Jump to content
Dogomania

martasekret

Members
  • Posts

    2530
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martasekret

  1. [quote name='Nazwabez']Odwiedziłam wczoraj Mikutka (mieszka u sąsiadów mojego chłopaka). Najpierw wyszedł Pan, a za nim drepczący mały Mopi (bo tak się teraz nazywa). Wpatrzony w Pana jak w obrazek. Uśmiechnięty i przejęty wszystkim wokół. Przywitał się wesoło i pobiegł po plastikową butelkę, którą sam się bawił. Pies ma niesamowite szczęście, bo sąsiad traktuje psy jak dzieci. Wszędzie je z nimi zabiera. Mówił mi nawet - nooo, jak Mopi przestanie tak śmierdzieć ( :D :D ) wpakuję go do samochodu - oczywiście z przodu jak Mopi I (nieżyjący już poprzednik Mikutka) i ruszymy w Polskę. Zabiorę go do rodziny do lubelskiego, nad morze, do lasu, na zakupy. Będę go zabierał wszędzie. Bo on wszędzie za mną chodzi :) Łezka mi się w oku kręci jak sobie przypomnę ten widok. Zdjęcia zrobię następnym razem. Mopi dostanie ode mnie prezent - obróżkę z adresatką http://allegro.pl/show_item.php?item=2024195619. Myślę, że będzie ok, moja sucza taką ma i jak dotąd nie zgubiła (gorzej było z takimi wiszącymi :) Gacek teraz może spokojnie spać, bo jego przyjaciel, którego zostawił ma dom. Cudownie czyta się takie wiadomości.....:multi: Każdy pies zasługuje na taki dom i takie podejście swojego Pana!
  2. Hej Mundka, wpłaciłam dzisiaj kasę dla Ciebie ;)
  3. Witaj w Nowym Roku, Misiu! Przelałam dzisiaj moją deklarację dla Ciebie.
  4. Didierek, jaki Ty piękny! Super, że chociaż jemu się udało...
  5. Moja deklaracja poszła. Jutrzejszy wyjazd aktualny...?
  6. Nie wiem, co napisać...tak bardzo mi przykro..........wierzyłam, że się uda....:placz::placz::placz: skurwielowi żal było 100 zł, żeby ulżyć jej w cierpieniu, wolał ją zakopać i skazać na śmierć w bólu i męczarniach...........brak słów..............
  7. Pani Karolina niestety rezygnuje. Napisała, że zależy jej na suczce.
  8. szara.mysz, pozwolę sobie nawiązać do Twojego komentarza dotyczącego ignorowania naszych próśb przez Panią Barbarę. Od momentu, kiedy pies do Pani wet trafił, logowała się na dogomanii wielokrotnie, więc argument, jakoby nie miała internetu tam, gdzie mieszka, jest bezpodstawny. Druga sprawa - napisanie trzech zdań na temat stanu zdrowia i samopoczucia Fletchera zajmie minutę....przecież nikt nie spodziewa się eseju, chodzi o krótką wiadomość, jak miewa się nasz bohater. Więc Twoje słowa, że na pisanie nie starczyło już czasu, nie trafiają do mnie. O ile jestem ewentualnie w stanie zrozumieć rozgoryczenie Pani Barbary słowami niektórych użytkowników, nie rozumiem, dlaczego odmawia informacji osobom postronnym, które chcą po prostu wiedzieć, jak się Fletcher czuje. To jest także "kara" dla nas (podobnie jak Twoje stwierdzenie, że sytuacja na wątku skutecznie wybiła Tobie z głowy pomysł przygarnięcia zwierzaka ze schroniska...komu robisz na złość...? jakiemuś potrzebującemu psu! Bo przecież nie nam....). Szkoda, że tak to się wszystko potoczyło.....nie pozostaje mi nic innego, jak mieć nadzieję, że Fletcher czuje się dobrze.
  9. [quote name='teresz10']Ewajanka była dzisiaj w schronie na kontroli penisowej. Briard jest chłopcem. proszę o zmianę tytułu wątku, oraz nowe imię dla Pana BRIDY - BRAID albo poprostu BRAD ... Marta napisz proszę sms P. Karolinie ze to napewno chłopaczek...[/QUOTE] ok, napiszę, mimo, że Pani Karolina nie odbiera ode mnie telefonów....... Szkoda, że tak wyszło.....nie będę nikogo oceniać, bo nie chodzi o to, żeby znaleźć kozła ofiarnego, ale należy dopilnować, żeby takie sytuacje nie miały miejsca w przyszłości...w końcu określenie płci zwierzaka to żadna filozofia. Żal mi psiaka, dobrze, że nie wiedział, co go czekało....a może jest jeszcze szansa....?
