Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. [quote name='Vectra']to co proponujesz ? Ja nie piszę złośliwie , bo warto takie rzeczy omawiać .. może komuś sie przydadzą ..... Patka ,akurat należy do osób , które wiedzą co robią ... ale są tacy którzy nie wiedzą ... i może dojśc przez taką niewiedzę do nieszcześcia.[/quote] Gdybym znała odpowiedzi na takie pytania, to nie miałabym problemów z moim psem ;) Ale tak poważnie: to nie jest mój wymysł (Pat Miller??). Jeśli karci się psa za wysyłanie sygnałów ostrzegawczych, to on je przestanie wysyłać. Ale nie zmienia to jego "wewnętrznego samopoczucia". Ile razy słyszymy: pies ugryzł bez ostrzeżenia. Ugryzł, bo ludzie go nauczyli, że nie warto wysyłać sygnałów. Psy w ten sposób stają się nieprzewidywalne. Ja tam wolę wiedzieć kiedy mój pies ma zamiar kogoś dziabnąć, żeby zareagować zawczasu. Zdecydowanie bardziej się skupiam na niedopuszczaniu do syt. gdzie pies warczy - nie może być ani tak, że pies warczy, a ja odchodzę ani, że karcę go za warczenie ;) i starała przeciwarunkować. Z tym, że z dzieckiem jest trudniej. Tu by sie dziecko musiało włączyć w pracę ;) Mi się wydaje, że lepiej pracować and chorobą, a nie objawami. A dla mnie warczenie, to jest objaw. Ale - ja nie jestem żadnym znawcą. To co działa na mojego psa, nie koniecznie podziała na innego. Napisałam tylko, że ja bym się bała. Nie, że Patka robi karygodnie itp.. Jeśli ona uwaza, ze to działa, to powinna dalej tak robić, bo to ona najlepiej zna syt. i psa. Tylko może czasem warto poznać inne zdanie ;) I tylko po to się odezwałam. Pa, zwijam się wypoczywac na wieś :)
  2. [quote name='Patka'] A karane są równo - słownie Pola za np dręczenie czyli ciagnięcie za uszy, a Rudolfina (było to 2 razy JAK DOTĄD tylko) za warknięcie ( ma do tego poniekąd prawo, ale ma wiedzieć że sobie tego nie życzę) ułozenie stosunków z tak małym dzieckiem wyymaga dużo pracy i jeśli pies nie miał konatktu z raczkujacym maluchem, trzeba mieć oczy dookoła głowy nawet gdy nigdy nie bywał agresywny![/quote] Ja to bym się bała, ze pies przestanie warczeć i następnym razem przejdzie do czynów :shake:
  3. [quote name='Vectra']Więcej nigdy mój tatuś nie miał odwagi smyrac Kano girami :evilbat: [/quote] I dlatego czasem żałuję, że mój pies jest mały. Oczywiście, jak do mnie pyskowała, to się cieszyłam, że mam kurdupla ;) Tak teraz myślę, jakbym poszła do weta uśpić tego agresora, to by mnie chyba wyśmiał. Ciekawe czy był przypadek u spienia psa < 10 k g ze wzgl. na agresję :roll:
  4. [quote name='Vectra']No mój TZ nie chciał się wynieść , wtedy by bullka została .. pracy też nie chciał rzucić aby móc pracować nad bullką .... Uśpie go :diabloti:[/quote] Wiesz, ja nie wymagam od kretyna rzeczy niemożliwych, typu wyprowadzka. Same się wyniesiemy :P Akurat mała się spasła, jest na diecie, to troszkę zaoszczędzimy ;) Ale mógłby respektować, że go ni lubi :diabloti: Choć chyba go ta prawda zabolała i teraz im się lepiej układa ;)
  5. [quote name='an1a']Mój waży ponad 40kg i "kretyni" powinni wiedzieć, że taki pies ma jednak zęby.[/quote] Mój pies ugryzł raz obcego. W domu oczywiście. Mimo, że ona jest mała, to tez był zdziwienie, że boli. Pomijając fakt, z pies warczał (rozumiem, że inne sygnały, są przez większość ludzi nie zauważane). <oczywiscie, to była moja wina żeby się nikt nie cezpiał> [quote name='an1a'] Masz jakiegoś zaufanego weta? :D[/quote] Mój wet jest kocio-psi, goryli nie usypia :eviltong:
