-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by toyota
-
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam 50 zł. Jak by to był mój piesek, to też bym podjęłą taką decyzję, bo chciałabym mieć pewność, że zrobiłam wszystko co było możliwe. -
Lila - znaleziona mikrosunia ma dom!!! :) ♥
toyota replied to kolejna kobietka's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']Znajdziesz! Jest młoda i śliczna! Jeśli masz watpliwosci nie musisz oddawac. Jeśli jest osoba chętna adoptowac małą ,wizytę nalezy przeprowadzić i ewentualnie zaproponować jej inną sunię. Nie należy lekceważyć żadnej poważnej oferty. Tyle psów czeka na domy.[/QUOTE] Właśnie ! Poproś może sleepingbyday, to bardzo fajna osoba, jeśli będzie miała za daleko, to może poleci kogoś innego z Warszawy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/members/24097-sleepingbyday[/URL] Możesz też napisać w tytule wątku, że potrzebna osoba do wizyty PA dla małej suczki. -
Tika w nowym domu! Dzięki Cioci Malagos!! :):)
toyota replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Chyba troszkę nabzdyczona po tej kąpieli ;). -
Lila - znaleziona mikrosunia ma dom!!! :) ♥
toyota replied to kolejna kobietka's topic in Już w nowym domu
Ja tam nie mam nic przeciwko osobom w tym przedziale wiekowym, zwłaszcza jeśli adopcja dotyczy takiego małego pieska, a nie szczeniaka dużej lub aktywnej rasy. Zaletą jest, że osoby w tym wieku mają już najczęściej ustabilizowane życie i nie grozi zwrot z adopcji z powodu wyjazdu za granicę, zmiany warunków pracy na 12 godzin dziennnie, alergia dziecka itp. 60 lat to nie pora na umieranie i nikt nie wie ile komu jest pisane ;). Znam osoby w tym wieku, które mają dużo czasu na spacery z psem i nie brakuje im energii, wszystko zależy od człowieka. Myślę, że wizyta PA wyjaśniłaby ostatecznie wątpliwości. -
Śleputek wygrał milion $ w totka. Ma DS w Warszawie :)
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Biję sie w piersi, bo jest mi wstyd, że nie sprawdziłam informacji na kojcu :oops:. Ślepaczek jest chłopcem. Rozmawiałam z wetem- piesek został wykastrowany, może coś widzi, ale słabo. Jest w schronisku zaledwie od miesiąca. Został odłowiony na ulicy. Według weta jest stary jak piramida egipska. -
Cudne ! Myślałam, że Batkus jest większy ;). Inne maleństwo z mojego schroniska odeszło niestety za TM :(. Kruszynka (*) pozostawiła po sobie pieniądze i darczyńcy się zgodzili, aby połowa była przeznaczona na zabiegi potrzebne Pusi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226407-Żegnaj-kochana-Kruszynko-zrobiliśmy-wszystko-co-w-naszej-mocy-by-Ciebie-uratować-(/page19[/URL]
-
Ale się fajnie zgrali ! Tak się cieszę, że Pusia jest u Ciebie :) !
-
Już nie bezimienna -KIA w BDT. Potrzebne $ na badania.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Spróbuję zatem dodzwonić się jutro do Pliny, może będę miała więcej szczęścia. Powiem jej, żeby rozliczyła się z finansów, bo darczyńcy się denerwują :mad:. -
W naszym regionie też adopcje stoją. U Kaji69 m.in. młode, wielkości jamnika, bezproblemowe, wysterylizowane suczki i.... zero zainteresowania.
-
Śleputek wygrał milion $ w totka. Ma DS w Warszawie :)
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Malagos, ona jest w jednym boksie - bunkrze z tymi pieskami: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229786-3-liski-z-lasu[/URL]-( Mala ciągle siedzi po prawej stronie boksu - w budzie, albo przed budą. Jest bardzo spokojna, ale nie reaguje w żaden sposób na widok cżłowieka, tzn. nie szczeka, nie ucieka, wygląda za każdym razie tak samo jak na tych zdjęciach. Po lewej stronie zaś kłebią się te "liski". Nie widać, żeby ona nawiązywała z nimi jakiś kontakt. Liski są wycofane i trzymają się razem. To jest bardzo mały betonowy boks - bunkier z jedną budą. Strach pomyśleć co to będzie zimą. Znowu będą zamarzały psy. -
To naprawdę cud !!! Prima i Mokka- każda ma swój DS :))))).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Nic się nie da zrobić. Ten czarny pies z boksu jest tak dominujący, że obie sunie + ten mały biały boją się wyjść na zewnątrz bunkra. Ręce mi już opadają. Ludzie wyrzucają psy jak zepsute zabawki. Dzisiaj goniłam młodziutkiego jamnika wyrzuconego ok. 18 na oczach koleżanki z samochodu w centrum Grudziądza. Niestety nie dał się złapać. Goniłam go ponownie o 12 w nocy, ponieważ akurat znów go spotkałam jak wracałam samochodem w innej części miasta. Niestety ucieka pomimo kucania i ciumkania. Był już bardzo głodny, bo podczas robienia uników, znalazł jakieś paskudztwo w trawie i zaczął pośpiesznie jeść. -
Suuuuuper !!!!
