek opiekujacych sie duskiem:) Marcin sie pyta czy mocznik i kreatynina spadla i czy kroploweczka pomaga lub czy zaczal jesc.. Pozdrawiamy[/QUOTE] Kofeinko..... wyniki powtarzamy dopiero w środę. Dusio sam nie je...i to jest mój największy ból . natomiast co do dnia dziesiejszego.... ..... noc mineła spokonie ...Dusiowi .U nas gorzej .Piotruś pojechał w nocy na dworzec i odebrał lek.IZO DZIĘKI. DUSIO CIĘ LIŻE PO RĄCZCE!!! Teraz juz sie nie boję wymiotów Dusia..... jesteśmy zabezpieczeni....a lek ten działa po prostu natychmiast!!! Ja natomiast przebudziłam się w nocy bo wydawało mi się ,że z Dusiem coś się dzieje.... i tak nieszczęśliwie stanęłam na lewą nogę ,że coś mi chrupnęło w kolanie i nie umiem chodzić. Straszenie się martwię jak sobie sama jutro poradzę. Jak tylko obrobie się z Dusiakiem.....jadę na pogotowie prześwietlić to kolano. Już nie mam słów na to wszystko. Przeklinam sama siebie ,że tak nerwowo zerwałam się w nocy.... BEZMYŚLNIE!!! Teraz mam następny kłopot. A Dusiaczek leży sobie na łóżeczku.... kroplówka Mu kapie...... ja gotuję rosołek dla chłopczyka. Napiszę więce jak wrócę z pogotowia.
  23. Przepraszam ,że nie dawałam znać wcześniej co sie dzieje...ale uwierzcie mi..... czasu mało. Pewna wielbicielka Dusia polatała po klinikach warszawskich i z wieeelkim trudem dostała cerenie. WEt nie chcial jej sprzedać bo to lek w iniekcji.... ale ta dotarła do wlasciciela kliniki i ....zdobyła!!!! 4 dawki. Ubóstwiam Was ludzie.... jesteście wieeelcy. Izo ,która zjeździłaś Warszawę tramwajem i tkwiłaś na centralnym do 23 aby posłać nam lek..... kochamy Cię..... :)
  24. Jest domek dla piaskowej nie za starszej bokserki. Jeśli ktoś taka na na oku gdzieś w schronie to dawajcie cynk. Domek spoko. Umarła im przed wczoraj sunia i chcą taka samą. Buziak ma mieć dłuższy.... ech Ci ludzie.... ale domek super. Sunia spała w piernatach.
  25. Witajcie kochani.....dziś nocka mineła spokojnie. Dusio tylko o 2 zmieniał boczek więc przy okazji żeśmy Go wycałowali :) Przytulił się pleckami do mnie i zasnął. Rano okazało się ,że mamy zapalenie żyły. Wezwałam weta i kazałm sie przekłuć w inna łapinkę. Venflonek mamy teraz w tylnej łapusi. Dożylnie nadal glukoza z duphalaytem. Sikanko eleganckie. 3 razy rano. Myślę ,że św .Franciszek usłyszał.....
×
×
  • Create New...