Jump to content
Dogomania

Mada:)

Members
  • Posts

    3390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mada:)

  1. Ja w 'psach' siedzę już ok 7-u lat. W sumie nie jest to długo, jednak w tym czasie wiele się nauczyłam. Z początku, kiedy byłam 12-letnim dzieckiem oczywiście chciałam yorka, później westa,w końcu beagla, itp, itd. O psach wiedziałam dosłownie tylko tyle, że muszą jeść i chodzić na spacer. Wszystkie rasy po kolei pragnęłam mieć. Kiedy natomiast zaczęłam zagłębiać się w życie psów, ich psychikę, wymagania, w los sierotek schroniskowych, kiedy pojechałam do schroniska po raz pierwszy, moje nastawienie do rasowców zmieniło się diametralnie. Oczywiście mam najomych, którzy mają rasowe, piękne psy. Bardzo lubię jeździć na wystawy. Podziwiam zadbane, rewelacyjnie traktowane pieski sąsiadów, itp, itd. Znajoma ma piękną goldenkę, rasową oczywiście, a także cavalierka. Piękne psy o pięknych charakterach. Ostatnio znajoma ta wzięła 6-letnią suczkę ze schroniska do swojej sfory. Cudny widok. ;) Ale mimo to, wiem, że nigdy nie będę chciała psa rasowego. Taki na pewno znajdzie dom. Na pewno hodowca postara się, by ten dom był super hiper. A sierotki w schroniskach? Mając psa rasowego, mogłabym na jego miejscu mieć jakiegoś umierającego psiaka. I tak jakoś trwam w takim myśleniu i mam nadzieję, że tak pozostanie. ;) Mam na osiedlu borderkę blue merle - moje marzenie. Zachwycam się nią non-stop. W dodatku ćwiczy freesbee. Pies cud-miód. Ale jednak istnieje jakaś taka podświadoma myśl, że nie będę takiej nigdy miała. Że podziwiać jedynie mogę. ;) I wcale nie jest mi z tego powodu przykro. :) Jestem bardzo szczęśliwa, że borderki mają i będą mieć wspaniałe domy, a ja będę taki dom mogła podarować psiakowi, którym pewnie nikt by się nie zainteresował. :] Na przyszłośc mam jednak plan, by adoptować psy okrutnie traktowane przez ludzi. Się słyszy częso o podpalonym psiaku, o zatłuczonym prawie na śmierć, itp, itd. Chcę właśnie taki trudny psychicznie przypadek, jednak by jego charakter był bardzo zbliżony do osobowości borderów, o ile będzie to możliwe ocenić przed adopcją. Taką mam perspektywę w dniu dzisiejszym. Się rozpisałam... :D
  2. Mina na ostatnim zdjęciu - bezcenna! :D
  3. Okej, dziękuję. :) Bordery są idealnymi psami z charakteru i wyglądu dla mnie. No po prostu jedyny ideał, jaki istnieje. :) Nawet mam ulubione umaszczenie - blue merle. Ale nie będę go miała dopóty, dopóki istnieją schroniska. :] Czyli nigdy.
  4. Śliczne zdjęcia. A border cudo! Moja ukochana rasa, której nigdy nie będę miała. :D Cambel, kiedy kopiuję 'adres obrazka' i wklejam go do postu, nie wyświetla się zdjęcie, tylko sam link. A mi zależy na zdjęciach. I nie wiem, co z tym fantem zrobić? :(
  5. Baski_Kropka - śnieeg! :D Znowu będzie śnieżna zima, a nie lodowisko. :]
  6. I dlaczego 'człowiek' to brzmi tak dumnie? Wstydzić się powinniśmy, że ludźmi jesteśmy! :( Biedactwo... Wytrwał, bo wiedział, że znajdą go dobrzy ludzie. :)
  7. Oky, dzięki. :) Oby było dużo, fajnego śnieguuu... :D
  8. Lubię takie płyty na ścianach. :) Mam taką w łazience. Tatuś zrobił hihi. :D A ciemny sufit świetnie kontrastuje z podłogą. :]
  9. Łooo, śliczniusiooo! Uwielbiam taki nowoczesny, kanciasty, prosty styl! A to na ścianie to płyta? ;>
  10. Dziś zrobiłam Sarce kolię łańcuszkową złotą łuhuhu :D: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images44.fotosik.pl/246/b23245cf7fa22d67.jpg[/IMG][/URL]