  6. [quote name='Vectra']to albo psa izolować , albo nie wpuszczać kretynów ;) albo mieć refleks i jak ktoś łapę do psa wystawia , mimo iż wie jak pies może zareagować - działać szybciej niż pogłębiać w psie chęć gryzienia .... Zerduszko , dasz dziecku zapałki by samo się przekonało co grozi zabawom nimi ? czy wytłumaczysz i zamkniesz zapałki pod kluczem ? Piszę celowo "dziecku" bo duża cześć dorosłych jest trudniejsza do ogarnięcia niż stado przedszkolaków ;)[/quote] Ja głównie dlatego zapobiegam, żeby mi sie pies w tym nie ćwiczył :cool3: Inni mnie nie obchodzą :eviltong: A o dzieci mi pytań nie zadawaj, bo ludzie powinni się rodzić dorośli :eviltong: <dorośli=dojrzali ;) > Tak poważnie, to ja sobie zdaję sprawę, jakiego psa mam. Przede wszystkim: małego. Coby się nie działo, to ja fizycznie nad nią zapanuję. Bo o ile werbalnie nigdy nie mamy 100% pewności, to fizycznie juz tak. Pewnie jakby ona była 10 razy cięższa, to bym inaczej spiewała ;) Ps. Mieszkam z kretynem. Mam uspić ;)
  7. [quote name='Mrzewinska']I jeszcze - nie kladzie sie nacisku na wychowanie??? A przepraszam, czy mamy do czynienia z malymi dziecmi, czy z ludzmi nie umiejącymi czytac?[/quote] Tak samo ludzie umieją czytać i słyszą, więc czemu pies ma chodzić w domu w kagańcu?? Ja też mam psa nie tolerującego dotyku. I jak ktoś wchodzi do domu, to mówię nie dotykać psa, a jak się komuś nie podoba, to do widzenia. Czy to takie trudne, żeby z łapami do psa się nie pchać?? Komu łatwiej zrozumieć, psu czy ludziom?? A skoro to jest moj mieszkanie, to ja ustalam reguły :razz: Przecież jak komuś powiem, żeby nie ruszał palnika, bo jest popsuty i moze go poparzyć, to o dziwo wówczas dotrze.
  8. [quote name='bonsai_88'][COLOR=DarkGreen][B]I [/B][B]właśnie o to mi chodzi - ugryzienie to mogła być normalna reakcja na ból [pies w szoku, z ból i strachu zaatakował]. [/B][/COLOR][/quote] Ale ugryzienie, a pogryzienie, to jest różnica. Pies, który się w tym nie kontroluje, a co gorsza właściciele go nie kontrolują, jest poważnym zagrożeniem dla nas wszystkich. Pamiętam taką sytuację sprzed kilkunastu lat, gdy pewna starsza pani, w pewien upalny dzień chciała ochłodzić swojego psa i oblała go lodowatą wodą. Tragicznie się to dla niej skończyło. Oczywiście wina nie była psa, ale domownicy nie mogli mu tego wybaczyć. A uważam najgorszą rzeczą jaką można zrobić z psem agresywnym, to oddać go.
  9. [quote name='akodirka']No widzisz, ja ZAWSZE schodze na bok z psem i go skarmiam, gdy widze, ze ktos biegnie(czesto tez gdy ktos jedzie rowerem, pomimo, ze pies sie na rowerzystow nie rzuca to i tak wole oszczedzic ludziom stresu przejezdzajac przy obcym psie), a jeszcze NIGDY ale to NIGDY nie uslyszalam zadnego "dziekuje", tylko ludzie sie za nami ogladają... Tym bardziej, ze tym samym chodnikiem co my spacerujemy biega masa ludzi. A nie, raz gdy bylam w lesie i zobaczylam jakiegos chlopaka z przodu to zbaralam psa, to tylko wtedy uslyszalam to "magiczne słowo" :evil_lol: To nie fer :placz: ja tez chce by mi dziekowali :evil_lol:[/quote] Mi to jeszcze wyrzucają, że tak pieska męczę. Bo ją zmuszam do siedzenia!! A już pominę idiotów, którym schodzę z drogi i oni wbiegają prawie w nas (koleś biegnie po lewej, więc ja na prawo schodzę, ona nagle skręca i oczywiście najkrótszą drogą, tak żeby po łapach mojej suce przebiec). Tak jakoś mi się smycz popuściła :roll:
