Jump to content
Dogomania

krycha

Members
  • Posts

    245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by krycha

  1. przepraszam, ze beda wielkie litery, ale sprawa jest bardzo powazna!!!!!! [SIZE=5][B][COLOR=DarkRed]KTOS DZISIAJ W NOCY UKRADL PSA - ROCKIEGO!!!! [SIZE=3]I TO AKURAT TERAZ JAK JUZ WIADOMO, ZE MA ZAKLEPANY DOM!!!!! [/SIZE][/COLOR][/B][/SIZE]Wszystkich prosze o pomoc, w znalezieniu psa!!!!! zdjecia w razie czego podesle!!!! Mysle, ze to jakies menele go wziely, albo cos gorszego!! nikt nic nie widzial, ani nic nie wie!!!!! Ustalilam z sieweczka, ze nagroda za psa to 300 zlotych!!!!!!!!!!!!!!!! Prosze pomozcie!!!!! rozeslijcie gdzie sie da jego zdjecia!! moze ktos widzial tego psa!!!
  2. to teraz musze zoorganizowac jak najszybciej zabieg dla Rockiego, zeby nie szalal zanadto i nie zwial piec minut przed podroza do nowego domku.
  3. [quote name='Arta']Witam. To ja jestem TĄ kobitą. Wczoraj w nocy dotarłam po raz pierwszy do wątku Rockiego na dogomanii. Na samym poczatku pragnę podziękować P.Kasi i P. Emilii za zaangażowanie, oraz osobie, która wystawiła Rockiego na allegro + ukłony dla p.Teresy. Rocky wyglada tak samo jak moje ukochane kundelstwo – Arta i zapewne to spowodowało, że mąż mój kochany zgodził się bez żadnych oporów na niego. Po przeprowadzce było dla nas jasne, że będzie więcej psów.... Sprawa się trochę komplikowała bo mieszkamy w bloku a przeprowadzka jest sierpień (wersja męza), październik (moja – jestem wiekszą realistką) do domu - to kupa czasu. Jakos znajomi i ich znajomi nie chcieli/nie mogli nam pomóc w przechowaniu psa. I tak usiedliśmy sobie z mężem któregoś wieczoru i postanowiliśmy, żeby nie mieszać psu w głowie (po drodze przytulisko) postanowilismy wcześniej ogrodzić dom. Kojec robimy tylko po to. aby nikt z wykonawców nie wypuscił nam psa z ogrodzenia. Liczymy, ze Rocky zaakceptuje nowe warunki a po naszej przeprowadzce przeniesie się do pokoju córki ;). Liczymy, ze przeprowadzka Rockiego nastąpi koniec stycznia. Od połowy stycznia wykonawca przystępuje do budowy ogrodzenia. Model budy dla Rockiego już wybrany ;) teraz tylko mąż musi znaleźć chwilkę czasu. Oczywiście będę informować o dalszych losach Rockiego. Pozdrawiam. Monika[/quote] no ale za kobite to Pani sie chyba jednak nie obrazila....:razz:
  4. [quote name='Yona']No kurcze, [B]krycha :)[/B] Rozumiem, że adoptowała go ta pani, która chciała go wziąć za 8-10 miesięcy?... Dostałam od niej jakiegoś zawiłego maila kilka dni temu, że już allegro Rockiemu nie jest potrzebne :) bo jak pani napisała: "Rocky będzie na 100% mój" :) i coś o duuużo wcześniejszym grodzeniu posesji pani pisała i o... już nie wiem, o czym... wysłałam Ci maila kilka dni temu i... nie dostałam odpowiedzi... Chyba mam znowu problemy ze skrzynką...[/quote] ano odpowiedzialam; wyslalam dlugiego maila do Cie, ale nie wiem, czy doszedl. Zaraz wysle jeszcze raz. W kazdym badz razie pani do mnie dzwoni i pisze, wiec mysle, ze jej zalezy. inne osoby po jednorazowym kontakcie jakos milkly, wiec chyba ten pies do szczescia nie byl im potrzebny. Co najwazniejsze, pani bedzie nas informowac o tym jak Rocky sie miewa i w miare mozliwosci bedzie przesylac zdjecia. Jednak czasem cos sie udaje.
