Jump to content
Dogomania

Justynak

Members
  • Posts

    1330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justynak

  1. Pokaż się tam na górze maleństwo!
  2. [quote name='Jola_K']skromnie wyszla na tym zdjeciu, taka drobniutka[/quote]Nie drobniutka, tylko zgrabniutka! ;) Tośka jest po prostu modelką pełną gębą i wie jak się ustawić do zdjęcia, żeby ukryć niewielkie defekty figury :evil_lol:
  3. [quote name='Seaside'] I ostatnie: [IMG]http://img110.imageshack.us/img110/9594/vv10sr0.jpg[/IMG] Na bardzo przerażoną wygląda :placz: :placz: :placz:[/quote] Niestety zdjęcia nie oddają w pełni, jakie ogromne pokłady strachu kryją się w tym wątłym ciałku :-(. Ona jest po prostu trzęsącą się kupką nieszczęścia :-( Bardzo potrzebuje swojego własnego, wyrozumiałego i cierpliwego człowieka... Hej, gdzie jesteś wspaniały domku???
  4. Wiem, że obiecałam na dziś długą i szczegółową relację z naszego wspólnego życia z Nestorkiem, ale cały czas uczymy się siebie nawzajem i to jest bardzo zajmujące i "czasożerne" . Nestor, jak wszyscy już pewnie wiedzą, jest psim staruszkiem w bardzo złej kondycji, nie słyszy (a w każdym razie nie reaguje na żadne wydawane przez nas dźwięki ), słabo widzi, bardzo wolniutko sie przemieszcza, na razie (mam nadzieję) więc trudno mówić o tym czy podoba mu się w naszym stadzie. Prawdopodobnie nas toleruje, ale myślę, że on jest w takim stanie że nie ma sił na okazywanie jakichkolwiek emocji, nie ma w nim więc ani agresji, ani radości. On sobie tylko egzystuje. Kiedy go głaszczemy to nie reaguje na to w żaden sposób. Nie wiem czy jest na tyle słaby i zrezygnowany, że nie ma sił protestować, czy też podoba mu się to ale nie śmie, bądź nie potrafi, tego okazać... Dziś na porannym spacerku, momentami odnosiłam wrażenie, że Nestorek, gdy mnie zauważał, podążał w moim kierunku. Nie przychodził do mnie, ale człapał w stronę gdzie stałam... Mam nadzieję, że to nie tylko moja nadinterpretacja zaistniałych zbiegów okoliczności... Z dobrych wiadomości, to tylko tyle, że dziś już nie było problemów z siuśkami, qpa również została zrobiona! . Niestety, nasz dziadunio nic nie chce jeść, choć w hotelu ponoć apetyt mu dopisywał. Dostał ryżyk z mielonym mięskiem i z marchewką a gdy tym wzgardził przyrządziłam mu płatki ryżowe na mleku, ale to także nie wzbudziło jego zainteresowania . Dobrze, że choć pije wodę! Nestorek właśnie śpi sobie słodko na środku pokoju, a że tam gdzie się ułożył normalnie powinno rozkładać się nasze łóżko (cóż, urok kawalerki), więc żeby go nie budzić... przesunęliśmy nasze posłanko kawałek dalej Niech sobie śpi biedulka!
  5. Dinka, hopsaj do góry! Po wspaniały domek!
  6. Biedactwo, schowana za piecem nigdy domku nie znajdziesz :-(. Pokaż się ludziom maleństwo!
  7. Przepiękny!!! :multi: :cool2: Dziękujemy!!! :buzi:
  8. Dziękujemy za piękny, nowy tytuł :modla::)!!! Jest w nim tylko mała nieścisłość, taki malutki to znowu Nestorek nie jest. 17 kg żywej wagi (dzisiaj był ważony)!!! Tułów i łepetynkę to on ma gabarytów ON-kowych (umaszczenie i futro również) tylko łapiny jamnikowej długości, jednym słowem jest klasycznym przedstawicielem rasy Owczarek Niemiecki Niskopodwoziowy (taka sportowa wersja, na niskim zawieszeniu) ;). To jest moja wersja, Janciu zaś twierdzi, że Nestor jest klasycznym przykładem archetypicznego kundla ;).
