-
Posts
2530 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martasekret
-
Powiem szczerze, że P. Lidia nawet ani razu nie zasugerowała, że zależy jej na jakiejkolwiek pomocy finansowej. To raczej ja wyszłam z taką propozycją. Przywiozę jej dzisiaj trochę żarcia dla Adasia, to też zawsze odciąży trochę budżet. Jak będziemy na miejscu i przekonamy się, w jakich warunkach P. Lidia żyje, to podejmiemu decyzję. Wg mnie uczciwe byłoby pokrycie kosztów kastracji, do której zapewne dojdzie (czytałam teraz trochę w necie i nawet starym psom z rakiem jąder zaleca się kastrację...no, ale ostateczną decyzję podejmie wet). No, chyba, że Pani Lidia kompletnie nie wykaże zainteresowania (i zastaniemy dom niczym z serialu Dynastia :evil_lol:) - myślę, że jest duuużo psów, którym każdy grosz się przyda ;)
-
no właśnie....dlatego użyłam "".... niestety, uważam, że w Trójmieście nie ma dobrych weterynarzy, nie mówiąc już o specjalistach. Obecnie jestem z kotem u piątego weta, wszyscy byli niby "polecani', a żaden nie potrafi mojej dziewczynce pomóc, ba, nawet postawić trafnej diagnozy...zapewne są osoby, które się ze mną nie zgodzą, bo mają zgoła inne doświadczenia, ale takie jest moje zdanie. dr garncarz jest bardzo dobrym okulistą. Pisałam kiedyś do niego maila z zapytaniem, kiedy można się go spodziewać w Trójmieście. Chciałam iść do niego z niedowidzącym szczeniakiem ze schronu. Wówczas, a był to październik czy listopad, napisał mi, że będzie w naszych okolicach prawdopodobnie w styczniu albo lutym. Napisz do niego maila, na pewno odpisze - [EMAIL="jacek@garncarz.com.pl"]jacek@garncarz.com.pl[/EMAIL] Myślę, że warto!
-
Dzisiaj będziemy na miejscu, to ocenimy sytuację i podejmiemy decyzję. Na pewno opłacimy operację, jeśli wet uzna, że taka będzie konieczna.
-
Za okulistę "uchodzi" dr Pikiel: [URL]http://www.pikiel.info/[/URL] Przyjmuje w Gdańsku-Brzeźnie. Czy jest dobrym specjalistą w swojej dziedzinie - ciężko mi ocenić, ponieważ osobiście nie korzystałam nigdy z jego usług. Ale wiem, że ludzie do niego chodzą.
-
NIE ma na hotel! Pomóż Krawcowi utrzymać się w hotelu!
martasekret replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Co u chłopaka? Jak się sprawuje? :cool3: -
a już się ucieszyłam po przeczytaniu tematu...szkoda psiaka, nie może znaleźć swojego miejsca na ziemi i - co najważniejsze - swojego Dużego....:(
-
Po 10 latach wynocha :( smutna historia Tumisia
martasekret replied to fonia123's topic in Już w nowym domu
Tumisiu, mordeczko kochana, ale Tobie tam musi być dobrze.....:loveu::loveu::loveu: Dziękujemy za opiekę! -
Prośba o wsparcie finansowe! Gdańsk:Jamniczek Ma dom stały
martasekret replied to Charly's topic in Już w nowym domu
strasznie mi żal tego naszego dziadzia...zdecydowanie za dużo ostatnio przeżył! w ciągu tygodnia zmieniał dom cztery razy.....i ten paskudny rak:( mam OGROMNĄ nadzieję, że dom u Pani Lidii będzie jego ostatnim domem. Dzisiaj, o ile nic nie stanie na przeszkodzie (a jak każdy z nas wie, czasem lubią się dziać niespodziewane rzeczy...;)), jedziemy do Adasia z wizytą. -
szczeniaczek Farcik już w swoim cudownym domku !
martasekret replied to diana79's topic in Już w nowym domu
[quote name='diana79']taka brzydka pogoda a biedak musi siedzieć w budzie :([/QUOTE] ojej, to faktycznie biedaczek z niego...:( trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i jeszcze szybszą adopcję! -
Dzisiaj, o ile nic nie stanie na przeszkodzie, jedziemy odwiedzić Adasia i jego nową rodzinę. Zaproponowałyśmy Pani opłacenie leczenia, które w jego przypadku zapewne będzie konieczne. Pytałam, czy Pani chce być DT, powiedziała, że chciałaby już być oficjalnie ostatnią przystanią naszego dziadka...
-
Jasne, o Pani Mariannie nawet nie wspomniałam, bo to oczywiste, że jej należą się największe podziękowania ;) Myślę, że rak jąder nie jest ciężki do zdiagnozowania...mimo to - dziękujemy za gratisową wizytę! Dziękuję w imieniu P. Lidii za pozdrowienia, które rzecz jasna przekażę.
