Paragraf zanim trafił na ulicę, musiał być w dobrym domu. Pewnie pierwszy właściciel umarł. Aktualna pani mówiła, że zachowuje czystość, prosi jak chce wyjść na "siusiu", jest ufny, lubi być głaskany, wskakuje na łóżko. Bardzo się ożywił, asystuje przy przygotowywaniu jedzenia.:loveu: