Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Mówił, że być może pomoże ;) Wiecie jak to jest w leczeniu, jednemu pomoże, innemu nie. Będę jutro szukała czy gdzieś w lecznicach mają i za ile. Obym tylko trafiała na dyżury tego fajnego weta. Teraz to już wszystko zależy od Supełka, musi walczyć!
  2. I ja też :) Już jutro wybawienie dla NIEGO?
  3. Dziś (po wizycie, bo rano tak) jeszcze nie wymiotował, ale biegunka wróciła (tylko raz). Dzisiejszy wet jednak nie radził podawać doustnie leków, nawet przeciw biegunce, bo to może prowokować wymioty (i tak się chyba stało wczoraj). Polecił również zwilżać mu język, nie poić dużymi ilościami, chyba, że chce sam pić. Wczoraj chciał pić, ale nie miał siły. Ja mu daję po 5 ml - to są akutar 2 łyżeczki. On nie wymiotował od razu, wiec chyba ta woda nie powodowała wymiotów. Na popołudniowej wizycie stwierdził, że jest lepiej. Dostał jedzonko do rozpuszczenia w wodzie i możemy jutro próbować. Trochę się obawiam. Jutro rano też idziemy, będziemy próbować znów zakładać wenflon jeśli będzie to konieczne. W tygodniu jest tam otwarte od 8 do 21, więc będziemy mogli chodzić 2xdziennie jeśli nic z tym wenflonem nie wyjdzie. Chyba trafiłam w końcu na fajnego weta, on jutro rano też będzie. Widzę światełko :p PW z nr konta poszło do: Mameczka, gonia66, leni356, Energy, pom-pon, dana Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam. Będę na bieżąco rozliczała, ale przydałąby sie założycielka wątku ;) Dalej myślę nad tą surowicą. Zaraz speca pomolestuję ;) Dziękuję Wam za wsparcie, sama bym sobie nie poradziła. Szczególnie za duchowe.
  4. Wspaniale :) Teraz trzeba Broka wygonić :)
  5. To nie jest lek uspokajający. A dyskusję na ten temat proponuję przenieść tu: http://www.dogomania.pl/threads/128009-LAE-k-przet-petardami-czy-warto-podaAE-A-rodek-uspokajajAE-cy?p=13762347&viewfull=1#post13762347 Wszystkim zainteresowanym wyślę nr konta wieczorek, dziękujemy serdecznie w imieniu Supcia!
  6. Po lekach lepiej. Ale wczoraj też tak było. Sam się garnie do picia. Ale wczoraj na noc, to już go wyniosłam pod drewko, zrobił siii i zaniosłam do domu. Sił mi jeszcze starczy na ile będzie trzeba. Ale bardzo proszę osoby chętne wspomóc finansowo Supcia, o odezwanie się jeszcze raz (sorki, ale nie mam siły szukać). Nie wiadomo ile jeszcze potrwa leczenie, ile ono będzie kosztowało. A nie może być tak, że nie będziemy go leczyć, bo nie będzie za co.
  7. Boskie to ostatnie zdjecie :)
  8. Ja bym chciała się jutro obudzić i zobaczyć Supcia zdrowego :lol: Całkiem.
  9. [quote name='Martens']Matko kochana, niektórzy powinni się leczyć... Ja w ogóle nie rozumiem, jak można brać fotki cudzego psa i podpisywać jakimiś bzdurami - a niektórzy mają nawet całe blogi i wirtualne hodowle z wirtualnymi szczeniakami - oczywiście wszystkie foty też kradzione - już niejedna osoba na dogo się zdziwiła jak znalazła bloga o swoich psach i ich wirtualnych miotach :p[/QUOTE] Albo wirtualne schroniska, czy prowadzą wirtualne adopcje - a pieski oczywiście z śliczniusie.... To już nawet nie jest tylko żałosne czy chamskie....
  10. Raczej nie mogą. A czy pomoże, to być może. Ludzi nie stać na takie leki, dlatego oni tego nie sprowadzają. Na razie nie. Ale wet twierdzi, że niestety nie da się tak od razu przy tej chorobie (ja nie wiem, nie mam doświadczenia). Sedalin nie jest środkiem uspokajającym, tylko paraliżującym!!! Nigdy w życiu nie podałabym tego żadnemu zwierzęciu. A już na pewno nie wymiotującemu, przecież on mógłby się udusić.
  11. Całą noc wymiotował żółcią. Oboje jesteśmy nieprzytomni. Co wet, to mówi co innego. Ten chciał mu założyć wenflon, ale się nie dało. Dostał znów kroplówkę podskórnie. Po 17 pojedziemy drugi raz :shake: Surowicy nie mają, koszt ok. 200 zł.
