-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
Aha, pomyślałam że można by zrobić atosowi banerki. kto pomoże bo ja nie wiem jak?
-
BIDULEK 8-letni skrzywdzony psiak... za TM [*] ;( ;( ;(
Agata69 replied to _ChiQuiTa_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
walczymy o poprawę losu Bidulka! Może ktoś zechciał by pomóc i zrobił banerki? -
Aga trzymaj się, napiszę do ciebie wieczorem na priv. A tymczasem, Dogomaniacy pomóżcie Adze, bo ona naprawdę tej pomocy potrzebuje!! Atos musi znaleźć dom natychmiast!! Może ktoś pomoże zrobić atosowi Plakaty? ludzie pomóżcie!!
-
Aga, czy dostałaś ode mnie wiadomość na priv, bo już nie wiem...
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Książkę zamówiłam + "Pies który kochał za mocno" ale jak wyżej: czekam na jakieś pieniądze żeby zapłacić. Z trenerką też się jeszcze nie spotkałam, bo w dniu kiedy byłyśmy umówione Mysza zjadła w piwnicy trutkę na szczury. Było i śmiesznie i straszno- wywoływanie wymiotów i potem grzebanie w nich w poszukiwaniu trutki, potem skutki głupiego jasia. O szkoleniu w takim stanie raczej nie było mowy. -
Droga Ago! Sama jesteś sobie winna że dyskutujesz i tłumaczysz się komuś komu zależy tylko na jątrzeniu i wylewaniu jadu, którego pewnie z jakichś powodów ma nadmiar. nawet jej szukanie domu dla Atosa jest prowokacją skierowaną na zdenerwowanie cibie. Już dawno nie zadziwiła mnie taka bezinteresowna zajadłość. Aga, trzymaj się faktów: 1. ty zajełaś się Atosem kiedy tego najbardziej potrzebował 2. zabrałaś go do domu żeby nie umarł w schronisku 3. opiekowałaś się nim przez cały czas pobytu u Ciebie: pielęgnacja, weterynarz itd. 4. pominę wydatki, nieporozumienia z mężem, awantury psów itd. 5. palnęłaś głupstwo w chwili beznadziei; ja rozumię co chciałaś przez to powiedzieć i nie wierzę że naprawdę uspiłabyś atosa 6. musisz poszukać mu domu i na tym musisz się skupić. jeśli mogę Ci radzić nie licz tylko na Dogo, napisz i porozwieszaj ogłoszenia, dotrzyj do miejscowej gazety.. nie wiem skąd jesteś.. życzę ci powodzenia i dużo spokoju, jutro też jest dzień... skończ te bezsensowne dyskusje bo nie warto, przytul się raczej do męża.. Agata
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Agata69 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczynki, a wy nie powinnyście czasem przenieść się do innego działu? -
BIDULEK 8-letni skrzywdzony psiak... za TM [*] ;( ;( ;(
Agata69 replied to _ChiQuiTa_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bidulek bardzo potrzebuje domu. kto mu go da? -
BIDULEK 8-letni skrzywdzony psiak... za TM [*] ;( ;( ;(
Agata69 replied to _ChiQuiTa_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mały smutny bidulek. Halo ludzie, komu takie śliczności?! -
BIDULEK 8-letni skrzywdzony psiak... za TM [*] ;( ;( ;(
Agata69 replied to _ChiQuiTa_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli bidulek jest w DT? -
[quote name='michaśka']Witam wszystkich forumowiczów! Jestem siostrzenicą Agaty69 i mogłabym zostać ewentualną właścicielką Bibusia. Nie ukrywam że bardzo mi zależy na jakiejkolwiek pomocy tej psinie, a już najchętniej zabrałabym go do domu ;)[/quote] nikt nie zauważył że zalogowała się nowa forumowiczka? Cześć Michasiu!!
-
Wczoraj rozmawiałam w sprawie biba, rodzina nadal czeka na pieska. Termin przeprowadzki połowa sierpnia, ale myślę że to będzie wcześniej. Mam nieśmiałe pytanie, czy dogomaniacy pomogliby w sfinansowaniu budy dla Biba. planuję zrobienie budy dającej rzeczywiste schronienie od zimna, wiatru i upału, czyli z przedsionkiem, bocznym wejściem, na podwyższeniuczyli z izolacją od spodu i ze zdejmowanym dachem. Nie wiem jeszcze jaki będzie koszt, szukam wykonawcy. Ja zobowiązałam się do utrzymaywania Biba, ale na początek będzie dużo wydatków (wet, akcesoria, itd). Jeżeli ktoś mógły pomóc, będziemy wdzięczni. Michasia, zaloguj się i daj głos!! Michasia to przyszła opiekunka Bibcia.
