Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Dziewczyny zajrzyjcie tu i wesprzyjcie mnie jeśli uważacie że jestem osobą godną zaufania. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=60002&page=17&highlight=Bibo Dorothy, a nie mówiłam, że widać na pierwszy rzut oka? Życzę wam szczęścia.
  2. Widzę że nie ma większego odzewu na moją propozycję ze strony wolontariuszy ostródzkich. A jest to naprawdę poważna propozycja i zaręczam że Bibo miałby kochający, najlepszy dom jaki sobie można wymarzyć. Tej rodzinie ludzie wrzucają przez płot bezdomne kociaki, bo wiedzą że zwierzęta tam zostaną albo trafią do innych dobrych domów. I zwierzaki grzeją się na kanapach, nie martwcie się. Ich pies przeżył z rodziną 17 lat i umarł przy całej rodzinie z głową na kolanach pani. Ostatnie lata życia trzeba go było podnosić bo jak się przewrócił na bok to nie móbł wstać, a w swoich dobrych latach ważył 50 kg. Nawet dzikie kawki czasami wiją sobie gniazda na ich balkonie i wychowują tam małe. Nie ma nic złego w tym że Bibuś będzie mieszkał w solidnej, zrobionej dla niego budce. Będzie miał do dyspozycji podwórko, ogródek i tyle spacerów ile będzie chciał z dwójką 15-letnich, odpowiedzialnych dzieci. Powtarzam że pieczę nad Bibem będę sprawować ja. Nowa rodzina już nie może się doczekać pieska, a tym czasem zero odzewu. Ja wiem że jest jeszcze dużo czasu, ale do przybycia psa trzeba się odpowiednio przygotować, fizycznie i finansowo. Po za tym trzeba zorganizować transport i takie tam. Podkreślam że piesek będzie miał super warunki bytowe i dużo uwagi i troski. Jeśli martwi was ta budka to przypomnijcie sobie jak mieszka teraz: schroniskowa buda, lisia klatka i spacer raz naa tydzień jak dobrze pójdzie. Bardzo proszę o powazne potraktowanie mojej propozycji. Ja nie wyrwę wam psa na siłę, ale taką postawą odbieracie Bibowi szansę na naprawdę szczęśliwe i dostatnie ostatnie lata życia.
  3. No więc szukałam planu b i znalazłam. Mogę zabrać Bibcia do Włocławka. Będzie mieszkał z rodziną i zwierzyńcem mojej siostry. Wielbiciele zwierząt, będzie miał b.dobrą opiekę. Finansować Bibcia będę ja. Domek z podwórkiem i ogródkiem. Bibo będzie mieszkał w dudce na zewnątrz ale broń Boże nie na łańcuchu. W związku z tym trzeba będzie zbudować jakąś luksusową budkę i może na początek jakiś rodzaj kojca. Mój plan wygląda tak; zapoznam moją sukę z bibem na obcym terytorium, jesli to się powiedzie to zabieram Bibcia do siebie. chociaż nie wiem czy mi go oddadzą bo już się dziewczyny zakochały. Jest tylko jeden problem: oni przeprowadzają się do tego domu dopiero w sierpniu, być może troszkę wcześniej. Piesek musiałby jeszcze chwilę poczekać. Może u kogoś na tymczasie? Aga , co ty na to?
  4. Myślę że to pierwsze jest najbardziej wzruszające
  5. czyli nic się niestety nie dzieje. poszukujemy kogoś kto zrobi dla Biba ładne plakaty lub kto powie jak to się robi. Biedny, mały stary piesek.
  6. [quote name='LittleMy']Bibusia mozesz zaadoptowac wirtualnie, jest na stronie afn. rozumiem Twoja decyzje i sadze, ze jest sluszna.[/quote] Nie mogą zaadoptować nawet wirtualnie kolejnego psiaka, bo już utrzymujemy chorego konika w Przystani ocalenie w tychach, a czeka mnie jeszcze szkolenie(resocjalizacja) mojej suczki, aby w przyszłości była możliwość wzięcia kolejnego pieska do domu. Wysłałam dla Bibusia 30 zł, mam nadzieję że na coś się przyda. Pomyślcie może o plakatach, chętnie porozwieszam u siebie.