-
Nie wiem co jest przerażające w robieniu zdjęć psom schroniskowym ? Raczej przerażające jest trzymanie psów na łańcuchach, w kojcach, spuszczanie ich tylko na noc albo wcale, głodzenie, porzucanie, rozmnażanie bez kontroli albo dla chęci zysku bez zapewnienia przyzwoitych warunków ,wypuszczanie bez opieki na dwór itd. itp. Przerażące są warunki w niektórych schroniskach, psy poupychane w ciasnych boksach, zagryzające się z powodu przepełnienia, niespożytkowanej energii, itd.. TO JEST PRZERAŻAJĄCE. Jakim prawem mnie za to winisz ? Ja szukam pomocy dla nich wśród ludzi na forum, które m.in. do tego jest przeznaczone.
-
Każdy może wejść do schroniska i adoptować psa i sam ponosi ryzyko tej adopcji. Zdjęcia psom są robione i zamieszczane na stronie schroniska, nie tylko przeze mnie. Nie ma tam nikogo kto poleca psy. Jak ktoś chce to adoptuje. Ta druga sunia jest rzeczywiście bardzo łagodna, ale czy nie zrobiłaby tego samego co DON-ka - nie wiem. Może zapoznaj się z innymi wątkami, ile psów udało się uratować. Całe dogo tak działa, że na podstawie zamieszczonych zdjęć ludzie decydują się pomóc jakiemuś psu. Są to psy z różnych mordowni, łańcuchów i schronisk. Nikt nie zna tych psów i nikt nie da gwarancji jaki mają one charakter.
-
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Strasznie mi przykro soniu1974 :(. W jakim wieku był Twój Fafik ? Mam nadzieję, że pożył sobie długo :(. -
Kkasiiiar, jeśli psy mają wychodzić na spacery to powinny być zaszczepione na wściekliznę. Uważam, że jest to obowiązek gminy. Może by napisać pismo do nich w tej sprawie ? To niemożlwie, żeby w budżecie nie było środków na szczepienia dla 20 psów. Jak uważasz ?
-
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
No trudno, żeby Suzi pojechała do DT gdzie jest 15 psów małych i dużych i wszystkie biegają razem. W każdym zwykłym i tańszym hoteliku psów jest więcej i są razem w domu i na podwórku. Dlatego potrzebny jest hotel w którym są psy oddzielnie a wypuszczane są pod kontrolą i niekoniecznie odzielnie, ale człowiek musi nad tymi psami panować, a więc osoba musi być bardziej doświadczona, żeby nie doszło do tragedii. Oczywiście ja się nie upieram. Mam 9 przygarnietych psów i wystarczająco dużo problemów. W tej chwili sterylizuję wiejskie koty. Furciaczek jeszcze nie dała mi odpowiedzi. -
Harpoonko, załóż wątek opisujący problem w dziale "wychowanie", tam zagląda dużo fajnych osób i może coś doradzą.
-
Każdy kto adoptuje psa ponosi za niego odpowiedzialność. Stare schronisko nie przyjmuje adoptowanych psów i jest to regulowane w drodze umowy z miastem. Ja jestem taką samą osobą jak szuwar lub ty, ani bardziej doświadczoną, ani nie jestem pracownikiem schronu ani też wolontariuszką. Na wątku owczarków, który założyłam na każdym kroku informuję, że w schronie wolontariatu nie ma. Przygarnełam ON-ka z drogi oprócz 8 psów. Bosman wyskoczył mi z zebami do mojego dziecka. Do kogo mam mieć o to pretensje ? Sama go przygarnełam, podjęłam ryzyko, chciałam mu pomóc i muszę zachować środki ostrożności, a by sytuacja się nie powtórzyła. Nie mogę brać odpowiedzialności za każdego psa, któremu zrobię zdjęcie. Informacje, których udzielam o psie są skąpe i rzetelne. Nic nie obiecuję, bo psów schroniskowych nie znam. Moge powiedzieć, że znam psy, które mam u siebie, ale i tak nie ma 100 % pewności jak zachowałyby się w innym domu, bo to nie roboty, ale żywe stworzenia.
