Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. [quote name='emilia2280']hmm, [B]to niestety jeden z wielu poniekad normalnych widoków w kazdym prawie wiejskim obejsciu.[/B] Tyle ze tu nie widac prowizorki budy, albo plandeki, która udaje budé. Do tego ten pies wygláda na dosc "grubego" jak na psa lancuchowego :( Dopóki nie ma zakazu calkowitego trzymania ich na lancuchach, najlepsze co mozemy zrobic nie majác dla nich DT, to poprawic warunki ich zycia na miejscu. Agata, jak ten pies przezyl calá zeszlá zimé bez budy? Moze wpuszczali go do pomieszczenia na noc?[/QUOTE] Dokładnie, na tej wsi prawie w każdym obejsciu jest podobny pies. Ja nie chce tego załatwiać siłowo. To idzie powoli, ale idzie. Wczoraj popytałam miejscowych stolarzy, jeden moze zrobić budę... w przyszłym roku, drugiego nie zastałam, ale tez marnie to widze. Rozmawiałam w sklepie, w sobotę beda mieli duze budy po 450 zł, podobno do negocjacji. Jeszcze poszukam. Pomyslałam że moze ktoś ma stara bude do oddania. Jednak nie mozna czekać zbyt długo.
  2. [quote name='dusje']Gdzie konkretnie przebywa pies? Miejscowosc.Jest kilkadziesiat fundacji a nawet wiecej i co rok pieknie prosza o 1%, wiec mozna wyslac do nich prosbe.[/QUOTE] Dusje, konkretnie , które? Nie chcę zadymy tylko pomocy np. w poprawie warunków życia psa. Brałam udział w kilku interwencjach, pozytywny skutek odnosza z mojego doświadczenia te, podczas których pies jest odbierany i umieszczany w dt. Zawiezienie do schroniska tez mnie nie interesuje, zreszta gmina nie ma podpisanej z nikim umowy. Pamietam interwencję, po której pies zaginął na drugi dzień, prawdopodobnie został zabity. Organizacja z tym nic nie zrobiła. To po co taka interwencja? Że podnieść sobie statystyki? Nie maja narzędzi, nie znaja prawa, nie maja gdzie psy zabierać.. Ech... przerobiłam to. Ja po chłopsku chce pomóc psu prztrwać zime.
  3. [quote name='dusje']Jakis totalny nonsens.Czego ten psiak pilnuje? :crazyeye: Tego pojemnika coca cola czy muru?Tu potrzebna interwencja polaczona z odebraniem psa i skutki finansowe dla wlasciciela[/QUOTE] Oczywiscie masz rację. Tylko... kto zrobi interwencje i jakie będą jej dla psa. Za interwencje typu przyjadą nie przygotowane do niczego panie i nawrzeszczą a potem pojadą, to ja dziękuję. Gdzie zabrać psa? Jesli znasz organizację, która przeprowadzi poprawnie interwencje i zabierze psa to padaj mi prosze namiary.
  4. Potrezbna buda dla psa wiejskiego, cały czas na łancuchu i bez budy nawet w mrozy. Moze macie cos na zbyciu? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/216325-Uwaga!-Pies-w-rzeczywistej-potrzebie.-Prosze-o-pomoc-przed-zimą.?p=17837351#post17837351[/URL] Justyna, czy ta faktura do ciebie dotarła? Trochę nie ogarniam. Dawno nie widziałam krzykoskich psów, ale uwazam, ze Diana nadal nie nadaje się do adopcji. Skończy sie tak jak w przypadku rafa, Bajtusi i kotów. Ale moze się mylę.
  5. [quote name='malagos']a nie ma w pobliżu jakiegoś stolarza? Popytaj ludzi, kto umie robić takie rzeczy. Wyjdzie o wiele taniej. U nas za taką budę z własnych desek facet chciał 150-200 zł, tylko ja dałam kawał blachy na obicie dachu.[/QUOTE] Juz szukałam, w poblizu nie ma nikogo kto chciałby zarobić. W wiejskim sklepie buda kosztuje tyle ile napisałam. To jest 30 kilka km od mojego domu, przywiezienie odpada, wyjdzie na to samo, jeszcze dzisiaj popytam. Tak czy siak potrzeba kilka stów lub gotowa, uzywana buda. Moze ma ktoś zbędną? Zaraz tam jadę , ugotowałam sagan ryżu z miesem.
  6. Ten pies to Pies. Nie wiem ile ma lat, wiem , ze od szczeniaka żyje w takich warunkach, że jest bardzo łagodny dla ludzi i ciagle głodny. No i że mieszka jak widać, nie ma budy...NAWET ZIMĄ. Jak padajest mokry, jak snieg to biały... Posesja na wsi, pomieszkuję niedaleko całe lato, bywam az do mrozów. Zabrałam juz stamtąd 3 psy. Cała trójka ma fajne domy. Staram się dokarmiać te psy jak tylko mogę. Niestety zima mnie tam nie ma. Wiem, ze sytuacja się nie zmieni. Że własciciele tej sytuacji nie zmienią. Ja chciałabym w akcie desperacji choć trochę zmienić warunki życia Psa. [B]Trzeba kupić budę. To koszt 500 zł.[/B] Prosze o pomoc finansowa bo sama tego nie udzwignę. A czy znalazłoby się dt dla Psa? Nawet nie mam śmiałości prosić. Chciałabym żeby w końcu przestał marznąć....
  7. Miło tu zawsze zajrzeć. Pipi zawsze trzymam za was kciuki, pozdrawiam.
  8. [quote name='fona']Agata, przepraszam, postaram się wysłać kasę na odrobaczenie Szopka.[/QUOTE] Ja już tabletki kupiłam, nie pisze po to żebyś wysyłała kasę.
  9. U psów wszystko po staremu. czekaja od spaceru do spaceru, n swój sposób sa chyba zadowolone. Idzie zima, wiec musze postarać się dla nich słomy do bud. W tym tygodniu je odrobaczę.
  10. Jak to cudnie ze ten tytuł nie da się zmienić... Dzisiaj mineło pół roku, od tego czasu nie było dnia, zebym nie myslała o Beju. Codziennie, juz bez bólu, z uśmechem. Wiele rzeczy mi o nim przypomioina: brudne plamy na scianach tam gdzie leżał (nienawidził kąpieli, wchodził ze mna pod prysznic tylko z miłości), głupota moich suk (był taki madry i zrównowazony), zapach czegoś w parku, zmieniajaca się pora roku, bezowy lok w woreczku w szufladzie, wszystko. Ostatnio przypomniało mi sie zdarzenie: mała Marysia stojac miała twarz na wysokosci ogona Beja a on czesto stawał przed nia i machał ogonem łaskocząc ja po twarzy. marysia oganiała się od tej kity, kiedyś krzykneła; "bej!" i zła dodała pod nosem: "Mafa odunem" co miało znaczyć macha ogonem. Bej miał wyjatkowe miejsce w mojej hierarchi od zawsze. Trasa jego spacerów jest teraz nie uzywana, za długa, tylko dla niego wysiłałam się codziennie, żeby pobiegał tam gdzie lubił. Codziennie patrze na drzewo pod którym zagryzł młodego gołębia, dostał wtedy po łbie. Usmiecham się do tego dnia codziennie. a dzisiaj patrząc na rudego Miodka biegnacego pod słońce pomysłałam "złoty pies" i... szybko sie zganiłam. Mój złoty pies był jeden jedyny, taki piękny w czasach kiedy jeszcze w miarę był zdrowy, że ludzie tuz po kapieli i czesaniu pytali o rasę. Kochany. Czasami cos tam napiszę, zeby nie umkneło...
  11. Wiem, ze nikogo Miodek nie interesuje, ale pies musi jeść, generuje też inne koszty, w związku z tym wystawiam bazarek. Miedzy innymi na Mioda. (w podpisie).
  12. Anda, [B]jak dobrze[/B] ze sunia trafiła pod twoje skrzydła. A co z [B]sarą[/B]? Przepraszam ale nie mam czasu czytać wszystkiego. [B]Kosu[/B], chylę czoła...
  13. [quote name='toyota']Myślę, że nie ma co się spieszyć z wizytą. Na pewno teraz Państwo się starają. Trzeba za jakiś czas sprawdzić czy entuzjazm nie minął.[/QUOTE] Tak, za jakiśm miesiąc mozna będzie podjechać. Oby było dobrze.