  11. Eh współczuję Wam tych historii. Ja wczoraj wieczorem wyszłam na spacer tylko z Sarą. Biegała, ćwiczyliśmy, bawiliśmy się, itp, itd. Przyszła koleżanka Sary - Sara nr. II. :D I się bawiły. Nagle przybiega duży, młody pies bez obroży, szelek, czegokolwiek! Facet ze sporej odległości, zza ULICY :O gwiżdże, krzyczy, woła. Pies nic. Mnie osobiście psiak nie przeszkadzał. Sara miała okazję pobiegać. Ale gdzież tu rozum ludzki?! Pies młody - ok. 10 miesięcy. Nie nauczony kompletnie niczego! A co, gdyby zamiast Sary i Sary nr. II był tam agresywny pies? Co, jeśli byłby ktoś inny niż ja i nie życzyłby sobie, by ten pies podbiegał? Facet zero pomyślunku! Ale to nie koniec. W końcu udało mu się odwołać psa po kilku minutach. O dziwo! Udawał, że ucieka i pies poleciał za nim, podbiegł do właściciela uradowany. Ale... facet na niego nakrzyczał, zbił, poszarpał i zabrał do domu. Czemu tacy ludzie mają się za tak inteligentne istoty, skoro takimi nie są?! Czy to jest tak bardzo skomplikowane, by pojął, że ukarał psa za przyjście? Ale czego się spodziewać, skoro facet nie wie nawet, że istnieje coś takiego jak smycz, obroża... Eh... :( I jeszcze jedna wczorajsza akcja. Podbiega do mnie pies w typie doga niemieckiego. Znałam z widzenia jego właścicieli. Wiem, że nie dawno mieli psa, kundelka. Pies miał kilka miesięcy, kiedy w tajemniczych okolicznościach znikł. Po prostu nie widywałam go na spacerach, za to jego właścicieli z szczeniakiem mix doga, owszem. I zagadałam do właścicielki doga na temat poprzedniego psa. Bardzo nieśmiało odpowiedziała, że mąż wywiózł go na wieś, bo nikt nie chciał z nim wychodzić...!:-o Pytam więc: to z dogiem ma kto wychodzić? Kobitka odpowiedziała tylko, że już nie, tylko ona wyprowadza psa. Byłam w szoku! Zaczęłam oczywiście uświadamiać jej, że pies ma uczucia i nie można go w ten sposób traktować! Kupić, oddać. Starałam się jej wpoić, że jest nieodpowiedzialna, oczywiście wszystko w spokojnej rozmowie. Na koniec upewniłam się, że poprzedni pies nie trafił na łańcuch. Kobieta za to oznajmiła mi, że ona nie chciała doga, tylko YORKA dla dziecka. Szczęka mi odpadła!!! Nie nawidzę ludzi potysiąckrotnie! :angryy: Wiecie już, co za kilka miesięcy stanie się z dogiem? Zostanie wymieniony na Yorka. Dla dziecka w dodatku...
  12. Właśnie... :( Rano z moimi wilkopchełkami nie szło wyjść, bo się zapadały w tym lodzie. Koszmar jakiś... Chyba dobrze, że dziś spacer nie wypalił. :)
  13. [quote name='Jami']Zrób automat :lol:[/QUOTE] To do mnie? :D
  14. A ja czekałam tydzień, aż pasmanterię otworzą, otworzyli, kupiłam sznurki gorsetowe i zrobiłam dwie obróżki, ale brzydkie kolory mają. To raczej w ramach ćwiczenia tego plecenia. Planuję zrobić smycz długą tymi sznurkami, ok 4 m. :)
  15. Łoooo bosko! Najlepsze Twoje wg. mnie! :) Ile zajęło Ci rysowanie ludzika? ;> Ostatnio na rysunku mieliśmy szybkie szkice postaci, tzn. takie 2-minutówki. To była jazda! :D
  16. Dzięki konisia, ale już rozwiązałam problem. ;) Po prostu kot dostał wyższą sporo kuwetę, a psy małe, więc nie mają, jak się do niej dostać. :)
  17. Biedactwo... Kto pomoże... ? Sprawa bardzo pilna!
  18. Ja wiem. ;] Jej zaczątki już miałam.
  19. Unbelievable - spoko, spoko. ;) Widzę, jak doradza starszym, widać, że facet zna się na rzeczy. Mam nadzieję, że będzie ok. ;] Zresztą wszyscy nauczyciele plastyki tzw. szkolnej mówią, że jestem w dobrych rękach. :)
  20. Hmmm... chciałam projektować, ale mój nauczyciel uważa, że jest to najniższy stopień, jaki mogę osiągnąć. Nie chce mi zdradzić, jaką przyszłość dla mnie planuje. Mówi, że mam robić to, co on mi każe, a daleko zajdę. Dobre, no nie? Haha :D No to robię. Dzięki wiki! :)
  21. Haha, to w ramach kształcenia do przyszłego zawodu. :D
×
×
  • Create New...