  7. Naprawde jest mi bardzo przykro i przepraszam wszystkich , którym zrobiłam nadzieję na odmianę losu Bibusia, zwłaszcza ciebie piesku, ale w obecnej sytuacji nie mogę zabrać B. do siebie. Muszę popracować z moją domową suką, bo dopiero teraz uświadomiono mi, jak jest źle. Bardzo chciałabym mu pomóc, ale nie mogę zrobić w domu piekła, w którym dwa psy byłyby nieszczęśliwe. Tymczasem chciałabym zaoferować pomoc finansową. Aga ty będziesz wiedziała czy za te pieniądze kupić mu witaminy, odrobaczyć czy może jeszcze coś innego. Pamiętajcie o tej biednej starowince, bierzcie go na spacerki. Może niewiele mu ich zostało. No i się poryczałam. Pieniądze wyślę na AFN, może być z dopiskiem Bibo?
  8. [quote name='Aga_Mazury']Chociaz ktoś za mną tęskni ;) Rozmawiałam z Panią... Cóż...może czasami lepiej miec wyłączony telefon ;)...Pani wczoraj tak "na gorąco" chciała Bibo bo jej szkoda psiego staruszka, ale dziś już troszkę ochłonęła...mieszka w bloku ma 3 psy i nie jest pewna czy by sobie poradziła z 4....dlatego postanowiłyśmy, że jeszcze na spokojnie przemyśli....oczywiście Pani jest z daleka....od Ostródy.... to tyle na szybko[/quote] Aga, ja też jestem daleko od Ostródy i też nie wiem czy sobie poradzę, dlatego zasięgam rady kogoś kto się na tym zna. Dajcie mi jeszcze trochę czasu. Myślę o Dt dla Bibo, z opcją domu stałego jeśli psy się dogadają. Mówię szczerze jak jest. Ale to musi być przemyślana decyzja. Dlatego zwlekam.
  9. Bibuś kochany piesku cały czas o tobie myślę, będzie dobrze
  10. O kurcze, nie wiem czy się cieszyć... Z powodu trudności z moją domową suką trochę przeciągam podjęcie ostatecznej decyzji. Nie mogę podjąć decyzji pochopnie, czekam na konsultacje. no zobaczymy.. Tylko nie oddajcie Bibusia byle komu, tylko najlepszy domek.
  11. marysia 19 miesięcy, Mysza suka ze schronu, nie jest w stanie isć na spacer, załatwia potrzeby parę metrów za drzwiami (to sukces bo na początku stała przylepiona do drzwi klatki i nie załatwiła się na dworze). Poza tym boi się wszystkiego co nieraz nie często objawia agresją. I tak dalej, itd.... tysiąc problemów.
  12. Ok, dzięki za informacje. Myślę o Dt dla Bibo ale muszę to jeszcze na spokojnie przemyśleć. Gdyby jeszcze ktoś miał kontakt z Bibo to proszę o wszystkie informacje. To dla mnie bardzo ważne na etapie podejmowania decyzji.
  13. [quote name='Dorothy']chcesz wziac Bibo??/ Agatko kocham Cie :calus: ja wybieralam miedzy Bibo a Morgana, ale Morgana zostala wybrana bo wyydawalo mi sie ze jak nie ja, to nikt jej nie wezmie i umrze tam. Jestes kochana, skoro o tym myslisz w ogole. Dorota, ja bym chciała, ale się strasznie boję, najbardziej tego że psy się będą chlać. Moja Mysza to taki trudny egzemplarz,że albo przegryzie Bibo krtan w pierwszych 3 sekundach, albo ucieknie za telewizor i będzie się trząść przez 3 dni. Ona w chwili słabości potrafi ugryżć nawet mnie, a wiem napewno, że jestem dla niej ostatecznym guru. Potrzebuję wsparcia dlatego proszę o pomoc Lalunę. Ty się z Morganą nie wygłupiaj. Przecież na pierwszy rzut oka widać że to miłość...
  14. a jego rozmiar, bo na zdjęciah z pierwszego postu wygląda malutki a dalej jak grugy jamnik
  15. Laluna, bardzo potrzebna twoja pomoc. Jestem o krok od wzięcia drugiego psa z depresją (wątek Bibo).Nie chciałabym popełnić tyle błędów co przy pierwszym psie. Jeśli mogłabyś udzielić mi kilka rad proszę odezwij się . agata_rakoca@tlen.pl
  16. a jego zdrowie? czy daje się dotykać? wziąć na ręce? zęby? proszę wiecej szczegółów
  17. Czekam na wiadomości, b-ę-dę na dogo ok. 14 i po 21. Ważne jak on się zachowuje bo mam małe dziecko i trudną sunię w domu. Pozdrowienia
  18. [quote name='Aga_Mazury']Niestety na większośc pytań nie udzielę odpowiedzi...gdyż Bibo jeszcze ani razu nie był z nami na spacerze...co za tym idzie nie znam jego umiejętności chodzenia na smyczy...stosunku do innych psów...aczkolwiek w klatce był z Frescą <*> i nie było żadnych problemów (przynajmniej widocznych)... jeżeli frekwencja dopisze jutro w schronisku co do wolontariuszy to być może uda nam się go wziąc na spacer (jeśli nie będzie stawiał zbyt dużego oporu...)...i wtedy być może napiszę więcej... Bardzo proszę żeby ktoś odpowiedzialny sprawdził co można, inaczej trudno będzie dać mu nawet tymczas. Aga mam nadzieję że jednak będziesz mogła być w schronisku. Strasznie pieskie życie ma to maleństwo, miesiąc w klatce, może warto byłoby mu pomóc. Czekam na informację, w miarę dokładne jesli można.
  19. Chciałabym więcej imformacji na temat pieska. Jaki jest dokładnie jego rozmiar, stosunek do psów, dzieci, czy wychodzi już na spacery, jak chodzi na smyczy, czy nie bywa agresywny, chory zdrowy itd. Czekam.
  20. Dziewczyny,śledzę wątek cały czas, a nie odzywam się bo nie jestem taka mądra jak wy. Trzymam kciuki za Dorotę i Morganę, jak będę w czymś pomocna to służę. Dorota, szczerze ci zazdroszczę, że: 1. żyjesz jak chcesz 2. masz odwagę mieć tyle zwierząt 3. mieszkasz na wsi (oprócz sąsiadów) 4. coraz częściej że "nie masz chłopa" 5. no i koleżanek z dogo. Pozdrawiam
  21. Dziewczyny,śledzę wątek cały czas, a nie odzywam się bo nie jestem taka mądra jak wy. Trzymam kciuki za Dorotę i Morganę, jak będę w czymś pomocna to służę
  22. boże, lamia, ja się tak usmiałam jak to przeczytałam, aż się moje dziecko uważnie popatrzyło, czy matka aby do końca nie ogłupiała, śmieje się sama do siebie.
  23. a może trzeba też ratować jej koleżankę, która razem z nią, obie wtulone w siebie siedziały w budzie, ona teraz została sama Z ust mi to wyjąłeś! dzisiaj rano przeglądałm zdjęcia z pierwszej strony i aż serce mi się zcisnęło. Zobaczcie jak ona patrzy!! Znalazło się tylu ludzi dobrej woli żeby ratowa Morganę, może spróbujemy zawalczyć i o tą małą? Matusz, twoja rola zrobić wywiad na miejscu co do suńki. Ponieważ przez ostatnie dwa dni byłam tylko obserwatorem wątku, chciałam wszystkim bardzo podziękować i złożyć gratulacje.:multi: :multi: :multi:
×
×
  • Create New...