  10. [quote name='an1a']No tak, ale w tym przypadku pogryzienia dziecka i w moim to nie byli bandyci. Dwie "niewinne" osoby. Tam dziecko, tu kobieta, która po prostu "zapomniała", że mam ponad 40kg psa w domu :roll: no przecież każdemu może się zdarzyć zapomnieć, a to moja wina (a największa mojego psa), że rzucił się na kobietę. Przecież powinien [B]wiedzieć [/B]że ona nie ma złych zamiarów... A tamten pies, że dziecko przyszło po cukierki..[/quote] Ale on na pewno wiedział :razz: Tylko Ci chciał zrobić na złość albo zdominować :eviltong: Psy to takie cfffaniaki, tylko myślą, jak nas tu przechytrzyć ;)
  11. [quote name='an1a'] A w domu ma resocjalizację ze szczeniakiem i bawią się super, może sobie powarczeć i powyć. [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=ZKH1BBXShwk[/URL][/quote] Potwór zjada sceniacka :evil_lol: Słodko to wygląda, jak tak szczypie pościel tuż obok małego :) Moja suka jeśli się już bawi z psami, to ostro. Ale niestety tylko młodym samcom pozwala na takie zabawy. Z sukami pobawiłaby się inaczej :mad: Z kolei do małych szczeniaków jest b. wrogo nastawiona, ona chyba nie miała nigdy z takimi kontaktu, może jakiś miocik w ramach resocjalizacji :eviltong:
  12. Dla mnie to jest śmieszne. Człowiek nie ma prawa wejść na prywatną posesję. Ale prawo do atakowania prywatnego psa to istnieje :razz: Albo prywatny pies ma prawo rzucać się do nóg prywatnej osoby na publicznej drodze :razz: Poza tym: Ty ciągle o tym pogryzieniu. Ja to bym siebie czy swojego psa ratowała ZANIM doszłoby do pogryzienia, jeśli bym tylko uznała, że takie ryzyko istnieje. Groźby są karalne, a warczenie to groźba :eviltong: I tu jest dziura w polskim prawie. Jak ktoś Ci okrada dom, to Ty się musisz spytać "Halo, halo jest Pan złodziejem czy tylko zwiedza dom?? A złodziej, a ma Pan broń, a jaką?? Bo nie wiem czy z nożem mogę na Pana iść czy z gołymi rękami". W inszych krajach to człowiek ma prawo siebie i swojego dobytku bronić, a u nas to trzeba czekać, jak Cię ktoś pierwszy zaatakuje i użyć adekwatnej broni (Juliusz(ka) wyżej wspomnianego bulla powinna obwarczeć, ewentualnie ugryźć :evil_lol:).
  13. [quote name='WŁADCZYNI']Ale tam jest wszystko pokazane tak że można psu na głos przeczytać i powinien zrozumieć:lol: [/quote] Ale nie napisali, żeby psu czytać, to właściciele pewnie nie wpadną na to ;)
  14. [quote name='WŁADCZYNI']wątpie, ksiązka jest bardzo łopatologiczna i dokładna;) A metod uczenia jest kilka w tym bardzo podoba mi się ta związana z okładaniem przedmiotów i rzucaniem się na ziemię:lol:[/quote] No proszę Cię :cool3: Ja raz rozmawiałam z dziewczyną o, wprawdzie innej książce, ale jak zobaczyłam jak ona swoją sukę uczy na podstawie tej książki, fiu fiu. Suka miał podawać łapę, a że ja szłam z moją to się rozglądała. Jak się odwróciła to dostała w pysk - skupianie uwagi przerobiły za jednym zamachem dosłownie :lol: , a skuka jako nagrodę dostawała AŻ pochwały :razz: Oczywiście ćwiczenia odbywały się tuż pod blokiem. Tak świetnie im poszła nauka czystości, ze 9 miesięczna suka lała w domu. Brawo! Czytać, a umeić to wprowadzić w życie, to są dwie inne bajki.