-
Już nie bezimienna -KIA w BDT. Potrzebne $ na badania.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Butchers jest troche lepszy od Pedigree i Chappi, ale tutaj jest opinia pod którą mogę się podpisać ;): Cyt: "Chciałam jeszcze tylko dodać, w gwoli ścisłości ( bo wiele osób zachwyca się jej składem), że nie ma ona 50% mięsa...50% to są wszystkie odzwierzęce produkty, skład świeżego mięsa jest podany nieco dalej w składzie i jest to około 15% mięsa faktycznego... Wiec biorąc pustą taką puszę, wypelnijcie ją w 15% mięsem, potem do połowy dorzućcie śmieci odzwierzęce... a reszte wypełnijcie sobie pozostałościami... i już nie wygląda to tak zachwycająco... Może i sklad nie jest tragiczny, bo są gorsze, ale tez nie ma czym się zachwycić - szczególnie za taką cenę! Ale ja nie będę przez 1zł (bo tyle mniej więcej muszę dołożyć do czegoś lepszego) znosić tego smrodu, wyglądu itd. Dziś na psa czeka wołowinkowa animonda (98% mięsa ). Co nawet mnie cieszy, że nie będę musiała wąchać tego smrodu...czułam się jakbym psu kupe do jedzenia dawała...." -
Już nie bezimienna -KIA w BDT. Potrzebne $ na badania.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o puszki, to w tych marketowych nie ma mięsa. Każda jedna to dziadostwo i wyrzucone pieniądze. Lepiej jest dopłacić parę złotych i kupić porządną puszkę, która składa się w 95 % z mięsa. Jak kogoś nie stać może mieszać ją z ryżem, żeby było ekonomiczniej. Godna polecenia jest Animonda: [URL]http://www.krakvet.pl/animonda-grancarno-adult-smak-indyk-kaczka-800g-p-11135.html[/URL] Ja kupuję w zooplusie, bo wychodzi najkorzystniej - puszka 800 g wychodzi po 6, 60 zł. Ale to jest jedzenie, a nie jakieś zmiecione kości z konserwantami i chemią :(. Oczywiście w sklepie zoo taka puszka kosztuje 12 zł, a w internecie 6, 60 zł, tj. tyle co Pedigree Pal. Przesyłka za darmo przy zamówieniu 99 zł. W puszkach marketowych mięsa nie ma w ogóle. Są tylko produkty pochodznia zwierzęcego i w dodatku w niewielkim procencie - 4 % - nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, że ludzie to kupują jako mięso. Do tego obowiązkowo siarczan miedzi i inna chemia. Płacimy za agresywną reklamę tych produktów. Lekarze zabraniają jeść dzieciom parówki. Oczywiście co innego raz od dzwonu, a co innego co drugi dzień. -
Ja się aż tak nie znam, próbowałabym ją przekupić na miejscu TZ. Do całkiem obcych się raczej nie przekona, dalsza rodzina powinna też ją przekupywać smakołykami. Moje psy też nikogo nie tolerują oprócz mnie, córki, a TZ zaakceptowały po dłuższym czasie. Za to mój Tato, który nie mieszka z nami przekupił je, bo zawsze ma kieszeń pełną smakołyków.
-
[quote name='ulvhedinn']Jakbym tak zostawiła Krę, to miałabym nie tylko posłanie w strzępach, ale i poszatkowaną bramkę ;)[/QUOTE] Docent co prawda bramki by nie naruszył, ale za to przeleciałby się po blatach kuchennych zwalając wszystko na podłogę, naturalnie oprócz wypatroszenia posłania :diabloti:.
-
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Akurat teraz mam sprawy z Biafrą i "Rottką", są to osoby mające duże doświadczenie z psami. Ponieważ przeżywam tą tragedię, to rozmawiałam z nimi na ten temat i zwróciły uwagę na to, że DON-ka była przywiązana do kanapy i to mogło przyczynić się do jej agresji. Analogia do psa uwiazanego na łańcuchu, który się rzuca. Wiadomo, że nie dojdziemy do przyczyn tego co się stało, ale myślę, że należy dać psu szansę i pozwolić by została poobserwowana przez kogoś o większym doświadczeniu.