Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Ja to kiedyś dostałam bodajże od Aurry cały przepis........nauczyłam się i już umiem:-) Moze by ktoś litościwie nauczył sonicę:-). Zakładam, że nie raz się przyda........
  2. Możesz mieć Seledynku rację.......dodała potulnie. Jeśli tylko jeszcze mi się to uda, zmienię jej jutro tytuł..... Wczoraj Kawa wywołała takie emocje u mojego Tz::lmaa::x:2gunfire::chainsaw::-x:snipersm: A to jest w sumie niesamowicie spokojny człowiek:-)hihih Bo jak twierdzi "zostałem napadnięty bez powodu, miałem prawo wpaść w szał.........":-)
  3. No dosyć tego dobrego......muszę wyadoptować tego kota bo się tak szarogęsi, że głowa boli..... Wczorajsze 3 krotne próby wejścia na sam czubek choinki wprawdzie się nie powiodły........ale..... To nie jest spokojniutka, malutka Kawusia. To jest kawał Kawy i zachowuje się jak po solidnej dawce hmm kofeiny??? Ma allegro i zero pytań o nią. Pytam się dlaczego???!!!
  4. 11 grudnia odeszła Sake - moja 7 letnia mastiffka angielska. Zawsze była takim dużym dzieckiem. Zawsze zadowolona, kochająca cały świat, machnęła ogonem nawet do pana doktora, który pomagał jej przejść za tęczowy most. Przegrałyśmy z chłoniakiem - to nie była równa walka...... Nigdy Cię nie zapomnę Maleńka.['] w sierpniu Salem i Jaskier - dwa śmietnikowe kociaki. Za tęczowy most przeprawiły się za sprawą panleukopenii. Nie były u mnie długo, ale zdążyły się oswoić, nauczyć murczeć na ludzkich kolanach, były wizje na dom...... Uratowały życie Kawie - w jej przypadku znałam już wszystkie sposoby walki. I jeszcze Benjaminka - psie dziecko znalezione przy martwej matce. Obie potrącił jakiś bydlak.......i zostawił dogorywające w rowie. Dziecka też nie udało się uratować.... Tobiasz - bernardyn z padaczką.......uparcie szukałam mu domu. Odjechał aż w Bieszczady - odszedł po 2 tygodniach w nowym domu. Włoczykij - był piękny, stareńki - zmogły go pozostałości po babeszjozie. Już w domu tymczasowym. Przynajmniej godnie odszedł.... Amstaff - nie dałam rady go uratować. Nie mogę sobie tego darować. Brzmi to jak smutny apel poległych........... Wszystkim Wam [']
  5. Zadzwoniła w Sylwestra pani Teresa........Kora ( onka, rezydentka ) ma cieczkę.........Dziadkowi odwaliła palma.......Wyje po nocach. Ponoć się pręży, puszy, biega z ogonem w górze - no jak kogut - opowiadał Mój Anioł. Tiaaaaa mawiają że "niektóre sprawy" umarłego z łoża śmierci podnoszą.... Krzepki Dziadunio hihihih:-)
  6. Trudno było nie być:-). W domu Bej, Kawa, u Ciebie Maja. W drodze powrotnej znaleziona Tola. A w tle Frodo + Piegus..........no i umierająca Sake. Strasznie wtedy było. Kawa jest nadal. Tola........no też w sumie. Reszty już nie ma:-). To znaczy jest, ale nie na mojej głowie:-)
  7. [quote name='Hakita']A tak swoją drogą, to co ta Twoja Kawa Neigh taka niegrzeczna??? :mad::mad::mad: Ona taka zawsze była??? :cool3:[/quote] No skąd! To do tej pory - to było takie "przepraszam, że żyję" I się poczuło.........i wyszło szydło z worka, czy też diabeł z Kawy:-)
  8. Cud:) One się czasem po prostu zdarzają...... Albo nie chce dać nogi, bo wie ze wrócisz. I denerwować się przestał. Zawsze to powtrzam z uporem maniaka - jak opada stres, pies się z poczwarki zamienia w motyla hihihi. Ja wiem......nie mam całkiem po kolei pod sufitem:-)
  9. Oj są........ja mam tricolorową szylkretkę. Albo szylkretowego tricolora.....i jak widać skłonność do "trudnych" przypadków. Taka karma:-)
  10. Tiaaa a ja mam kolejny zapsiony i "spalony" dom tymczasowy:-)
  11. Beka prześlij mi pliss na maila jej fajne zdjecia ( ze 2 min) + opis. No i kiedy do odbioru. Jest taka jedna osoba........ale niczego nie obiecuję. Kurcze pilnie poszukuję domu dla "bardzo ważnej kotki":-)
  12. Drugi raz jej się zdarza, w żadne kryształy w moczu nie wierzę. Ot zwykła, małpia złośliwośc. Żeby było ciekawiej pod kołdrą byłam JA. Oberwała wczoraj gazetą po chudym pupsku......oddaliła się w szoku. Dziś naszykowałam spryskiwacz. KONIEC! Biorę się za wychowanie małpy - mam postanowienie noworoczne.