  15. [quote name='wiq']fajne, ale znajdą się psy, na które to nie podziała ;)[/quote] Przede wszystkim to znajdą się właściciele, którzy tego nie będą umieli zrealizować :)
  16. Ale to nie byłą posesja prywatna-własnościowa. Na furtce nic. Właściciel pijany. Pies przed furtką. Dziewczyna w swoim mniemaniu ratowała sie przed psem. A pies latał przed ogrodzeniem. Ja przed 5 minutami zaliczyłam konfrontację z tą suką, ale sobie poradziłam bez gazu. I moja na nią nie wypyszczyła :eviltong: Ale chętnie bym tego psa ubiła ;) Jak nie wierzę, że psy są fałszywe to ten jeden jest. Podpełzuje do nas, na plecach, sika ze strachu. A jak ja mojej suce nie pozwolę zrobic pasztetu z tamtej, to ta druga zaczyna warczeć i rzucać się z zębami :mad:
  17. I tak nikt nie przebije mojej suki :diabloti: Jedyne w czym była bezproblemowa, to nie wyła sama zostawiana i nie goniła aut. Pożerała wszystko na co miała ochotę, tarzała się we wszystkich smrodach, szczególnie jak coś zdechłe było, ganiała wszystko co się rusza oprócz aut, do tego gryzła - szczególnie dzieci i małe pieski, startowała z pianą (która ją dusiła :shake: ) do facetów i duużych psów, nieprzychodzenie na komendę to chyba normalne, ale zawsze obierała kierunek przeciwny do mojego, a im szybciej tym lepiej :razz:, ciągnęła jak lokomotywa, nie interesowały ją zabawki i żarcie, oczywiście poznaliśmy się blisko z jej zębami przy każdej próbie wyegzekwowania posłuszeństwa, szczekanie - na wszystko, wręcz ujadanie, niszczyła (to akurat w ciszy...), a im bardziej moje tym bardziej zniszczone, kupa na pasach - owszem, na środku pokoju - a czemu nie (dodam, że kupa dorosłego psa, który żywił się byle czym nie jest tak łatwa do sprzątania jak zdrowego szczylka ;) ), a my=obciążnik drugiego końca smyczy. Ale teraz, jak zostawię jej ukochaną czekoladkę na stoliku (40 cm wys.) to siedzi i delektuje się zapachem :diabloti: Pod warunkiem, że jej uszaty wspólnik nie wejdzie na stolik i nie ściągnie an dół, to wówczas się poczęstuje :cool3: a jemu tym razem odpuści ;)
  18. [quote name='Vectra']Dobrze , że śledzisz , tam miałaś wszystkie odpowiedzi na swoje zadane tu pytania - dotyczące bullki :diabloti: Dokładnie dzień , po dniu .... i byś wyczytała , że dało się - odejść ... [/quote] Toż napisałam, że nie śledzę :eviltong: [quote name='Vectra'] a dlaczego mam o nim pisać ? Po co ? ten koleś zachował się tak jak o nie było ... a wiele razy można napotkać psa samopas . .wtedy nie ma się do kogo mieć pretensji.I o kim pisać .... co mam ci napisać , że ja bym się nie ugięła i zadzwoniła na policję ? :diabloti:[/quote] Mi się jeszcze nie zdarzyło spotkać agresywnego/rzucającego się/obszczekującego psa samopas. Jakoś wszystkie psy samowyprowadzajace się reagują normalnie na drugiego psa, wcale nie uważam tego za ewenement ;) Ale jakby mi się tak zdarzyło, to bez zbędnych ceregieli posłużyłabym sie gazem bez litości. I czym bym tylko mogła :diabloti: Podobna sytuacja: idą 3 osoby, przed nimi pies (labek 35 cm wysokości ;) ). 1 z nich boi się psów, pies podchodzi do nich, chce powąchać. Ta wystraszona chowa się na pierwszej lepszej posesji. Pies zaczyna się rzucać, to jego posesja, osoba jeszcze bardziej wystraszona, zachowuje się... agresywnie niemalże ;) Druga osoba chce ją wyprowadzić, ale pies wbiega i do jej nóg i zaczyna sie "impreza". I co?? Czyja wina?? Dla mnie bezsensowne rozważanie, bo jakby furtka byłą zamknięta, to nie byłoby problemu. To samo mogę powiedzieć mamusiom, ze to wina ich dzieci, że moja sucz je zagania, bo one biegają i piszczą :eviltong:
  19. [quote name='Vectra']Napisałam "miałam chwilowo bullkę" co oznacza , że nie była moim psem tak ? [/quote] Wiem co tu napisałaś, ale wiem też co pisałaś gdzie indziej. Pies miał być Twój. A, ze wyszło jak wyszło, to już inna sprawa. [quote name='Vectra']I nie napisałam , że nad nią nie panowałam , prawda ? [/quote] A panowałaś?? :cool3: Byłaś w stanie powiedzieć nie wolno i odejść z nią?? Kazać grzecznie warować podczas kiedy Franio bawił sie z Twoim Tżtem?? :eviltong: Ps. Tylko sobie nie pochlebiaj, że śledzę pilnie poczynania Twojej osoby :lol:;) [quote name='Vectra'] Do drugie , napisałam , że pomijam występ tego kolesia .... ani więc go nie bronie ani nie potępiam ... zignorowałam jego osobę :diabloti: w swoich wypowiedziach. Nie o nim tu rozmowa [/quote] Ale dlaczego??
