Jump to content
Dogomania

Justynak

Members
  • Posts

    1330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justynak

  1. A wieczorem robiła siku? Bo tak długo jak była ze mną to siusiu było tylko jedno, wczoraj rano, na wycieraczkę w moim samochodzie ;) a potem już nic :shake:. A bratu to ode mnie powiedz, że chyba za grosz nie ma gustu, bo Trusieńka jest najpiękniejsza na świecie! ;) A można poprosić o zdjęcia czystej ślicznoty?
  2. Dinusia wędruje na sama górę!
  3. [quote name='Asior']nie martw się Justynko :) znajdziemy Trusiolcowi taki domek, ze hej :)[/quote] Wiem, wiem :lol:, ale... ja i tak baaardzo tęsknię :-(
  4. [quote name='MałGośka'] Czy to możliwe, że na całym świecie nie ma nikogo kto stałby się dla Dinki całym światem?... [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2006/Dina/Dina_5.jpg[/IMG][/quote] No właśnie, czy to możliwe? Chyba nie! Dlatego znów przypominamy Dinusię!
  5. Fizia bardzo prosi o domek! :roll:
  6. Moja Trusieńka... :placz: Taka teraz śliczna będzie... :placz: Szkoda, ze jej takiej nie zobaczę... :placz: Agamika nawet nie wiesz jak ja Ci zazdroszczę... razem z Trusią, do Krakowa, pojechał spory kawałek mojego serca... Jak rozstawałam się z Edytą, która zawoziła sunię z Sosnowca pod Smoczą Jamę, to musiałam użyć całej siły woli, żeby nie zawrócić i nie powiedzieć, że nie musi nigdzie jechać bo Trusia wraca ze mną do Wrocławia... :placz: Ale nie ma co płakać, trzeba suni życzyć szybciutkiego powrotu do formy i szukać jej, równie wspaniałego jak tymczasowy, domku na stałe :lol:. Dziękuję Agamika!!! :modla::modla::modla::Rose::Rose::Rose:
  7. Hop! Hop! Człowieku Barego gdzie jesteś? :roll:
  8. Oj dawno nie byłam u ślicznej suni, wstyd! :oops: W górę Fizia!
  9. Dina jest prześliczną, mądrą, wysterylizowaną panienką, która ma w sobie tyle uroku, że nawet serce Panu Komornikowi potrafiła złamać, więc czemu cały czas musi mieszkać w schronisku? :roll: Gdzie jest ten jej jeden, wymarzony dom, w którym będzie wreszcie szczęśliwa, kochana i bezpieczna? Ona na prawdę nie jest kłopotliwym zwierzakiem... :roll:
  10. Dziś, podczas odbierania Trusi widziałam się oczywiście też i z Tosieńką. Sunia jak zwykle była pełna energii i radości :lol:. Moim zdaniem da naprawdę dużo satysfakcji ludziom, którzy zdecydują się nią zaopiekować :lol:. Na pewno Tosia będzie potrzebowała dużo ruchu i ciut konsekwencji w wychowywaniu (bo troszkę ogłady powinna nabrać ;)), ale dom z ogrodem (lub osoba lubiąca spacery) i rozsądny, odpowiedzialny opiekun powinny sprawić, że będzie zwierzakiem bez skazy, którym będzie się można tylko chwalić :razz:! A w zamian za to Tosia odda swojemu człowiekowi całe swoje, wierne psie serce i niezmierzone pokłady miłości... [B]Hop, hop! Człowieku Tosi gdzie jesteś? [/B]