  12. Jest ciut lepiej, bo mój blady strach i panika zostały opanowane :eviltong: Z jednej strony jest lepiej, mniej wymiotuje, biegunka tylko raz, ma pragnienie. Ale każdy następny dzień go coraz bardziej wycieńcza. Ma ochotę się bawić, ale sił nie ma. Chce się załatwić, prosi o wyjście, a za drzwiami staje. Mam nadzieję, że te dni były krytyczne i będzie już tylko lepiej.
  13. Tobie biedaku tez musi się udać! Byle do poniedziałku.
  14. Ano - raz na wozie, raz pod. Znów go troszkę pogoniło. Musimy chodzić codziennie. On ciagle zwraca, także wszystkie leki musi mieć podane nie przez ukł. pokarmowy. Nie wiem co dalej :shake:
  15. Supełek taki słabiutki, na dworze zimno, nie chciał iść siku.
  16. Czy ja mogę wtrącić 3 grosze? Jeśli domek się sprawdzi, porządnie, to co stoi na przeszkodzie wydac sunię i podpisac umowę w której będzie wyznaczony termin sterylki?
  17. Wczoraj w nocy przeczytałam chyba wszystko co jest w necie o nosówce :razz: I wszędzie powtarza się teoria, że podawanie surowicy ma sens tylko na pocz. choroby. Nie mam sił szukać teraz.
  18. A jest sens podawac ją teraz, jak już choroba sie rozwinęła? Wcześniej chyba należałoby potwierdzić diagnozę?
  19. Jeśli to nosówka, to przyjechał do mnie chory. Jesli to co innego, to zaczęło się w wigilię (ale wówczas jeszcze nie wyglądało to na chorobę, ot spadek formy), a wymioty/biegunki od wczoraj rana. A ile jeszcze będzie trwała, to zalezy od b. wielu czynników. Niestety troszkę zwymiotował :roll:
  20. [quote name='basia0607']Wstrętna baba ! Suki nie odda bo tak ją kocha, że skazuje na wegetację w stęchłej, zimnej komórce. Może by tak na końcu suka jej zaginęła?:evil_lol:[/QUOTE] Nie ona jedna..... pijaczka, od której Klaudia zabrała 2 szczyle, też nie odda swojej suki, bo ją "kocha" - a suka wymaga leczenia. :angryy:
  21. [quote name='Klaudus__']I dziękuję za piękne allegro. Czekamy na telefony - od normalnych ludzi naturalnie... [prawda Zerducho?] :lol:[/QUOTE] Ani nie mów, ja na razie nic na allegro nie wystawiam, bo mściciel nie śpi ;)
  22. Roma - wrzuć gdzie maja ogłoszenia, to dorobię. Gratkę mają? Allegro by się też przydało, szczególnie wyróżnione - ale ja nie mam jak zrobić.
  23. Cioteczki obiecałam wspomóc sunię, ale na razie nie dam rady - chyba mam nosówkę w domu. Ale pamiętam o niej!
  24. Zapytam o to białko. Ale uważam, że jak pies dostaje leki, szczególnie jeśli działają, to nie ma sensu kombinować. Wet mi powiedział, żeby go nie karmić na siłę. Na razie poić, a jak woda nie będzie powodowała biegunek i wymiotów, to dopiero próbować wprowadzać jedzenie. Co z tego, że on zje, jak zaraz zwróci z nawiązką - tym sposobem to właśnie go odwodnię. Odnośnie odwodnienia, to uważam, że on nie jest odwodniony i nawadnianie podskórne pomaga, bo: - od wtorku schudł tylko z 8,5 na 8,4 kg - przy takich biegunkach i wymiotach, - skóra jest bardzo elastyczna (a wczoraj przed wizytą i tuż po była charakterystyczna dla odwodnienia) - sika tyle samo co na początku - troszkę się ozywił Im dłużej od podania leków tym pewnie gorzej, takze trzymajcie kciuki, zeby dziś noc była spokojna. Na szczęście tym razem mamy leki na biegunkę w razie wystąpienia. Moja Lizka czuje bardzo dobrze, ale grymasi przy jedzeniu. Ona bardzo dostosowuje sie do drugiego psa, jak tylko Supeł odszedł od miski, to ona tez zaczęła. Moja druga suka, która jednak została u rodziców jeszcze, jest strasznie żarta, więc Lizka tez taka była. Tak myślę. A czy się zarazi - zobaczymy. Jeśli jeszcze się nie zaraziła, to dobrze byłoby ich odizolować (ten wirus ginie szybko, nie jak parwo), ale nie mam gdzie jej wysłac na wakacje ;) Ale i tak mnie to jej zachowanie stresuje ;)
×
×
  • Create New...