  14. [quote name='BasiaD']O rany moja imenniczka..I nikt nie chce takiej fajnej Kici??? Podnoszę....[/QUOTE] No nikt. Swoja drogą Basia ma się super u gorki. Tam jest jeszcze 7 innych kotów rezydentów, oraz, nasze nowe nabytki, kociaki sierotki karmione butelka. 5 sztuk snieżnobiałych maluchów. Jest wesoło. Basia jako jedyna nie boi sie kociat, lize im tyłki, bawi się z nimi. No i wyad im z miski, jedzenie to wielka miłość Basi.
  15. Tosia po sterylce dzięki Akcja Sterylizacja. Bumi juz w swoim domu, wykastrowany dzięki Fundacji Przyjaciele Czterech Łap. czekam na więsci od niego, bo troche rozrabiał na poczatku.
  16. Kicia w końcu dostała imię: Basia. Nadal siedzi w dt, nikt nie dzwoni w jej sprawie.
  17. [quote name='akrim']a jak my cieszymy się z Pani decyzji:p[/QUOTE] Agata niedawno straciła psa, był u nich długie lata, pod koniec sikał pod siebie, musieli go wynosić na rękach. Po jego smierci chcieli psa, któremu mozna pomóc. I dzięki ci boze ze padło na Bambo.
  18. [quote name='toyota']Ja jestem z Grudziądza, a jak to daleko ?[/QUOTE] Asia, to jest Osiek. Kobieta w rozmowie bardzo mi się podoba, rozumna, ciepła, z dobrym stosunkiem do zwierzat. Trzebaby jeszcze zobaczyć jakie tam sa warunki materialne, bo Zibi w przyszłości moze chorować (ale nie musi). Pani przyjedzie w niedzielę, fajnie by było gdybyś mogła zrobić wcześniej wizytę. Ale jak nie zdążysz to moze będzie potrezbna poadopcyna :-).
  19. [quote name='Saphira']Mam wieści od Pańci Bambo :"Bambo, a właściwie Bambi - bo tak zaczęliśmy na niego mówić, stał się już pełnoprawnym członkiem rodziny. Przytył, był u weterynarza i wszystko u niego w porządku. Bambi bardzo lubi być głaskany i przytulany. Jesteśmy bardzo zadowoleni z decyzji, cieszymy się, że Bambi jest u nas, bo to naprawdę kochany piesek." Cieszycie się chociaż troszkę?[/QUOTE] Ja bardzo. Własnie miałam cię pytać...
  20. [quote name='Beatkaa']Hmm...no sprawdzić trzeba trzeba,tylko nie rozumiem tego wpisu z : [B]"Tylko wybierzcie kogoś doświadczonego."[/B] No jeśli chodzi o mnie (i o Martikę pewnie też) to nie kojarzymy nikogo z okolic Torunia,myślę,że ktoś z Twoich okolic Agata będzie odpowiedni,znasz się na ludziach ;)[/QUOTE] Napiszcie do kogoś z Torunia. Nie wiem czego nie rozumiesz z mojego posta. Mam wrażenie , ze pisze prostym, zrozumiałym językiem. Zibi jest wasza podopieczną, wy podejmujecie decyzje co do jej przyszłosći. Ja tylko pomagam ogłaszać.
  21. Zgłosił się do mnie chłopak chętny na Zibi. Mieszka w Złotorii, niedaleko Torunia. Domek z ogródkiem, chłopak mieszka sam, miał już psy wilkowate. Wg mnie trzeba to bardzo dokładnie sprawdzić. Chłopak jest młody, to moze być decyzja chwili. Podam adres i telefon temu kto będzie robił wizyte przedadopcyjną. Tylko wybierzcie kogoś doświadczonego.
  22. [quote name='Kava']rozmawialam dzis z DT psiaki maja sie dobrze, nie ma wielkich zmian....[/QUOTE] Nawet przy prawidłowej pracy zmiany mogą nastąpić dopiero po kilku miesiącach.
  23. Domowe doswiadczone dt to dla tych psów prawdziwa zsansa. Zal mi diany, bo bardzo podoba mi sie ta majestatyczna sunia....
  24. [quote name='Justyna Klimek']do góry podnoszę rękami, nogami, sercem...:)[/QUOTE] Ja też, ja też....
×
×
  • Create New...