Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Porządek musi być. W ogóle dzieci są świetne. Nie marudzą, zajmują się sobą. Podglądają wieśniaków który jak traktuje psa. Jak trzeba niosą jedzenie psom i kotom 'gospodarzy'. Ja codę po drodze a za mną psy wszystkich właścicieli. Normalnie Villas Wole ta w wersji S.
  2. I pozdrowienia z mojej wiejskiej "posiadłości" (he, he). Letniskowe dzieci stworzyły swój regulamin. Bardzo proszę znajomych i całą resztę o szczególowe zapoznanie sie i zastosowanie. Zwłaszcza jeśli chodzi o pkt 3, ustęp dotyczący CHUMORU.
  3. Wiesci z domów: Pchełki- Fifi Misia
  4. Dziewczyny, szczęśliwie jestem na wsi. Ze mną Wisia i resztavpiej bandy. czekamy na dom dla Wisi. Aha, zrobiłam jej porzadek w paszczy - poszło do śmieci 8 zgniłych zębów. Teraz jeszcze trzeba usunąć guza. mała ma się dobrze. Będzie mnie mało, ale czasami sie odezwę.
  5. Aha, z internetem będzie kłopot, zostanie mi tylko wiejska biblioteka .
  6. Wiśke odwiozłam na usuwanie zębów. Nie wiem czy cos jej zostanie, bo w paszczy ma zaledwie kilka i to w strasznym stanie. Po południu jade na wies z cała bandą. trzymajcie za mnie kciuki zebym nie zwariowała.
  7. Wisia, Wisieńka. Maleńka, stareńka myszka. 5 kg czystej psiej miłości i oddania, szczere złoto. Wisia ma już 12 lat. Nie były to raczej dobre lata - sunia jest zaniedbana. Na pewno żyła z człowiekiem , zna dom, schody, klatkę schodową, boi się podniesionej ręki... Najsmutniejsze jest to, że wyłowiono ją w nocy z Wisły. Skąd tam się wzięła? Patrząc na jej zaniedbane, małe ciałko nasuwa się podejrzenie, że zrobił to jej pan żeby pozbyć się problemu... Jaka jest Wisia? Przekochana. Nie ma już wszystkich zębów, w tym jednego kła, języczek więc układa się po jednej stronie mordki. Piszczy z radości jak myszka na widok opiekuna. Ładnie je wszystko co dostanie. W domu cichutka i czysta, najczęściej śpi zwinięta w kłębek pod kocykiem. Na spacerach żwawa i radosna. Dogaduje się z innymi psami lale potrafi przypilnować swojej miski. Uwielbia głaskanie i przytulanie. Ma śliczne czarne oczy, którymi mądrze i z miłością patrzy na człowieka. Bardzo chcemy domu dla tej wyjątkowej skrzywdzonej suni. Ona bardzo ufa człowiekowi, mimo, że dawno to zaufanie zostało zawiedzione. Osobie, która ja przygarnie Wisia da wiele radości. Kto pokocha Wisię? Kontakt: 509 727 921 +2
  8. Sunia, która jest u mnie jest chora na watrobę. Żwawa jeszcze staruszka, ale trzeba trochę pracy w nia włożyć. Guz, watroba, zęby w strasznym stanie, brak siersci na połowie tułowia, troche tego dużo. Za to Majka dostała cieczkę. Normalnie cyrk na kółkach.
  9. Po cięzkiej chorobie wraca do nas Zuza. Jest coraz lepiej, mała zaczyna się już bawić, jest wesoła. Interesuje sie nią jedna pani, mieszka wNorwegii ale to włocławianka. Rodzina znana jest jednemu z włocławskich weterynarzy. Moze będzie dobrze, czekamy na przyjazd pani.
  10. Jeszcze mamy na kole taka suczkę. Biegała pare dni po mieście, spała pod drzewkiem. Kinga zgarnęła ją w nocy. Maja jest w awaryjnym dt, żeby było weselej ma cieczkę. Jest młodziutka, boi się wszystkiego, najbardziej smyczy. Wczoraj został wykąpana odpchlona i odrobaczona. Jest bardzo chudziutka
  11. Szukamy, Zuza zmieniła lokum, ale to tez tymczas. Na arzie trwa leczenie, ale trzeba będzie poszukać domu. Tak, taka rottkowa, trochę gończy...
