Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. W przypływie odtymizmu tylko nie wylejcie dziecka z kąpielą. Rudy [B]musi[/B] trafić do kogoś doświadczonego, kto naprawdę z nim [B]uczciwie popracuje[/B], inaczej to nie ma sensu. Nie szukajcie BDT tylko dlatego, ze tanio. To musi być skuteczne posunięcie.
  2. Sprawdxcie jeszcze u Furciaczka. Miała ostatnio miejsce, podobno pracuje z psami. Mieszka 30 km ode mnie, mogę ew. to sprawdzić.
  3. Słuchajcie , z tymi psami trzeba cos zrobić, bo takie trzymanie ich w hotelu, gdzie nikt z nimi afektywnie nie pracuje, nie ma żadnego sensu. To wyrzucanie pieniędzy w błoto. Trzeba na cito wykastrować Rudego i wysterylizować Hela - cokolwiek się stanie, gdziekolwiek wyladują, przynajmniej to będziemy mieli załatwione. Rozumiem, że deklaracja mru nadal jest aktualna, jesli tak to cudownie. Jesli nie trzeba poszukaćpieniędzy na te dwa zabiegi. na cito. Następnie trzeba znaleźć Rudemu miejsce gdzie osoba doświadczona, będzie mogła ocenic na jakim etapie jest pies i ile jeszcze potzreba będzie pracy. Ja bym nie liczyła na znalezienie bdt, raczej postawiłabym na znalezienie doświadczonej osoby, która zajmie się psem. Jesli Murka ma miejsce i jest taka osobą to trzeba spróbować, chociaż przez miesiąc. To będzie czas na obserwacje, diagnozę i ew. decyzje. Myslę ze pieniądze na jakiś niedługi okres zbierzemy, trzeba ruszyć z miejsca. Czy Hela mogłaby przejść pod opiekę mru i jej męża? jeśli Rudy ma większe szanse na socjalizację i w rezultacie dom, to tzreba się nim zająć najpierw, i to bardzo intesywnie. Pzepraszam , ze się mądrze, ale zostałam poproszona o pomoc więc swoje zdanie wyłuszczyłam. Proszę o wasze zdanie i jakies decyzje.
  4. Aga, a ile ty teraz płąćisz za hotelowanie Rudego? Moze trzeba zmienić hotel na taki gdzie ktoś intensywnie bedzie pracował z psem.. To samo Hela. Tez musi trafić do kogoś kto upora się z jej dzikościa. Inaczej dupa. Z Rudym finansowo ci pomozemy. Napisz ile psy ważą. W między czasie mozna szukać odpowiedzialnego bdt. W moich okolicach jest Furciaczek, ona pracuje z psami, z adopcja pomogę, ale najpierw psy trzeba doprowadzić do stanu użyteczności. Głowa do góry, będzie dobrze.
  5. Pies juz cieszy sie z budy! Wielkie dzięki dla Fundacji kastor!
  6. [quote name='Agmarek']Dzięki [B]Agata [/B]że przyszłaś. W streszczeniu: Hela i Rudy z pierwszego postu są w hotelu w Konstancinie. Oboje wymagają resocjalizacji. Rudy mniejszej, Hela jest totalnie dzika. Beata nie ma czasu pracować z nią, dlatego osoby znające temat uważają że psy powinny znaleźć DOM tymczasowy/stały, a nie hotel. Na Hele są deklaracje, nie pełne, ale dzięki ludziom dobrej woli można ją było zabrać ze schronu i umieścić w hotelu. Niestety za Rudego ja płacę sama, a od grudnia nie mam już takiej możliwości. I to na tyle w skrócie.[/QUOTE] Aga, rozumiem, że nie znamy przeszłosci Heli. Musisz się z tym liczyć, że jej socjalizacja nie bedzie mozliwa. Ale oczywiscie nie wykluczone ze się uda. Niestety nie mam odpowiedniego Dt, nie mam zadnego. Dołoze na hotel za grudzień, tylko bazarek wystwaię a cuda mam niesamowite. Jak Rudy reaguje na inne psy? Czy jest wykastrowany? Czy Hela gryzie?
  7. Wszystkie jestescie wspaniałe. Czy cos jeszcze potrzeba, bo wypadłam z tematu?
  8. Dziewczyny, zróbcie skrót wydarzeń. czy Hela i Rudy to te dwa psy z pierwszego postu? Gdzie sa teraz? Jakie sa z nimi problemy? Nie pomogę dużo bo sama mam niezły sajgon w życiu, ale moze? napewno coś ci dołozę do hotelu Aga, ale muszę w końcu znaleźć chwilę i wystawić bazarek. Trzymaj się, coś poradzimy.
