Ja to trochę jak głupia liczę na cud. Ponieważ od ponad pół roku pałętam się po ortopedach i szpitalach i takich tam, to nadzieją napawa mnie opowieść mojego fizjoterapeuty, który się śmieje, że widział takie rtg kręgosłupa, że pacjent nie powinien wstać z łóżka, a przyszedł na terapię i się kładł, chodził i ruszał. A nie powinien teoretycznie. Organizm adaptuje się do niesłychanych ograniczeń i nic sobie z nich nie robi po pewnym czasie. Takie małe cudy cuda : )