-
Posts
308 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by grinajs
-
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
grinajs replied to wiq's topic in Już w nowym domu
słuchajcie jezeli się okaze,ze Ania nie będzie mogła jutro podrzucić małej do Łodzi to...HELP dogomaniacy,niech jakaś dobra dusza pomoże w tej akcji transportowej.Może jest tu ktoś,albo może kogoś znacie kto by mógł pomóc?Ania ma TYLE na głowie.I tak miała z synkiem jutro się produkować do Łodzi.A ja mam jutro wolne w pracy.Inaczej już nie moge wykąbinować bo nie mogę ot tak z dnia na dzień brać wolnego.Została by jak coś najbliższa niedziela bo na next weekend 17-19 jade na szkolenia obowiazkowe i klops. -
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
grinajs replied to wiq's topic in Już w nowym domu
Nadal Dolyska u Ani bo w ten weekend się nie dało-jak wiadomo Ania miała problemy z córą- o ktrych wam wiadomo.Na 90% jutro transport-ja jestem na niego nastawiona i rozmawiałam z Anią,która ma mi podrzucić jutro sunię do Łodzi.Ale Ania zostawiła mi wiadomość na gg,że z jej sunią zle,więc nie wiem...Wieczorem Ania podejmie decycję-czy da rade przetransportować D. do tej Łodzi.Kurcze,że nie ma nikogo kto by mógł autem ją podwieść.zonk -
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
grinajs replied to wiq's topic in Już w nowym domu
tak,Dollyśka jedzie do nowego domku w weekend:evil_lol: -
Zastanawiam się jak długo bedziecie licytować się o życie psa który kona.I to jescze w bólu.Czy wy-przeciwnicy eutanazji w zaistniałej sytuacji macie wogóle świadomość,że życie nie trwa wiecznie...Że każda zyjacą istotę na tym ziemskim poadole spotka ten sam los?Czy nie nie rozumiecie,ze ten stareńki dziaduszek psi CIERPI...Że odchodzi powoli za TM.Pozwólnie mu odejść.Pozwólcie Ani i Bounty ulżyć mu w cierpieniu.On już wybrał.Kto wie-może najpiękniejsze tygodnie życia spędził u Ani z Bytomia,która dala mu dużo ciepła,miłości i opieki.I przestyancie sie do cholery licytować-czy ratować go,czy pozwolić mu odejść bezboleśnie na tamten Lepszy Swiat.Aż za dobrze wiem jak to jest znaleść sie w takiej sytuacji.Przeżyłam to 3 razy z ukochanymi psami.Pozwoliłam odejść a nie skazywać ziwerzęta na konanie w mekach.I nie żucajcie na mnie obelg-wy przeciwnicy eutanazji.Jedyne co mozna zrobić w tej sytuacji to ulżyc Misiowi.A nie kłocić sie i obrazać publicznie.Wy tu srutututu a zwierze UMIERA.Tak trudno to wam pojąć?