-
Adaś jest już bezpieczny dzięki dobrym ludziom. Najpierw Pan Profesor, który widząc, w jakim jest stanie, wziął go do swojego gabinetu, potem do domu. No i Pani Lidia, która zdecydowała się dać Adasiowi dom. Podziękowania należą się też Justynie, która zwróciła uwagę na plakat i powiedziała o nim natalii. No i może małe podziękowania dla mojego chłopaka, że pojechał pod Operę, żeby spisać numer telefonu (był w pracy, poza tym nie ma bzika na punkcie zwierząt, więc tym bardziej doceniam jego pomoc). I oczywiście wielkie DZIĘKUJĘ dla wszystkich, którzy udzielają się na wątku i martwili się o naszego staruszka! Jutro jedziemy odwiedzić Adasia. Relacja oczywiście będzie.
-
Rozmawiałam z Panią. Pani Lidia chce go zatrzymać. Mówi, że nadal jest przerażony i zziębnięty. Zgodziła się na wizytę, do weta z nim pójdzie, ale jeszcze nie dzisiaj - chce dać mu odsapnąć.
-
Poproszę ją, żeby poszła z nim do jakiegoś dobrego weta, niech ten zadecyduje, czy jest sens operować...I zaproponuję partycypację w kosztach leczenia.
-
to musi być on - mieszaniec jamnika szorstkowłosego, stary, czerwone szelki, rak jąder...byłoby zbyt dużo zbiegów okoliczności. Pani, która go przygarnęła nie odbiera. Spróbuję później. Może faktycznie Adaś "pochodzi" z Gdańska - albo został tam właśnie wywalony, albo tam mieszka(ł) np. pijak, który się nim "zajmował"....ale to chyba nie ma już teraz znaczenia, bo tam nikt ani nic na niego nie czeka... mam nadzieję, że Adaś będzie mógł zostać u tej Pani
-
podzielam Wasze zdanie. bzam, a ty jaki uważasz? dzwonię
-
mam telefon do jego Pani, która go wzięła, zaraz będe dzwonić... I teraz pytanie: jaka decyzja? jeśli Pani będzie chciała go zatrzymać, to zgodzić się? Zaproponuję jej wizytę
-
aaaaaaa, nie wierzę!!!! co za historia!! aż mi się ryczeć chce! psiak został znaleziony pod Conradinum, w podobnym stanie jak 1.1., czyli leżał i trząsł się. Pan wykłądowca, który miał zajęcia w Conradinum, znalazł go, wziął do swojego gabinetu, ogrzał, nakarmił. Był u niego całą sobotę, ale Pan ma już dwa psy w domu, w tym zazdrosnego owczarka, więc nie bardzo mógł go zatrzymać. I teraz hit: Jedna ze studentek, starsza babka, która ma w domu już 3 koty, wzięła go! Powiedziała, że zaopiekuje się nim na stare lata!!! :multi: Facet mówił, że babka jest dobrą i uczciwą osobą. Czekam na namiary na nią, żeby się z nią skontaktować. Powiedziała, że odda go właścicielowi, ale to chyba nie ma sensu....skontaktuję się z nią, zrobię wizytę i jeśli ta wypadnie pomyślnie, to Adaś tam zostanie - taka jest moja propozycja. Pan był u weta z nim - ma raka jąder.
-
zaraz opowiem
-
mamy go!!!
-
Jeśli da radę, to podajcie nr z plakatu - zadzwonię Mój chłopak tam jest - zaraz mi poda numer, o ile zlokalizuje plakat
-
Tak, miał czerwone szelki
-
nie, ja żadnych służb nie powiadamiałam powiedziano mi, że nia miał na sobie niczego - ani szelek, ani obroży, ale jeszcze się upewnię odnośnie domu - przygarnęła go koleżanka Ani, więc ludzie byli znani. Mają swojego psa, o którego podobno bardzo dbają.
-
tak, ja wczoraj łaziłam i tylko taki "ogródek" przyszedł mi do głowy.... szkoda, że nowy dom Adasia nie interesuje się sytuacją...nawet nie zapyta, czy pies się znalazł....o poszukiwaniach nie wspomnę..... nie powinien z powrotem tam trafić, tak uważam, ale jak nie tam to dokąd....??? Brązowa ze schronu w Sopocie powiadomiona...może aż tam zawędruje...? O ile jeszcze jest wśród nas...? Wywieszcie proszę plakaty przy stacji SKM, mi już wczoraj nie starczyło ogłoszeń
-
[quote name='sachma']Jakieś wieści? Na stronie promyka pies jest w znalezionych - trzeba tam zmienić, nie wiem kto zgłaszał... Czy ktoś dodzwonił się do schroniska? Czy są jakieś osoby chętne do poszukiwań? Na FB trzeba zmienić nazwę wydarzenia, bo jest tylko w komentarzach mała informacja że zaginął. Trzeba ustalić w jakiej okolicy zaginął i w którą stronę się poruszał. Może sprawdzić okolice, gdzie został po raz pierwszy znaleziony? No i przede wszystkim zmienić tytuł wątku.[/QUOTE] Pani Basia już prosiła o zmianę - ludzie dzwonią ciągle, bo myślą, że namierzyli psa FB - to nie moja działka, nie mam tam konta Zaginął na ulicy Pilotów. Dokąd poszedł - nie wiem. Znaleziony został w Gdańsku Głównym - nie sądzę, że tam dotarł, przynajmniej jeszcze nie Tytuł wątku już zmieniam