  5. juz ma.:lol::multi:
  6. [quote name='oktawia6']wiedziałm...tj. czułam:placz::placz::placz:tak on nie był do adopcji-tak kiedyś też mi powiedziano-ale gdyby ktoś z serce się znalazł to powiedziano, że tak miał [U]chyba[/U] Leoś lub Felek na imię..... [CENTER][B]tamte staruszki czekają-wiele umrze w zapomnieniu może ktoś weźmie staruszka na schyłek jego życia?:roll:[/B][/CENTER] [/quote] no i wlasnie tego nie rozumiem. pies mial zerowe szanse na adopcje. Jesli ktos go chcial adoptowac, to raczej mial dobre serce, bo to byl szalenie schorowany piesek. Ostatnia rzecza, ktora uslyszalam to to ze ma nowotwor ucha (nie wiem na ile to byla prawda), na co ja im powiedzialam, ze tym bardziej go adoptuje, bo w razie czego zapewnie mu opieka, ktorej schronisko raczej mu nie zapewni (moze i sa tam fajni ludzie, ale jak uslyszlam, ze do obcinania pazurow usypiaja psy, bo moga gryzc, to jakos zwatpilam), ale i tak nic z tego nie wyszlo. Mialam juz dla niego zalatwiony za pol ceny rezonans na SGGW, zeby zobaczyc co sie w srodku dzieje, ale nawet nie chcieli go wydac na pol dnia. I co mnie wkurza najbardziej, to w najwieksze upaly ten biedny psiak byl przywiazany do ogrodzenia w najbardziej naslonecznionym miejscu. I co z tego, ze mial miske z woda, ale nie mogl sie schronic w cieniu. Wiem, ze na Paluche jest o niebo lepiej jak bylo 10 lat temu, ale ludzie (przynajmniej niektorzy), ktorzy tam pracuja, powinni myc kible na centralnym, bo mentalnie nie dorosli do opieki na zwierzetami. A skadinad wiem, ze psy sa wyadoptowywane ludziom z obciazeniami psychicznymi, albo osobom podstawionym.
  7. szczerze powiedziawszy (mam takie przemyslenia po kilku rozmowach z ludzmi, ktorzy chca pieska), akurat przed swietami bym nie wyadoptowywala. Ludzie dzialaja pod wplywem impulsu, bo gwiazdka, bo prezent dla dziecka i takie tam dupersztance, a potem tylko klopot. jak komus bedzie zalezalo to sie odezwie po swietach.
  8. [quote name='oktawia6']trzeba sprawdzic, czy on jeszcze jest czy żyje-staruszek:placz:: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6908/tnp5030460jk6.jpg[/IMG] na stałe tak już ma:-( [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/3820/tnp5030461wy6.jpg[/IMG][/quote] niestety spanielek juz nie zyje od jakichs kilku miesiecy. Wiem, bo chcialam adoptowac, ale niestety najpierw uslyszlam, ze ten pies nie jest do adopcji, a pozniej jak sie upieralam, to niestety juz bylo za pozno.
  9. [quote name='Yona']No... a ja mam właśnie teraz takiego psiaka w ogłoszeniach, którego wyrzucili na stare lata, bo "przestał spełniać swoje funkcje"... Tak dokładnie się chyba właśnie wyrazili... Ech... A taki fajny pies...[/quote] mam nadzieje, ze ich dzieci kiedys potraktuja ich dokladnie tak samo, na stare lata..... a swoja droga przeslij mi ogloszenie, to rozesle dalej. moze sie ktos fajny znajdzie.
  10. coz, suczki to ona bardzo lubi, az za bardzo...........:razz: niestety z niego straszny lovelas, ale juz niedlugo straci swe walory, wiec moze sie wyciszy. Inne psy troche goni i nie lubi, jak wchodza mu w parade.
  11. zrezygnowal, bo mu powiedzialam, ze pies owszem szczeka, ale jak ma powod, a nie dlatego ze musi. To mniej wiecej tak, jak dobieranie zwierzaka do koloru firanek, albo na podstawie tego, czy bedzie spelnial swoje funkcje.
  12. dzisiaj sie do mnie odezwal facet ze starej milosnej. ma juz suczke i chce wziac pieska do budy, ktory bedzie szczekal itd. No i mam dylemat, bo fajnie, ze jest ktos taki, ale co bedzie jaki Rocky nie bedzie szczekal? zwrot psa jako malo uzytecznego? a propos tej kobity, ktora go moze wziac za 10 miesiecy - pani Teresa jakos nie pala zbytnim zachwytem, ale coz, jak nic innego nie bedzie...., to moze jednak tam. Ale musialby ktos tam jakos tak delikatnie sprawdzic, jakie sa warunki.
  13. nadal szukamy. dzisiaj rozwiesilam ulotki w kilku sklepach zoologicznych. Panie ze sklepow powiedzialy, ze czesto udaje im sie wyadoptowac zwierzaki z ogloszen. zobaczymy...
  14. Pani Teresa dostala bude od sieweczki, poki co Rocky jeszcze bedzie przebywal na tej dzialce. Natomuiast jesli do konca roku nie uda nam sie znalezc dla niego domu jest duza szansa na przeniesienie go do Wyszkowa, gdzie by mial naprawde fajne warunki, ale nie bedzie jedynym psem, poniewaz panie maja juz okolo 10 psow (glownie powypadkowych). Takze w razie czego Rocky nie trafi do schroniska.
  15. jest na dzialce. w niedziele jade do wyszkowa, zeby sie zapytac o tymczas. co do budy to tez chyba nic z tego. czekam na odpowiedz z Lodzi, jakas pani jest zainteresowana, ale musi sie naradzic z mezem.