  9. Fuńka jest wyjątkowo radosnym, przyjaznym i bezkonfliktowym zwierzakiem, w związku z czym dzielnie zniosła pojawienie się w domu nowego lokatora. Niestety doszło do niewielkiej scysji, kiedy to suczyca uznała, iż zainteresowanie jakie okazuje jej ten leciwy jegomość przekracza granice dobrego wychowania i ciągłe trącanie nosem, kiedy ona ma zamiar wyspać się wreszcie po ciężkim dniu, jest już nazbyt nachalne ;). O! Właśnie pojawiło się pierwsze Nestorowe siku!!! :multi: Trochę tylko szkoda, że na naszej wykładzinie... :roll:. Cóż, jakoś to przeżyjemy ;)!
  10. [quote name='Seaside']A i zrobili zdjęcia Tosi i suni od VV :loveu: Dziękujemy :) Justynko jak znajdziesz chwilkę proszę poprzesyłaj mi je na jagodabaran@poczta.fm to pouzupełniam topiki :loveu: :loveu: Oczywiście, że prześlę, ale chyba dopiero jutro, bo bateria nam padła w aparacie (na pewno z wrażenia ;)). Tosia prześliczna i przekochana, ale moje serce złamała sunia od VV :-(, taka słodka i taka przerażona, biedactwo... :-(
  11. Już jesteśmy w domu! (Przepraszam, że odzywam sie dopiero teraz, ale głód okazał się silniejszy ;)) Pozwolicie, że dzisiejsza relacja będzie przekazana w telegraficznym skrócie, ponieważ ilość wrażeń sprawiła, żem jakaś taka słabieńka :mdleje:, ale obiecuję, że gdy tylko wrócę do formy, to przedstawię bardziej rozbudowaną wersję :razz: A było tak: Przyjechaliśmy, zobaczyliśmy, pokochaliśmy :loveu:! Niestety nasza miłość, na razie przynajmniej, nie jest szczególnie odwzajemniana, jesteśmy traktowani przez naszego staruszka jak powietrze :-(. Nie wszyscy jednak, Funia od razu zdobyła serce Nestorka ;). Zaraz po przyjeździe do Wrocławia, z biegu, pojechaliśmy do weta, pani doktor uznała jednak że nim cokolwiek zaordynuje temu dystyngowanemu kawalerowi, musimy zrobić mu badania krwi, bo nie wiadomo w jakim stanie jest leciwa wątroba i trzustka, a leki trzeba będzie dobrać biorąc to pod uwagę. W związku z powyższym w poniedziałek rano (w weekendy laboratorium jest nieczynne) jedziemy pokłóć pieseczka, w środę zaś czeka nas wizyta u kardiologa i dopiero wtedy będzie ustalany plan leczenia zwierza. Na razie wiemy, że Nestorek ma zapalenie skóry (stąd też załzawione oczka) :-( , na które dostaliśmy specjalny szampon a później, jak będą wynik badań, dojdzie jeszcze antybiotyk. Początkowo chcieliśmy kąpać zwierzaka już dziś, ale doszliśmy do wniosku, że nie będziemy go dodatkowo stresować i przenieśliśmy ten punkt programu na jutro. Zastanawiamy się czy może go przed kąpielą nie ostrzyc, bo podejrzewam, że lepszy dostęp powietrza do skóry powinien przyspieszyć leczenie, ale z drugiej strony taki zabieg to kolejna porcja stresów dla słabego serduszka... :hmmmm: A co Wy o tym sądzicie? Bardzo martwi mnie jeszcze to, że jak do tej pory nie widziałam żeby Nestor pozostawił gdzieś swoje szanowne siuśki :shake:. Mam nadzieję, że jest to związane z nagłą zmianą otoczenia i jak stres trochę odpuści to wszystko wróci do normy :roll:. Na razie to by było na tyle, jutro postaram się opanować sztukę wstawiania zdjęć żeby zdać małą fotorelację :-). Aha! W mieszkaniu Nestorowi najbardziej odpowiada balkon, tam spędza najwięcej czasu. Kocyk został zignorowany i aktualnie nasz "oldboy" śpi sobie smacznie w kuchni na kafelkach. Cóż, o gustach się ponoć nie dyskutuje...;)