  9. Trzeba go wyciągnąć, bo taki chudziak żywiony raz dziennie to słabo widzę. Niestety ja nie dysponuję dt.
  10. [quote name='emilia2280']Agato, jak wiesci i psa? Budé dostal? Mozesz go dokarmic czasem?[/QUOTE] Mamy poslizg, buda złozona czeka ale ja muszę wyjechać a beze mnie nikt tam nie trafi. W poniedziałek, najpóźniej w srodę zawiozę ja na miejsce. I zrobię fotkę, ale tutaj, zeby ich nie drażnić. Zamelduje się po akcji.
  11. Zdarzyła się bardzo nieprzyjemna historia; psy biegały luzem po lesie i napadły i potarmosiły małego pieska spacerującego takze bez smyczy ze swoja panią. na szczęście Doda miała kaganiec, więc tarmosił tylko Szopen, zreszta dość nieudolnie, jednakowoż pani wpadła w histerię, bo piesek wazył z 5 kg a Szopen wiadomo. Kupiłam Szopenowi kaganiec niestety walczył z nim zawzięcie i w końcu przegryzł. W ogóle nie dał go sobie załozyć, chciał nas gryżć, w końcu jak zdołałam mu zapiąć to za luźno, dlatego mógł po pogryźć. Nie bedziemy juz ryzykować takich przygód. Szopen cały spacer szedł na smyczy, strasznie płakał, bo Doda biegała, no ale trudno. Chyba Szopen ma tasiemca, bo w kupie "ryż". A odrobaczałam oba 2 tyg temu pratelem, chyba za słabo. Wróciły rzadkie, brzydkie kupy, zaczynam obawiać się czy kłopoty z trzustką nie wracają. Poza tym po staremu. Biegamy po lesie co tydzień, co dwa tygodnie, zależy jak się ułozy praca itd. W tym roku szkolnym jest trudniej bo mam inaczej ułozone godziny zajęć, poza tym robię podyplomówkę, więc mam mało czasu. Doda się fajnie uspokoiła, natomiast Szopen jest nieokrzesany jak dawniej. Idzie zima więc musze się pokręcić za sianem, ale prawde mówiąc nie wiem skąd mam je wziąć. To tyle relacji.
  12. [quote name='tayga'] Dziadek jest skromny, mówi że z ciuchów mu dużo nie trzeba, bo ma w szafie np garnitur od ślubu. Marzą mu się kalesony, ciepłe spodnie, czapka i buty [B](rozmiar 39-40).[/B] .[/QUOTE] Sprawdziłam, buty po synu niestety rozmiar 42. Kupcie mu te kalesony, oddam pieniązki, tylko napiszcie ile. Sprawy ludzkie sa niestety trudne, zagmatwane i niejednoznaczne. Zróbcie te suki jak najszybciej.
  13. [quote name='elik']Dzieki kochana Emi :) Tą informację też mam. Przydałoby sie info czy sytuacja sie zmieniła.[/QUOTE] Pisałam na pw do emilii, niestety miała pełna skrzynkę. Sytuacja bez zmian. Buda bedzie dostarczona psu jeszcze w tym tygodniu.
  14. Wysle grosik z bazarku, który wystawie niebawem. Jeszcze nie wiem jak pójdzie więc nie deklaruje sumy. mam takie uwagi: Nie wiem jakie wy macie doświadczenia, ale ja uważam, że suk po sterylce nie trzeba nigdzie zostawiać, moga wrócic do domu. trzeba tylko suke obstawić antybiotykiem, ja daję najzwyklejszy augmentin , i powinno być dobrez. Latem sterylizowałam ciężarną sukę ze wsi, po sterylce jeszcze kołowata juz wisiała na łańcuchu. naprawę nie było innego wyjscia, wolałam to niż żeby ten szkieletor urodził 8 szceniąt. Suka dostała antybiotyk, dobre szwy i było super. Myslę, ze suki powinny być wysterylizowane i pzrywiezione do tego pana. Przecież skoro piszecie ze jest rezolutny to przez dobę zdoła dojrzeć dwa pieski. Oczywiscie pod warunkiem że zabiegi zrobi porządny wet. Sukę cieżarna tyrzeba zrobić natychmiast, bo pewnie jak przyjda na świat szczeniaki Pan może nie pozwolić na uśpienie. Myslę, ze najważniejsze jest znalezienie dobrego, doświadczonego i nowoczesnego weta, przetrzymywanie w szpitalu po zabiegu uważam za niepotrezbne. Potrzebne na szybko zdjecia szczeniaków, kazdego oddzielnie z okresleniem płci. To ostatnia chwila zeby je szybko wyadoptować. Pomoge przy ogłoszeniach. Mam ciepłe buty po synu, rozmiar 40. Jesli się przydadza to służę.