  20. Również polecam. Sposoby wypróbowane na moim psie, działają super :) Z niecierpliwością czekam na drugą książkę autora :)
  21. [quote name='Vectra']ja miałam chwilowo bullkę w domu , dość agresywnie zachowujący się pies , nowy pies , nie nauczony kultury i były chwile kiedy mi strzeliła w psy. Gdyby nie ich odwoływalność w takich momentach , to bullka by nie wróciła do DT/DS w całości.[/quote] W takim wypadku dlaczego nad bulka nie byłaś w stanie zapanować :cool3: Fajnie jest się mądrzyć jak się ma psy, które słuchają się nas :evil_lol: Ciekawe co byś zrobiła, jakby pies przy próbie podniesienie ręki Cię w nią upierniczył :cool3: Ja się musiałam niestety na trudniejszych metodach opierać :eviltong: Zgodzę się z Tobą, że paniką i strachem pogarszamy sytuację i psu nie wolno reagować agresją. Ale drugiemu psu nie wolno również podbiegać. Nie wiem czemu Ty tak uparcie nie chcesz winić tego kolesia.
  22. [quote name='Bzikowa']Jeśli chodzi o branie na ręce - ja robię to zawsze, co prawda to powoduje, że mój pies staje się bardziej waleczny i potem mam masę zadrapań i siniaków. [/quote] Ja już z moją krową mam opracowany taki chwyt, że ona nawet nie szczeknie :cool3:
  23. [quote name='Apbt_sól']tzn? jak popsuty?[/quote] Nie był moim zdaniem do końca normalny, skoro się tak zachowywał, a nawet wiem jak atakuje ttb ;)
  24. [quote name='Vectra']a to biegnący z wyszczerzonymi zębami - sorry , ale nie wierzę :diabloti: TTB tak nie atakuje :evilbat: i się tak nie zachowuje ;)[/quote] A może ten TTB też jest już popsuty, skoro reaguje w taki sposób?? Wiem, ze kochasz ponad wszystko, ale troszkę obiektywizmu. Załóżmy, że i on jest nienormalny i pies Juliusz(ki), to chyba wówczas oboje właściciele mają obowiązek zapanować nad swoim nienormalnym psem ;) Ja się zawsze zastanawiam, czemu mój pies reaguje na jedne psy ok, a na inne nie. I odpowiedź jest prosta: dla mojego, zachowania pewnych psów są nienormalne. I tu sie należy zastanowić czy atakiem na drugiego psa jest złapanie go czy już wysyłanie mu grożących sygnałów. Jeśli moje suka startuje do drugiego psa, który całą swoją postawą pokazuje jej, że nie ma przyjaznych zamiarów, to uważam, ze całkiem normalnie reaguje. Fakt, że mogłaby olać jesli drugi pies jest na smyczy i do tego dążymy, ale nigdy nie dotrzemy, jesli takie psy będą mogły naruszać naszą osobistą nietykalność ;) Na szczęście jeśli ja mówię: prosze nie podchodzić z tum astem, bo moja jest nienormalna, to ludzie, mi mówią, że małą i się po prostu boi. Ja rozumiem ich - nie wyzywam od morderców, oni mnie - nie dziwią się, ze moja małą wariatka boi się ich wyprężonych psów. Jest miło, bo każdy panuje nad swoim psem i wykazujemy choć cień zrozumienia.
  25. [quote name='diabelkowa']i to bardzo szczegolnie jak czlowiek sie spieszy z psem na autobus albo gdzies...[/quote] Albo jak się idzie ze swoim psem dzień po zabiegu, ale przecież ona ma tylko śliczne ubranko :angryy: Poza tym, moja suka nie toleruje dorosłych psów, które zachowują się jak szczeniaki. I odgoń tu takiego :angryy: Życzę powodzenia.
×
×
  • Create New...