-
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
grinajs replied to wiq's topic in Już w nowym domu
Witam :) to ja-pzryszła nowa pańcia Dolly.Zapewniam,ze piesia bedzie miała u mnie jak u Pana Boga za piecem.A'propos transportu-Łodz była by świetnym rozwiazaniem :) Mam bezposrednie,szybkie połączenie do Torunia pkp.Bo ze Sląska mam okropne połaczenie i za długa podróż w stresiku dla suni.Wiec jezeli jakas dobra dusza pomogłąby w transporcie Dolly do Łodzi byłabym wdzięczna.Oczywiscie co do terminu zgadamy się.pozdrawiam:) -
Muszę coś sprostować.Rozmawialam pare dni temu z Ania z Bytomia.Ania woli żeby Aszka poszła do adopcji gdzieś na Sląsku.Rozumiem doskonale to bo bardzo się z nia Ania zwiazała i po prostu chce mieć z piesią stały kontakt.Torun leży kawał drogi od Bytka...wiec...mówi się trudno.Ania zaproponowwła mi Morelkę vel Dolly-ponoć mała ma niewielkie szanse na adopcję.Dla mnie żaden problem-czy Aszka czy Dolly.Liczy się pomoc i wielkie serduszko+miłość na stare lata psiaka.Czekam aż Dolly bedzie po badaniach przedsterylkowych i tych na watrobę-bo ostatanie badania wyszły nie za dobrze.Jestem z Anią w kontakcie. Aszuni życzę szcześcia-zeby domek się szybko znalazł i to na Sląsku:loveu:
-
Witajcie Cioteczki :) Nie bedę ukrywać,że od jakiegoś czasu podglądam ten watek i...Powiem krótko i tresciwie-mogę i chcę psiurkę zaadoptować.Ale dopiero w 1 połowie września.(same pisałyscie,że suńkę trzeba jeszcze podkurować fizycznie a ja-tak sie juz złożyło mam wykupione wczasy za granica-ponad 2 tyg i juz nijak nie mogę się wyfcofać bo starciłąbym kupe kasy ciułąną miesiacami).W opieką nad psimi emerytamy:cool3: doswiadczenie mam-o to się martwić nie będziecie musiały.Nie obchodzi mnie ile mała ma lat.Moze mieć 7,10,naście ale zasłóżyłą na to by reszte życia spędzić w bogactwie miłości i ciepełka:loveu: Chce o małej wsio wiedzieć-konkretnie jaka to choroba ja zaatakowała,która powoduje te zmiany hormonalne.W jakim szamponie(konkretna nazwa) bedę musiała ją kapać co kilka dni.I głupie pytanie aż wstyd mi je zadać-czy to zarazliwe dla innych psiuli?Chcę wiedzieć co Aszka lubie papusiac.Z jednego postu wiem,ze nie ma bidula połowy ząbków-wiec,czy przetarte-zmixowane na papkę papu wchodziło by w rahubę?I pytanie-why Aszka kuleje-czy to jej bardzo utrudnia chód...aha i czy moze jeszcze chodzic po schodach bo mieszkam na 3 p.:cool1: (moja Fizię przez ostatnie tygodnie nosiłysmy w góre i w dół). ps.niedawno odeszła za TM moja kochana Figa-ponad 15 letnia babulejka adoptowana niecały rok temu-oto jej wątek-radze calutki przeczytać [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77106&page=30[/URL] Postanowiłam sobie kiedyś,ze dopuki będę na tym ziemskim padole będę adoptować starsze,leciwe psiaki i nie ma znaczenia czy dane mi bedzie(nam będzie) dawać miłość i wszystko czego dusza psiejska zapragnie psiejskiemu emerytowi-czy to bedą dni,tygodnie,miesiace czy lata.Tak już zdecydowałąm-lepiej jak ja bedę cierpieć po starcie zwierzaka niż on sam miał by cierpieć i umierać w schronie niezaznawszy DOBRA i MIŁOŚCI od człeka.Jak moge pomóc i chce to pomagam:p
-