  12. Nie umiem porównywać. No taka jak bokser... Średnia, taka akurat. i bardzo ładna, domowa.
  13. Dzisiaj jest troche lepiej. Do wczoraj dostawała kroplówki i inne leki. Dzisiaj była juz twarda kupa. Wetka pozwoliła jej podać wodę i kleik. Będzie dobrze.
  14. Nasz Moris na szkoleniu w Dobrym Piesku: "Dziś w Dobrym Piesku pojawił się uroczy Moris, który przebywa w domu tymczasowym u pana Jarka. Wcześniej spędził półtora roku w schronisku we Włocławku, ale został wypatrzony i obecnie jest przygotowywany do adopcji stałej. To sympatyczny, chętny do kontaktu pies. Prawdopodobnie bardzo słabo słyszy i pan Jarek zapytuje, jak z takim czworonogiem poprowadzić pracę szkoleniową, aby zapewnić mu optymalne i bezpieczne warunki życia. Podstawą jest wypracowanie kontaktu wzrokowego i zainteresowania człowiekiem. Jeśli pies będzie chciał spontanicznie skomunikować się z człowiekiem (będzie podnosił wzrok na opiekuna, będzie podbiegał na spacerze), to bardzo dużo. Zamiast komend werbalnych (lub równolegle z nimi) należy używać czytelnych komend optycznych. Oczywiście nie wolno zapominać o bezpieczeństwie i przewidywaniu np. tego, iż coś mocno zwierzaka zaabsorbuje. Dlatego w nowych, ruchliwych miejscach czworonóg powinien być na smyczy lub lince. Mieliśmy już niesłyszące psy u siebie prywatnie, na szkoleniach Liry, więc wiemy, że życie z nimi jest zupełnie normalne, jedynie techniki porozumienia ciut inne. Powodzenia!" Moris czeka na adopcję!
  15. Wiska dostała Advocat, ale nieszczęsliwa siedzi w łazience. Chce na salony, a najlepiej na kolana. Zuza nadal leje krwią, ale jakby wieczorem drgnęło ku lepszemu. Na wieś, na wieś, wyjechać już na wieś....
  16. No to mam w domu świerzba. Wisia bardzo biedna, drapie sie. Jak moje zaczna sie drapać to ide do wisły. Się utopić.
  17. łysa jest od tyłka do połowy grzbietu. To moze być uczulenie na pchły, ale moga być hormony. Nie pije dużo, ma za to apetyt. Bardzo sie drapie, musze dzisiaj iść z nia do weta. Poza tym jest przecudna , czystą, cichutka jak myszka sunią. jak wraca ze spacerku macha ogonem na widok domu. Ja ja juz kocham ale czy znajdzie sie dla niej dom?
  18. Zuza, sunia z krzaków, wczoraj czuła się lepiej , dzisiaj znów leje krwią. Wisia uwielbia głaskanie i spanie pod kocykiem. Zęby ma w takim stanie , ze szkoda gadac. Budzi we mnie najlepsze uczucia. Co za szmata chciała ja zabić w taki okrutny sposób?
  19. W piatek spokojnie dogorywałam na kanapie, gdy o 21 zadzwoniła Kinga, że gdzies w krzakach leży pies. Głośno przeklinajac los pojechałyśmy. W krzakach rzeczywiście ładna, młoda sunia, ledwo trzymajaca sie na łapach. Jakaś obsrana. Dopiero jak wsadziłysmy do auta buchnęło smrodem starej krwi. Suni lało sie z odbytu, wymiotowała takze brunatna krwią. Ściągniety extra wet podał 2 kroplówki i wszystko co mógł. W trakcie ogledzin suni dzwoni do wetki telefon. Ktos zprzystani wyłowił z rzeki sunię, juz jadą. maleńka, starenka i łysa. Ona i jej pchły drżały jak osika. 150 lat albo i więcej . I wielkie oczy patrzace ze strachem - prosto w oczy człowieka. Sunia z krwawą sraczka pojechała do dziewczyny która ja znalazła. Topielec wyladował u mnie w łazience. Jest przecudna, taka bida do kwadratu, absolutnie w moim guscie. Taka sytuacja... Sunia z krzaków
  20. Dziękujemy i prosimy o wsparcie duchowe.
  21. Misia nikt nie podziwia? Złe kobiety....
  22. Czasami mnie tez wybija, ale co tam.
  23. Pchlasta ok, Zguba i Kot też. Sama radośc. W lipcu zabieram Misia - 3 lata odsiadki, wystarczy.
×
×
  • Create New...