  16. [quote name='Yona']Nie sądzę, żebym napisała coś takiego, co dawałoby Ci powód i prawo do takiego zwracania sie do mnie. [B][SIZE=3][COLOR=red]NIE ŻYCZĘ SOBIE !!![/COLOR][/SIZE][/B][/quote] mozesz sobie nie zyczyc, ale ja cholera nie wiem w co mam rece wlozyc i mimo, ze staram sie upchac psa gdziekolwiek, to musi to byc rozsadna decyzja. zglosila sie do mnie babka w sparwie Rockiego, ale jak sprawdzilam warunki, to stwierdzam, ze nawet karaluchow bym jej nie powierzyla. nie wydam psa byle komu. a co do tego jak sie czujesz, szczerze powiedziawszy ja sie czuje do dupy sto razy bardziej - wczoraj uspilam kolejnego kota, dzisiaj sie dowiedzialam, ze kot ktory mial isc do adopcji zostal rozszaropany przez psa. Facet z Bielan zmarl 2 dni temu i kolejne koty sa do pilnej adopcji. Kot, ktory zostal wyadoptowany 3 miesiace temu zostla przedwczoraj uspiony, bo wlascielom nie chcialo sie pojsc do innego weta - niedroznosc jelit. Nawet jak sie czujesz urazona, to ja naprawde nie mam nawet sily, zeby cie przepraszac. nie jestesmy tutaj, zeby sie klocic, ale ja naprawde nie mam czasu, zeby tu zagladac czesto. Jest jakas babeczka w Wyszkowie, ktora moze by go wziela (miala wziac inne psy, ale tamte szczesliwie jada gdzie indziej), ale nie wiem kto to. Znalazalm hotel - naprawde dobry, ale za 30 zlotych, nie stac mnie na to; na leczenie kotow wlasnie wydalam okolo 2500 zlotych i mam dlugi.
  17. jasne, z jednej pracy lece do drugiej pracy, w miedzyczasie musze dokarmic okolo 15 kotow, potem lece do weta. moj email jest w profilu. Raz dziennie sprawdzam maile, wiec jakby co do odpisze albo podelse swoj numer telefonu. Emilka w razie czego tez moze sie z mna skontaktowac. na razie rozmawiam z 2 przytuliskami, moze sie uda, ale nie wiem jak cena. poza tym jak masz jeszczed jakies cenne porady dla mnie, to moze wez ode mnie jakies 7 kotow (akurat sa do adopcji, ja bede miala wiecej czasu i bede mogla zagladac na dogo). i nie wkurzaj mnie dzisiaj, bo niestety sie dowiedzialam, ze bede musiala uspic kota, bo juz sie nie da nic zrobic. a wszyscy ponoc sie tak nim opiekowali.
  18. jak sie nie znajdzie nic do konca pazdziernika, to moze jednak go wsadzic do jakiegos przytuliska, chociaz na zime. Albo do hotelu. Co Wy na to? Niestety z powodu choroby moich kotow (masowo koci katar z powiklaniami) nie bardzo mam czas wchodzic na dogo, ale jakby co to dajcie mi znac.
  19. [quote name='Chrupek']czy ktos z Was oglaszal Rockiego ?jesli tak to gdzie?[/quote] zrobilam ulotki. porozwieszalam je w killku sklepach i u wetow, ale niestety bez odzewu. podesle je Wam jakby co mailem.
  20. sprawa psow jest coraz pilniejsza. potrzebny tymczas lub hotel.
  21. no niestety Natalia doskonale wiedziala, o miejscu na Mazurach, ale wtedy oswiadczyla, ze nie wyda suniek, bo to ona jest ich opiekunka. Teraz niestety jej sie odmienilo.
  22. sytuacja sie coraz bardziej komplikuje. znalazl sie wlasciciel dzialki z melina i zamierza ja jak najszybciej sprzedac (w sumie sie nie dziwie). juz chodza i wymierzaja te dzialke. podobno Rocky ma czas do polowy pazdziernika. Blagam chociaz jakis tymczas.
  23. a ja mam zdjecie Pupska vel Pusi, ale na komorce :cool3:
  24. dzieki za dobre informacje :lol::lol::fadein:
  25. [quote name='Shanara'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=78735[/URL] "dom" stały nie mieszkałby na kanapie ale dbaliby o niego ludzie i miałby cieplutko w budzie i pełną michę[/quote] to bylyby dla niego najlepsze warunki. Jesli by jeszcze mogl z raz dziennie pojsc na polgodzinny spacer, to byloby bosko. Niestety teraz nie jestem za czesto na dogo, bo mam klopoty z kotami (niestety panlekopenia szaleje, a i koci katar tez) i nie wiem w co rece wlozyc, takze jakby co, to prosze piszcie do mnie maile, bo mam ostatnio wieksze szanse na sprawdzenie ich (komorka), niz wejscie na dogomanie.
×
×
  • Create New...