Jump to content
Dogomania

Sonata78

Members
  • Posts

    632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sonata78

  1. [img]http://img170.imageshack.us/img170/5185/img6764pomniejszonyef4.jpg[/img] [B][SIZE=5]MÓJ PROFIL :)[/SIZE][/B]
  2. [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/2245/img6763pomniejszonyko8.jpg[/IMG] [B][SIZE=6]ALE NUDA[/SIZE][/B]
  3. Ciapek wykąpany. Podczas kąpania nie histeryzował choć wyraźnie bał się. Gdy został wyjęty z wanny biegał po mieszkaniu jak szalony nie wiem czy cieszył się z tego że jest czysty czy że wreszcie koniec szorowania:lol: Okazało się że jego futerko na pupie nie jest szare jak na zdjęciach tylko biszkoptowe, podobnie pyszczek. Grzbiet ma ciemniejszy. Z dnia na dzień proporcje pupy do klatki piersiowej zmieniają się w miarę wyczesywania martwego podszerstka i stopniowego podcinania sierści. Na grzbiecie sierść musi mu odrosnąć bo jak był brudny to dużo się drapał i przerzedził ją sobie.
  4. Jak na razie robię duże postępy w rozczesuwaniu kołtunów - hwała temu kto wymyślił specjalny grzebień oraz szczotki dla psów Wycięłam mu posklejaną sierść na brzuszku i teraz jak go pokazuje to wygląda całkiem przyzwoicie. Przycięłam wstępnie sierść na zadku - reszta po kąpaniu poza tym za dwa tygodnie jest umówiony do salonu piękności dla psów więc niech coś zostanie do strzyżenia za te 8 dych co mi krzyknęli za strzyżenie. Podczas podróży okazało się że Ciapek ma chorobę lokomocyjną i teraz pracujemy nad opanowaniem jej. Nie chcemy go szpikować lekami dlatego rano dostaje jeść dopiero w pracowni. Ponadto wychodzimy wcześniej z domu oraz wcześniej wysiadamy z samochodu aby skrócić czas jazdy z 10 km do 7-8 km Ponadto biorę go do przodu na podłogę zamiast na siedzenie z tyłu dzieki czemu mniej nim rzuca po samochodzie. Jestem pewna że z czasem mu ta choroba przejdzie bo ja sama miałam kiedyś bardzo silną chorobę lokomocyjną. Teraz mogę jeździć i jeździć (byle nie maluchem - charakterystyczny dźwięk silnika)
  5. Teraz trochę o Tofiku - Ciapku. Jaki jest? Ma około 35 cm wzrostu (tródno zmierzyć dokładnie bo albo zaczyna się bawić albo się kładzie) Waży 8kg Jest bardzo mądrym psem, jest grzeczny, posłuszny, na spacerach nie wdaje się w żadne spory z psami - nawet z tymi które same go zaczepiają, on poprostu spokojnie odchodzi. Spojrzenie ma takie że niejeden człowiek tak mądrze nie patrzy. Wogóle nie szczeka, czasem cicho popiskuje jak musi zostać sam na chwilę w domu. Trochę reaguje na komendy: "zostań" oraz "na miejsce" Nie podaje łapy ale za to APORTUJE:cool1:
  6. ciąg dalszy relacji: Żałuję że odradzałam kąpanie go przed podróżą żeby go nie stresować i teraz sami od kilku dni się stresujemy zapachem jaki wydziela jego lepiąca się od brudu sierść - pamiętajcie że jak ciotka Iwonka mówi kąpać to znaczy że trzeba kąpać :p ja nie zdawałam sobie sprawy że pies może być taki brudny:crazyeye: Odliczam godziny do dzisiejszej kąpieli (wcześniej nie można było tego zrobić z powodu odpchlenia - nie przyniosłoby efektu) Jego sierść była skołtuniona ale daje się rozczesać dlatego nie będzie golony do goła tylko przystrzyżony (żeby nabrał wyglądu)
  7. Tyle tego że będę chyba pisać na raty Przede wszystkim Tofik już ładnie reaguje na Ciapek Zaraz po przyjeździe do Lublina pojechaliśmy do kliniki na Stefczyka i został poddany tym najpilniejszym zabiegom które można było wykonać za jednym razem a było tego trochę: szczepienie przeciwko wściekliźnie odpchlenie usunięcie pięciu kleszczy (w domu usunęłam jeszcze dwa) obcięcie pazurków czyszczenie uszu obcięcie posklejanej sierści w okolicy odbytu dezynfekcja zadrapania na klatce piersiowej dostaliśmy również tabletkę do odrobaczenia ale najwcześniej można to zrobić w sobotę poprosiłam również o przebadanie go: jest całkowicie zdrowy, nie ma anemii ani nie jest niedożywiony (tutaj podziękowania od Ciapka dla Joli za dokarmianie) jest w dobrej kondycji fizycznej za dwa tygodnie jesteśmy umówieni na kolejne szczepienie (nosówka itp.)