  10. Piękna mordeczka w domu.....cudownie:loveu::loveu::loveu: Bardzo się cieszę, to super wiadomość na zakończenie roku:multi:
  11. Pani Karolina ignoruje moje telefony (czyżby kolejna osoba miała mnie za nawiedzoną wariatkę..? ;) ), także niestety nadal nie mam pełnego obrazu sytuacji. Czyli stanęło na tym, że pies zostanie odebrany osobiście przez Panią Karolinę w innym terminie....? Pozostaje jeszcze kwestia płci.......:shake:
  12. Próbuję się do niej dodzwonić, ale niestety nie odbiera ani nie oddzwania.
  13. [quote name='teresz10']Pojechała - dzwonił kiero że wyrusza ...[/QUOTE] Aaaa, trzymam kciuki :lol:
  14. Sunia jutro wyrusza nad morze...? Bo Pani Karolina nie odpowiada na moje telefony:(
  15. [quote name='Iljova']Mam nadzieję, że w DT poprawi się jego stan, że będzie lepiej. Jak patrzę na jego zdjęcia szczególnie na te gdzie jest z człowiekiem. Chciałoby się go przytulić :-) Mam prośbę do osób które widują Timusia wygłaskajcie go i przytulcie w moim imieniu :)[/QUOTE] O tak! W moim też :lol:
  16. 26 zł na minusie, ale licząc styczniową opłatę za hotelik to będzie jeszcze więcej, tak...? ale i tak jest lepiej, niż na początku ;)
  17. [quote name='Aleks88']Witam, wielokrotnie bywałam u Pani Pankanin, zarówno w domu, jak i w gabinecie weterynaryjnym. Jej psy przebywają w bardzo dobrych warunkach i jest to jak najbardziej odpowiednie miejsce dla zwierząt, które w swoim życiu wiele wycierpiały. Zamiast pisać oszczerstwa na forum, można zawsze pojechać i zobaczyć jak Fletchter się miewa i w jakich warunkach mieszka ( z Malborka na Kaszuby nie jest daleko, więc proponuję niektórym osobom tam się wybrać). Co do Pani A.P -brak przytaczania dowodów jest zwykłym tchórzostwem, przerażający jest fakt, że ukryci za nickiem potraficie Państwo bardzo wiele powiedzieć, ale żadne z Was ani nie zaoferuje temu psu domu ani nawet nie pofatyguje się by odwiedzić Fletchera. Poza tym dziwią się Państwo, że Pani doktor nie odpisuje. A czy Wy byście odpisywali po tym wszystkim, co zostało tu o niej powiedziane??[/QUOTE] Nie znam Pani doktor osobiście, więc nie śmiem wypowiadać się na jej temat. Wiem jedynie o kilku jej "akcjach" na rzecz potrzebujących zwierząt, które zrobiły na mnie wrażenie. Mi zależy jedynie na tym, aby Pani Barbara napisała dwa słowa o stanie zdrowia i samopoczuciu Fletchera. Wybaczcie, ale mam tyle swoich zajęć, zarówno tych związanych ze zwierzętami, jak i innych, że nie mogę sobie pozwolić na to, aby osobiście psa odwiedzić. Zresztą, nie zamierzam się nikomu tłumaczyć, dlaczego mnie tam jeszcze nie było. Fora tego typu służą między innymi temu, aby ułatwić sobie wzajemną komunikację.
  18. kadari, daj już spokój.....
  19. Awit, to jak na dzień dzisiejszy wyglądają fundusze Mundzi...?
  20. nic tylko wyć z bezsilności i rozpaczy....... takie bestialstwo....w wigilię.....ten sk.... pewnie jeszcze na pasterce przed bogiem klękał i prosił o zdrowie dla swoich pociech......
  21. Żaden wstyd ;) wizyta miała odbyć się dzisiaj, ale spontanicznie odbyła się wczoraj :D Trzymam kciuki, żeby szef dał Pani Karolinie przepustkę jutro!
  22. Cudownie :multi: Dziękuję dziewczyny! :loveu:
×
×
  • Create New...