Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Martwiłabym się cały czas ale to jest egoizm. Może Titka tak samo przywiązałaby się do nowej pani i za miesiąc nie byłoby zagrożenia ucieczką. Mój TŻ powiedział wczoraj, że robię pierwszy krok w stronę kolekcjonerstwa.
  2. Ta kobieta cieszy się, że nie musi tego robić ale chłop, kiedy dostawał jedzenie dla psa mogłby przjąć inicjatywę jeśli musiałby dłużej chodzić do niego. No i to, że pies po zabraniu kotów z samotności stał się apatyczny i nie je.
  3. Pierwszy raz w ciągu 4 miesięcy była propozycja dobrego domu dla Titki. Boję się, że Titka wrosła w stado, przywiązała się do mnie i mogłaby uciec nowej właścicielce. Nie wybaczyłabym sobie jakby stało się coś takiego. Zaakceptowałam fakt, że zostanie jako 4 pies. Z drugiej strony jestem zablokowana i nie mogę być domem tymczasowym. Jeśli znajdę jakiegoś psa to mu pomogę ale świadomie nie zgłoszę się po żadnego. Nie wiem, czy słusznie robię ale zbyt boę się, że Titka przy zmianie miejsca będzie cierpiała.
  4. Jutro mam mieć odpowiedź w sprawie klatki. Wyjazd po psa planujemy w środę. Każdy dzień w tym miejscu to dla psa ryzyko, że straci życie.
  5. Bo Ozzy, Gerda, Titka (której nie ma na zdjęciach) i Timon mieszkają razem.:eviltong: Są prawdziwym psim stadem.
  6. Dlaczego nikt się nie zachwyca?:mad:
  7. Aniołem jest dogomaniaczka z Warszawy, która daje mu tymczas. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, sama odezwie się na wątku.
  8. Potrzebny transport z Harbutowic (prawie Kraków) do Warszawy. Pieniądze na benzynę są. Kto pomoże? Przekonałam kobietę, żeby odwołała weterynarza w celu uśpienia. Jadę z nią do psa w środę. Może uda się naówić kogoś na transport? Ten pies podobno lubił koty, które moja znajoma zabrała. Przytulały się do niego, były jedyną radością. Został sam i przestał jeść.:-(
  9. Dziwi mnie, że tydzień temu podawał łapę, miał apetyt a po tygodniu kwalifikuje się do uśpienia. Myślę, ze pani która dowozi mu jedzenie stara sie racjonalnie wytłumaczyć podjętą przez nia decyzję. Nie mam na to wpływu działając zaocznie. Osobiście nie mogę zająć się psem, bo jak pisałam moje możliwości się wyczerpały. Weterynarz powinien tam pojechać i zdiagnozowac psa. Jesli psa da się leczyć, powinien być zabrany. Tylko dokąd? Musiałabym mieć DT żeby go zabrać.
  10. Rozmawiałam z kobietą, która zawiozła mu jedzenie. Pies jest trochę podobny do owczarka niemieckiego. Ma chorą skórę, 11 lat, nie chce jeść, jest apatyczny. To najnowsze informacje. Jeśli do poniedziałku, nie znajdzie się osoba, która go zabierze, będzie we wtorek uśpiony. Kobieta już rozmawiała z weterynarzem. Zdjęcia mam obiecane na jutro. Kto da mu tymczas? Azyl nie wchodzi w gre, bo ten pies nie ma tam żadnych szans.
  11. Jest gorzej niż myślałam. Pani, która dowozi karmę i jutro go odrobaczy, przygotowując do szczepienia nie może się nim zajmować dłużej niż 3 tygodnie. Nie ma pewności, czy chłop-sąsiad daje mu jedzenie dla niego zostawione, pies jest naprawdę w strasznych warunkach. Planowane jest uśpienie psa, jeśli nikt w tym czsie go nie weźmie. Aparat cyfrowy ma synowa tej pani i ona będzie psa fotografować, następnie wyśle mi zdjęcia mailem, a ja do hop! Julita (hop!) wstawi zdjęcia na wątek. Pilotując sprawę tego psa, staram się działać racjonalnie i dlatego tam nie jadę. Zwierzyniec jaki mam w mieszkaniu w bloku, jest już poza moją wytrzymałością zdrowotną, czasową, finansową, lokalową itp. Naprawdę nie mogę go zabrać z tego miejsca, a nie jestem pewna swojej reakcji, jeślibym tam pojechała. Może na forum ma ktoś dom z ogrodem, ciepłą budę i kojec?
