-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moka, nie wiesz że szkło bije się na szczęście? Żyjecie, jesteście zdrowi. Czasem musi zdarzyć się coś drastycznego żebyśmy przypomniały sobie że jesteśmy szczęśliwe. Mam nadzieję że to dobrze wróży też Morganie. Jestem z Wami. Agata z dziećmi i Myszą -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co do gotowania, to ja stoję przy kuchni tylko dla psiaków. u nas obiadków dla męża się nie praktykuje, dwie ręce ma ... niech sobie gotuje - równouprawnienie przcież mamy :cool3:[/quote] Gdzie się takich mężów znajduje? ja codziennie jadę dwa dania plus deser, podaje do stołu i sprzątam. Jeszcze dostaję ochrzan że odchodzę do komputera. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozumiem, zresztą przemyślałam i jak widzicie skasowalam posta. Chyba się trochę denerwuję. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przelałam 40 zł na AFN - wykup Morgany + dla Lejli. W tym miesiącu już nie zaglądam na dogo bo pójdę z torbami. Myślę że zamiast kontenera można Morganie zorganizować jakieś odpowiedniego rozmiaru pudło np. po telewizorze. Dobrze je posklejać żeby się nie rozpadło, wyścielić jakimś kocykiem, można się nawet pokusić o wycięcie wejścia zamykanego jak w kontenerku. ale przede wszystkim trzeba pamiętać żeby takie pudło lub kontener unieruchomić w samochodzie, żeby się nie przesuwało. Wiadomo w drodze przy gwałtownym hamowaniu pies może spaść i bardzo się przestraszyć, a to w przypadku M. mocno nie wskazane. Ona i tak będzie w stresie. Kobiety, trzymam kciuki. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
1. czy ktoś dzwonił do joasi, żeby nie blokować jej soboty, bo rozumiem, że rezygnujemy z pierwotnego planu (zresztą ten drugi jest leprzy, im mniej pośredników tym lepiej dla Morgany)? 2. ponawiam prośbę o numer konta lub kont na jakie trzeba wpłacać pieniądze. Ja chętnie wykupię Morganę + na odpchlacz dla Lejli = łącznie mogę wysłać 40 zł 3. rozumiem że Laluna przejmuje koordynację całości - i bardzo dobrze 4. przypominam że mogą być kłopoty z wyprowadzaniem psiny na spacer, bądźcie czujni 5. przepraszam jesli przynudzam, ale ja jestem matka dzieciom i wydaje mi się że jak sama wszystkiego nie przypilnuję to świat się zawali -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a gdzie jest melisa? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No niestety posty znowu znikają. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorothy, to nieporozumienie. Ja tylko odpowiedziałam na 2 poprzednie posty (rybci i basi) dot. Melisy. Przepraszam, chyba wprowadziłam zamieszanie do wątku. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A nie można zrobić jej jakiś ogłszeń, plakatów, może zdjęcie i krótki artykuł w lokalnej prasie? Może ogłoszenie w prasie?Ona jest rzeczywiście ładna. A przy okazji może wspomożecie Morganę, chociaż parę groszy. Ponawiam prośbę o podanie konta. A może konto prywatne żeby ominąć opłaty AFN? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podajcie konto na które mają wpływać pieniądze. Dogomaniacy,prosimy nawet o małe wpłaty. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ponieważ w gre wchodzi ok.450 km (w obie strony) TO JEST CENA LITRA BENZYNY RAZY 8-9 RAZY 4,5. mYŚLĘ ŻE MAKSYMALNIE WYJDZIE 150 ZŁ, ALE MOŻE SIĘ MYLĘ.cZY KTOŚ DZWONIŁ JUŻ DO jOASI? Może niech ona się wypowie. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kochani, widzę że wszystkie etapy podróży są zapewnione, misicie się tylko poumawiać. aha, nie ma transporterka.osoba odbierająca musi dobrze dogadać si`ę z osobami w ostródzie, żeby nie okazało się że nie ma kto suni wydać. Jest jeszcze sprawa kosztów transportu. ja już przekazałam 100 zł dla Dorothy, dorzucam jeszcze 50 na transport Ostróda warszawa, na resztę musicie się zrzucić. Ustalcie jakieś konto i kto ma się rozliczyć z Jo37. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najgorzej będzie jak suma sumarum Morgana zostanie następny tydzień w schronie. Myślę że super by było przywieźć ją dopiero w niedzielę ale gdyby to nie wyszło lepiej już ją trochę skołować niż zoatawić tam gdzie jest. Podaje nr tel Joasi bo muszę wyjść z domu; 600 953 938 -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Laluna, Joasia może tylko w sobotę i to rano. Jedzie tylko po Morganę. No nie odejdę od kompa. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słuchajcie, namiary na ludzi są na mapie dogo. tak znalazłam Joasię czyli Jo37 (czy jakoś tak). Może trzeba by osobiście podzwonić i poprosić. Mam wrażenie że jak będziemy czekać to będziemy czekać do usr.. śmierci. Ja na razie muszę spadać. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aha, potrzebny transporter dla Morgany, bo jeśli to dojdzie do skutku, będzie jechała sam.osob. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to mamy problem. Moka nie może odebrać Morgany w sobotę tylko w niedzielę, transport mamy w sobotę rano. Szukajcie mety dla Morgany od soboty do poniedziałku. Może w końcu odezwie się ktoś z Ostródy. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proszę o kontakt kogoś kto koordynował by odbiór Morgany ze schroniska, czyli samą adopcję, myślę że najlepiej żeby to była Aga Mazury oraz Moka 1. Joasia ma zablokowaną sobotę dla Morgany, czeka tylko na potwierdzenie. Ale najpierw trzeba wszystko ze sobą zegrać. dziewczyny ruszcie się! Ja jestem za daleko od was żeby coś pomóc. Dorothy nie widać twojego posta, dobrze że domyśliłam się że znowu zżarło. Kurczę, zamiast sprzątać to siedzę na dogo. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uwaga, rozmawiałam z osobą z warszawy która może jechać po Morganę w sobotę rano (zwrot kosztów). Proszę o kontakt osoby zainteresowane. 509 727 921 -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A może jednak ktoś z Ostródy przywiezie Morganę, to byłoby chyba prościej. Jesli problem w kasie to przecież możemy się złożyć. Mi się wydaje że jeśli chodzi o ratowanie życia to pieniądze są naj mniej ważne Hej, Ostródzianie (???) tyle osób chce pomóc Morganie, może ktoś z Was poświęciłby jeden dzień i przywiózł ją do Warszawy. Funduję bilet w jedną stronę lub dokładam się do paliwa. Nie zostawiajcie dorothy z jej chęcią pomocy samej. -
siedzi w komórce...ma dom u ZUZANECZKI, zawieziona przez WELLINGTON
Agata69 replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Cudowne dziewczyny z Krakowa, uwierzyłam dzięki Wam że wszystko może się udać. Pomóżcie jeszcze raz. Jesteście dużo bliżej! -
Super!! Co prawda to nie moja zasługa ale jestem dumna jakbym dobrze wydała córkę za mąż!! Buziaki dla psiny i jego nowej Pani!!
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorothy, poszła 100-wa na twoje konto, ale proszę cię nie odpuść tematu. Jeśli mogę, aczkolwiek nieśmiało: W Ostródzie jest strasznie biedna sunia Lejla zamknięta w lisiej klatce (wątek na dogo). Może dałoby się jakoś hurtowo. Oczywiście wspomogę. -
Przykro mi , ale trudno mi się jednak zdecydować na adopcję, zwłaszcza po ostatnim poście Matusza. Nie jestem w stanie zaoferować suni takich warunków o jakich pisze matusz (dużo biegania, zabawy). Mam za dużo obowiązków a mieszkam w bloku. mimi to ciągle myślę o tej małej. oferuję pomoc finansową - może jakiś tymczas albo hotelik. Wyobrażcie sobie co ona musi przeżywać! matusz - pomyśl, wiem że jesteś człowiekiem wielkiego serca (patrz Morgana), może uda się coś zrobić dla tej bidy!