  12. Mój Pajdku pokaż się dobrym ludzikom!
  13. Wyprawka Nestorowa już prawie naszykowana. Nowa obróżka zwykła i przeciwpchelna kupiona, prywatna, osobista miseczka również. Smycz oraz adresówkę psi senior otrzyma od Funi (jej zapasowe). W pogotowiu są też szelki (również zakupione kiedyś dla suczycy, ale na nią ciut za duże) oraz szczotka (może a nóż się szczotkowanie ogonowi spodoba? :razz: ). Za posłanie na razie będzie robił kocyk, bo nie chcemy nic kupować w ciemno, zobaczymy się, poznamy trochę, to wtedy coś się godnego naszego seniora dobierze ;). Jutro jeszcze tylko trochę suchej karmy dla old boy-ów dokupimy i będziemy gotowi żeby przyjąć, w naszych progach, nowego domownika!!!:multi:
  14. [quote name='Czarodziejka']Fotki będą???? Z nowego domku??? No ba! Ma się rozumieć, że będą! Tutaj też postaram się kilka wstawić, ale podejżewam, że większość "niusów" z nowego życia Nestorka będzie jednak na wieluniowym forum zwierzowym http://www.wielun.fora.pl/ :oops:, bo prawdę mówiąc na dogo czuję się trochę jak mieszkaniec Opola (mam nadzieję, że nikt nie poczuje sie tym porównaniem urażony, Opole to miasto w którym sie urodziłam i bardzo je lubię), którego wywieźli do Tokio ;) . Strasznie tu duuuużo wszystkiego i trochę się w tym gąszczu gubię :look3:
  15. Decyzja została ostatecznie podjęta!!! Jutro jedziemy po Nestorka!!! :multi:
  16. Adresówka Funi (i sama Funia) wygląda tak: Jest to taka mini skórzana torebka, zapinana na rzepa, w której idealnie mieści się i liścik, i pieniążek ;). Takie ustrojstwo ma jednak swoje wady, po wyjęciu liściku (a zdarzały się naszemu zwierzu, podczas rozlicznych gigantów i takie sytuacje gdy, w niewyjaśnionych okolicznościach, traciła i liścik, i dwuzłotówkę :sad:) staje się kompletnie bezużyteczna. Dlatego uważam, że wszelakie grawerowane adresówki są jednak praktyczniejsze.
  17. Ależ proszę bardzo! Tylko żeby nie było, Funia naprawdę ma zawsze w swojej torebce-adresówce liścik i rzeczone 2 zł. ;)
  18. No to już jestem po przemiłej rozmowie :loveu:. Jeszcze tylko czekają mnie ostatnie uzgodnienia z moim TZ (który mam nadzieję nie zmieni zdania ;)), dla pewności, jeszcze jedna przespana noc z tym pomysłem i mam nadzieję, że w weekend Nestor już będzie z nami... Trzymajcie za to kciuki! :modla:
  19. Tak! Bardzo poproszę! Albo niech choć odbierze telefon... Ten zwierzak nie ma już za dużo czasu, więc gdybyśmy okazali się "dobrym domem" (a o tym właśnie chciała bym porozmawiać) to szkoda go marnować... Mieszkamy we Wrocławiu, więc prawdopodobnie mogli byśmy pojechać po niego już w sobotę. Bardzo proszę o kontakt! tel. 691-391-691
  20. Myślałam i wymyśliłam a nawet przekonałam (co nie było szczególnie trudne ;)) Głos Rozsądku, tj. Mojego Konkubenta Własnego!!! Jesteśmy poważnie zainteresowani adopcją Naestora/Stasia!!! W związku z powyższym baaardzo poproszę o kontakt 691-391-691, próbowałam sie już dodzwonić na tel. podany na początku topiku, ale niestety nikt nie odbiera :-( Justyna Kopeć. P.s. Wiem, że nikt mnie tu nie zna, bo jestem jedynie obserwatorem tego forum, ale jeżeli ktoś chciał by mnie "sprawdzić" ;), to zapraszam na forum Wieluńskiego Schroniska , gdzie figuruję, pod tajemniczym i nic nie mówiącym pseudo "Justyna" ;) Co nieco o mnie można przeczytać tu: http://www.wielun.fora.pl/to-moze-ja-sie-przedstawie-t525.html a również i tu: http://www.wielun.fora.pl/funia-czyli-o-psie-ktory-jezdzi-komunikaja-miejska-t526.html
  21. Myślę o Tobie Psinko, może coś wymyślę...
  22. Też wysłałam kilka grosików, mam nadzieję, że choć trochę pomogą! Trzymajcie się chłopaki!!!
×
×
  • Create New...