Wczoraj póznym popołudniem Fizia odeszła za TM:cry::-(:placz: Nie pisałam tu tak długo.Figa miałą chroniczna niewydolnosć nerek,która przeszła w ostrą niewydolność,która ujawniła się tydz.temu.Na dodatek pani wet odkryła ropomacicze.Gdyby nie te nerki Fizia miałą by szanse pożyc dłuzej bo organizm po mimo zaawansowanego wieku miała w dobrej formie.Niestety te pieprzone nery!Starość jest okrutna. Ryczę,boli mnie jej odejscie bardzo.Mnie i moich bliskich a także jej siostrzyczkę-Sońkę.Wiedzcie,ze Figa dzielnie walczyła o życie.Najgorsze,że byłą tego świadoma.I przestraszona. Teraz w domu PUSTKA.Te małe serduszko,które POKOCHALISMY,które dawało nam tyle radości i szcześcia odeszło. LIFE IS BRUTAL:angryy: Zadaje sobie pytanie: DLACZEGO?????????????????????????????? dlaczego teraz a nie PÓZNIEJ... Bóg dał nas sobie na te 11 miesięcy.Pieknych miesiecy.Wypełnionych całkowitym oddaniem i MIŁOŚCIĄ.Najpiękniejszą miłością jaką człowiek i pies moga obdarzyc siebie na wzajem. Daliśmy Fizi piękne nowe życie i ona o tym wiedziala od samego początku.Była szczęśliwa bezgranicznie i wdzięczna po stokroć za to.Teraz na zawsze bedzie mieszkać w naszych sercach.Spotkamy się maluszku nasz po drugiej stronie tęczy. Oto ostatnia fotka Fizi zrobiona tydz temu na spacerku: [img=http://img140.imageshack.us/img140/1073/obraz406mg9.jpg] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=140&i=obraz406mg9.jpg][ Na koniec mój mały osobisty apel... LUDZIE DOBREGO SERCA,NIE BÓJCIE SIĘ ADOPTOWAĆ PSICH STRUSZKÓW.NIE ZAKŁĄDAJCIE Z GÓRY,ŻE NIE WARTO BO WY-LUDZIE BEDZIECIE CIERPIEC BO ZWIERZĘ BĘDZIE Z WAMI ZA KRÓTKO (to moga być dni,tygodnie,długie miesiace...w porywach szczęśia lata).MOI DRODZY-WARTO DAĆ MIŁOŚĆ I CIEPŁO PSIEMU STARUSZKOWI/SENIOROWI.NIE MYŚLCIE,ŻE TO WY BEDZIECIE CIERPIEĆ.POCZUCIE DAROWANEGO ZWIERZĘCIU PROSTO OD SERCA-SZCZĘŚCIA,RADOSCI I WDZIECZNOŚCI,KTÓRE DA SIE WYCZYTAĆ Z JEGO OCZU PRZY ODEJSCIU PIESKA ZA TM ULŻY WAM W CIERPIENIU.CZYŻ NIE LEPIEJ ZEBYSCIE WY CIERPIELI KIEDY ODEJDZIE NIŻ SKAZYWALI GO NA SMIERC W SCHRONIE W STRASZNYCH,ZIMNYCH WARUNKACH BEZ MILOSCI,ZAUFANIA I POCZUCIA BEZPIECZENSTWA? ADOPTUJCIE PSICH SENIOROW I STARUSZKI NIE BOJCIE SIE!TO WSPANIALA RZECZ.METAFIZYCZNA. Ja już wiem,że za jakiś czas zaadoptuje seniora.Świadomie dokonałam takiego wyboru.
-
wiadomość z ostatniej chwili.../sorry,że chaotycznie. Figa uciekła na spacerze.Nie po raz pierwszy.Tym razem ponad 7 h szukania jej:angryy: Uciekła z jakimś obcym psem.Ganiali się i jak się puscili przed siebie.Nie pomogły nawoływania,krzyki.Przepadła.Tyle godzin poszukiwań.Kilka osób jej szukało.Znalazła się bestia.W szampańskim nastroju.Mega obrazona na cały świat,że przerwano jej najlepszą zabawę.Umorusana w jakimś syfiatym błocie była.Porażka normalnie.Nie pisałam wcześniej ale mniej więcej od listopada ma jakieś odchyłki.Ucieka jakby na złość.Nie pomaga już trzymanie na smyczy-jest mistrzynią w wyciąganiu expresowym łba z obroży.Nawet takiej zaciśnietej tak by mozna było spokojnie włożyć miedzy szyje a obroze palec.Nie wiem ajk ona to robi?Czyzby drugi Cooperfield?I taka jazda co kilka dni.Ręce opadają.Nie wiem czemu tak się dziko zachowuje.Ma u mnie jak u pana Boga za piecem.Ma wszystko.High life.W połowie grudnia dostała cieczke.W połowie stycznia krewka przestała kapać.Nie