  8. tyle się opisałam i wszystko mi znikło :( już nie mam czasu dzisiaj, napiszę tylko że z Tofikiem wszystko dobrze jest grzeczny i mądry choć nad pewnymi sprawami musimy popracować Jutro postaram się jeszcze raz wszystko napisać - zepsuł mi się mój komputer i poszedł do naprawy, korzystam grzecznościowo z Marka komputera a on mnie pogania
  9. Miesiąc, rok.Tyle ile trzeba by było. Z kosztami utrzymania też nie ma problemu, proponując opiekę nad nim liczę się z nimi i męża też uprzedziłam.
  10. Okazało się że rodzina męża do której przyjechaliśmyma w domu internet więc jakby co tp iszcie dziewczyny co w sprawie psiaka
  11. Chyba byłam już wczoraj bardzo zmęczona podróżą i wielokrotnymi próbami połączenia się z internetem :cool3: od brata bo źle zapisałam numer do mnie(mam go od kilku miesięcy i jeszcze mylę się) Dziś rano próbowałam ponownie połączyć sie z internetem od brata ale bezskutecznie :shake: a koniecznie chciałam sprawdzić czy dobrze zapisałam numer. Musieliśmy ruszać dalej. W Sanoku zatrzymaliśmy się na obiad a następnie ruszyliśmy w poszukiwaniu kafejki internetowej, nareszcie udało nam się z mężem znaleźć taką która dziś jest czynna :multi: mój numer naprawdę wygląda tak: xxx xxx xxx (wykasowałam bo już niepotrzebny) czekam na jakąkolwiek odpowiedź nie wiem czy uda mi się jeszcze znaleźć jakąś kafejkę- będę próbować
  12. Pani Maria Ferens, kierowniczka schroniska w Krzesimowie jest osobą która poznała mnie osobiście (w razie potrzeby sprawdzenia mojej wiarygodności) robiliśmy kiedyś plakaty dla schroniska, pytaj o Renatę z Pracowni Reklamowej Precyzja. Jakby co to wracając z gór możemy zajechać po Tofiego, w sprawie szczepień sama mogę to załatwić bo i tak muszę pojechać zaszczepić królika. Gdybym miała brać Tofiego koniecznie pasowałoby abyśmy się spotkały zanim zamkną zoologiczne w Ostrowcu bo będę musiała mu kupić smycz i obrożę, karmę to ostatecznie kupić można nawet w zwykłym spożywczaku ale smyczy nie.
  13. Iwop jesteśmy już na urlopie, dziś jesteśmy pod Przemyślem u mojego brata a jutro jedziemy dalej do Łabowej (nowosądeckie). Nie wiem czy uda mi się jutro wejść na forum bo dziś od kilku godzin próbowałam aż wreszcie mi się udało, tak słabo działa internet u mojego brata. Nie wiem również czy znajdę jakąś kafejkę internetową podczas urlopu więc choć niechętnie robię to na Forum, podaję Ci na wszelki wypadek numer tel do mnie xxx xxx xxx.
  14. Wysłałam Ci projekt, mam nadzieję że nie będzie problemu z odbiorem bo zajmuje ponad 4 mega
  15. Jeżeli Iwop chce oddać Tofiego do DT to możemy dogadać sprawę tylko że jutro wyjeżdżamy na urlop i nie wiem czy będę miała w tym czasie dostęp do internetu, wracamy w sobotę.
  16. no! wróciły:cool1: Outsi tak naprawdę to i we mnie odzywają się resztki niepewności, gdyby chodziło o dom tymczasowy to ani chwilki nie zastanawiałabym się tylko w najbliższą sobotę pojechalibyśmy do Ostrowca. Jednak to nie chodzi o kilka miesięcy czy nawet rok tylko najbliższe kilkanaście lat - to jak adopcja dziecka, poważna decyzja z wieloletnią konsekwencją.
