akodirka
Members-
Posts
1094 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akodirka
-
[img]http://img227.imageshack.us/img227/5697/img2558vp5.jpg[/img] a moze ktos wytlumaczyc, co chca powiedziec te psy? :cool3:
-
[quote name='Ewa3']no to jeszcze powiem ze wiem na co sie zapisuja:eviltong: hehe jaka ja madra wszystko wiem:evil_lol:[/QUOTE] nie tylko Ty :P :cool3:
-
[quote name='xxxx52']Prosze mnie przekazac podstawowe objawy babeszjozy[/quote] tu jest taka stronkao tej chorobie [URL]http://www.babeszjoza.com/opis_choroby.html[/URL]
-
[quote name='chicken']My tu nie mowimy o stojce, tylko [B]o wyprostowanej postawie psa i zgjetej lapce podniesionej do gory...[/B][/QUOTE] ja o tym samym
-
o tym co wczesniej pisalam, poszlo o to, ze wracalam z kol. ze szkoly i podeszla do nas jakis szczeniak, jedna gosciowa zaczela ja gaskac a pozniej wolac, powiedzialam jej, by nie wolala niej, bo to nie jej pies a po za tym niedaleko jest ruchliwa ulica (gdzie caly czas ganiaja tiry i osobowe, i czesto widac tam na ulicy potracone zwierzaki...) a ta jak zaczela wrzeszczec, ze ona moze to taty zadzwonic i zabiora tego psa, ze ja stac na psy, ze ma dwa i moze miec trzeciego, i ze zna sie na psach, bo ma dwa i wczesniej jakies miala, a ja mam tylko jednego to sie nie znam i wogole, a ja jej, by go nie wolala, bo moze go przez to zabic a i tak nie zabierze tego psa do siebie, a ona, ze ten pies jest bezdomny bo nie ma obrozy i ze nie mam pojecia ile jest bezdomnych psow... (ta to lepiej zeby pies wpadl pod tira) po za tym ten pies byl dosc zadbany i nie wyglada na bezdomnego, i gdy powiedzialam, ze pewnie tak o ktos go wypuscil, to ta, ze ja to nie obchodzi, ze trzeba pilnowac psy itp. (i co pies ma cierpiec przez glupote wlascicieli?) zaczela, ze nie bedzie nikt jej uwagi zwracac, ze ona bedzie robic co chce, ze nie obchodzi ja co sie stanie z tym psem, ze ona moze robic co jej sie chce itp. itd. wogole doszlo do ostrej wymiany zdan, a ona zachowywala sie, jak rozpieszczony, fochniety piecioletni dzieciak, albo i gorzej... takie sa skutki, jesli rodzice rozpieszcza swoje dzieciaki, ktore pozniej mysla, ze im wszystko mozna... gdyby nie ludzie to bym jez jej dawno przywalila...
-
a ja myslalam, ze podnoszzina lapka to bardziej do ataku, bo zawsze jak maluch zobaczy jakiegos psa to robi postawe, podnosi lapke i sie gapi, a czasem szczeka, a co do kwasti jej podnoszenia, zauwazylam, ze moj pies tez czesto ja podnosi jak wacha cos
-
a moze ktos wie, co oznacza wachanie ucha drugiemu psy? albo podnoszenie łapki, podczas pierwszego wachania sie psy?
-
[quote name='Ewa3']Asiu nie wiem czy zauwazyłas, ale tu czesto sie odbiega od tematu;)[/QUOTE] tylko bez imion prosze :P i prosze wrocic do tematu, bo chce mi sie na dluzszy spacer isc :diabloti:
-
jakis chyba nienormalny facet, zreszta watpie, czy ktos dla by 10 zl, za poglaskanie psa...
-
odbiegacie troche od tematu :P
-
a wie ktos moze ile % mięska tam jest?
-
:crazyeye: ja czasem daje sie napic psu wody z jakiejs czystej kaluzy, nie wiedzialam, ze to moze byc tak grozne :roll: Ania_wawa, cale szczescie, ze to nie babeszjoza :) niech psiak szybko zdrowieje. A wracajac do kleszczy, to chyba wlasnie takiego co sie przygotowywal do wbicia widzialam, tzn. zdjęłam go normalnie palcami, ale mial w swoich szponach kawaleczek naskorka malucha...