  15. Koniec akcji. wszystko sie wyjaśniło - [B]własciciele kategorycznie[/B] i ostatecznie nie oddadzą psa. Bardzo dziękuje wszystkim za udział w dyskusji, wielkie dzięki [B]Fundacji[/B] [B]Kastor[/B] za natychmiastowa reakcję na mój apel. Zakupiona buda będzie przekazana psu lub oddana fundacji. Przedstawiciele Fundacji otrzymają ode mnie wyjasnienia na pw. bardzo was przepraszam, ale nie mogę na forum. Mimo wszystko trzymajcie kciuki.
  16. Jeszcze jedno: zasięgnełam języka na temat Furciaczka, wszyscy maja o jej umiejętnościach dobre zdanie.
  17. Dziewczyny , dzieki za te uwagi. Ja tez tak myslę. Pies absolutnie nie moze trafić do niedoświadczonej osoby. Pani która pracuje i jest większość dnia zajeta, a pzryjmuje psa z odruchu serca, nie bedzie zajmowała sie psem tak jak on tego potrzebuje, nie bedzie jeździx z nim do weta, uczyć chodzenia na smyczy itd. Taka adopcja skończy sie szybko i tylko zniechęci te pania do takich akcji. mam nadzieje, ze uda mi sie utzrymać kontakt z ta pania, i Bruno trafi do niej w chwili, gdy uznamy ze jest do adopcji gotowy i nie zagraza nikomu, ludziom i innym zwierzetom domowym. Powtarzam: buda jest u nas, w kazdej chwili do dyspozycji dla Bruna lub innego psa w potrzebie, nadal nalezy do Fundacji Kastor.
  18. Niestety w drodze do pracy złapałam gume, nie wiem czy zdołam zorganizowac sie na tyle, zeby dojechać do psa i zorientować się w sytuacji. zaraz napisze do Jaagi.
  19. Toyota, dzięki ze sie pojawiłas.
  20. [quote name='emilia2280']Nie wiem, co zostalo? Chyba szukac psu kawalka ogrodu i zabrac go z budá. Mozemy pomóc z karmá, kastracjá, ale miejsce musicie znalezc sami.[/QUOTE] No wię tak, napisze co udało mi się załatwić. No i co z ta budą. Buda jest u nas, u gorki33, jeszcze nie skręcona , bo czekamy na jakies decyzje. Skontaktowałam się z Furciaczkiem, która mieszka w naszych okolicach (17 km ode mnie) i która ma miejsce dla Bruno. Kojec z budą, wyzywienie, wet i praca z psem. [B]Miesięcznie 400 zł[/B]. Zgłosiła się tez do mnie kobieta, która jest gotowa przyjąc psa, ma zagrode z budą, mąz co prawda się nie zgadza ale ona chce go postawic przed faktem dokonanym. W domu jest mała suczka, zdaje się york i dwa wychodzace koty. Pani chce przyjąc Bruna z litości, ale zdaje się ze nie ma zadnego doswiadczenia z takimi psami. Mieszka niedaleko, umówiłam się z nia , ze ja odwiedzę. Proszę zebyscie wypowiedzieli się co o tym myslicie. To dla mnie bardzo wazne.
  21. Niestety nie moge pisac wszystkiego. Sytuacja psa jest okropna i niestety bardzo na wsi powszechna. Psa dobija się kijem, wiesza, ot co. Ja juz duzo pzrezyłam w psim interesie i niestety jestem coraz słabsza psychicznie.
  22. Dziękuję Justyna, już napisałam.
  23. [quote name='sosnowieckie schronisko']I co z Tosią?[/QUOTE] Tosia znalazła dom u pracownicy gorki33, u której była na dt. Ma siuę dobrze. Z Bumim nie miałam kontaktu, muszę to nadrobić.
×
×
  • Create New...