leci nic z dupci a psy wariują po dziś dzień niektóre za nią!Pierwszy raz się potykam z czymś takim.Zeby suka nie miała cieczki a zeby wydzielała hormony jak podczas cieczki.Pomóżcie bo ja juz nie wiem co jest grane.Ja psiara jestem i zgłupiałam już doszczętnie.Figa się bardzo zmieniła.Nabrała masy mięśniowej,przytyła troche,zrobiła się harda,zaczepna.Niby to starsza babulejka a zachowuje się jak kilkuletni pies.Nikt nie chce wierzyć,że ona ma 15 lat !Ciesze się,że wyciągnełam ją ze zdechlaczka i pzremieniłam w (nie)grzeczną bestię.Kochana bestię.Ale normalnie ręce opadają po numerach jakie odstawia.:shake: Teraz udaje ze śpi.Leży na legowisku po kapieli i "krzywo"łypie na mnie okiem.Tak sobie myslę,ze ona ustawiała wszytskich po kątach tam gdzie wcześniej-całe życie do czasu kiedy znalazła sie w schronie- mieszkała.Niezły numerek z niej.:cool1:
-
Jestem z Amelką w stałym kontakcie.Nie zaglada tu bo powoliiii odchodzi na zawsze z dogo.Jak ja.Żadko obie tu zagladamy.Wolimy dzialać dla dobra zwierzaków po za dogo-z wiadomych powodów.Przekarzę Jej żeby zajrzała na forum w sprawie Gucia. Guciu kochany gdybym była wróżką spełniajacą życzenia to tobie oraz innym psiaczkom wyczarowałąbym pełne miłosci i ciepła domki...a Wam moi drodzy Dogomaniacy-wieczne szczęście.:roll:
-
Długo nie pisałam,bo nie miałąm czasu i nie było o czym,zeby was zainteresowało to.Co u nas słychować?-Ano to,że żyjemy sobie troszke na "wariackich papierach" głównie przez moją prace i te masakryczne dojazdy.Suńki większą cześć dnia spędzają pod opieką mojej mamy.Jak przed szóstą rano wychodzę z domu to one potrafią koczować ze 2 h pod drzwiami sądząc,że to sprawi,że zaraz wróce.Jak przyjeżdżam ok 16 to z taka wielką radocha mnie witają,ze o mały włos mnie nie przewrócą na ziemie!:evil_lol: Fizka na specerach jest grzeczna,juz nie ucieka.Sama znajduje sobie patyki,gryzie je albo podrzuca i biega z nimi.Czasami podkrada Soni i śmiesznie to wygląda.Cwaniak z niej;) W domu ulubionym zajęciem Figi jest asystowanie w kuchni podczas robienia papu no i wogóle.Wtedy Fiżka niczym Kaszpirowski wpatruje się wwiercajaco-hipnotyzujacym wzrokiem w żarcie i patrzy się i patrzy aż przykima na siedzaco.KOmicznie to wygląda.Skończyły się nocne patrole po mieszkanku Bogu dzięki hehe. Oto kilka fotek: (sorry za badziewną jakość fot ale mój TŻ ustawił taką a nie inną dupna rozdzielczoc w swoim fonie,eh te chłopy!;))
-
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
grinajs replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
super!:lol: wierzyłam w to,że mała będzie miała wytęskniony i upragniony domek -
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
grinajs replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Rali wciąż czeka na ciepłe serce człowieka... -
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
grinajs replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
jestem pewna,że Rali już niedługo pójdzie w ślady Raty Nie poddawaj się kochana suniu:loveu: ps.Bozieeee drogiiiiii jaka Ratunia smutaskowa na zdjęciu:-( -