  11. No to Trusia jest już u nas w domu! :lol: Droga przebiegła spokojnie, co prawda panna błyskawicznie uwolniła się z szelek od psich pasów bezpieczeństwa ale podejrzewam, że zrobiła to tylko dla tego, że w nich nie była w stanie skryć się w najbezpieczniejszym miejscu tj, pod siedzeniem kierowcy, gdzie spędziła całą drogę ;). Muszę przyznać, że jestem przyjemnie zaskoczona jej zachowaniem :lol:! Nie ma w niej cienia agresji. Byłam pewna, że z przerażenia będzie próbowała mnie choć ostrzegawczo złapać zębami za rękę kiedy ubierałam jej szelki, obrożę czy targałam na rękach, a tu nic, spokojnie poddawała się tym wszystkim czynnością :lol: . W domu też zachowuje się bardzo obiecująco! Co prawda znalazła sobie azyl w ciemnym przedpokoju, ale nie siedzi tam udając, że jej nie ma, tylko podejmuje nieustanne próby zwiedzenia reszty mieszkania :razz:. Polega to na tym, że co chwilę wychodzi i eksploruje co raz dalsze zakątki pokoju i kuchni, lecz po chwili, jakby zawstydzona swoją odwagą, biegusiem wraca "do siebie". I tak w kółko ;). Funi się właściwie nie boi, podchodzi do niej, wącha, ale przy gwałtowniejszym ruchu naszej wiercipięty, cofa się o kilka kroków. Ewidentnie niestety obawia się ludzi (jak ja bym dorwała tego, który ją tak skrzywdził to :angryy:), ale równocześnie jest ich bardzo ciekawa. Widać, że chciała by podejść bliżej niż na odległość metra, ale jeszcze nie może sie przełamać :roll:. Reasumując, moim zdaniem, Trusia jest w znacznie lepszej kondycji psychicznej niż mi się wydawało. To młoda, ciekawska panna, która po nie długim czasie przebywania w domowych warunkach, stanie się zupełnie normalnym psem, może jedynie ciut nieufnym wobec obcych ludzi, ale nic po za tym :lol:! Zobaczycie, że już za tydzień agamika będzie nam tu opowiadała historie o radosnej, rozbrykanej i przytulaśnej Trusi! Ech... już Ci agamika zazdroszczę :cool3:.
  12. Do Dinusi znowu nikt nie zagląda...:-(
  13. A Dinusia znów wędruje na góre
  14. Dina spaceruje na wieczorny spacer!
  15. Oj Dinuś kiedy i dla Ciebie zaświeci słoneczko? :roll:
  16. W górę śliczna Dinusiu!
  17. A ja tam wierze, że gdzieś czeka domek Barego, tylko może jeszcze o tym nie wie... ale to na pewno tylko kwestia czasu! :roll:
  18. kto pokocha Dinusię?
  19. Dineczka w górę!
  20. Dinka bryka pokazać się na pierwszej stronie
  21. Aż zazdroszczę agamice, że będzie świadkiem takiej wspaniałej metamorfozy...;)
  22. [quote name='zuziaM']I nawet nie masz pojecia, jak byl juz blisko .... na wyciagniecie reki doslownie .....:-( ..... ...... ale nasza panienka znowu miala pecha :placz: ! Zadzwonili do mnie jakis czas temu Panstwo, ktorzy chcieli sie umowic na spotkanie i poznac Tosienke ( z Allegro )..... czekalam na ustalenie terminu..... i dostalam wczoraj wiadomosc, ze .... do Panstwa przyblakala sie suczka i .... poniewaz nie udalo sie ustalic wlasciciela .... sunia u nich zostaje .....:placz: ..... Ja juz nie mam sily :placz: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :placz: ..... Dlaczego ta nasza Toska nie ma szczescia ..... ? ? ? ? ? ! ! ! ! !:placz: To juz trzeci przypadek, kiedy byla szansa i .... nic nie wyszlo ....:shake:[/quote] :placz: Szkoda... ale może to poprostu to jeszcze nie był ten domek... Jak nic trzeba pogadać ze Św. Antonim i trochę go przekupić, żeby ten Trusiny domek wreszcie się odnalazł... Mnie tam Antoś jeszcze nigdy nie zawiódł ;) a jak wszystkie go zaczniemy nagabywać, to na pewno sprawę załatwi od ręki :razz:
×
×
  • Create New...