  13. No właśnie..........wiecie co? Mnie zawsze to szokuje.....tak pozytywnie. Wyprowadza się ze schronu takie "cuś" przerażone, poskręcane, garbate........troche witaminy M i normalnie jakby psa podmienili. Obejrzyj sobie sonico Trusta z bannerka w naszym ( Gusi tez ) podpisie. On nadal szuka domu stałego.......ale tak się zmienił, że to jest nie do opisania po prostu!
  14. Ha:-) Czy wiesz, że to najbardziej typowe pytanie zadawane niemal!!! przez wszystkich adoptujących psy? Pan biorący ode mnie Tipsa - był święcie przekonany ze on jest niemy. Kołtunek vel Findus odezwał sie pierwszy raz po blisko 2 miesiącach. Zapewniam Cię z całą odpowiedzialnością - on umie szczekać i na bank zacznie. Kiedy? nie wiem. Zalezy od poziomu stresu......i psychiki psa. Jedno wiem na pewno - kiedy wreszcie szczeknie będzie to oznaczało - jestem wreszcie u siebie:diabloti:........no i martwicie się by się Dziadunio za pewnie nie poczuł.........
  15. Fajna, fajna.........tyle ze ta chętna na Froda chce: a. psa b. takiego przed kolano. No to oneczka raczej nie pasuje cio nie:-)? Ale mam ją już w pamieci..........kurde co jest z tymi onkami. Gdzie się nie obrócę wszędzie onki, Ja jestem Neigh od molosów:-)
  16. Tiaa........znam objawy. Po przywiezieniu Bromby ( moja osobista sunia ) ze schronu, obserwacji jej zachowań, wołania mnie, żeby namówić psa do czegoś tam.........Nie chciała wejść do pokoju - przychodziłam ......i szła za mną itp, itd...W końcu jam jest ten, co ją wywiódł z domu niewoli..... Mój TZ oświadczył : zostałaś niniejszym mianowana na osobiste Bóstwo Bromby. I coś w tym nadal jest. To jest piekielnie miłe uczucie być czyimś bóstwem, nawet jak ten ktoś ma 4 łapy. Aktualnie Bromba z dużym zaangażowaniem oddaje się także adoracji lodówki......hihihi
  17. Niniejszym oświadczam całemu światu i każdemu z osobna - Frodo zostaje u Miki. Howgh A ja muszę potencjalnej chętnej znaleźć innego psa......:-) Zawiadomić Yonę, zdjąć WRESZCIE Kajtków z podpisu. No huk roboty mam i baaardzo się cieszę:-)
  18. Powiem tak..........psy idealnie wyczuwają dobrych ludzi:-) Oj sonica martwimy się razem z Tobą....
  19. No właśnie nie wiem co zaszkodziło, ale jest już ok. Kawa wykonała cały kompletny zestaw tego, czego kot robić nie powinien, a jeszcze na koniec rzuciła sie z pazurami na istotę ludzką......... Wchodznia na choinkę, nasikania na łożko i takich tam to w ogóle nie wspominam. Nadal jestem na nią zła i mam jej dość:-)
  20. No właśnie nie wiem:-) Ale myślę, że się dziś - jutro dowiem
  21. [quote name='Peter Beny']A ja mam nadzieje że nie dostane O.P.R . , bo zdjęcia na owczarka przykleiłem:oops::oops: Bejuniu wszystkiego dobrego w nowym roku :lol:[/quote] No coś Ty Peter za co?:-). Owczarkowcom się cały album należy.....z autografem, odbiciem łapy i czym tam jeszcze. Wszystkim Najlepszego w Nowym Roku:-)
  22. Ja się koszmarnie strułam i umierałam cały dzień..... I mam po dziurki w nosie pewnego czarnego kota wrrrrrrrrr. Naprawdę nakaz eksmisji po jej dzisiejszych wyczynach!!
  23. Niech się sama Miki wypowie......może to pomroczność Noworoczna:-)? Nie wiem .........sama nie wiem czy coś [B]Yonie[/B] mówić......czy nie mówić...... Czy go z podpisu zdejmować, czy nie........ Aż mi głupio w sumie to ja go Miki na ten tymczas ( na czas lecznia tylko ) wetknęłam.......
  24. No żeby Wam nie było smutno............to ja też w domu. Bromba - moja suńka - w marcu ze schronu wzięta śpi pod stołem jak niemowlę. Sedalin:-). Ona się panicznie strzałow boi. ..............doszłam do wniosku, że czas na Nowy Rok, kiedy nie będzie umierać na serce. No i się zdarzył.........widać, że pies na haju i piękne ma sny:-0)
×
×
  • Create New...