Tylko trzeba jakoś ten tymczas znaleść...:roll: Ja już nie wiem co robić... Nawet rodziców próbowałam wkręcić w Truśkę, ale mama omało mi się nie popłakała w słuchawkę kiedy musiała mi odmówić :-( Właściwie wiedziałam, że tak będzie, bo rodzice mają już ponad siedemdziesiątkę i bernardyna na stanie i na drugiego zwierzaczka poprostu nie mają już siły :-(