  12. Jest to wieś Harbutowice, jutro zadzwonię w sprawie zdjęć. Sama nie mam samochodu, przed piątkiem niczego nie jestem w stanie załatwić.
  13. Kto da tymczas albo do stały? Potrzebna osoba, która ma dom z ogrodem. Kto może pomóc?
  14. Poproszę kobietę, która go dokarmia o zrobienie zdjęć. Ona jedzie do niego dopiero w piątek. Przekonywała mnie, że do piątku będzie go karmił sąsiad, chłop, który opowiadał mojej znajomej, jak łatwo i szybko zabija się psy i koty, żeby się nie męczyły. Koszmar.
  15. Dzisiaj zadzwoniła znajoma, która pomaga kotom. Odebrała 8 kotów skazanych na śmierć w wiosce pod Krakowem. Właścicielka poszła do domu starców i został jeszcze do zabrania pies. Pies od szczeniaka jest na łańcuchu w stajni, załatwia się pod siebie, jeśli nikt się nim nie zajmie, grozi mu śmierć. Nigdy nie widział świata, innych psów, skrawka nieba. Jest kilkuletni, średniej wielkości, kudłaty. Mam nr telefonu do kobiety, która co kilka dni, wozi mu jedzenie. Sama nie mogę mu pomóc (mam 4 psy i 7 kotów w bloku i wrednych sąsiadów). Potrzebny cierpliwy dom tymczasowy lub stały, może być ciepła buda i duży kojec. W porównaniu z tym, co miał dotąd, będzie to luksus.
  16. Od kwietnia miałam 11 tymczasowiczów. 9 super trafiło , 2 najwyraźniej zostały. Już nie przedłużajmy aukcji. Widocznie Titce było sądzone mieć dom u mnie. Będzie żyła w stadzie z Gerdą, Ozzym, Timonem i kotami (2 własne, 5 na tymczasie).;)
  17. Koresponduję z panią , zainteresowaną Titką z allegro. Zapytałam, czy zgodzi się na wizytę poprzedzającą adopcję, którą przeprowadziłaby hop! w Warszawie. Pani jeszcze nie odpowiedziała. Jeśli to miejsce nie wypali, zrezygnuję z ogłaszania Tituni i mała zostanie u mnie. Oznacza to, że będę ratować psy na które trafię bezpośrednio ale nie będę zgłaszać się po nie sama.
  18. Mila ma w nowym domku jak w niebie. Dzisiaj rozmawiałam z jej panią, bardzo, bardzo ją pokochali.
  19. Bardzo cierpię z powodu Lenki. Pierwszy raz nie wpadam w entuzjazm z powodu udanej adopcji mojej tymczasowiczki, bo czuję, że to było miejsce Lenki. Szkoda, że czasu nie da się cofnąć.
  20. Stało się coś, czego nie potrafię zrozumieć. Wetka też. Titkę przywiozłam do Krakowa 15 września ze szczeniakami. Jeszcze karmiła. 24 września pojawiło się u niej krwawienie i wydawało się, że za wcześnie na cieczkę. Miała robione USG, potwierdzono cieczkę i dostała blokadę. 25 września nie miała krwawienia, nie było zagrożenia, że Ozzy będzie się nią interesować. Na spacerach jest bardzo pilnowana, w domu zawsze ktoś jest. Nic nie umknęło naszej uwadze. Psy Titką się nie interesowały, nie miała zadnych objawów cieczki. Przy dzisiejszej sterylizacji okazało się, że miała w sobie 3 obumarłe 4- tygodniowe płody. Być może zmumifikowane, tak mówiła wetka. Nie miała objawów zatrucia organizmu, cały czas była wesola i miała apetyt. Nic nie rozumiem. Titunia czuje się dobrze.
  21. Sunia Titka ma dzisiaj sterylizację. Bardzo się o nią boję.
  22. Smutno mi z powodu Lenki.:-( Mila już w nowym, bardzo dobrym domu.:loveu:
  23. Mila jest dzisiaj w Dzienniku Polskim. Był tylko jeden telefon. Od pani, która chciała zaadoptować Lenkę. Pani bardzo przeżywa jej śmierć i chce pomóc innej suni w potrzebie. Jesteśmy umówione u mnie, jutro o 12-tej. Wiem, że to dobre miejsce ale jest mi smutno.
×
×
  • Create New...