Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. No od razu pojechalismy do wetki, o 6 rano. Usg nie pokazało żadnych obrazeń wewnętrznych. Sa spore wylewy podskórne, rany i obtarcia. Ogromna bolesność. Ale Psota kustyka po domu, zjadła posiłek. Będzie zyć. Ech, troche sadła jednak moze życie uratować.
  2. Moją Psote potrącił dziś samochód. Wybiegła na ulice za kotem. Kierowca nawet nie zwolnił, chociaż widział ja z daleka. Ulica byla pusta. Nawet sie nie zatrzymał. Nie będe złorzeczyć, ale wierze , że zło wraca. na szczęscie Psota żyje. Być moze fura tłuszczu która na niej jest zamortyzowała troche uderzenie. Mam nadzieje, ze narzady wewnętrzne nie oberwały zbyt mocno. Jestem w domu, czuwam przy niej. trzymajcie kciuki.
  3. I jeszcze rozmowa z panem drugiego Misia, tego co był u mnie tak długo i 2 adopcje nieudane zaliczył. Misio w nowym domu okazał sie ideałem. Wszyscy sie nim zachwycaja. Grzeczny, miły, wesoły, kochany. Super łagodny. Och, tak mi róbcie... .
  4. Misio jest gruby jak beczka. Tak go urządzili w schronisku. Ale i tak go bardzo lubią. Tak mnie cieszy ta adopcja jak mało która.
  5. Misio co mi leżał na sercu i którego cudem wyadoptowałam, kiedy na chwilę wpadłam do schroniska. Ech, pięknie jest...
  6. Kora (Gela) zadomowiła się już i dogadała z innymi pieskami w rodzinie. Ludzie poszli z nia do normalnego weta, dostała antybiotyki, opatrunek żelowy. Jest dobrze, ludzie sa spokojni i cierpliwi. W domu tymczasowym spokojnie wróci do zdrowia i równowagi psychicznej. Gdy przyjdzie czas zaczniemy jej szukać wyjątkowego domu.
  7. I Laki. Tam jedzie Peppa i Sonia.
  8. Taka sunia jest w schronisku. Znaleziona w lesie. dziewczyna ja dokarmiała, ale sunia nie dała sie złapac. Dopiero jak urodziła. Maluchy maja 3 tygodnie za 3-4 tyg będa do adopcji. Mozna juz robić rezerwację. ;-) mama jest bardzo wystrachana. Chodzę do niej i oswajam.
  9. Pchełka, co zaszczywała mi chatę.
  10. Dzisiaj do dt pojechała Kora. Ostatnie dni koczowała w gabinecie dyrektora. Fajny dt, moze ds. Fajna dziewczyna zaoferowała pomoc w transporcie. ŁAńcuszek dobrych ludzi.
  11. Wizyta przedadopyjna dla Kory ok. Mała jedzie chyba jutro. A szalona Ania z Danii w pażdzierniku zabiera nie tylko Peppę ale i Sonię, suczkę, która siedzi juz 5 lat. A ja poszłam do pracy i znowu zaczął się kocioł.
  12. Bazarek musze zrobić bo znów pusto w kasie. Niegospodarna jakas jestem. Mój Miodeczek co śliczny jest bardzo.
  13. Ta bidula jedzie w październiku do domu, do Ani i do Lakiego. Ania adoptuje trezciego psa, klamka juz zapadła. Peppa czeka już ponad 2 lata...
  14. Tak, zjechaliśmy wczoraj. Jeszcze przed wyjazdem wykapałam futra w jeziorze. Trochę były zdziwione, ale za to czyste są przeogromnie. Zwłaszcza Miodek pojaśniał. W czysciutkim, wysprzatanym i wyremontowanym mieszkanku unosza się juz wszędzie kłaki. A dzisiaj mam akcję Kora. Sunia po zmarłej pani. Oddana do schronu okalecza się w boksie. Na cito znalazłam fajny dt w warszawie, z psem z podobnym problemem. dzisiaj sunia ma jechać, dogrywam transport. Odpocznę w trumnie chyba. Tfu.
  15. Potwierdziłam i się bardzo wzruszyłam. Nie proszę, nie żebrzę - a wy mi pomagacie i tak. Dzięki wielkie. Od razu wysąłłam 50 zł na mokre jedzonko dla Elzy. Szczegółowe rozliczenie na wątku rozliczeniowym.
  16. Emerytka Aza, wiele lat w budzie na złomowisku. Dzisiaj kochana przez Izę i Zbyszka. Pamiętacie azę i pręgusa? Pręgus też ma dom.
  17. Zaczęliśmy robić wizyty poadopcyjne psów ze schroniska. Jako wolontariusze z podpisanymi umowami mamy wglad do danych. Co sie najeżdże po wsiach to moje. Ale na razie wszystkie wizyty na plus.
  18. Mój Miodek nie zdążył jeszcze o palić brzuszka!
  19. Luluś i Dora, psy z włocławskiej Falbanki. W domu agnieszki.
  20. Z Księciem jest troche kłopotów - kot, uciekanie. Jesli pani sobie nie poradzi książe wróci z adopcji. Wisia. Wczoraj przyjechali ludzie zebyja poznac. Zapowiadali się juz wczesniej ale byli na wczasach. wisia na poczatku szczekała a potem... cieszyła i się i lizała po rękach. Była u nich od szczeniaka, zabrana ze schroniska. 3,5 roku temu pani poszła urodzić drugie dziecko i podczas porodu zatrzymało jej się serce. pan przywiózł do domu maleńkie dziecko i żonę roślinę. trzeba ja było uczyć mówic, dzieki rehabilitacji chodzi od kilku miesięcy. Wtedy zapadła decyzja, ze oddadzą psa w dobre ręce. po 3,5 roku pan zobaczył jej zdjecie na fb, nie był pewien czy to ona. Zapadła decyzja że zabierają ja do domu, żeby dać godna starość. posiedzieli, porozmawiali, zapewnili ze będzie dobrze. wstali a Wisia poszła z nimi. Nawet sie nie obejrzała. Ma na imię Tinka. Co miałam zrobić? ona ich kocha. Dzwoniłam rano. Noc przespała spokojnie. Taka malutka istotka, a tak bez niej pusto. Taki scenariusz napisało życie.
  21. [quote name="bela51" post="16346887" timestamp="1440171180"]Agata, w przyszłym tygodniu dostaniecie jeszcze ok. 150 zł, To bedzie całkowite rozliczenie, mam nadzieje, ze sie przyda :)[/quot Bardzo, sama widzisz. Jestem zjechała po pachy. Dziś 4 rundy spacerów z psami schroniskowym i po kilka km. A jest dobrze.
  22. Jeszcze zapomniałam napisać ze: kupiłam Elzie i kocurkowi kocyki w lumpeksie 16 zł Elza posikuje mimo propalinu, trzeba do weta dałam na jej mokre jedzonko 30 zł Wisia miała ropień koło dupska ale juz dobrze.
  23. Zabrałysmy tez umierajacego kocurka. Jest w lecznicy, walczy o zycie.
×
×
  • Create New...