  17. Tofi wędruj do góry
  18. heh znowu coś zeżarło posty:shake:
  19. To czy pies ugryzie rękę można spróbować sprawdzić w taki oto sposób: Gumową, różową rękawiczkę wypchać czymś np. watą lub ewentualnie nadmuchać i umocować na kiju zawiniętym w tkaninę tak aby wyglądało na rękę w rękawie. Tak oto zmontowaną sztuczną ręką można dotykać na odlegość pieska nie ryzykując własnym zdrowiem. Jeżeli pies ugryzie rękawiczkę to trzeba liczyć się z tym że nie zawacha się przed ugryzieniem prawdziwej dłoni. A swoja drogą to jak bardzo musiała być Morgana skrzywdzona w przeszłośćci przez człowieka że budzi on w niej taki strach :shake:
  20. Ludzie spieszcie się z zabieraniem Tofika :mad: bo jak nie to jeszcze trochę i przekonam mężą i będzie za późno... A piesek rzadko spotykanej urody i charakteru
  21. Ala&Zetka jak chcesz to mogę Ci wysłać ten projekt e-mailem, może Ci się do czegoś przyda? Mam go w CorelDraw9 Te plakaty były drukowane na solvencie, ja robiłam projekt, kolega drukował u siebie a kosztami druków podzieliliśmy się miśdzy sobą. Nie było ich dużo, chyba dwadzieścia kilka sztuk ale były wodoodporne formatu A2.
  22. Pies który właściwie żyje na ulicy nie ma szans aby nie mieć niedowagi w dodatku jest kudłaty więc sieść ukrywa jego prawdziwą kondycję fizyczną, takie psy wydają się zawsze grubsze niż są w rzeczywistości. Najłatwiej określić wielkość psa podając jego wzrost, zawsze podaje się wysokość w kłębie czyli od ziemi do barku przedniej łapy, oraz stosunek wysokości do długości ciała i np. u Tofiego sądząc po zdjęciu może to być 3x5 Iwop napisała że Tofi jest do kolan nie wiem czy z głową czy w kłębie... A czemu te domki nie wypaliły? Mnie tam ten psiak niezmiernie się podoba i z wyglądu i w dodatku jeszcze fakt że nie jest szczekliwy i wszystkich lubi:placz: Nawet mój mąż uśmiechną się i powiedział że sympatyczny psiak... Ludzie bić się o niego powinni...
  23. Domki się rozmyśliły czy okazały się kiepskie? A jaki wogóle jest Tofik? To mała szczekaczka czy raczej pies wielu panów który lubi każdego życzliwego? Na zdjęciu wygląda jak Hawańczyk a jaki jest duży w rzeczywistości?
  24. [quote name='Ala&Zetka'] Może pokaż tutaj jakiś plakat, który zrobiliście. Fajnie by było zobaczyć :-) [/quote] [img]http://img407.imageshack.us/img407/7820/plakat2apomniejszonypn3.jpg[/img] Co do boksów to 3x3 moim zdaniem nie można nazwać dużym boksem zwłaszcza dla psa który sam ma z metr długości :cool1: z tąd otyłość u psa który powiniem mieszkać w domu z ogrodem aby mógł się wychasać. Ale to nie jest zarzut z mojej strony wobec schroniska bo wiem że robią co mogą dla tych psów i naprawdę widać efekty. Pewnych rzeczy poprostu nie da się przeskoczyć:shake: .
  25. Jakiś rok temu pani Maria mówiła mi że psów jest ze 170 ale potem gdzieś przeczytałam że 300 i z tąd ta moja gafa. Co do boksów to ja pamiętam że większość była na oko 3m x3m ale może coś się zminiło od tamtej pory. Jak pisałam byłam tam tylko raz, bo robiliśmy plakaty dla schroniska. Zepsuło nam się wtedy zawieszenie w samochodzie na tej "drodze" prowadzącej do schroniska. Po tamtym razie mój mąż więcej nie dał się namówić na pojechanie do schroniska. Najbardziej zapadła nam wtedy w pamięć Świdniczanka kochana,wielka przytulanka.
×
×
  • Create New...