-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']To na pewno! A tak na marginesie... Ares też średniawo pasował ;)[/QUOTE] Ha! Dokładnie Nutusiu, dobrze, że też to widziałaś ;) Ale to był stan zastany i nie było sensu tego zmieniać. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']U Aresa musi być dobrze, po prostu już musi ;) Jeszcze fotki by czasem podesłali ku uciesze ;)[/QUOTE] Będę maltretować, nie ma letko ;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']"ej ty" ? :evil_lol:[/QUOTE] No co Ty, szlachecko :) Armando :):) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']że co, że Kajak ma znów towaszysza/szkę?[/QUOTE] Nie ;) i taka opcja jest najlepsza :) A wiecie jak się teraz mówi do Aresa? :) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']albo "pomarańczowy wolny, oszołom w domu" ;)[/QUOTE] Sama jesteś wolna ;) -
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja Cię słucham ;) -
[quote name='mysza 1']Melba, Piasek i mama Groszka ;) to moje nowości ;) hahahahaha ;) a co tam ;) Melba wróciła z adopcji po ponad roku, zabrałam ją z Ostrowi, Gosia na pewno by ją pamiętała, bo miałyśmy z nią okropne przejścia ;) Była u Megii, teraz jest u Ronji :)[/QUOTE] I oby Ci się w nowym roku w głowie naprawiło!! :):) Ps. Też pamiętam, nie mogłyście jej zapakować do samochodu
-
[quote name='mysza 1']A dlaczego Ciebie nie wpuszczą? Chyba tam mialyście dobre wejście? Jak tam u Molly?[/QUOTE] Tak: HEj:) U Molly wszystko w porządku,Piotrek był dzisiaj z nią na szczepieniu,nie dzieje się nic złego:) Rozrabia jak tylko może ,szczeka i nie wpuszcza nikogo do mieszkania:) Grzecznie śpi na swoim posłanku,musieliśmy tylko je przenieść obok naszego łóżka:) Jak pojechaliśmy 2 dni temu na zakupy,to wracaliśmy po 20 min,zadzwoniła teściowa(ma obok drzwi)że płacze na cała klatkę,bidulka ale może potrzebuje jeszce więcej czasu żeby się oswoić. Wybrała sobie śmieszne miejse i śpi tam czasami-szafka do butów,zrobiłam zdjęcia i usiłuję cały czas Ci je przysłać ale nie wiem dlaczego nie mogę,jak tylko dam radę to wyślę,pozdrawiamy Kasia i Molly:)
-
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No strasznie fajny pies z tego Pako -
Dostałam dzisiaj informację prasową, to się podzielę, a co ;) Dziadułkowi się może przydać Informacja prasowa Jak pomóc psu, który boi się wystrzałów petard przetrwać noc sylwestrową? - Odpowiada Jacek Gałuszka, behawiorysta i instruktor szkolenia psów. Zabandażuj psa w Sylwestra Pies słyszy znacznie lepiej niż człowiek. Potrafi nie tylko usłyszeć dźwięki tak wysokie, że dla nas niesłyszalne, ale również znacznie bardziej ciche. Wystrzał, który dla nas brzmi donośnie, dla psa może być nie do zniesienia. Noworoczna impreza połączona z wystrzałami fajerwerków to upiorne przeżycie dla wielu psów. Pierwotny strach wywołany gwałtownym hałasem sprawia, że wiele zwierzaków trzęsie się ze strachu, ucieka, wpada w panikę lub chowa się w najdalszy kąt, uruchamiając pierwotne mechanizmy przetrwania - mówi Jacek Gałuszka - behawiorysta COAPE, specjalista terapii zachowań psów. Warto dowiedzieć się jak pomóc przetrwać psu straszną dla niego noc sylwestrową. Przede wszystkim, warto pamiętać o odizolowaniu psa od głośnych hałasów. Dobrze sprawdza się ciasne, zaciszne pomieszczenie. Może to być nawet szafa lub karton wymoszczony starymi ubraniami postawiony w łazience, albo klatka przykryta przewiewnym materiałem ustawiona w najcichszym kącie - radzi Jacek Gałuszka, trener Szkoły Przyjaciół Psów „Wesoła Łapka”. Jeśli na co dzień podczas domowej krzątaniny mamy zwyczaj włączać radio lub muzykę, nasz pies kojarzy te dźwięki z czymś dla siebie bezpiecznym i znanym. Można włączyć muzykę, która zagłuszy wystrzały i zapewni psu większy komfort. Zaprojektowano również nauszniki dla psów, pozwalające wytłumić dochodzące do ucha dźwięki. Jeśli zdecydujemy się na ich użycie - warto sprawdzić, czy nie powodują one u psa dodatkowego stresu, co może potęgować poczucie dyskomfortu, zamiast pomagać. Bardzo ciekawym i skutecznym remedium pozwalającym psu opanować strach jest kamizelka przeciwlękowa (anxiety wrap), która dość ciasno przylega do ciała dając większe poczucie komfortu. Temple Grandin, amerykańska specjalistka zoologii i etologii cierpiąca na autyzm zauważyła dobroczynny, uspokajający wpływ równomiernego ucisku. Skonstruowała specjalną „maszynę do przytulania” pozwalającą jej samej na wyciszenie się i opanowanie zdenerwowania. Okazało się, że tak samo na równomierny nacisk reagują zwierzęta. Podobne obserwacje poczyniła Linda Tellington Jones opracowując metodę T-Touch, pozwalającą skutecznie przeciwdziałać stresowi i likwidować napięcia towarzyszące strachowi u zwierząt. Jeśli nie mamy takiej kamizelki, możemy wykorzystać zwykły bandaż elastyczny, który obwiązujemy zaczynając od przedpiersia psa, w kształcie litery X, następnie w górę, gdzie krzyżujemy go ponownie na grzbiecie i prowadzimy w dół pod brzuch i ponownie w górę, wiążąc go dość ciasno na grzbiecie. Te czynności wykonujemy spokojnie i powoli. Wiele psów obwiązanych w ten sposób od razu uspokaja się i odpręża, a nawet zasypia. Warto również wspomnieć o kilku błędach, które popełniają właściciele psów w okresie Sylwestra, a które mogą wbrew naszym intencjom zwiększyć strach i psa. Po pierwsze pocieszanie i głaskanie psa, który się boi nie pomaga mu przezwyciężyć strachu, tylko go potęguje. Również nadmierne zwracanie uwagi na psa, który przeżywa strach może go wzmacniać - przestrzega Jacek Gałuszka, profesjonalista Międzynarodowego Stowarzyszenia Psich Specjalistów IACP. Sama obecność opiekuna jest dla psa kojąca i nie potrzeba niczego więcej, jeśli pies wie, że człowiek jest w pobliżu i zachowuje spokój. Jeśli poziom stresu jest tak wysoki, że zagraża zdrowiu psa i może zakończyć się np. atakiem serca, trzeba poprosić lekarza weterynarii o podanie odpowiednich leków działających uspokajająco i przeciwlękowo. Stanowczo należy się wystrzegać samodzielnego podawania dość popularnego leku zawierającego acepromazynę (np. Sedalinu), który unieruchamia zwierzę, ale nie zmniejsza lęku. Pies nadal przeżywa koszmarny strach, ale nie potrafi się ruszać. Opiekun zwierzęcia może mieć wrażenie, że zwierzę jest spokojne, tymczasem ono jest po prostu unieruchomione. Zanim więc zdecydujemy się na podawanie jakichkolwiek leków trzeba zasięgnąć porady lekarza weterynarii, który zapisze odpowiedni specyfik. Wszystkim czworonogom przeżywającym strach przed petardami i ich opiekunom pozostaje życzyć cichej nocy sylwestrowej.