-
[quote name='plinka'] No wiesz każdy by chciała żeby u niego pod nosem było :p :eviltong:[/QUOTE] o nie, nie, nie, nie nie pod nosem - jakies 1 -1,5 km drogi, czyli jakies 15-20 min spacerku :evil_lol::cool3:
-
mi najlepiej pasuje bialystok - las pietrasze, mysle, ze dla Ewy tez b. pasuje :evil_lol:
-
raczej nie chamstwo psiarzy, ale innych ludzi, ktorzy maja zero pojecia o psach: - "nie rozumiem po co psa w mieszkaniu trzymać, ja lubie zwierzeta, ale psy to mozna miec jak ma sie swoj dom i tam ma wyznaczone miejsce, a w bloku to to nienormalne" albo - "to jakis glupi pies, bo u ... (kogos tam) ja jestem to pies przy wejsciu szczeka, a pozniej to moge tupac, machac rekoma i pies sie nie rzuci" albo sytuacja z wczoraj, facet zachylil sie mi nad psem i reke wyciągnął, pies za warczal, wszyscy mowili, zeby sie wycofal, ale nie, ten wie lepiej, i pcha ja dalej, pozniej pies sie rzucil, ale nie ugryzl tylko za palca uszczypnął(nawet krwi nie bylo) i tu do nas z pretensja, ze glupi pies, bo on "mu lewa ręką, zewnętrzną stroną wyciągnął a ten się rzucił", pozniej jeszcze nam grozlil, ze maluch swoim kotem poszczuje.... :shake: a troche wczesniej zaczal draznic psa, wszyscy mowili, zeby przestal ale ten dalej, to nie wytrzymalam i podeszlam i go trzepnelam, a pozniej mu drzwi przed nosem kilka razy zamknelam, jak psa mi denerwowal...
-
[B]Ewa[/B], bo maluch alfonsem jest :diabloti: [B]karina1002[/B] co on taki waleczny? :cool3: [quote name='Iza13'] Na naszym spacerku nie bedzie nie ciachanego psa. Wiec zapraszamy [B]do Czarnej Białostockiej 2 maja około godz 10;)[/B][/QUOTE] oj daleko :) to moze niech wszyscy przyjadądo nas :evil_lol:
-
[quote name='Ewa3']Ja tez zawsze chcetna na spacerki:multi: [/QUOTE] ja tez, ja tez, no ale tylko gdy nie bedzie zadnego nie wycinanego psa :cool3:
-
[url]http://i27.tinypic.com/30m1xsg.jpg[/url] jak prawdziwa owca :loveu: oj, chyba bedziecie musieli przed mną uciekać, bo go zamiziam na śmierć :evil_lol:
-
[url]http://i32.tinypic.com/20ft0ed.jpg[/url] śliczny chłopaczek :) mam chęć go wymiziać :evil_lol:
-
Joluska - a z kad jestes? wydaje mi się, że kupka powinna zmienic kolor z czasem (byc moze zmienila ona kolor na skutek podanych leków) ale najlepiej bedzie, jesli zapytasz sie weta co robic z tym "fantem". ciesze sie, że pieskowi się polepszyło, ale pamiętaj, by jeszcze psiaka nie forsować i oszczedzac mu każdej energii do pełnego wyzdrowienia :)
-
wiec psinka wraca do zdrowia :)
-
z tego co wiem, to musisz pilnowac, zeby nerki nie przestaly dzialac, bo wtedy jak to powiedziala wetka gdy moj maluch byl na to chory, bedzie kiepsko, czy cos w tym rodzaju, tzn. musisz pilnowac, by pies pil duzo wody, jak nie bedzie chcial z miski, to z reki mu dac, troche dziwne, bo jak moj pies byl na to chory, to kupki byly minimalne i jakies strasznie ciemne, a siuski koloru jak by piwa, i oczywiscie oszczedzac musisz pieska np. ja musialam mojego na rekach do weta nosic akurat u nas, ta choroba trwala nie dlugo, bo wczesnie zostala ropoznana(a do tego byl jeszcze szzeniakiem), ale w koncu Twoj piesek nie jest juz mlody, wiec napewno zajmie mu to troche wiecej czasu, ale gdy bedzie widac chodz minimalna poprawe, to bedzie dobry znak, napisz, jak sie psiak czuje
-
a ja dzis w hipermarkecie widzialam kropelki fiprexa, i obroze bayera i preventica, ale strasznie drogie tam są, drozsze od tych w zoologiku...
-
[quote name='psiulka'][I]Czyli mam to "zostawić w spokoju"? Bo próbowałam się tam jeszcze doszukać czy nie została jakaś część tego kleszcza, ale nic nie było.[/I][/QUOTE] raczej tak, chyba, ze bedzie robic sie czerwone, lub przez dluzszy czas nie bedzie sie zmniejszac to wtedy do weta