-
BIDULEK 8-letni skrzywdzony psiak... za TM [*] ;( ;( ;(
Agata69 replied to _ChiQuiTa_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Straszna bida. Złapał mnie za serce ten piesek. Ja nie mogę za bardzo go wziąć, ale może mogłabym poszukać mu zegoś. Tylko ja jestem z włocławka (śr. Polska). Jaka jest ew.możliwość transportu? -
BIDULEK 8-letni skrzywdzony psiak... za TM [*] ;( ;( ;(
Agata69 replied to _ChiQuiTa_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ponawiam pytanie, co z bidulkiem? -
BIDULEK 8-letni skrzywdzony psiak... za TM [*] ;( ;( ;(
Agata69 replied to _ChiQuiTa_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo śliczny bidulek. Gdzie on jest , w schronisku? A stosunek do innych psów, kotów. jaki ma charakter? Napiszcie coś więcej. -
Ja mam zresztą swój diabelski plan. bardzo chce u siostry umieścić jakąś bidę bo chciałabym żeby moja sunia poznała się z tym pieskiem i spróbowała się zaprzyjaźnić albo co najmniej zaakceptować. wszyscy mówią mi że to niemożliwe(przeszłość schroniskowa, spaczona psychika), ale ja mam nadzieję i chyba intuicja mi mówi że tędy droga. Jeśli próba się powiedzie, będę mogła wziąć do siebie drugiego pieska. czyli ze jakieś biedne stworzenie znajdzie kochający dom. mam nadzieję że Bibo się uda, tak czy tak. Obyśmy zdążyli.
-
Rozumiem jednak, że jeżeli przez te aż całe dwa miesiące znajdzie się ktoś kto pokocha Biba i będzie chciał go do domu to ma iśc czy jak to widzicie?[/quote] Myślę, że to rozsądne rozwiązanie, pod warunkiem ,że znajdzie się rzeczywiście odpowiedni dom. Czyli do połowy lipca pozostawiamy sprawę otwartą obustronnie, że tak się wyrażę. Co do waszych obaw o tą budę, to ja je oczywiście rozumiem ,że to się źle kojarzy. ale wmawianie sobie ,że pies potrzebuje koniecznie spania w łóżku, to nadawanie mu na siłę cech i potrzeb ludzkich. Psa na pewno uszczęśliwi przynależność do ludzkiego stada, opieka i troska człowieka, okazana mu miłość i zainteresowanie. widziałam już strasznie nieszczęśliwe psy na kanapach i szczęśliwe, zdrowe psychicznie zwierzęta żyjące na zewnątrz. W tym przypadku możecie być całkiem spokojne - miłości i troski nawet za dużo jak na takie małe ciałko. Pointując mogę tylko przytoczyć słowa moje syna po przeczytaniu tego wątku: 'Przecież i tak dziewczyny wezmą go po tygodniu do domu." bibuś trzymam kciuki.
-
Agatko, dasz ogłoszenie do wątku transportowego?[/quote] Asia spokojnie. mamy jeszcze trochę czasu w ciągu którego można wszystko spokojnie zorganizować, i transport i inne rzeczy. proszę tylko o jasną deklarację pomocy. wyobrażam sobie że można w tym czasie Bibo odrobaczyć odpchlić i takie tam, może nawet jakoś wstępna wizyta u weta. Zresztą może rzeczywiście niech się wypowie jakaś osoba kompetentna i tego się będę trzymać. Tylko wyciszmy emocje a uwolnijmy dobrą wolę.
-
Słuchajcie chyba dyskusja skieroewała się na niewłaściwe tory. Matusz, na Boga nie grzesz i nie mów że Dorothy potrafi tylko krytykować!! Z tego co wiem tylko ona zaoferowała pomoc niewidomemu szczeniakowi, który wyrósł na niedźwiedzia, nie mówiąc już o morganie. Naprawdę chylę czoła przed wami wszystkimi, ale teraz skupmy się nad sprawą Biba, bo nie wiadomo ile czasu mu jeszcze zostało. Daliście niepokojący tytuł wątku, obyśmy jednak zdążyli.