-
Zdaje się, że już lepiej ;) Mail od Kasi: Cześć Aga:) Molly czuje się już dużo lepiej ,uszka jej stoją i rozrabia:) Załatwia się na dworzu:) Spi ze mną ,dzisiaj płakała w nocy to ją przytuliłam:) Pierwszy raz słyszałam jak płacze pies,myślałam że mi serce pęknie ona płacze jak dziecko:( Jedyny problem jaki mamy, to że skacze na Filipka a on się boi,może masz jakiś pomysł? Właśnie poszła na spacer z Wicią i moją siostrą do mamy:) Buziaki Kasia
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Nooo...Ares ma taki dom z marzeń, taki o jakich zawsze marzymy dla naszych psów. Ma Panią i Pana na stałe, i własny dom, z własnym ogrodem i własną Labradorkę Rezydentkę do towarzystwa. Mieszka w Sosnowcu, jest kochany, rozpieszczany i śpi na kanapie i musi wciąż znosić zachwyty jakim to jest mądrym i kochanym psem. Dostał najpiękniejszy z możliwych prezent na Święta. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']a idz w cholerę ;)[/QUOTE] Takie wyrazy? Przy święcie? Wstydziłabyś się ;) -
Dostałam maila od Kasi, wygląda na to, że jest lepiej ;) Hej:) Coś jest z transferem nie mogę wysłać żadnych zdjęć,jak tylko mi się uda to na pewno je wyślę. Molly spała na swoim posłanku 2 minuty,potem przychodziła po cichu do mnie,odnosiłam ją na posłanko 30 razy ale w końcu dałam za wygraną :) Dzisiaj była na dworzu z Wiktorynką ,za drugim razem załatwiła się i dostała ciasteczko:) Szczeka bardzo głośno na każdego kto do nas puka,a dzisiaj zjadła nam ciasto ze stołu:) Psoci cały czas:)Ale najlepsze jest to że chodzi za mną krok w krok,po prostu wszędzie:) Pozdrawiam Cię cieplutko,buziaki:) I zdjęcia ;) [img]http://img18.imageshack.us/img18/766/sam0885s.jpg[/img] [img]http://img805.imageshack.us/img805/4923/sam0887s.jpg[/img]
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry :) Proszę o uwagę! Ares ma dom :) Dziękuję za uwagę! Do widzenia :) -
Przyjedź w odwiedziny, wtedy widać zmarszczki - w aparacie włączony był tryb upiększania ;) Kurcze, z Molly średnio :( Jak odjeżdżała już widziałam, że będzie kiepsko. Nie spała biedna całą noc, płakała, pogryzła buty, nie mogła sobie znaleźć miejsca. W ogóle nie załatwiała się na zewnątrz, za to cztery kupy w domu i siku co chwila na dywan. Na dworze ogon pod siebie i panika. Aż jej uszka oklapły. Strasznie mi gnojka szkoda......;( Wczorajszy wieczór już lepszy. Zrobiła pierwsze siku na dworze, zasnęła Wiki na kolankach i zjadła z apetytem. Króciutka relacja mailowa od Kasi, na telefonie jesteśmy cały czas ;) Cześć Przesyłam kilka zdjęć Molly,właśnie byłyśmy na spacerku i zrobiła siusiu.Ona jest niesamowita położyła się w swoim posłanku i śpi :) pozdrawiam Kasia
-
Właśnie mała Molly pojechała do domku. Przyjechała po nią Pani Kasia - czyli Pani Molly, siostra Pani Kasi i Mama Pani Kasi. Psia ekipa jak się patrzy ;) Będzie mieszkała na Bielanach, z Panią, Panem, 10 letnią Wiki i jej 4 letnim bratem. Spanie w łóżku i te sprawy w pakiecie. Na razie zakazuje się cieszyć i nakazuję trzymać kciuki. Kurcze, jakoś mi tak smutno. Strasznie dziwnie oddać takiego małego gnojka. Tu jeszcze w wczoraj: [img]http://img210.imageshack.us/img210/3967/sam0428a.jpg[/img] I dzisiejsze pożegnalne przytulanki [img]http://img687.imageshack.us/img687/4738/sam0440s.jpg[/img] [img]http://img593.imageshack.us/img593/6433/sam0442g.jpg[/img]
-
Rozmawiałam kilka dni temu z Piotrkiem Marlejowym. Wszystko u nich w porządku, Marlejucha ma miano normalnego psa. No bo tak jest - chodzi na smyczy i bez smyczy, wywala brzuch do głaskania, jeździ samochodem na spotkania rodzinne, śpi w łóżku :) Mój osobisty pies tak nie ma :) Piotrek zadzwonił bo chce mu zmniejszyć dawkę leku psychotropowego, który Marlej cały czas bierze. W końcu jak ma być normalny to do końca :) Piotrek Marlejowy ma rozmawiać z Piotrkiem Behawioralnym i ustalić co i jak. Zapewniłam, że jestem grzeczna i w związku z tym może dostanę zdjęcia ;)