truskawo koty to ja mam osiedlowe,którymi się opiekuję wraz z innymi ludziami z bloków.A po za tym kota to ja mam we łbie;)czasami.A tak na poważnie to nie mogłąbym mieć kota bo ja w bloku mieszkam i nie mogłabym trzymać go non stop w domu.Jakoś kot to dla mnie kot-po mimo udomowienia to nadal półdzikie zwierze,drapieżnik,który oprócz domowych pieleszy potrzebuje do pełni szczęścia pochodzić swoimi drogami nocą i za dnia po dworzu,od czasu do czasu złapać jakiegoś gryzonia,ptaszka (tak tak instynkt moi mili) a nie zadowalać się "whiskasami" i grzać miejsce na kanapie niezaznając dzikosci i natury po za domem.No i po za tym Figa by go połkła bo Figa rulez;) Cała prawda o kotkach:evil_lol:[SIZE=3] (młodzieży-klikajcie ! ) http://www.youtube.com/watch?v=meTFTWRkmG0
-
truskawa144- nie obrazilam sie luzik moze byc:evil_lol: A Pesteczka to córa Fizi,si? o jaaaa cieeee;) jestem tera sławna:mdrmed::B-fly: Chceta ałtografa to piszta:razz: :sg168:looz ps.oj Kobiałki,Kobiałki co wy z tym "obrażę"?Ja nie z "tych" co to się obraąają.Obrazałam się jak mi mleczaki wypadały-teraz na stare lata po prostu nie wypada ;P hehe
-
"najlepsze na kaca jest powietrze z materaca":roflt:;-) -słowa mojego kolegi A tak na powaznie to całe szczęście,że urodziny ma się raz w roku.Uff;) mam kryzys wieku sredniego:wallbash::Help_2:-tak na marginesie:cool1: A teraz cośik o Fizi.Dzis rano na spacerasie odstawiła taniec:evil_lol: przed swoim kolegą naj-najulubienszym-Asyrem(koleś młodzieniec-ma dopiero 1,5 roku) hmmm takie balety kwalifikuja ją do II edycji You Can Dance-PO prostu Tańcz:razz: Mała jest u nas już 2 miesiace i widać kolosalną różnicę miedzy tą Figą letnią a tą Figą jesienną;).Przede wszystkim odbudowała się jej masa mięśniowa ! Bogu dzięki:multi: Mała jest silna,że ho ho.Waży 10 kg:eviltong:.Sama włazi (jak konik polny skoczna jest) po schodach na IIIp. i złazi też ale ja się boję o tą łapkę co chora była i wolę na zimne dmuchać.Perfekcyjnie reaguje na nowe imię.Zna komendy "chodz", "stój-pies czeka", "siad" itp.Mądra bestyjka jest:evil_lol: I co najważniejsze-jest szcześliwa-widać to po jej radosnych oczkach i merdajacym kikutku.Ma swój charakterek-nie powiem hehe.I z pewnością jest indywidualistką.Z Sonią sie bardzo zaprzyjazniła-śpią razem przytulone-Sonia się nią opiekuje a mała kopiuje Sońkę we wszystkim.Jak szalone biegają na spacerach-turlaja się ,tarzają,skaczą (wiecie jak mała potrafi skakać !?:-o) no i strzegą razem porządku parkowo-osiedlowego hehe.Ustawiają razem inne psy a Figa lubi ustawić i koty-co mi się b.nie podoba.Nie zrobi krzywdy ale pokaze,że to jej teren i to ona tu rządzi.Mała jakąś antypatią darzy owczarkowate psy.Jak zaobaczy takiego to WARCZY jak...hoho.Można się przestraszyć.No i na koniec powiem Wam jeszcze tyle,że Figa w poprzednim wcieleniu była chyba skoczkiem narciarskim hehe bo czy zeskakuje z kanapy/fotela/moich kolan/czy czegokolwiek na co wskoczy to robi to z taka gracją i tak perfekcyjnie jak..Małysz.Ona po prostu skoski zalicza do ulubionych zabaw swoich i widac,że czerpie z tego big radochę-włazi na coś i skacze,włazi i skacze i tak aż jej sie nie znudzi/aż sie nie zmęczy.Widac,że przeżywa druga młodość:evil_lol: I wcale nie wyglada na swoje lata !ba-nie zachowuje się;) Teraz pilnuje mnie jak piszę i "znakami dymymi" daje mi już nzak,że pora na spacerek.Wiec mykam:scared: