-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by toyota
-
Dobry behawiorysta podpowie Wam jak postępować z psem i wyłapie niektóre błędy jakie popełniacie. Już sam fakt zakladania kolczatki jako obroży świadczy o tym, że popełniacie błędy. Miałam identyczne problemy ze świetnie wyszkolonym owczarkiem collie. Ja miałam wówczas 15 lat i był to mój pierwszy pies. Był on prymusem na szkoleniu, ocena doskonała (pies towarzysz), szkolenie metodą twardej ręki i efekt taki jak Ty opisujesz ze swoim owczarkiem. Zawsze tak jest, że ludzie nie mają pojęcia co robią źle. Np. mój kuzyn ma ON-ka ode mnie w DT. Byłam świadkiem takiej sytuacji- pies wszedł na łóżko, kuzyn go zawołał, Bosman niezwłocznie wykonał polecenie i przybiegł na zawołanie, usiadł przed nim, a kuzyn zdjął klapka i uderzył go. ZGROZA jacy ludzie potrafią być głupi !!! Bosman bardzo kuzyna lubi, ale jak ten chce go wyprowadzić z domu do kojca potrafi na niego warczeć. Podobnie jest jak kuzyn odkurza i zbytnio się zbliża do jego legowiska. Dziwne, że Bosman nigdy nie warknął na mnie, robi wszystko co chcę i kiedy chcę. Oczywiście, gdyby kuzyn radził się tu na forum w sprawie Bosmana, to nigdy by nie opowiedział co wyprawia, bo to jest dla niego tak oczywiste, że postępuje właściwie, że nawet by o tym nie wspomiał. Za to zapewniał by wszyskich, jak to sprawiedliwie i konsekwentnie wychowuje tego psa. Co do ewentualnego guza powodującego agresję. Miałam do czynienia z psem z guzem. Była to suka w typie owczarka podhalańskiego ze schroniska. Po 4 miesiącach pobytu zaczęła "polować" na domowników. Chowała się po kątach, spoglądała spode łba, nie poznawała ludzi. Atakowała znienacka, bez wahania, nie ostrzegała tylko wyskakiwała bez żadnej przyczyny. Oczywiście była nieodwoływalna. Wcześniej była łagodnym psem bez cienia agresji. Tutaj wygląda jednak, że Twój pies atakuje jak czegoś od niego wymagasz, a że nie jesteś dla niego przewodnikiem, nie ufa Ci, to protestuje. Siłowo tego nie rozwiążesz. Jeśli chodzi o przypadek z toaletą, to na drugi raz nie przepychaj sią z psem, tylko zawołaj go do siebie i daj smaczny kąsek. Albo daj mu polecenie na miejsce (ma swoje legowisko ?) i daj mu tam nagrodę. Trenuj to jak najczęściej początkowo nagradzając smakołykiem, po jakimś czasie nagrodą może być tylko pogłaskanie, a od czasu do czasu przysmak. Nie lubię dawać rad, bo nie jestem specjalistą, ale mam 8 psów pod jednym dachem przygarniętych z ulicy i do tego dziecko kilkuletnie i nie mam takich problemów, żeby psy stwarzały zagrożenie dla domowników.
-
Lila - znaleziona mikrosunia ma dom!!! :) ♥
toyota replied to kolejna kobietka's topic in Już w nowym domu
Jak ma jeszcze cieczkę i dopiero co biegała samopas, to pewnie jest w ciąży. -
Dokładnie tak jak Brezyl, jeśli jest gdzie umieścić te psy, to pewnie, że należałoby je zabrać. One nie mają wystarczającej opieki. Gdyby to była moja adopcja, stanęłabym na głowie, by odebrać te psy. Jednak, jeśli miałyby trafić do schronu, to lepiej sobie odpuścić. U nas w schronie wsadziliby je do ciasnej klatki "garażu" z 4 innymi dużymi psami. W razie jakiejkolwiek agresji do współtowarzysza w boksie zakończyłoby się to eutanazją dla agresora. Jeśli zostałyby adoptowane, to bardzo prawdopodobne, że "na gospodarkę " na łańcuch lub do ciasnego kojca. Wiem, że to horror i marzę o tym, aby dożyć czasów, gdy będzie inaczej.
-
Trójłapka Wendy nie ma pieniędzy na hotel :(. Prosimy o pomoc !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
To fajnie, że lubi dzieci. Ona jest taka "terierowata", a teriery raczej są zadziorne ;). -
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='egradska']bossse, ile ich jest, mam wrazenie,że z każdego kąta wyglądają bezpańskie owczarki:([/QUOTE] A jaki jest przepływ młodych u nas w schronie :shake:. Tyle, że bardzo szybko są chętni na nie. Najczęściej już na kwarantannie ktoś rezerwuje. Szkoda tylko, że do pilnowania :shake:. -
Dziękuję za ogłoszenia :loveu:.
-
Lila - znaleziona mikrosunia ma dom!!! :) ♥
toyota replied to kolejna kobietka's topic in Już w nowym domu
Jeśli chciałabyś się jednak zdecydować na sterylkę, to możemy ją zgłosić tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-WZNAWIAMY-!-Tymczasowe-konto[/URL] Wyegzekwowanie zapisu w umowie jest praktycznie niemożliwe. Chyba, że wyadoptowałaby ją fundacja. Ja tam nie zaryzykuję sytuacji, że wydam sukę bez sterylki, a za pół roku ktoś zadzwoni, że nie upilnował i co ma zrobić ze szczeniakami. Nie mówiąc już o tym, że już może być zaciążona. -
Dramat dobermanki Mony ZAKOŃCZONY!!!!! MONA W NOWYM DOMU!!
toyota replied to Simena88's topic in Już w nowym domu
[quote name='natalia.aleksandrov']Podobno podczas spaceru w lesie Mona została spuszczona ze smyczy i rozjechało ją auto. Do koleżanki zadzwoniła pani adoptująca Monę i powiedziała, że chce goldena, którego koleżanka ogłasza - bo Monę rozjechało i w domu jest płacz, że nie ma psa. Może psy się pomyliły... Może to nie Mona... Ale koleżanka była przekonana, że to ona, a ja chciałabym żeby osoby odpowiedzialne za Monę przed adopcją spróbowały się dowiedzieć czegoś więcej :([/QUOTE] Ja pierdzielę :angryy::angryy::angryy:. -
Aż taki pechowy to nie jest, byle tylko ktoś chciał bulić za jego drogą karmę, będzie wszystko o'k ;). Te mają gorzej, zwłaszcza że adopcje ON- ków u nas mają finał "na gospodarce" lub w firmie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229788-ON-ki-ze-schroniska-dojrzałe-i-starsze-bez-szans-na-dom[/URL] A to takie fajne psy, pragnące kontaktu z człowiekiem :(.
-
To naprawdę cud !!! Prima i Mokka- każda ma swój DS :))))).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Można zrobić ogłoszenia, ale jeśli będzie zwrot z adopcji nie będzie co z nimi zrobić. Schronisko nie przyjmuje zwrotów. Poza tym suczki są niewysterylizowane i jedna ma guza. Ciężko widzę w tej sytuacji adopcje z ogłoszenia. -
Lila - znaleziona mikrosunia ma dom!!! :) ♥
toyota replied to kolejna kobietka's topic in Już w nowym domu
Chyba trzeba byłoby ją najpierw wysterylizować, jeśli ma iść do adopcji. -
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Nie próbowałyśmy jej z powrotem wkładać do tego kojca. Szuwar napisała, że nie mogła tego zrobić z powodu własnych emocji ;). Sunia weszła bez problemu do samochodu, a potem przesiadła się do drugiego. -
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
W sumie to szukam domów na własną rękę, nie mam zgody i dlatego nigdy nie podaję nazwy schroniska, tylko ogólnie, że pies jest w schronisku w woj. kuj.-pom. ;). Oni nie chcą żadnego wolontariatu, próbowali mnie spławić, ale się nie dałam. Staram się jednak zbytnio nie narzucać. -
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Myśłałam o tym, bo ta ich strona jest faktycznie nieaktualizowana. Moim zdaniem zdjęcia i jakieś opisy psów pomogłyby w adopcjach. Musiałabym jednak poprosić o zgodę schronisko. Niektóre zdjęcia na tej schroniskowej stronie są z resztą zrobione przeze mnie. -
Już nie bezimienna -KIA w BDT. Potrzebne $ na badania.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Wysłałąm wczoraj PW do toyota , bo była na forum ,ale nie odpowiedziała.Złe myśli mnie nachodzą.[/QUOTE] Głowę daję, że wysłałam odpowiedź. Niestety również nic nie wiem, mogę jedynie spróbować się dodzwonić do DT suńki. Mam nadzieję, że ta cisza jest spowodowana czasem urlopowo - wakacyjnym i brakiem dostępu do neta. -
Ona nie mogła urodzić, miała bardzo liczną ciążę i dlatego usunęli macicę. To jedyny przypadek jaki znam w tym schronisku.
-
Jest ochrona danych osobowych, a ja jestem w schronisku nikim. Schronisko nie praktykuje czegoś takiego jak wizyty poadopcyjne. Szkoda, bo chętnie bym jeździła nawet za darmo. Może nie do wszystkich, bo na to nie starczyło by mi czasu, ale chociaz wybiórczo. Tylko, że to i tak na nic, bo jak pies stałby na łańcuchu to i tak by go nie odebrali. Zgłosiłam taki przypadek i nie mają podobno żadnych możliwosći do interwencji.
-
Byliśmy razem z moim TZ z Pusią na spacerze, potem w samochodzie i Pusia była przyjazna wobec niego, także awersji do mężczyzn jako takiej nie ma. Raczej chodzi o to, że sobie Ciebie upatrzyła.
-
[quote name='kasiaprodex']Ciotka ale jestes na miejsu dlatego możesz zapytac co z realizacją tego punktu.[/QUOTE] Co jakiś czas o to pytam i nie mają gdzie przetrzymywać suk po zabiegu. Poza tym wet robi sterylki starą metodą, więc jest długa rekonwalescencja. Na szczęście kastrują samce, ale wydają też niekastrowane jak trafi się szybciej adoptujący.
-
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ta sunia pojechała dzisiaj do BDT do szuwar: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/3363/omny.jpg[/IMG] Szuwar, ogromnie miło było mi Ciebie poznać ! Niestety z wrażenia nie uwieczniłam na fotach wyjścia suni ze schronu. Pewnie szuwar cos wkrótce wrzuci. -
To nie do mnie z takim pytaniem, bo ja jestem tam nikim.
-
[quote name='kasiaprodex']czy ona poszła po sterylce?[/QUOTE] Nie sterylizują w tym schronie suk :angryy:. Dlatego kilka rasowych udało mi się "wypchnąć" pod opiekę ludzi z różnych fundacji. Dziękuję Rottce za Mantę, labradorom za Biankę, tanitce za Kropkę oraz Fundacji Pasterze za Taikę.
-
[quote name='Gruba Berta'] oj napewno beda problemy jak bedzie musiala zostac sama w domu. mala przylepa.[/QUOTE] Sama nie będzie, przecież ma braciszka :evil_lol:. A tak poważnie, to ona była zamknięta ostatnio w starym biurze całkiem sama i żadnych protestów i pisków nie było. Również po pierwszym pogryzieniu mieszkała dosyć długo w tym biurze i zawsze była grzeczna i spokojna, chociaż bardzo się przywiązała do pracowniczki ze schroniska i na jej widok szalała i "prosiła", a po naszym wyjściu z biura była cisza. Także nic nie niszczyła ani nie gryzła.
-
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
To napisz proszę, że Toruń. Najgorzej, że nic nie da się o dziadku powiedzieć, jestem normalnie załamana tym schroniskiem :(.